Konkurs Oriflame ecobeauty i moje wrażenia

Dopiero rozesłałam nagrody i już mam dla Was kolejne niespodzianki:)
Od dwóch tygodni testuję kosmetyki Oriflame ecobeauty, teraz trzy z Was będą mogły wygrać zestawy, w skład których wchodzi:

Informacje Producenta: 
Ecobeauty to całkowicie nowa propozycja dla kobiet poszukujących nie tylko kosmetyków do skutecznej pielęgnacji skóry, ale także takich, które
w minimalnym stopniu oddziaływają na środowisko naturalne.

Skuteczność natury
Kosmetyki seri Ecobeauty są bogate
w naturalne składniki, skutecznie oddziaływujące na komórki skóry. Kremy zawierają masło shea oraz organiczny olejek kokosowy, które nawilżają skórę, koją i odżywiają. Seria ma także znaczną ilość witamin, kwasów tłuszczowych i przeciwutleniaczy, dzięki czemu działa antyoksydacyjne oraz odżywczo, wygładza drobne zmarszczki i wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Naukowe badania Oriflame potwierdzają skuteczność kremów Ecobeauty:
  • 87 %* kobiet potwierdza skuteczność w wygładzaniu drobnych zmarszczek
    w wyniku odwodnienia skóry
  • 77 %* kobiet potwierdza widoczne zmniejszenie porów
  • 82 %* kobiet potwierdza poprawę kolorytu cery

* Testy konsumenckie z udziałem 88 kobiet stosujących krem na dzień
i na noc przez ponad 4 tygodnie.

Unikalna formuła
Ecobeauty wykorzystuje unikalną technologię opracowaną przez naukowców Oriflame - Natural Pro – Blend™. Formuła ta dzięki harmonijnemu połączeniu naturalnych ekstraktów z roślin i owoców skutecznie oddziałuje na komórki skóry dostarczając jej niezbędnych substancji odżywczych. Formuła składa się w ponad 95% ze składników naturalnych. Dzięki ich dużej zawartości, skóra otrzymuje silną dawkę aktywnych składników, skutecznie wygładzających drobne zmarszczki, cienie pod oczami i niedoskonałości skóry. Technologia Natural Pro – Blend™ neutralizuje działanie wolnych rodników, nawilża skórę wzmacniając jej barierę ochronną i odżywia stymulując jej odnowę.

Seria Ecobeauty powstała zgodnie z wymogami czterech organizacji  społecznych dbających o naturalność, etyczność i odpowiedzialną produkcję. Wszystkie kosmetyki serii Ecobeauty zostały potwierdzone przez te organizacje i posiadają ich logotyp:

• Fairtrade: Oznacza, bardziej sprawiedliwy handel tj. uczciwe, jasne zasady dla producentów w krajach rozwijających się. Lepsze możliwości  inwestowania w ich firmy i dbałość o społeczności lokalne i ich zrównoważony rozwój. http://www.fairtrade.net/

• Ecocert: Gwarantuje optymalne wykorzystanie naturalnych składników i minimalizację składników syntetycznych. Promuje wykorzystanie składników z upraw ekologicznych. www.ecocert.com

• The Vegan Society: Oznacza, że produkt jest wolny od składników pochodzących od zwierząt i nie jest testowany na zwierzętach. http://www.vegansociety.com

• Forest Stewardship Council ® (FSC ®): świadczy, że papier pochodzi z odpowiedzialnie zarządzanych źródeł. www.fsc.org/


 Produkty Ecobeauty
Seria produktów Ecobeauty składa się z trzech wzajemnie uzupełniających swoje działanie produktów:

  • Wygładzający krem na dzień Oriflame Ecobeauty – Innowacyjny i naturalny, kompleksowy antyoksydacyjny krem na dzień pomaga wygładzić skórę, wzmacnia jej barierę ochronną i pomaga w walce z niedoskonałościami. Zabezpieczony w hermetycznym opakowaniu. Testowany dermatologicznie. 50 ml – 69,00 zł
Krem jest bardzo lekki i ma wyraźny słodkawy zapach, bazą jest tu magnolia i ylang-ylang.  Dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Matuje buzię. Bardzo lubię dozownik w formie pompki, chroni krem przed zanieczyszczeniami. Krem sprawdził się u mnie w strefie T, jednak przesuszone po zimie policzki potrzebują czegoś więcej. Po nałożeniu nie mam efektu ściągnięcia i za to też wielki plus. Dobry krem na wiosnę, lekki i pachnący. Nie daje ochrony przed słońcem, więc nie zapominajcie i filtrze! :) Stanowi dobrą bazę pod makijaż.

  • Wygładzający krem na noc Oriflame Ecobeauty – Ten kompleksowy, antyoksydacyjny krem na noc, intensywnie odżywia, chroni i regeneruje skórę podczas snu. Zabezpieczony w hermetycznym opakowaniu. Testowany dermatologicznie. 50 ml – 69,00 zł 
Zapach i opakowanie są takie jak w kremie na dzień. Ten ma zdecydowanie gęstszą konsystencję, mimo to szybko się wchłania. Skóra jest dobrze nawilżona, rano wygląda promiennie. Wyraźnie wygładza i koi skórę. Mimo naturalnych składników nic mnie nie uczuliło ani nie podrażniło. Jestem zadowolona z tego produktu. Przez ten czas stosowałam go samodzielnie, ale teraz zacznę mieszać go z olejami, bo nie mogę się bez nich obejść.


  • Wygładzający krem pod oczy Oriflame Ecobeauty – Ekskluzywna, lekka i naturalna formuła kremu wygładza  delikatne zmarszczki i redukuje opuchliznę i cenie wokół oczu. Testowany dermatologicznie. 15 ml – 49,00 zł


Krem pod oczy ma mniej intensywny zapach, nie podrażnia delikatnej skóry. Dobrze się wchłania i nawilża skórę. Nie mam zmarszczek ani cieni, więc nie mogę stwierdzić czy rzeczywiście je redukuje. Ładnie matuje i nadaje się pod makijaż. Skóra jest po nim nawilżona i odżywiona.


Na koniec jeszcze skład kosmetyków:

Fairtrade Ingredients Content:Fairtrade Shea ButterFairtarde Coconut Oil 
Dermatologically testedParabens freeMineral Oils freeSilicone freeFree from animal-derived ingredients/substancesFree from synthetic fragrances.Details on composition:AQUA (Water), COCOS NUCIFERA OIL (Fairtrade organic Coconut Oil), GLYCERIN (Organic Glycerin), CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CETEARYL ALCOHOL, ISOPROPYL MYRISTATE, STEARIC ACID, CETEARYL GLUCOSIDE,SORBITAN OLIVATE, BUTYROSPERMUM PARKII BUTTER (Fairtrade Shea Butter), BENTONITE, GLYCERYL CAPRYLATE, HIPPOPHAE RHAMNOIDES EXTRACT, XANTHAN GUM, VACCINIUM VITIS-IDAEA SEED OIL (Swedish Lingonberry Seed Oil), PHENETHYL ALCOHOL, PARFUM (Natural Fragrance - ecocert approved), CITRIC ACID, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, LIMONENE, MALTODEXTRIN, LINALOOL, SIGESBECKIA ORIENTALIS EXTRACT(Sigesbeckia (flower) Orientalis), QUARTZ, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL (Sunflower seed oil), ROSMARINUS OFFICINALIS EXTRACT(Rosemary extract) 
Więcej na temet kosnetyków znajdziecie tu i tu.

A teraz KONKURS!!

Trzy z Was będą miały okazję same się przekonać jak działają te produkty. 
Dobre kosmetyki to podstawa, ale jestem ciekawa jak dbacie o swoją skórę poza używaniem  naturalnych kosmetyków? Proszę zostawiajcie komentarze pod tym postem. Co sprawdza się u Was dieta, ruch czy może jakieś inne domowe zabiegi? 


Na odpowiedzi czekam do 31 marca, wyniki ogłoszę dzień później.
W konkursie mogą brać odział obserwatorzy bloga, którzy zostawią komentarz z odpowiedzią na zadane pytanie. Dodatkowy plus za umieszczenie informacji o konkursie na swoim blogu (proszę o link). Tym razem uczestnicy muszą mieszkać na terenie Polski.
Wybiorę trzy najciekawsze odpowiedzi. 


Zapraszam:)

32 komentarze:

  1. Ciekawe pytanie. :)
    Poza używaniem kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji twarzy codziennie przemywam cerę ciepłą wodą. Zazwyczaj używam kremów z filtrem ochronnym (w szczególności w okresie wiosenno - letnim). Staram się używać jak najmniej fluidów, podkładów, maluję się delikatnie. Poza kosmetykami, orzeźwiam cerę sokiem z cytryny - bardzo dobrze oczyszcza. Często stosuję maski z płatek róż bądź z ziół (zwłaszcza ajurwedyjskich) oraz drożdży, miodu, okłady z ogórków, herbaty rumianku, szałwi. Staram się dbać o zdrową dietę - biorę również różne suplementy z witaminami, bo jak wiadomo stan zdrowia ogólny organizmu odbija się na wyglądzie cery i skóry. Najważniejsza rzecz, a często lekceważona - wysypiam się, staram się unikać sytuacji stresowych, uprawiam różne sporty (podczas wykonywania ćwiczeń podnosi się poziom endorfin, co ma wpływ także na stan skóry). :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm... W pytaniu jest co robimy poza używaniem naturalnych kosmetyków - ja używam też te mniej naturalne :P Naturalnych kosmetyków do ciała i twarzy zaczęłam używać dopiero dzięki mojemu blogowi - zaczęłam dostawać do testów naturalne kosmetyki, i tak o to się z nimi polubiłam :) wcześniej były to wszelkie sklepowe kosmetyki - nie zwracałam uwagi na to czy naturalne czy nie. Obecnie, mimo większości kosmetyków ekologicznych, używam oczywiście te mniej ekologiczne też :) Poza wszelkimi kremami na dzień i noc, tonikami, maskami, peelingami - resztę chyba ciężko nazwać pielęgnacją :) Codziennie wykonuję pełny makijaż ;) Natomiast jeśli chodzi o bardziej przyziemne rzeczy, to staram się by zawsze na moich kanapkach było jakieś warzywko, chodzę na siłownię, i ogólnie dużo chodzę bo nie mam samochodu, staram się zawsze spać 7-8 h :P No i myślę że dużym plusem jest to że nie palę :P
    a tak to niestety moje ciało dostaje w kość dużą dawką stresu, nie umiem się rozstać z ostrymi i słonymi daniami, lubię czasem wciać coś słodkiego, napić się piwka czy pójść na imprezę gdzie alkoholu będzie więcej :P Ale moja skóra nadal jakoś się trzyma... ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. moj proces pielegnaci mojego ciała opiera sie głwnie na ruchu (staram sie jak najczesciej biegac, cwiczyc w domu), stosuję domowe kawowe peelingi i oczywisćie najprzyjemniejszy punkt dbania - masaze ciała , którtymi zajmuje się moj facet dzialaja cuda:) polecam dokładnie kazdą partię ciałą:)
    i oczywiscie suplemaenty popijane obficie woda :) teraz popijaz drozdze w tabletkach z pokrzywa

    co do diety staram sie ograniczac słodycze i smazone potrawy reszta z umiarem...

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętajmy, że nie same kosmetyki przyniosą nam piękną cerę!
    Co ja robię w tym kierunku?
    Otóż, co 2 dni się jogginguje:) 40 minut na pewno wystarczy, czasem ja już mam ochotę wypluć płuca ;p Ale za to jaka satysfakcja :)
    1,5l wody dziennie - tak, wody niegazowanej. Chodzi mi o samą, czystą wodę jaką możemy zakupić w każdym sklepie :) To ona nawilży naszą skórę od wewnątrz.
    Dobrym sposobem są też suplementy, które dostarczą organizmowi niezbędnych witamin i nas odżywią :)
    A do tego masaże, dobra dietka i tyle :)
    Na początku jak wprowadzałam pare zmian w moje życie wydawało mi się to baaaardzo dużo. Lecz jak już się zaklimatyzowałam to teraz robię to z przyzwyczajenia :)
    Enjoy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze jest holistyczne podejście. Moje sposoby na zdrowie fizyczne i psychiczne.
    1. Duzo ruchu, codziennie, cinajmniej po 20min. Ja regularnie chodzę na fitness, fantastycznie się czuję.
    2. Zdrowa dieta, czyli odżywianie od wewnątrz. naprawdę należy zwracać uwagę na to co jemy, wybierajmy wartościowe produkty, które służą naszemu organizmowi :)
    3. Odpowiednia pielęgnacja, czyli odżywianie od zewnatrz. Istotna sprawa, nalezy regularnie pielęgnować skórę, aby jak najdłużej pozostaała w dobrej kondycji. ja oprócz pielęgnacji w domu, polecam wizyty w gabinecie kosmetycznym. Jestem wielką zwolenniczka zabiegów złuszczcajacych, skóra po nich jest pobudzona do odnowy, rozjasniona, optymalnie nawilżona, z rewitalizowana.
    4. Zero stresu, wiem, że to trudne w naszych zwariowanych czasach, ale warto pracować nad umiejętnością zdynstansowania się do problemów, życia i ludzi. Nadmierny stres bardzo widać na skórze twarzy :( tutaj jaknajbardzie wskazany jest masaż twarzy oraz ciała. Masaż niweluje wszelkie napięcia :)
    5. Sen. W nocy skóra niesamwicie sie regreneruję. Dlatego warto na noc połozyć intensywny preparat regenerujący i się porządnie wyspać. Rano wstanecie z pięknie
    6. Reazlizowanie swoich planów i marzeń. Róbcie to co kochacie, nawet od dzisiaj. Pasjonaci i osoby, które z robią to co kochają są szczęśliwsze i pozytywniej nastawione do życia.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dbam o skórę poza kosmetykami- podstawą jest dobry nastrój, walka ze stresem różnie mi wychodzi raz lepiej raz gorzej ale walczę :) Życie w jako takiej równowadze wewnętrznej bardzo pozytywnie wpływa na stan mojej skóry.
    Nieodzowne są kadzidełka, muzyka a i od jakiegoś czasu również joga, na którą chodzę raz w tyg. i dodatkowo jeszcze ćwiczę w domu.
    Przede wszystkim staram się zachować zdrowy umiar i nie być ,,maniaczką urodową". Zamiast łykania suplementów niby to poprawiających urodę wolę dostarczać dane skłądniki poprzez pożywienie. I tutaj jestem bardziej restrykcyjna bo staram się jeść jak najmniej przetworzoną żywność i jak najbardziej naturalną (chociaż bardzo ciężko coś kupić). Chociaż jak od wielkiego święta coś ,,zakazanego" zjem to nic się nie stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja do kosmetyków nienaturalnych dodaje naturalne:D Ułatwiło mi to parę razy życie i zaoszczędziło nerwów w związku z nieudanym zakupem:)

    No i również jako że zaczęła się wiosna podjadam już zieleninkę, marcheweczkę, różne kiełki. Spędzam też dużo czasu na świeżym powietrzu:) Witamina D działa:D

    OdpowiedzUsuń
  8. moje dbanie o cere poza naturalnymi kosmetykami to:
    -uzywam caly rok filtrow- widze ogromna roznice, moja cera jest juz duzo ladniejsza i bez przebarwien ;)
    - raczej nie uzywam podkladow itd stawiam na naturalny wyglad
    - cwicze- dzieki temu mam lepsze nastawienie do wszystkiego, widzac efekty mam lepszy nastroj
    - pije duzo wody- niby nic wielkiego i dziwnego ale ja jestem osoba ktora kiedys wypijala tylko szklanke plynu dziennie :0 - jakos zmusilam sie i teraz ciagle cos pije :D troche to trwalo ale efekty sa
    -polubilam kakao ze spirulina :D
    - jem wiecej warzyw- jak w przypadku wody, bardzo malo ich jadlam...
    - pije soczki z marchewki i nie tylko, sama je robie, zakupilam wlasny sprzet do tego :D- warto bylo w niego zainwestowac
    - pije siemie lniane, pomaga na moje problemy :)
    - nie zapominam o peelingu skory
    - mam rozne sprzety do masazu skory glowy, miesni jak i calego ciala- sa to lapki masujace, masazery reczne i na baterie, duza masujaca mata
    -pod oczy robie zimne kompresy, nakladam maseczke zelowa- czasem pomaga bardziej niz krem
    - lubie spacery na swiezym powietrzu

    OdpowiedzUsuń
  9. oprocz zwyklych kosmetyków uzywam wielu polproduktow ktore kupuje za BU, ZSK, Mazidlach ... Sa cudownym wsparciem dla skóry, ulepszeniem tradycyjnych kosmetyków i czesto świetna alternatywą( np peelingi enzymatyczne, glinki).

    Poza tym od dawna dbam zawzięcie o swoje odżywianie. Promuję zasadę "jestes tym co jesz" więc unikam przetworzonych pokarmów, staram sie jeść dużo surowych warzyw i owoców, ograniczać węglowodany, które jezeli spożywam to jedynie pełnoziarniste. Co więcej w ciagu lat wypracowałam nawyk picia 2,5 l wody dziennie i jestem z tego bardzo dumna! Na pewno korzystnie wpływa to na stan mojej cery, organizm jest oczyszczony i dobrze nawodniony a skóra odwdzięcza mi się jędrnością i blaskiem.

    2-3 razy w tygodniu chodze na siłownię lub zajęcia fitnes aby dotlenic organizm. Nic tak dobrze nie poprawia krazenia jak wysilek fizyczny, nasza skora nie jest wtedy szara i zmeczona.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja dopiero zaczynam przygodę z naturalnymi kosmetykami
    -co wieczór myję twarz olejem, rano tonikiem z mleka, co kilka dni peeling kawowy, czasem maseczka, olejowanie co 2 dni, odżywka na godzinę , testuje płukanki i inne cuda
    -zmieniłam sposób żywienia: mniej niezdrowego więcej warzyw, kupiłam sobie mikser do robienia drinków owocowych z rożnymi końcówkami , nawet sokowirówką i pokrzywę będę przepuszczać przez sitka:)
    -Zaczęłam 30 dniowy trening Jilian i ledwo żyję, biegam, jeżdżę na rolkach , na rowerze
    - zaczęłam chodzić na siłownię raz w tygodniu z koleżankami, mam w planach basen i kurs tańca - a wszystko za darmo, bo na mojej uczelni
    - sprawdzam skład kosmetyków, producentów
    - dbam o to co mój mężczyzna je, koleżanki wciągam w naturalną pielęgnację i w ćwiczenia - bo zdrowie łatwiej i przyjemniej zachować w grupie:)

    A okazuje się to łatwe i przyjemne

    OdpowiedzUsuń
  11. Na ćwiczenia nie mam sił, gimnastykę zapewniają mi moje osobiste trenerki - Zosia i Hania - dlatego dbanie o swoją skórę ograniczam do zdrowej diety. Dużo owoców i warzyw! to podstawa - wyeliminowałam tuczące i niezdrowe składniki - dzięki temu nie tylko cera nabrała blasku ale i brzuch (wcześniej rozciągnięty do granic możliwości przez dwa szkraby bliźniaki) powrócił do rozmiarów sprzed ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dbam o swoją skórę poza używaniem naturalnych kosmetyków?
    Swoją przygogę z "walką o zdrowie" zaczełam 1,5 roku temu i stopniowo wprowadzam coraz to nowe elementy i zmieniam stare.
    1.Zaczełam do diety tzn. zdrowe odżywianie i tu między innymi:
    -zamiast poranne kawy pije zieloną herbatę,
    -czytam składy kupowanych produktów (unikam czystej mąki przennej, cukru, soli i wysoko przedworzonych produktów),
    -jem więcej surowych warzyw i owoców,
    -jem bardzo mało mięsa,
    -pije dużo wody.
    2.W pewym momencie dołożyłam ruch:
    -rower jest moim głównym środkiem transportu,
    -codziennie przynajmiej godzina ruchu (starm się aby były to dwie godziny, a ulubiony zestaw to: poranny spinnig, a po nim joga lub pilates)
    3.Mój organizm potrzebuje codziennie 8 godzin snu więc starm się mu to dostarczyć (wstaje dość wcześnie wiec staram się nie siedzieć długo po nocy)
    4.Uśmiech bo kazdemu jest potrzebna pozytywna enargia i nastawiene aby codziennie zdobywać świat.

    I informacja o konkursie:
    http://walka-ze-soba.blogspot.com/2012/03/wiosna-na.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Moją główną bronią w walce o zdrowie i urodę jest świadomość. Zanim coś kupię, zjem, użyję, dokładnie sprawdzam co to jest. Jestem odporna na reklamy, kupuję tylko to do czego jestem przekonana i co znam. Dlatego mam kilka sprawdzonych produktów, których używam do pielęgnacji. Szczególne miejsce w mojej łazience mają piling kawowy (domowej roboty), piling owsiany, maseczka owsiana, pokrzywa i rozmaryn do płukania włosów (ciemnych). Jakiś czas temu zrezygnowałam z balsamów do ciała i zastąpiłam je olejami jadalnymi – krokoszowy, kokosowy, oliwa z oliwek – znacznie lepiej odżywiają skórę i są bardzo wydajne. Zamiast używać tuszu do rzęs smaruję je olejkiem rycynowym, świetnie działa też na wzmocnienie paznokci i na suchą skórę na piętach. W walce o gładką skórę pomaga mi szczotka z naturalnego włosia, którą szczotkuję całe ciało na sucho przed wieczornym prysznicem (pobudza krążenie i przygotowuje skórę do dalszych zabiegów). Oczywiście świeże warzywa i owoce są nieocenione. Do tego siemię lniane, olej lniany, ziołowe herbatki, ocet jabłkowy zamiast spirytusowego. Unikam kremów z filtrem (często w ich składzie są rakotwórcze substancje), piję za to sok marchewkowy - beta karoten naturalnie chroni skórę przed oparzeniem. A od tego tygodnia rozpoczynam cytrynową terapię oczyszczającą dr. Tombaka! I co najwazniejsze, cieszę się życiem :-)

    Ania z Krakowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mail: anjakar@o2.pl

      Usuń
  14. Oczywiste jest to, że same kosmetyki cudów nie zdziałają, trzeba im troszkę pomóc (chociaż same w sobie bardzo nam pomagają). Ja osobiście staram się robić bardzo dużo rzeczy, aby dbać o siebie, swoją skórę.
    Bardzo ważne jest spozywanie odpowiedniej ilości płynów. Piję sporo wody, a do tego uwielbiam pić herbatę. Jest to dla mnie rytuał, parzenie herbaty, ten aromat, samk - robię to codziennie. Dodatkowo pije codziennie filiżankę pokrzywy. Oczyszcza ona mój organizm z toksyn, wygłądza cerę i do tego ma bardzo dobroczynny wpływ na włosy.
    Odpowiednia ilość ruchu to druga ważna rzecz. Na ile pozwala mi mój chory kręgosłup i czas staram się trochę ćwiczyc w domu i tym bardziej teraz, przy tak cudownej pogodzie chodzić na długie spacery. W tygodniu są to króciutkie wypady co najwyżej pół godziny, ale w weekend to już co najmnie 2-3 godziny. Człowiek się dotlenia, komórki sie odżywiają i nawet nasza skóra jest zupełnie inna.
    Kolejnym moim cudownym sposobem jest używanie kosmetyków z tzw. domowej apteczki. Mogłabym sie tu rozpisać na kilka stron z przepisami, ale to za długo, więc wspomnę tylko o moim ulubionym. A jest to peeling kawowy! Nie tylko wygładza skórę, ale równiez redukuje cellulit i ma właścwości antyoksydacyjne.
    I oczywiście każdy to wie, dobry nastrój i bycie szczęśliwą. I nie jest to nic trudnego. Nie trzeba szukać problemów na siłę i bez sensu sie dołować, bo życie pomimo tego, że w tych czasach jest ciężkie i trudne, to przeciez jest mnóstwo wspaniałych chwil, którymi trzeba się cieszyć i brac z życia co najlepsze. Bo młodym się jest raz i nie da się cofnąć czasu.
    Więc podsumowując jednym słowem moja tajemnica na zachowanie urody jest świadomość, tego że życie jest piekne i że systematycznść w dbaniu o siebie daje efekty. I oczywiśćie sprawianie, żeby te czynności poprawiające urodę były swego rodzaju wyjątkowa częścią dnia, moim małym rytuałem, bez któego juz nie umiem żyć :)


    Link na moim blogu do konkursu: http://nruda.blogspot.com/2012/03/konkursik-u-ekocentryczki.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh jakże bym chciała, bym to ja wygrała,
    ten eko - kosmetyków zestaw,
    zatem odpowiadam, co na twarz nakładam,
    co wieczór, co rano etcetra...

    Gdy rano już z łóżka ktoś siłą mnie zwlecze
    i znajdę się jakoś w łazience,
    to odkręcam wodę, szykuję już ręcznik
    i mydło Dove biorę w swe ręce.

    Namydlam nim buzię i chwilkę pocieram,
    a potem spłukuję szybciutko,
    by żelem perfecty zielonym dla dziewczyn
    wygładzić mą buzię malutką.

    Potem daję kremik na dzień od Garniera
    i chwilę na buźce go trzymam,
    by stanowił podkład pod dzienny makijaż,
    który za chwil kilka wykonam.

    Po wypudrowaniu mej buzi puderkiem
    Avonu tym rozświetlającym,
    Pędzelkiem warstewkę zostawiam puderkiem
    Constance Caroll -tym matującym.

    I taka "muśnięta", opalona, piękna,
    kolejny dzeń mogę zaczynać,
    bo wiem, że po serii domowych zabiegów,
    mkijaż mój musi wytrzymać.

    Wieczorem natomiast, jak spać już zamierzam,
    zmywam to w łazience czym prędzej,
    używam mydełka, czasami peelingu,
    maseczki jednej lub więcej.

    Na nockę mą buzię nawilżam kremikiem
    garniera - takim czerwonym,
    i idę spać wcześnie, by jutro nie straszyć
    mym okiem podkrążonym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam się podpisac :)
      kasia.baf@wp.pl

      Usuń
  16. Ja tym razem nie biorę udziału, ale życzę powodzenia i informuję, że paczkę odebrałam w stanie nienaruszonym - jeszcze raz dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super,że juz dotarła! Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. To moje pierwsze kroki na bloggerze, więc nie jestem pewna, czy dobrze kliknęłam, aby skomentować. Jeśli źle, to bardzo przepraszam.

      Odpowiadając na pytanie konkursowe:

      Oczywiście używam naturalnych kosmetyków, tylko tych nie testowanych na zwierzętach, ponieważ, jak mówił mój znajomy, "im lepiej poznaję ludzi, tym bardziej lubię zwierzęta". Opiekuję się dwoma kotami oraz (on to by miał najgorzej, gdyby trafił do laboratorium)młodym i pełnym uroku szczurem imieniem Bogdan.

      Oczywiście nie mogłam się nie rozpisać o zwierzętach :)

      Wracając do tematu, jak wszyscy, staram się zdrowo odżywiać, jem dużo warzyw, przy czym stawiam główni na te zawierające antyoksydanty i działające przeciwrakowo (np. ukochane me buraki).
      Oprócz tego biegam 6 razy w tygodniu minimum po 8 kilometrów, co z pewnością dobrze wpływa na moją cerę, ale także na wspaniały nastrój. (endorfinki:D)

      Myślę, że odróżnia mnie od większości moich rówieśniczek to, że w mojej pielęgnacji nie są najważniejsze kosmetyki, a tak zwane "babcine" lub po prostu tradycyjne metody dbania o skórę.
      Czuję się źle jeśli przynajmniej dwa razy w tygodniu nie nałożę na twarz śmietanki i nie wetrę we włosy żółtka wymieszanego z wywarem z lnu i olejem (pycha ;D).

      Domowe sposoby pielęgnacji kocham za to, że zawsze wiem dokładnie, co znajduje się w kosmetyku, moja skóra nie jest karmiona dodatkowymi konserwantami i, co chyba najważniejsze, mam przy tym świetną zabawę.

      Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów w dbaniu o siebie i środowisko!

      bumtarabum
      tandaradei@poczta.fm

      Usuń
  17. Poza naturalną pielęgnacją? Hmmm ciężko na coś wpaść, ale podpowiedziałaś, że może to być dieta, więc chodziło pewnie poza naturalnymi kosmetykami.
    Także codziennie rano piję ciepłą wodę z połową soku z cytryny. Super oczyszcza i przygotowuje nas na nowy dzień. Taki mini codzienny detox. Poza tym codziennie łykam łyżeczkę płynnego tranu z rekina grenlandzkiego, który jest unikatowy, bo jako jedyny zawiera przeciwrakowe związki. Do tego zauważyłam, że oprócz braku zachorowań w okresie zimowym, mam mocniejsze włosy i paznokcie. Nic innego nie zmieniałam, więc myślę, że to zasługa właśnie tego tranu.
    Do tego wszystkiego codziennie jem łyżkę kurkumy. Albo dodaję do dania, a jeśli jest to niemożliwe to mieszam z odrobiną kefiru i z pieprzem- wtedy tylko się wchłania. Jest to bomba zdrowia. Również antyutleniacz. Aż się czuje jak wypala w środku. To jest sekret indyjskich kobiet. Znajoma mojej mamy, która pochodzi z Indii polecała nam to stosować do wszystkiego, a to ma być recepta na długie i zdrowe życie. Do tego piję hektolitry zielonej herbaty i wiem, że działa oczyszczająco, sprawdziłam na mojej cerze. Gdy zaczęłam ją pić kilka lat temu, dostałam takiego wysypu jak nigdy, czyli działa. Teraz już nie ma tego efektu, bo już mnie oczyściła ;) To chyba na tyle może dodając do tego fakt, iż staram się być semiwegetarianką :)

    mademoiselleusiebie@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Jem zdrowe pokarmy, miód, białko, owoce,
    Wodę mineralną popijam też w noce.
    I buzię mą często wystawiam do słońca,
    słońce daje radość która nie ma końca.
    Zaś me oczy cieszę zieleni widokiem,
    upajam też śpiewem ptaszków pod mym blokiem.
    Buzię moją myję najzwyklejszą wodą
    z mydłem rumiankowym dlań wcale nie szkodą.
    I wysypiam dobrze i ktoś mnie całuje
    co działa korzystnie - cera komfort czuje:)

    wodniczka
    kazia.wodnik@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. Moje Miłe Panie!
    w kwestii zdrowia i urody zacznę swoje opowiadanie:
    Sposobów by zastąpić tradycyjne kosmetyki jest wiele, najważniejszy to uśmiech i pozytywne nastawienie:)
    Zacznę od konkretów:
    1.- nic nie zastąpi ruchu na świeżym powietrzu i właściwe, głębokie, aż do przepony oddychanie.
    Wtedy to dotleniam wszystkie swoje komórki, a tlen jest przewodnikiem witamin i minerałów, więc w ten sposób, każda cząstka organizmu jest dobrze odżywiona.
    2.- Jesteśmy tym co jemy, odżywianie ma kolosalny wpływ nie tylko na samopoczucie, ale w olbrzymim stopniu na wygląd.
    Staram się jadać zdrowo, moimi przekąskami są zazwyczaj orzechy, pestki dyni lub słonecznika, który ma dużo wit. B6, czyli PSM mi nie grozi, podjadam też zmielone siemię lniane - bogate w kwasy Omega3, witaminy i lecytynę. Nie wiem co to wypadanie włosów, czy łamanie paznokci.
    Piję dużo różnych ziół, które sama zbieram i suszę, to także bogactwo witamin i sposób na wiele dolegliwości i mankamentów.
    3.- Znakomitym sposobem na piękne ciało jest także polewanie zimną wodą, jest to metoda, także lecznicza bawarskiego zakonnika, który był jej wielkim zwolennikiem - jędrność ciała i zdrowie zapewnione. Polewam ramiona i nógi oraz krótki półkąpiołek 5min. zawsze stawiają mnie do pionu podczas wiosennego przesilenia, tylko nie wolno się wycierać, nakładam ciepły szlafrok i wskakuję na chwilę do łóżka. Efekty znakomite!
    4.- lubię stosować różnego rodzaju pilingi na skórę, dobrym sposobem są np.fusy z kawy z miodem,to świetna odżywka.
    5.- Kiedy chcę usunąć toksyny z organizmu nie tylko popijam skrzyp i pokrzywę - roślinki niepozorne, ale jakże zdolne zregenerować nasze ciało, żeby nam się podobało, robię sobie również kąpiele z wywaru z siana.
    Jolka jola140@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie będę się rozpisywać o dobroczynnym wpływie diety, ziołowych herbat, suchych masaży, codziennego ruchu, eliminacji chemii - bo to oczywiste, i zostało już wielokroć powiedziane. Zamiast tego, zdradzę Wam sekret mojej ciotki, która "od zawsze" używała do mycia twarzy szarego mydła i codziennie (!) nakładała na buzię solidną porcję kwaśnej śmietany. Postanowiłam iść jej tropem...moja skóra jest mi za to naprawdę wdzięczna. Nie zaszkodzi spróbować - same odkryjcie cudotwórcze działanie takiej pielęgnacji. Aha, i krem jest już właściwie niepotrzebny - śmietana wspaniale nawilża!

    nanntosuelta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chyba większość typowych przedstawicielek płci pięknej, półki i szafki w mojej łazience uginają się od ciężaru przeróżnych kosmetyków, które mają pomóc mojej urodzie i przede wszystkim skórze w utrzymaniu jak najdłużej młodzieńczego blasku, nieskazitelności i tej jędrności, którą posiada skóra nastolatki. Pod ciężarem kosmetyków uginam się także codziennie ja sama, gdy przychodzi mi zarzucić na ramię ogromną torbę wypchaną w większości kosmetykami.

      Pielęgnacja skóry kosmetykami jest najpowszechniej stosowanym zabiegiem upiększającym i dbającym o skórę. Nie należy jednak zapominać o tym, o czym ja sobie przypomniałam zaledwie kilka lat temu. W natłoku codziennych obowiązków, których jak wiadomo z wiekiem nam przybywa, rozstałam się z regularnym uprawianiem sportu. Rozstanie to mnie bardzo bolało, ale dość szybko je przebolałam. Kilka lat temu za namową najpierw kolegi, zaczęłam razem z nim regularnie biegać. W bezdeszczowe i choćby w miarę ciepłe dni, gdyż jestem ogromnym zmarzluchem, wraz z siostrą jeździmy praktycznie codziennie na rolkach lub na rowerach. Efekt? Byłam niedawno ze znajomymi na górskiej wyprawie. Poznałam tam nowych znajomych, z których część jest ode mnie znacznie młodsza. Jakież było moje zdziwienie, gdy tam, w warunkach polowych, nowo poznane przeze mnie osoby uznały, że mam 14 albo 16 lat, choć tak naprawdę, to ja mam prawie dwa razy tyle. Wniosek jest zatem taki, że to nie tylko kosmetyki sprawiają, że skóra promienieje, wolniej się starzeje i jest niesamowicie jędrna. Czyni to także regularne uprawianie sportu.

      Kupiłam sobie także pewien przyrząd, którego nazwy nie wymienię, żebym nie została posądzona o reklamowanie tego produktu. Jest to swego rodzaju wałek dookoła wysadzany mikroigiełkami. Regularne masowanie swego ciała tym przyrządem a następnie stosowanie kosmetyków sprawia, że kosmetyki się łatwiej i lepiej wchłaniają. Wiem, co piszę, bo sprawdziłam to na sobie. Ukłucia igiełek może jedynie za pierwszym razem pozostawiają uczucie delikatnego dyskomfortu, ale gdy tylko pokona się jakiś opór psychiczny przed wbijaniem w ciało tych igiełek, to przyrząd stosuje się potem z przyjemnością, tym bardziej, że efekty jego stosowania widać bardzo szybko.

      Diety odchudzającej nie stosuję, ale staram się racjonalnie odżywiać. Obecnie jestem na etapie starania się, żeby całkowicie wyeliminować słodycze ze swojej diety. Ostatnim z zabiegów jakim poddaję moją skórę są maseczki domowej roboty znane chyba wszystkim kobietom: z płatków owsianych i z drożdży.

      Obserwuję jako czarownica.zlosnica.

      Mój mail: glabella@autograf.pl

      Usuń
  21. Jak wiecie, moje drogie Panie,
    Podstawą wszystkiego jest dobre śniadanie!
    Ziarna zbóż, owoce, warzywa -
    Wszystko to naszą skórę idealnie odżywia!
    Ruch oczywiście też tu jest wskazany,
    Bo każdy stres nim jest zagaszany!
    Należy też pamiętać o masowaniu -
    Nie lada sposobie w zmartwieniach zwalczaniu!
    Złotą zasadą jest też dobry sen,
    Bez którego wyglądamy wręcz jak cień!
    A maseczki domowe cuda mogą zdziałać,
    Nawet osobom z problemami skóry światełko w tunelu zapalać!
    Nie można u zapomnieć o hektolitrach wody!
    Ona nigdy nie wyjdzie z mody!
    Bo jest przecież starą receptą na piękno,
    Bez niej nasza skóra wyglądałaby cienko.
    Posłuchaj więc rad doświadczonej koleżanki,
    Jeśli chcesz mieć skórę jak na wybiegach Paryżanki!:)

    Obserwuję jako Luisaa
    luiza.skow@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. 1. Dotleniam się codziennie i regularnie - cera jędrniejsza,
    2. Wysypiam się kiedy mogę:)
    3. Przyjmuję suplementy diety kiedy muszę (skrzyp)
    4. Cokolwiek robię dla cery nie spieszę się - zmywam makijaż dobre 10 minut, aby nie rozciągnąć skóry, potem czas na tonik, a na koniec wmasowuje krem, wykonując przy tym codzienny masaż twarzy.
    5. Kupuję różne maseczki, peelingi a od czasu do czasu robię sobie dzień kobiet (domowe SPA). Włączam wtedy ulubioną muzykę, załączam do tego świece i zaczynam rytuał dbania o siebie. Zaczynając od prysznica, po maseczkę z minerałami Morza Martwego na całe ciało, po oliwkę antycellulitową i olejek różany na twarz. Potem kubek gorącej białej czekolady, słuchawki na uszy i pełen odlot!

    OdpowiedzUsuń
  23. Poza używaniem kosmetyków staram się wpływać na cerę od wewnątrz. Piję dużo wody mineralnej, która zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry od środka. Rozsmakowałam się także w zielonej herbacie, która oczyszcza nasz organizm z toksyn i wpływa na zdrowszy wygląd skóry. Nie ma zdrowej, ładnej cery bez jeszcze jednego - powietrza i słońca! Tylko spędzając choćby część dnia na dworze możemy odpowiednio dotlenić skórę, a słoneczko dostarczy witaminę D. W porze letniej łykam także tabletki z betakarotenem, które poprawiają koloryt mojej cery i przygotowują od wewnątrz na mocną dawkę wakacyjnego słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim ostatnim hitem w pielęgnacji skóry i włosów jest olejek awokado. Mam 37 lat i pierwsze zmarszczki. Wiele czytałam o olejach z orzeszków, oliwek itd. ale olej z awokado jest rewelacyjny. Smarujemy bezpośrednio na skórę np. dłoni i otrzymujemy skórę o 10 lat młodszą, cudowny jest pod oczy. Jeśli połączymy go z łyżką cukru otrzymamy wspaniały piling do ciała. Jeśli połączymy z żółtkiem i cytryną otrzymamy maseczkę do suchych włosów. Olej do nabycia w sklepach zielarskich. Koszt to 42 zł .Olej jest delikatny i super się wchłania. Naturalny tonik> zalewamy rumianek gorącą wodą i dodajemy sok z cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mój najlepszy przyjaciel wśród polepszaczy wyglądu to przede wszystkim ruch!!! Codzienne kilometry przebyte na spacerze z synem sprawiają, że ciało jest w dużo lepszej kondycji, a cellulit odszedł w zapomnienie:)) Tak więc bez aktywności fizycznej żadne kosmetyki a nic by się nie zdały:))

    Wspomagam się peelingami...osobiście polecam kawowy i cukrowy zrobionych z naturalnych składników znajdujących się w Waszych kuchniach:P Z powodu ciągłego niedospania niestety pojawiają się tzw sińce pod oczami...receptura, która działa cuda to wyciąg z nagietka...oczywiście torebki po zrobionych wcześniej ziółkach wyciągamy z filiżanki i kładziemy sobie na oczęta:))

    OdpowiedzUsuń
  26. O swoją skórę dbam od zawsze. Odżywiam ją zarówno od wewnątrz jak i zewnątrz. Jem dużo warzyw i owoców, piję 2 litry wody mineralnej niegazowanej. Regeneruję swój organizm snem - śpiąc 8 godzin.Codziennie gimnastykuję się i jeżdżę na rowerze. Regularnie stosuję peeling, bo wiem, że wtedy lepiej wchłaniają się substancje odżywcze i nawilżające zawarte w kremach, balsamach.Twarz myję kostkami lodu, które przygotowuję z naparów ziół /nagietka, bluszczu,pokrzywy/.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger