Szampon i odżywka bez plastiku- 4 szpaki

Szampon i odżywka bez plastiku- 4 szpaki


Po świetnym szamponie w kostce 4 szpaki, którego używam już chyba od ponad roku, czas na nowość- odżywkę w kostce. Przez rok wykorzystałam chyba 4 kostki szamponu, co jest dobrym wynikiem. Butelek byłoby znacznie więcej. Szampon jest wydajny, dobrze się pieni i ładnie  pachnie. Od niedawna na stronie można kupić włosopak z szamponem i odżywką w pakiecie, znajdziecie go TUTAJ

Do tej pory miałam dwie ulubione odżywki do włosów, obie w plastiku i w formie płynnej. Szampon w kostce ma już wiele marek, ale odżywka to zupełna nowość. Ucieszyło mnie to bardzo, chętnie zrezygnuję z kolejnej plastikowej butelki w swojej łazience. Tym bardziej, że to produkt polskiej marki. 



 ⁣

⁣⁣

Co zawiera odżywka?

BTMS -  jest wysokiej jakości emulgatorem i składnikiem kondycjonującym, zmiękczającym, wygładzającym i pielęgnacyjnym.

Masło kakaowe - zapobiega przenikaniu toksyn z otoczenia, regeneruje i chroni przed oddziaływaniem wolnych rodników.

Oleje: sezamowy, arachidowy, z krokosza barwierskiego - działają odżywczo, pielęgnująco, wzmacniająco i ochronnie.

Alkohol cetylowy - stabilizuje strukturę odżywki i ułatwia jej aplikację. Zapobiega przy tym odparowywaniu wody, a także wygładza i zmiękcza włosy.

Betaina kokamidopropylowa -  ma działanie oczyszczające, zmiękczające i kondycjonujące.

Sok aloesowy - działa nawilżająco, regenerująco, kojąco i antybakteryjnie.

D-panthenol - łagodzi podrażnienia, działa przeciwzapalnie i odżywczo.

Glinka zielona - działa oczyszczająco, dotleniająco, przeciwbakteryjnie i regenerująco; reguluje wydzielanie sebum.

Macerat ze skrzypu polnego - działa rewitalizująco, regenerująco i stymulująco na porost włosów, przedłuża ich świeżość i wzmacnia cebulki.

Olejki eteryczne- mają działanie antybakteryjne i zapewniają ładny zapach.


Dla mnie najważniejsze  jest to, że w składzie brak sztucznych konserwantów i zapachów. Jestem wyczulona na sztuczne dodatki zapachowe, bo są mocno drażniące dla mojej skóry. Skład był pierwszą rzeczą,  którą sprawdziłam i od razu chciałam sprawdzić odżywkę.  Zmoczyłam kostkę pod ciepłą wodą i zwilżoną kostką potarłam włosy. Można też rozprowadzić ją na dłoniach, a następnie zaaplikować na włosy. Zostawiałam na 2-3 minuty, a następnie spłukałam ciepłą wodą. 

Jak sprawdziła się odżywka? 
Nie mam bardzo problematycznych włosów, ale bez użycia odżywki ciężko mi je rozczesać. 
Odżywka ma ładny cytrusowy zapach, jest dość twarda i po zmoczeniu najłatwiej od razu potrzeć nią włosy. Zawsze zostawiam odżywkę na 2-3 minuty, zanim opłukam włosy. 
Po wyschnięciu włosy rozczesałam z łatwością, były gładkie i puszyste. Odżywka nie obciążyła włosów. Sprawdziła się świetnie:) A co najważniejsze to kolejny produkt zero waste, który zawita na stałe do mojej łazienki.  



⁣⁣
Cieszy mnie bardzo, że trafiłam na tak dobry produkt. Odżywka  dobrze rozprowadza się na      włosach i dobrze spłukuje. Włosy dobrze się rozczesują i dobrze wyglądają. Dla mnie super! 
Kto stosował odżywkę w takiej formie? 




⁣⁣
Gnocchi! wersja wegańska z zielonym pesto

Gnocchi! wersja wegańska z zielonym pesto



Nie trzeba poświęcać wiele czasu, żeby zjeść taki piękny obiad. Gnocchi z pesto z czosnku niedźwiedziego to całkiem szybka opcja. I bardzo dobra! ⠀



Do zrobienia gnocchi potrzebujecie tyko ziemniaków i mąki. ⠀
1,2 kg ziemniaków ⠀
szklanka mąki pszennej ⠀
1 łyżeczka soli ⠀
odrobina wody ⠀
duża szczypta pieprzu ⠀

Ziemniaki umyj i ugotuj w mundurkach. Kiedy będą miękkie i trochę przestygną, obierz je ze skórki i rozgnieć na puree. Dodaj sól, pieprz i zacznij mieszać powoli dodając mąkę. Ciasto powinno być miękkie i sprężyste. Jeśli potrzeba możność dodać 1-2 łyżki wody. ⠀
Z ciasta roluj walki o średnicy około 1 cm, odcinaj małe kluseczki,⠀
Możesz dociskać je widelcem. Gotuj w osolonej wodzie około 5 minut, będą wypływać na powierzchnię. ⠀

Pesto: ⠀
wiązka czosnku niedźwiedziego ⠀
1/3 szklanki oliwy/ ja dodałam olej lniany ⠀
2-3 łyżki zmielonych orzechów/ słonecznika ⠀
1 łyżka płatków drożdżowych (opcjonalnie) ⠀
sól, pieprz ⠀

Orzechy/ słonecznik można podprażyć na suchej patelni, do momentu kiedy się lekko zarumienią. Blendujemy składniki i gotowe. Czosnek jest dość ostry, można dodać trochę szpinaku dla złagodzenia smaku. ⠀

Kto spróbuje?

Płyn antybakteryjny- DIY

Płyn antybakteryjny- DIY


Płyn antybakteryjny to teraz bardzo pożądany produkt, myślę że teraz będzie częściej gościł w naszej codzienności. Zamiast kupować gotowy robię go sama w domu. Można używać go do dłoni, ale też czyścić nim klamki, rzeczy, które często dotykamy jak portfel, klucze czy telefon. Lepiej wykonać płyn w domu i znaleźć butelkę z atomizerem po jakimś produkcie. 
Wystarczy kilka składników, które pozwolą zrobić nam kilka butelek domowego płynu antybakteryjnego.  


Składniki:

  • 150 ml spirytusu
  • 10-15 kropli naturalnego olejku lawendowego
  • 30 kropli naturalnego olejku z drzewa herbacianego

Przygotowanie:

Wszystkie składniki mieszamy i przelewamy do buteleczki z atomizerem. Przed użyciem wstrząsamy. Można stosować bezpośrednio na dłonie, albo na ściereczkę i stosować do przecierania różnych powierzchni. 

Dzięki temu nie kupimy kolejnych małych plastikowych buteleczek z płynem czy żelem antybakteryjnym. To bardziej ekologiczna i ekonomiczna wersja. Polecam zrobić:)



Congee- właściwości zdrowotne ryżu

Congee- właściwości zdrowotne ryżu

Znacie congee? To kleik ryżowy, potrawa od której Chińczycy zaczynają każdy dzień. ⠀

” Najprostsza, najstrawniejsza i najbardziej mdła potrawa świata. (…) Niezwykła popularność tej potrawy jest rzeczywiście zadziwiająca, gdyż w przypadku congee o przyjemności czy smaku nie może być przecież mowy. Samo tłumaczenie tego słowa: “ryżowa woda” wyjaśnia już właściwie wszystko. Dla europejskiego, nawykłego do bułeczek z szynką czy marmoladą podniebienia ten galaretowaty, gotowany godzinami w wodzie bez soli ryż kompletnie nie ma smaku i nieuchronnie wywołuje pytanie dlaczego miliony ludzi codziennie się tak nad sobą znęcają. (…) Trzeba przyznać, że owo ryżowe congee dostarcza organizmowi stosunkowo najwięcej czi i soków oraz że jest ono doskonale wyważone pod względem jin i jang. Dzięki temu strawienie go wymaga niewiele wysiłku i już niewielki nakład energii pozwala na osiągniecie pełnego rezultatu. W naszych szerokościach potrawa ta znana jest pod nazwą “kleiku ryżowego”. Może służyć za pokarm osobom, które na skutek choroby albo podeszłego wieku nic nie są w stanie jeść. (…) W warunkach europejskich jest to idealna potrawa dla osób pragnących odciążyć lub odtruć organizm albo tych, które w imię poprawy zdrowia gotowe są na chwilę zrezygnować z przyjemnego smaku.”⠀
“Zwolennicy (..) postów, rozumiejący że głodówki dobrze znoszone są tylko przez organizmy obficie zaopatrzone w czi i jang znajdą w congee potrawę, dzięki której mogą osiągnąć podobne uczucie lekkości i otwartości jak w trakcie postu, jednak bez niepotrzebnego osłabiania organizmu całkowitym zaniechaniem jedzenia."

B. Temelie, B. Trebuth, Gotowanie według Pięciu Przemian, Gdańsk 2007, Wyd. Czerwony Słoń⠀





Próbowaliście? Ugotowałam ostatnio dla babci, ale sama też chętnie zjadłam. Na zdjęciu congee z kimchi, albo było też z malinami, jagodami. Porcja z jednej szklanki ryżu wystraszy na 2-3 dni. ⠀

Jak zrobić congee? 
1 szklanka ryżu, 
10⠀szklanek wody 
i gotujemy na wolnym ogniu przez 4 godziny. ⠀

Ryżowe congee działa wzmacniająco, jest lekkostrawne i można jeść je z dowolnymi dodatkami. Kto zna?
Dzień Ziemi- 5 prostych działań dla klimatu

Dzień Ziemi- 5 prostych działań dla klimatu


Dzisiaj Światowy Dzień Ziemi 🌍⠀⠀
⁣⠀⠀
Ustanowiony przez ONZ w 1970, w Polsce jest obchodzony od 1990, skłania do refleksji nad tym, co zrobić, by dbać o naszą planetę nie tylko od święta.⁣  Co mogę robić każdego dnia, żeby nie pogłębiać kryzysu klimatycznego? Jest wiele prostych kroków do wprowadzenia każdego dnia. Rozwiną kilka najważniejszych dla mnie. 





1. Jem roślinnie. Mięso i produkty odzwierzęce generują najwięcej gazów cieplarnianych, ale też wymagają zużywania bardzo dużych ilości wody w całym procesie produkcyjnym. Naukowcy wprost wskazują zmianę nawyków żywieniowych w kierunku diet roślinnych jako jeden ze sposobów na powstrzymanie postępujących zmian klimatycznych wynikających z zaniku bioróżnorodności, ginięcia gatunków zwierząt, wycinki lasów (m.in. pod uprawę pasz dla zwierząt hodowlanych). Inne zalecenia to także odtwarzanie naturalnych ekosystemów leśnych, ograniczenie ilości wyrzucanego jedzenia, czy wprowadzanie odnawialnych źródeł energii do lokalnych gospodarek energetycznych. Wiesz, że produkcja 1 kilograma wołowiny generuje 60 kg gazów cieplarnianych, a kilograma groszku – tylko 1 kg ekwiwalentu CO2? 
Dieta oparta na roślinach jest najlepsza dla planety. Nie trzeba od razu zostać weganinem, ważne  żeby świadomie ograniczać spożywanie mięsa. Coraz popularniejszy fleksitarianizm to dieta zmniejszająca spożycie mięsa, to najlepsze posunięcie nie tylko dla klimatu, ale też dla zdrowia i zwierząt. 
2. Ograniczam plastik. Wielorazowa torba i woreczki na drobne rzeczy to już mój stały zestaw zakupowy. Do tego picie wody z kranu i własne wielorazowa butelka. Kupowanie na wagę kiedy to możliwe. Przez ostatnie 10 lat wyprodukowaliśmy więcej plastiku niż przez całe poprzednie stulecie. 50% całego produkowanego plastiku używane jest tylko raz, a następnie wyrzucane. Te fakty przekonują mnie do tego, że problem jest poważny i nie ma sensu codziennie dorzucać się do rosnącej góry plastiku. Im więcej osób zacznie działać, tym efekty będą bardziej widoczne. 
3. Unikam jednorazówek. Dotyczy to wielu rzeczy jak torby na zakupy, butelek na wodę, ale i słomek, sztućców jednorazowych. Jest wiele rzeczy, które można zastąpić trwałymi materiałami. Pojemniki na wynos zabieram z domu, mam kompaktowy zestaw sztućców, które mam w plecaku, kiedy wyjeżdżam albo wychodzę z domu na dłużej. Używam kubeczka menstruacyjnego, wielorazowych wacików do demakijażu. Woreczki strunowe wymieniłam na trwalsze sylikonowe torebki, które są bardzo trwałe.  Przykładów jest wiele, warto wprowadzać takie przedmioty do swojego domu. \
4. Kupuję lokalnie. Jedzenie najchętniej kupuję w najbliższej okolicy. Mąka prosto z młyna, warzywa od lokalnych rolników, z którymi się znam. Ubrania czy buty od polskich marek, którym środowisko naturalne nie jest obojętne. Marki są teraz coraz bardziej transparentne i pokazują swoich pracowników, dostawców. Proces tworzenia rękodzieła jest wartościowy i chętnie wspieram małe manufaktury robiące torebki, biżuterię czy porcelanę. Mają dla mnie znacznie większą wartość niż te kupione w sieciówkach. Takim działaniem nie tylko zmniejszam ślad węglowy generowany podczas transportu, ale też wspieram lokalne marki, które działają z poszanowaniem praw pracowników, ochrony środowiska przy emisji ścieków czy gazów wytwarzanych w trakcie produkcji.
5. Nie marnuję jedzenia. Sporo gotuje i piszę o tym jak ważne jest dobre jedzenie, dlatego nie chcę go marnować.  Zgodnie ze statystykami wyrzucamy 1/3 wyprodukowanego jedzenia.  W Polsce rocznie marnuje się ok. 9 mln ton żywności. Najczęściej marnujemy wędliny (43 proc.), pieczywo (36 proc.), warzywa (32 proc.) i owoce (27 proc.). Szanuję jedzenie, które kupuję. Wykorzystuję resztki i raz w tygodniu robię dokładny przegląd lodówki, żeby nic się nie marnowało. 

A Ty jak świętujesz Dzień Ziemi? Taki dzień jest dla mnie każdego dnia. 
Życzę Ziemi jeszcze wielu miliardów lat!

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger