Naturalna antykoncepcja dla świadomych kobiet

Cześć!

Zdrowy styl życia nie idzie w parze z hormonalną antykoncepcją, która jest najpopularniejszą formą zapobiegania ciąży. Wiele kobiet nie wie jak przebiega cykl owulacyjny, poza miesiączką nie wiedzą w jakiej części cyklu się znajdują. Świadome życia, aktywność fizyczna i zdrowe odżywianie kłócą się całkowicie z hormonalną antykoncepcją. Nie ma ona pozytywnego wpływu na zdrowie, niby jest na rynku od kilkudziesięciu lat, ale ciągle nie ma jednoznacznych badań na jej temat i nie wiadomo jakie są konsekwencje wynikające z ciągłego zażywania. Ciekawy spis na ten temat znajdziecie też u Pepsi-KLIK.

Często obserwuje się gorsze samopoczucie, problemy z wagą, ale też spadek pożądania. Do poważniejszych należą zakrzepy, udary, stany zapalne serca, osteoporoza..długo by można wymieniać..

Świadomość przy wyborze antykoncepcji to troska o swoje ciało i umiejętność wykorzystania natury do kreowania własnej przyszłości. To podejmowanie odpowiedzialnych decyzji i wykorzystywanie zdobyczy techniki do własnych potrzeb.
Nie każda kobieta może przyjmować pigułki antykoncepcyjne, jest wiele chorób np. Hashimoto czy Raynauda przy których są one zabronione. 

A może wrócić do korzeni? Kalendarzyk nie kojarzy się najlepiej, ale może warto obserwować swoje ciało i odstawić hormony? W poszukiwaniu na odpowiedź natknęłam się na komputery cyklu Lady Comp. Słyszałyście o nich? 
Czym są komputery cyklu?
Komputery cyklu Lady-Comp i Pearly są innowacyjnymi urządzeniami medycznymi posiadającymi certyfikat urządzeń medycznych. Określają codziennie płodność kobiety poprzez porównanie przebiegu cyklu zmiany temperatury do bazy blisko 1 miliona cykli wprowadzonych do urządzenia. Dzięki niezwykle dokładnym pomiarom i porównaniom otrzymanych wyników do posiadanej bazy wiedzy o cyklach, urządzenie to doskonale określa dany moment cyklu informując użytkowniczkę czy ma ona dzień płodny, czy niepłodny.



Komputery cyklu są urządzeniami inteligentnymi – uczą się rozpoznawać płodność użytkowniczki przez pierwsze dwa, trzy cykle. W tym czasie występuje większa ilość czerwonych i żółtych lampek. Po tych dwóch, trzech miesiącach nauki, komputer cyklu wykorzystując uzyskane dane oraz bazę cykli miliona kobiet wgraną do oprogramowania, zmniejsza ilość czerwonych lampek do niezbędnego minimum. 

Jak działa Lady Comp?
Komputery cyklu wykorzystują najważniejszy symptom płodności, jakim są zmiany temperatury zachodzące w organizmie kobiety. Ich pomiar dokonywany jest przez ultra dokładny sensor, mierzący zmiany temperatury do setnych części stopnia. Obecnie produkowane komputery cyklu posiadają wprowadzony do swej pamięci blisko jeden milion cykli kobiet, swoich dotychczasowych użytkowniczek, przez co posiadają niemal każdy możliwy profil zmian temperatury w cyklu. Warto dodać, że dane te zostały zebrane z urządzeń użytkowanych na różnych kontynentach. Dzięki posiadanej bazie danych nawet najbardziej nieregularne cykle miesiączkowe są prawidłowo rozpoznawane, a zmiana stref czasowych, zmiany temperatury wywołane chorobami, czy nieregularny tryb życia nie stanowią tu przeciwwskazania i nie wpływają negatywnie na poprawność oceny płodności. To także dobra metoda planowania ciąży. 

Nakład pracy kobiet stosujących komputery cyklu jest niewielki – codziennie rano przed wstaniem z łóżka kobieta mierzy temperaturę pod językiem za pomocą sensora. Pomiar trwa ok. 30-40 sekund i jest automatycznie zapisywany przez komputer i analizowany. W tej samej chwili urządzenie podaje informację dotyczącą płodności. Komputer cyklu jest również budzikiem, nie ma zatem obaw, że zapomni się o pomiarze – urządzenie przypomni o tym o poranku. Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.



Przemawia do mnie jego skuteczność według wskaźnika Pearla to aż 99,3% Poza tym Lady-Comp nie powoduje absolutnie żadnych skutków ubocznych dla organizmu kobiety i że doskonale wpisuje się w ekologiczny trend:) Myślicie, że warto zdecydować się na takie rozwiązanie?

Jestem ciekawa czy znacie Lady Comp? Co myślicie o takiej metodzie antykoncepcji? Czekam z niecierpliwością na Wasze komentarze. 

Pozdrawiam!




52 komentarze:

  1. Popieram w 100 %, choć ja nie mam takich problemow, bo swój cykl to znam już na pamięć i jestem w pełni świadoma tego, co się dzieje z moim ciałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pelni? istnieje cos takiego jak spontaniczna owulacja (podrecznik do histologii <3)

      Usuń
  2. Jestem ciekawa czy skuteczność tej metody jest rzeczywiście taka wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupełnie do mnie nie przemawia ta metoda. Nie zdecydowałabym się na nią. Wystarczą zachwiania temperatury spowodowane chociażby podziębieniem i pomiary raczej nie są wiarygodne. Dla mnie temperatura jako miernik płodności to kiepska zachęta.
    Ale to jest moje zdanie :) każdy ma prawo mieć inne.
    Poza tabletkami przyjmowanymi doustnie są również inne hormonalne metody antykoncepcji - chociażby wkładki domaciczne. Hormony działają miejscowo, nie zalewają całego organizmu. Obecne wkładki hormonalne to już nie to samo co stare "spirale" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą. Mam tak nieregularny cykl, że bałabym się zaufać takiej antykoncepcji. Szczególnie, źe nie wolno mi już zachodzić w kolejną ciąże. Może ona się dla mnie fatalnie skończyć. Jeśli chodzi o takie komputerki cyklu, miałam wypożyczony (nie pamiętam modelu) kiedy staraliśmy się o maleństwo. W naszym przypadku nie miał nas chronić przed ciążą, a przeciwnie pomóc zidentyfikować TE dni. Niestety nie sprawdził się, nawet w połączeniu z USG trudno było ustalić, w którym momencie cyklu akurat się znajdowałam. Nawet lekarzowi. Z pewnością nowe modele będą dokładniejsze, a przy normalnych cyklach wierzę, że będą skuteczne. Może i ja zdecydowałabym się na nie, gdybym mogła sobie pozwolić na ewentualną wpadkę. Jej nawet chciałabym taką słodką wpadeczkę, ale niestety.

      Usuń
    2. Ja mam regularny a i tak bym się bała :)

      Usuń
    3. Używam Pearly (tańsza wersja) od 4 lat po narodzinach mojego drugiego dziecka. Mam nieregularne cykle a póki co 100% skuteczności, każdy cykl innej długości i czasem choruje, ale mam już pełne zaufanie do komputerka i za nic nie łykałabym żadnego świństwa a nie pozwoliła wsadzić sobie czegokolwiek do ciała.

      Usuń
    4. Każdy ma prawo do swojego zdania.
      Ja nie wyobrażam sobie podporządkowania życia seksualnego do cyklu. Dlatego wybrałam metodę antykoncepcji zapewniającą mi bezpieczeństwo w każdej jego fazie :). Tak jak Ty nie wyobrażasz sobie hormonów albo, jak to uroczo ujęłaś "wsadzania czegokolwiek do ciała", tak ja nie wyobrażam sobie planowania pożycia poprzez mierzenie temperatury.... Myślę, że każdy wybiera to, co jemu pasuje najbardziej.

      Usuń
    5. Ale dyskusja! Myślę, że jest tylko dowodem na to, że w tej kwestii każdy musi zdecydować sam. Trochę niestosowne jest sformułowanie "dla świadomych kobiet" Uważam się za świadomą i dlatego, że właśnie jestem świadoma mojego ciała i jego problemów nie sięgnęłabym po to urządzenie. Nie dlatego, że nie jest skuteczne, lecz może nie działać właściwie u kobiet z podobnymi dolegliwościami. To chyba właśnie Pearly bezskutecznie uźywałam. Wskazania mijały się z obrazem USG (wg komputerka miałam dni płodne, wg USG wręcz przeciwnie) W moim przypadku hormony działają jak insulina u cukrzyka. Wszystko regulują - od cyklów, przez menstruacje, cerę, po nastrój. Dodatkowo chronią przed ciążą, która niestety mogłaby być poważnym zagrożeniem. Niestety bez regulacji moje ciało szaleje.

      Usuń
    6. Nie miałam na celu nikogo urazić tytułem posta, zdaje sobie sprawę z tego, że nie jest to rozwiązanie dla każdego, podobnie jak hormonalna antykoncepcja. Dziękuję za wszystkie cenne uwagi i komentarze:)

      Usuń
    7. Tak naprawdę nie czuję się urażona, ale takie tematy wzbudzają wieeeelkie emocje. Co widać po dyskusji :)

      Usuń
    8. Dokładnie, napisałam o tej metodzie żeby poznać opinię innych i cieszą mnie wszystkie komentarze. Ile osób tyle opinii, nie ma jednej dobrej metody dla każdego.

      Usuń
  4. Znajoma używa już od ponad roku i sobie chwali, chyba warto zastanowić się nad zakupem. Przy regularnym trybie życia może się sprawdzić:)
    Za spirale dziękuję, jest wiele powikłań...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spirala a wkładka to co innego.
      Tylko wiesz jest takie ryzyko, że w którymś momencie dotychczas regularny cykl się rozreguluje - powodów mogą być setki. Gospodarka hormonalna jest bardzo delikatna i niestabilna.

      Usuń
    2. Skrót myślowy - miałam na myśli to, że obecne wkładki hormonalne to nie te same spirale sprzed lat. Nie powodują zwiększonego krwawienia i większych bóli miesiączkowych (wręcz przeciwnie - łagodzą objawy), są wykonane z innych materiałów. Wkładki hormonalne nie uwalniają, tak jak dawne spirale jonów miedzi, tylko hormony właśnie.

      Usuń
    3. Na naszym rynku są dostępne dwa rodzaje wkładek domacicznych
      -wkładki domaciczne hormonalne, które stopniowo wydzielają syntetyczny progesteron,
      -wkładki domaciczne wydzielające związki miedzi.
      Wkładki domaciczne z dodatkiem miedzi obniżają ruchliwość plemników, co w połączeniu z przyspieszonym ruchem komórki jajowej przez jajowód praktycznie uniemożliwia zapłodnienie.

      Wkładki domaciczne z dodatkiem hormonu także ograniczają ruch plemników w macicy. Dzięki działaniu progesteronu, zagęszcza się także śluz szyjki macicy, co dodatkowo utrudnia plemnikom dostanie się do komórki jajowej.

      Należy pamiętać ze oba te sposoby antykoncepcji są ingerencją w organizm, i że nie każdy organizm będzie dobrze reagował na tego typu rozwiązania.

      Usuń
    4. Jasne jest, że nie każdemu posłużą. W zasadzie to twierdzenie dotyczy praktycznie wszystkiego....

      Usuń
  5. Mam regularne cykl i taki komputerek mógłby się u mnie sprawdzić. Nie ma idealnej metody, ta na pewno jest idealna jeśli chodzi o zdrowie. Hormonalna antykoncepcja u mnie zupełnie się nie sprawdza, waga szaleje, samopoczucie spada. Chyba zacznę składać na takie urządzenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spirala niehormonalna kosztuje 50- 100zł na 10 lat i jest naprawdę skuteczną metodą antykoncepcji, a nie drogim gadżetem. Wazektomia kosztuje tyle, co to urządzenie i jest na zawsze i jest 100%skuteczna.

      Usuń
    2. miałam taką spiralkę i niestety przepłaciłam to okropnymi bólami , okazuje się ze mój organizm bardzo źle znosi ciało obce, Tabletki odpadają ze względu na złą reakcje mojego organizmu wieczne wahania nastroju, bóle głowy, wymioty. Mąż za nic w świecie nie chce słyszeć o wazektomi, a na lateks ma uczulenie. Dzięki za ten tekst, zdaje się ze znalazłam idealne rozwiązanie dla swojego pożycia;)

      Usuń
  6. Mam mieszane uczucia, ale nie skreślam takie opcji. Muszę tylko więcej poczytać o tym urządzonku.

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym celu używam kalendarzyka. Choć ów komputerek brzmi kusząco, to muszę stwierdzić, że jest trochę bez sensu - samo mierzenie nie zastąpi antykoncepcji. To jak szklanka wody zamiast - bo gdy mam dzień płodny, muszę się zabezpieczyć, albo w ogóle zrezygnować ze współżycia. Co to więc za antykoncepcja? Fajny gadżet, ale nic więcej. I w dodatku drogi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słuszna uwaga :D to urządzonko to nie całkiem metoda antykoncepcji tylko podpowiedź, kiedy trzeba zachować wstrzemięźliwość. I to też nie do końca wiarygodna...

      Usuń
  8. Mnie zastanawia jedno... załóżmy, że mierzę sobie komputerkiem temperaturę rano w sobotę. Super - mam dzień niepłodny, mogę uprawiać seks! Następnie budzę się w niedzielę rano, mierzę temperaturę a tu - uwaga - dzień płodny! i co teraz? przecież plemniki mogą spokojnie sobie przeżyć jeszcze parę dobrych godzin (jak nie dni). a jeśli stosunek nastąpił późno w nocy to czy już mam się martwić czy mogę spać spokojnie? w takich sytuacjach nie można spać spokojnie, zwłaszcza gdy mam już jedno dziecko i nie planuję w najbliższym czasie kolejnego. Niestety wydaję mi się, że tabletki to najbezpieczniejsza metoda dzisiejszych czasów. Mimo, że znam pare dziewczyn które mają słodkie bobaski dzięki tabletkom, osobiście spałam spokojnie, cykl był jak w zegarku a seks mógł być spontaniczny i bezpieczny jednocześnie. i o PMS nie było mowy (dzisiaj niestety bardzo źle to znoszę) Przerwałam tę metodę dlatego, że jestem młoda i nie wyobrażam sobie brać tabletek przez kolejne X lat.. zostały prezerwatywy, które do komfortowych nie należą niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te komputerki na podstawie obserwacji wielu cykli przewiduja poczatek dni plodnych a nie tylko wskazuja dzien owulacji. Poza tym nie wiem jak ten model ale w niektorych sie wprowadza rowniez obserwacjr sluzu.

      Usuń
    2. Komputer pokazuje prognozę płodności na 6 dni do przodu :) Warto zapoznać się dokładnie z opisem działania komputerów, na stronie LC dobrze jest to wszystko opisane.

      Usuń
    3. Dlatego to są KOMPUTERY CYKLU za +- 2000 zł bo przewidują taką sytuację i biorą pod uwagę żywotność plemników oraz posiadają bazę danych i wszystko analizują. Nie piszcie głupot nie macie o tym zielonego pojęcia!

      Usuń
  9. mam taki komputerek od dobrych kilku lat bardzo sobie go chwalę. Zanim jednak kupiłam, miałam mnóstwo wątpliwości, teraz już wiem że zupełnie niepotrzebnie. Moje cykle też nie należą do idealnych, i nie mam zielonych światełek tyle ile bym chciała, ale taka już moja uroda:) Oczywiście że nie można tej metody nazwać antykoncepcją , ale jak inaczej ją nazwać żeby trafić do młodych? Na rynku jest ogromny wybór , niech każdy znajdzie coś dla siebie i nie krytykuje wyborów innych osób . Ja osobiście szczerze polecam!!! lady comp bierze pod uwagę żywotność plemników i nie zmienia swiatełek jak mu się podoba, więc bez obaw :) Pozdrawiam Anka

    OdpowiedzUsuń
  10. to nie jest metoda antykoncepcji według WHO. To po pierwsze, a pod drugie bardzo mnie mierzi mówienie, że antykoncepcja nie idzie w parze ze zdrowym stylem życia. Ciąża jest o wiele bardziej szkodliwa dla organizmu niż antykoncepcja! A ta metoda jest nie tylko zawodna, ale i stresująca. Do tego obciąża mocniej kobietę odpowiedzialnością, nakazuje kobiecie celibat wtedy, gdy najbardziej się chce (owulacja). Nie ma na świecie tylko tabletek i ladycompów. Na szczęście są spirale dla kobiet, a wazektomię zrobisz w każdym większym mieście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie mierzwi określenie "kiedy się chce". Jakbyśmy byli zwierzętami. I od kiedy ciążka jest szkodliwa dla organizmu??? Metoda sprawdza się u bardzo wielu osób, u mnie od 4 lat a nie jestem super zdrowa a moje cykle to wieczna zagadka. Co do okresu owulacji to przecież stosunek płciowy nie jest jedyną formą zaspokojenia potrzeb, a kilka dni celibatu potrafi wbrew pozorom dużo wnieść do związku.

      Usuń
    2. Wierz mi, ze ciąża może być niebezpieczna dla zdrowia i życia.

      Usuń
    3. celibat zawsze wtedy, gdy kobieta bardziej chce, nic dobrego i zdrowego do związku nie wnosi. A seks z prezerwatywą gdy wiadomo, że jest ryzyko ciąży, może wręcz wykończyć psychicznie. Dobrze, że mój mąż zrobił sobie wazektomię bo myślał o moim zdrowiu i życiu a nie tylko o swoich obawach przed wzięciem odpowiedzialności za antykoncepcję na siebie (zresztą nieuzasadnionych). Ciąża JEST niebezpieczna, nieraz śmiertelnie niebezpieczna!

      Usuń
  11. Nie wyobrażam sobie życia bez tabletek antykoncepcyjnych, ale również nie wyobrażam sobie własnej ciąży. Regularnie się badam, więc nie powinnam mieć problemów ze zdrowiem itd., poza tym przed antykoncepcją tez miałam badania. Stresowałabym się taką metodą.
    Co nie zmienia faktu, że Spinki i Szpilki stały się Twoim kolejnym Obserwatorem;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy musi wybrać opcję dla siebie, ja nic nie narzucam tylko przedstawiam jaką metodę.

      Usuń
  12. Irytuje mnie to, że negatywne komentarze piszą osoby, które nie stosują tej metody. Sama od 3 lat stosuję komputerek Lady Comp- antykoncepcja hormonalna nie jest dla mnie wskazana i bardzo się z tego ciesze! W przypadku choroby bądź nieregularnego cyklu urządzenie też sobie radzi- pokazuje czerwone lub żółte światło i w tym przypadku stosujemy prezerwatywę. Lady Comp nigdy nie pokaże zielonego światła, gdy nie będzie miał całkowitej pewności że jest to faza niepłodna także spokojnie niedowiarki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najcenniejsze są dla mnie opinie osób, które stosują ta metodę od dłuższego czasu. Dziękuję:)

      Usuń
  13. Od wielu lat obserwuję swój cykl i nie było poczęcia, jeśli go nie chcieliśmy. Od prawie roku obserwuję cykl przy pomocy Lady Comp, jest wiarygodny, można się na nim oprzeć. Skuteczność jest potwierdzona badaniami. Najnowsze są sprzed paru miesięcy. Oczywiście przeznaczony jest dla kobiet, które miesiączkują. Nauka tak poszła do przodu, że nie potrzebujemy hormonów, czy środków barierowych. Medycyna dysponuje wiedzą dotycząca rozpoznawania faz cyklu, wystarczy troszkę zainteresowania... właściwie samą sobą :) A czas płodności? To sprawdzian dla relacji i czas rozwijania całego wachlarza innych znaków miłości niż seks, poprzez romantyzm i rozpoznawanie języka miłości, którym się posługujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pierwszy raz słyszę o tak dokładnym urządzeniu. Z przyjemnością bym z niego korzystała, ale póki co to cena jest dla mnie nie do przyjęcia. To jest droższe od laptopów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spory wydatek, ale służy przez całe lata, więc na dłuższą metę jest tańsze od innych metod.

      Usuń
    2. Może od niektórych tak, ale nadal istnieją metody, których cena bardziej zachęca (albo rozłożenie kosztów). Jednak trzeba przyznać, że Lady Comp to urządzenie, które sprzyja naszemu zdrowiu.

      Usuń
  15. wcale nie na całe lata, psuje się tak samo jak każde urządzenie tego typu, wymaga serwisowania i wymiany baterii.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteśmy na stronie promującej zdrowie więc jak najbardziej na miejscu jest artykuł o antykoncepcji bez ingerencji w organizm kobiety. I bardzo się ciesze ze ekocentryczka pokazuje takie rozwiązania jak lady comp Nie rozumiem dlaczego was to oburza a najlepsze jest to, że najwięcej do powiedzenia mają zawsze osoby które nie znają i nie używają. Mam stary model lady-comp od prawie 7 lat i nie wymaga on żadnego serwisu, a baterie wymienia się co 2-3 lata, ale w modelu najniższym Pearly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie tematy zawsze wywołują burzę w komentarzach, najcenniejsze są dla mnie komentarze osób, które używają lady comp od dłuższego czasu. Dziękuję za opinię:)

      Usuń
  17. Używam Pearly od ponad 8 miesięcy i jestem bardzo zadowolona :) Szkoda, że nie mówi się więcej o tej metodzie, a ja sama trułam się pigułkami przez lata :( Negatywnie o niej mówią tylko osoby, które antykoncepcję hormonalną uważają za zdrową, a czerwone światełko w Compie za celibat :D Jak dla mnie w obu przypadkach - brak wyobraźni :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że się sprawdza:) Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Czy to urządzenie bierze pod uwagę śluz? Jeśli nie, to mam nadzieję, że firma naprawdę dobrze płaci sprzedawcom, bo serio trzeba mieć talent, żeby namówić kogoś na termometr z kalendarzem za 1-2tys zł. :p To jest tylko wybajerzony elektroniczny termometr, metoda termiczna, która nie daje takiej skuteczności jak połączenie z innymi objawami. Co mi po prognozach wartości kolejnych temperatur? Dwa tak samo wyglądające wykresy temperatury z inaczej rozłożonymi objawami (dzień szczytu śluzu innego dnia, na przykład) dadzą dwie różne interpretacje. Stosuję i znam bardzo dobrze metodę objawowo termiczną (nawiasem mówiąc fantastyczną dla osób z nieregularnymi cyklami), taki komputerek to według mnie strata kasy i zbędny bajer. O wiele taniej i skuteczniej wyjdzie kupienie termometru i nauczenie się metody z dobrego podręcznika (prof. Rotzera na przykład), która naprawdę nie jest skomplikowana, a powie o wiele więcej i wyznaczy płodność dokładniej niż taki komputerek.

    PS Mamy XXIw, biologia w szkole była, nazywanie metody termicznej, czy objawowo termicznej kalendarzykiem, który zupełnie na czym innym polega, to jak porównanie tabletek anty i apapu.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby to brało pod uwagę inne objawy (w sensie dostosowyeało interpretacje w razie czego, a nie tylko, że można sobie wpisać jako notatkę i tyle), to MOOOOŻEEEE bym się skusiła na taki bajer dla picu w ramach, nie wiem, dodatkowego głosu do interpretacji, jakbym serio już nie miała pomysłu na co zbędne 2tys złotych wywalić. :p Chociaż jeszcze nie widziałam komputerka/programu, który interpretuje lepiej niż człowiek.;)

      Usuń
  19. Drogie Panie jeśli umiecie i lubicie same interpretować objawy płodności swojego organizmu, to bardzo proszę, jednak jest wiele osób takich jak ja które chcą sobie ułatwić życie i mogą sobie pozwolić na zakup komputera cyklu. Poza tym w przedstawionym tekście nikt nikogo nie namawia do zakupu Lady-comp , tu chodziło tylko o to aby pokazać kobietom, że poza hormonami istnieją inne metody zabezpieczania.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znałam wcześniej takiego aparatu, ale jemu ufam bardziej, niż tabletkom hormonalnym - nie ze względu na skuteczność, a wpływ na zdrowie. Sama jestem przeciwna faszerowaniu się pigułkami przez wiele lat.

    OdpowiedzUsuń
  21. Witam,
    Rozważam zakup komputera cyklu, ale mam kilka nurtujących pytań. Mam nadzieję, że rozwiejecie moje wątpliwości.


    • co jeśli nie zostanie zachowana regularność pomiarów (np. praca w systemie zmianowym)? jak wtedy zachowa sie urządzenie?
    • Badanie należy wykonywać natychmiast po przebudzeniu. Czy można zmienić porę badania temperatury np. z godz. 8 na godz. 18, bo o tej porze będę wstawać.
    • jaki wpływ na wskazania urządzenia będą miały:
    o brak pomiaru przez 1 dzień a jaki przez kilka, a po jakim czasie nieużywania urządzenie musi "uczyć się" od nowa?
    o spożycie alkoholu,
    o nieregularność cyklu.
    • czy naprawdę pomiar wyłącznie temperatury jest wystarczający do określenia momentu cyklu?
    • czy jest dostępna wyższa wersja urządzenia, która sprawdza także inne czynniki, np. gęstość śluzu, bądź inne?
    • jaka jest żywotność sensora / urządzenia?
    • Proszę o przesłanie linków do wyników badań potwierdzających 99,3% skuteczność działania urządzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na wszystkie pytania najlepiej odpowie producent, też miałam wiele wątpliwości na początku i non stop wysyłałam jakieś maile z pytaniami:)

      Usuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger