Prezentownik 2019

Prezentownik 2019


Prezentownik to moje subiektywne wybory, sama mam sporo z tych rzeczy, a niektóre mi się marzą.  Część wybrałabym na prezenty na bliskich. Zawsze kiedy daję komuś prezent chcę żeby był użyteczny, ale też ładny i wyjątkowy.  Pamiętajcie liczy się gest, a nie zasypywanie prezentami, które nie koniecznie się przydadzą. Tutaj prezentownik z ubiegłego roku.

Biżuteria- dla każdej sroczki:)
Bardzo lubię ładną biżuterię, minimalistyczną, ale wyjątkową. Animal Kingom jest moją ukochaną polską marką, ale wybrałam też kilka innych drobiazgów.





Kolczyki trójkąty od M. Paszkiewicz bardzo mi się podobają. Dają ciekawy efekt na uchu. 

Naszyjnik z księżycem od Anki Krystyniak spodoba się miłośniczkom magii:)

Pierścionek z gwiazdką i kamieniem jest piękny. To świąteczna kolekcje Animal Kingdom:)

Tacka na biżuterię może się przydać, mam podobną w łazience i bardzo dobrze się sprawdza. 

Szkatułka na biżuterię mi się przydaje, łatwej wszystko znaleźć. 

Naszyjnik tasznik- po raz kolejny motywy roślinne skradły moje serce.

Kolecja Zodiac skradła moje serce, szczególnie waga.


Eko niezbędnik
Mam wszystko i bardzo polecam, dla siebie albo dla bliskich, żeby zaszczepić dobre eko nawyki. 



Książka "Wykorzystuję nie marnuję" jest bardzo pomocna we wprowadzaniu eko nawyków. Sama sporo z niej wyniosłam.

Bambusowa maszynka do golenia z wymiennymi żyletkami pomoże wyeliminować plastikowe maszynki. Sprawdziłam ją na sobie i polecam. 

Spork czyli spon i fork w jednym, przydał się wiele razy. Latem do lodów, sałatek i wielu innych wypadów na food tracki:) 

Torby, woreczki i szczotki od Torbacze mam już od dawna, lubię robić takie prezenty znajomym:)

Wielorazowe słomki niby niekonieczne, ale wiele osób lubi.

Świetny kubek termiczny, szczególnie dla kierowców. Dobrze trzyma ciepło i nie trzeba przechylać głowy w czasie jazdy samochodem. 

Bambusowe sztuczce ładne i  przydatne.



Plant lady to ja i znam takich więcej. Te cuda są może i zbędne, ale miłośniczki roślin docenią!




Wazon na pojedyncze kwiaty jest niebanalny. Prosta forma z betonu, a jednak przykuwa uwagę. 

Konewka - nie ma na nią miejaca, ale gdybym miała kupiłabym taką.

Kaktus stojak pasuje do roślinnego wnętrza. 

Pin kaktus dla mnie bomba!

Notes w kwiaty

Doniczka dziewczynka od forrest codziennie się do mnie uśmiecha:)   

Ta doniczka też jest super!

Brylant z oplątwą wisi u mnie w łazience i zwraca uwagę wszystkich:) 

Brelok z motywem roślinnym

Skarpety nie do pary z roślinnym motywem


Pakiet prezentów dla joginki i osoby ceniącej relaks.



Świeca sojowa z dodatkiem wyciszających olejków eterycznych od Miamiko. 

Skarpetki do jogi idealne do zimowej praktyki. 

Poduszka i wałek do medytacji, dla bardziej zaawansowanych:)

Poduszeczka z bursztynem, albo ziołami od I love grain jest rewelacyjna na bolącą głowę czy napięcie związane ze stresem. 

Naturalny spray do czyszczenia maty do jogi

Biała szałwia to naturalne kadzidło, bardzo lubię jej zapach

Kolorowe legginsy do jogi czy innej aktywności do Dzień dobry:)



Ładne rzeczy 
Nie lubię zbyt wielu przedmiotów wystawionych na półkach, al kilka wyjątkowych na pewno umili przebywanie w domu.Mam kilka takich perełek.



Proporczyk plant lover bardzo lubię.  

Dyfuzor ultradźwiękowy mam już kilka lat i nie wyobrażam sobie zimowego wieczoru bez rozpylania olejków. Mam inny, ale ten bambusowy bardzo mi się podoba. 

Kubek dla włóczykija, który przyda się na wyprawach. Już wiem komu go dam:) 

Lamabo urzeka mnie swoimi kubkami i doniczkami, kubek z misiami jest absolutnie wyjątkowy.

Lubię piny, niedawno odkryłam, że kabak robi nie tylko skarpety, ale też inne przeczy miedzy innymi ładne piny. 

Świąteczna jemioła do przypięcia, też bym nosiła:) 

Zestaw naklejek z wege przesłaniem, biorę! 

"Leżenie to też ćwiczenie", Sunday is Monday mają świetne plakaty. 

Miski z butelek, bardzo lubię taki upcycling.



Pielęgnacja- coś uniwersalnego
Kosmetyki do twarzy nie są najlepszym prezentem, ale jest kilka uniwersalnych produktów, które sprawdza się u każdej kobiety:)


Szampon w kostce to ostatnio hit, może warto sprezentować kostkę komuś, komu chcemy pokazać, że #lesswaste nie jest takie trudne.  

Mydło w kostce wraca do łask, pięknie pachnące mydła z małych manufaktur to dobry prezent:) 

Balsam do ciała przyda się szczególnie zimą, ten pachnie bardzo przyjemnie- wanilią i kokosem.

Masażer do twarzy nie wychodzi z mody, mam dwa, jeden zawsze trzymam w lodówce. Przynosi ulgę i mocno pobudza skórę. 

Ostra szczotka do ciała działa lepiej niż peeling. To najlepszy masaż skóry, efekty szczotkowania widać już po kilku tygodniach. 

Ministerstwo dobrego mydła stworzyło piękne zestawy prezentowe, warto zaglądnąć:)


Herbarciara- to zdecydowanie moja kategoria
Przyznam, że poza czarną filiżanką mam wszystko z tego zestawu. Lubię dobrą herbatę i przykładam uwagę do odpowiedniego sposobu parzenia. W tym temacie mam kilka pięknych gadżetów.




Matcha, a szczególnie matcha latte podbija internet. Jest pyszna, ale jakość matchy ma znaczenia. Ta jest najlepsza jaką znalazłam u nas, a próbowałam wielu. 

Zestaw do przygotowywania matchy kiedy już ktoś się z nią mocno wkręci:) 

Najlepsza ziołowa herbata, do tego niebieska po zaparzeniu:) 

Świetna książka o tajnikach zbiegania, obrabiania i parzenia herbaty. Jest w niej wiele ciekawych legend i ciekawostek. 

Herbata Chakra Balancing pełna wartościowych ziół!

Japoński czajniczek Kyusu ładny i wygodny do parzenia herbaty. 

Litrowy kubek z pandą to hit! Są też inne wzory:) 

Piękna czarna filiżanka polskiej marki.



Coś dla psa i właściciela
Lubię rozpieszczać mojego psa, niektóre rzeczy sprawdzają się lepiej, inne gorzej. Wybrałam to co jest u nas niezbędne.






Nie spotkałam ładniejszych smyczy od tych z Dog Ahead. Piekne kolory, wiele wzorów do wyboru. Nasza była już wielokrotnie prana i cały czas wygląda dobrze. 

Kong- nic tak nie zajmuje psa jak wylizywanie smakołyków ze środka. 

Kiełbaski na sznurku okazały się niezwykle trwałe. Zośka bardzo lubi je szarpać.  

Furminator to z kolei moja ulubiona zabawka, najlepsza szczotka dla psa jaką znalazłam. 

Wegańskie smakołyki dla psa smakują mojemu psu nie wiem jak mięsne:) 

Naturalne kosmetyki dla psa to ostatnio nowy trend, nie szaleję w tej kwestii, ale masło na łapki przydaje się przy dużych mrozach. 

Kalendarz psiesucharki rozbraja poczuciem humoru. 

Plakat dla miłośników psów:) 



Może ktoś będzie chciał obdarować bliską osobę zdrowymi przepisami, wtedy polecam mojego ebooka:) Wiem, że kilka osób dostało go w prezencie, mogę Wam powiedzieć, że niedawno dostałam bardzo przyjemną wiadomość od jednej z obserwatorek- dostała od chłopaka ebooka na pendrive z nowym blenderem z komplecie!  Taki kreatywny chłopak to skarb:)






Są ludzie, którzy nie mają tyle szczęście i Święta nie są dla nich szczęśliwym czasem. 
Zachęcam do wpłacenia nawet niewielkiej kwoty dla Aleksa, dla którego bardzo drogi lek jest jedyną szansą na życie. 

A jeśli chcesz zrobić jeszcze jeden dobry uczynek możesz ufundować Wigilie dla starszej samotnej osoby. Każda kwota pomaga, zazwyczaj na duże kwoty składają się małe kwoty.  

Pamiętajcie, że liczy się gest nie wielkość i cena prezentu. Czasem można coś zrobić, albo spędzić z kimś czas. Ja teraz niczego nie potrzebuję, ale miałam dużą przyjemność z przygotowania tego prezentownika:)



Pranamat-moja opinia po roku

Pranamat-moja opinia po roku

 
Pisałam już o macie Pranamat polska- KLIK teraz mogę podzielić się moimi odczuciami po roku leżenia na niej:) Kiedy oswoiłam się z jej ostrymi końcówkami, leżenie na niej stało się bardzo przyjemne. Położenie bez koszulki, albo stanie na niej nie jest już tak wielkim wyzwaniem. To mocne, ale ciekawe doznanie i mimo, że w pierwszych chwilach jest trochę bolesne, ciało szybko przyzwyczaja się do ucisku i po kilkunastu minutach odczuwam ulgę. To bardzo przyjemne uczucie. Mięśnie są wyraźnie rozluźnione, bóle ustępują. 
 
 
 
Zestaw z poduszką umożliwia intensywny masaż głowy, podobnym zastrzykiem energii jest też masaż stóp, wystarczy stanąć na macie. Taki masaż zdarza mi się stosować rano. Wczorem chętniej kładę się na macie. Uwielbiam ją. Po roku nie zauważam na niej śladów użytkowania, a nie jest oszczędzana. Mata nie kumuluje kurzu i jest hipoalergiczna.
 
 
 
 

Masaż w domowym zaciszu łagodzi napięcia mięśniowe, zmniejsza ból, sprzyja regeneracji, poprawia nastrój i jakość snu. Tak ciało reaguje na “uderzenie” tysięcy wypustek, dzięki temu mobilizuje się skutecznie reaguje, daje przyjemne uczucie ciepła i rozluźnia mięśnie. Cieszę się, że do mnie trafiła, będzie służyć długie lata.

Jeśli nie masz przeciwwskazań, możesz śmiało stosować taki masaż. Do przeciwwskazań zaliczamy ciążę, choroby serca, zakrzepowe zapalenie żył, epilepsja, choroby onkologiczne, naruszenie krzepliwości krwi (hemofilia), w tym przy stosowaniu leków przeciwzakrzepowych. Nie zaleca się maty dla osób z chorobami skóry- łuszczycy i egzemie, a także przy oparzeniach czy ranach otwartych. 
 
 
 
 
 

Warto spróbować i przekonać się o jej działaniu na własnej skórze. Można masować się w trakcie oglądania serialu czy filmu. 15-30 minut przynosi wyraźną ulgę.
 
Zostałam poproszona o napisanie tej recenzji przez pranamat z okazji, że już rok używam pranamat i zbiegło się to z promocją na black friday więc przekazuję kod na 30% na zestawy i 20% na matę albo poduszkę (kupowane oddzielnie) kod: ekocentryczka ważny do 28.11.2019- KLIK
Z ważnych informacji praktycznych wiem też, że pranamat daje 30 dni na testowanie produktu a jeżeli nie zauważycie efektów to oddają pieniądze. Ale wydaje mi się, że podobnie jak ja nie będziecie chciały jej oddać. 
 Ja szczerze polecam, a wy się zastanówcie bo święta już niebawem i może to dobry pomysł na prezent:)
 

Znacie tą matę? Jak się u Was sprawdza?
 

 
Cytrusowa esencja Iossi

Cytrusowa esencja Iossi


Markę Iossi znam i polecam prawie od samego początku jej istnienia. Tym razem chcę napisać więcej i najnowszym produkcie- cytrusowej esencji z acerolą. Jak zapewnia producent skoncentrowana esencja z kwasem hialuronowym i niacynamidem tonizuje, wspomaga niwelowanie zmarszczek i łagodzenie podrażnień poprawiając koloryt skóry. Jak się sprawdziła u mnie?



Acerola ma piękny, lekko cytrusowo-ziołowy zapach, który przypadł mi do gustu. Esencja ma jest jak tonik, który nie zostawia tłustej warstwy. U mnie zastępuje tonik, dobrze sprawdza się w duecie z serum olejowym. 
Zastępuje tonik i mgiełkę do odświeżenia twarzy. Ponadto łączę ją z moim serum olejkowym i dzięki temu tworzą duet idealny. Po spryskaniu twarzy skóra jest ukojona i nawilżona, przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji.

Szklane opakowanie bardzo mnie cieszy, ta marka od początku stawia na szkło. Teraz ruszyli z programem umożliwiającym zwrot opakowań.
Acerolę należy trzymać w lodówce, dlatego spsikanie twarzy chłodną esencją o poranku i wieczorem idelanie odświeża i budzi skórę. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam, że moja skóra ma lepszy poziom nawilżenia, jej kolor jest ujednolicony. Więcej o mgiełce przeczytacie TUTAJ





Znacie markę Iossi? Mam kilka kosteyków od nich i wszystkie bardzo lubię. Pasta myjąca z węglem też zasługłuje na oddzielny post:)

 


Bez eko-ściemy, więcej szkła segregujemy!

Bez eko-ściemy, więcej szkła segregujemy!


Świadomość dotycząca ekologii i recyklingu rośnie, ciagle sporo nam brakuje do innych zachodnio europejskich miast, ale jest znacząca poprawa:

62,49% - tyle wyniósł poziom recyklingu butelek i słoików w Polsce w 2017 roku. Oznacza to wzrost aż o 9,65% w skali roku i jest jednym z najwyższych w Europie. Taki wynik to efekt prowadzonych działań edukacyjnych i akcji marketingowych, ale i rosnącej świadomości, także dzięki greenwashingowi.


Najnowsze dane branżowe – opublikowane przez Europejską Federację Opakowań Szklanych (FEVE) – dają powody do optymizmu. Co prawda do europejskiej średniej wynoszącej 76%, która również zanotowała wzrost – o 1%, sporo nam jeszcze brakuje, jednak patrząc wstecz Polska wykonała recyklingowy progres, choć oczywiście ten wynik może być jeszcze lepszy.




„Wysoki, bo 76% wynik w Europie pokazuje, że gospodarka o obiegu zamkniętym w
przypadku opakowań szklanych sprawdza się i funkcjonuje coraz lepiej. Szkło to materiał
permanentny, który można bez końca poddawać recyklingowi i produkować nowe
opakowania, zachowując jakość szkła niezależnie od tego, ile razy jest przetworzone.
Jednocześnie wierzymy, że kraje, takie jak m.in.: Polska, biorąc pod uwagę potencjał wzrostu gospodarczego, mogą zrobić jeszcze więcej i zdecydowanie polepszyć swoje wyniki. – mówi Adeline Farrelly, sekretarz generalny FEVE.

W Polsce wykorzystano i przetworzono 1 187 617 ton szkła (wzrost o 0,80% w porównaniu
do 2016 roku), a poddano recyklingowi 742 190 ton. Daje to wzrost rzędu 9,65% w
porównaniu do 2016 roku i poziom 62,49% przetworzonych ponownie butelek i słoików.
„Ogromnie cieszy nas tak duży progres w zakresie recyklingu opakowań szklanych w Polsce, który jest jednym z najwyższych w Europie. To pokazuje, że prowadzone przez Friends of Glass Polska działania edukacyjne w naszym kraju odnoszą pożądany skutek, a wzrost świadomości ekologicznej jest coraz większy. Wbrew pozorom przyczyniają się do tego również akcje greenwashingowe marketerów, których prawdziwy, komercyjny charakter niemający nic wspólnego z ekologią jest bardzo szybko upubliczniany. Z pewnością wykonaliśmy krok do przodu, ale potrzebne są kolejne. Dlatego też już 19 listopada startujemy z III edycją naszego projektu edukacyjno-ekologicznego EduPak Polska, zaczynając od Konferencji i Warsztatów dla 150 Nauczycieli, którzy w oparciu o otrzymane materiały dydaktyczne oraz wiedzę będą pracowali z uczniami w swoich szkołach i przedszkolach” – informuje Barbara Maciałczyk, marketing manager w Ardagh Group, reprezentująca Friends of Glass .

Więcej informacji na ten temat znajdziecie na stronie Friends od Glass- klik
 
Obóz biegowy- czy warto jechać?

Obóz biegowy- czy warto jechać?


W niedziele wróciłam z krótkiego trzydniowego obozu biegowego, nie byłam nigdy wcześniej na takich wyjazdach i już wiem, że będę jeździć częściej:) 
Nawet biegacz z kilkuletnim stażem, z wieloma biegami na koncie może pracować nad techniką biegu i dowiedzieć się więcej o treningu. Praca bezpośrednio z trenerem to zupełnie inny poziom trenowania. Można śledzić idoli, czerpać od najlepszych, ale nic nie jest tak cenne jak spojrzenie doświadczonego trenera. Opieka trenera nawet przez kilka dni może sporo wnieść do naszego treningu, sama się o tym przekonałam. To cenne doświadczenie, które zdobyłam w czasie intensywnego weekendu w Spale. Liczę, że zaprocentuje w biegowym progresie, nie myślę nawet o życiówkach, a o bieganiu bez szkody dla stawów i dobrego rozplanowaniu treningu.



Zdecydowałam się na wyjazd z Izą Parszczyńską, która jest biegaczką z wieloma osiągnięciami i bardzo dobrą trenerką. W Warszawie prowadzi treningi dla Adidas Runners Warsaw. Wybierając obóz warto sprawdzić prowadzących i wybrać takich którzy nam odpowiadają. Izę serdecznie polecam. 

Bardzo fajnie trenuje się w grupie, każdy może mieć inny poziom, część treningów można zrobić wspólnie, a część w parach, bo zawsze znajdzie się ktoś w podobnej formie:)

Na obozie wcale nie biegałyśmy tak dużo. Zrobiłam około 30 km, ale na 3 dni to nie za dużo. Nie był to obóz, który mnie wykończył i mocno wybiegał poza to co robię na co dzień. Bardziej chodziło o doświadczenie nowych bodźców treningowych i to się udało. Iza zwróciła też uwagę na to co powinnam poprawić. Taki wyjazd zdecydowanie daje większą motywację do dalszej pracy i treningów. Skoro dałam radę biegać mocniej na treningach, dam radę też sama.

















Co mnie przekonuje do takich wyjazdów, nawet krótkich:

- doświadczanie innej formy treningów i nowych bodźców treningowych. Bieganie na bieżni, robienie akcentów, treningów krótkich, które mocno poprawiających wydolność. Badania, które może wykonać trener- sprawdzenie zakwaszenia organizmu pokazujące zmęczenie organizmu. Zróżnicowany, wszechstronny trening pod okiem trenera to bardzo cenny czas dla każdego amatora, 

- dobry sposób na spędzenie wolnego czasu, czas na trening i regenerację. Wbrew pozorom to też ważna lekcja. Często rozbiegania robimy za szybko, to że zaczynamy biegać szybciej nie znaczy że każdy trening ma być szybszy. Wolne tempo też jest potrzebne, taki masaż na nóg i regeneracja. Kolejny raz utwierdzam się, że doświadczeni zawodnicy tak właśnie robią,

- trening uzupełniający jest bardzo ważny. Wielu nowych opcji treningowych można wynieść z obozu. Można nauczyć się wielu form treningu, indywidualne podejście trenera jest bardzo pomocne. Lepsza technika wykonywania ćwiczeń przynosi znacznie szybsze efekty,

- technika biegowa- niby bieganie jest bardzo naturalne, ale prawidłowa technika nie jest tak oczywista. Każdy ma jakieś niedociągnięcia, słabsze mięśnie czy przykurcze. Oko dobrego trenera daje nam szybka informację zwrotną. Rozkładając ruch na czynniki pierwsze od razu widać co można poprawić, nad czym pracować. Krok biegowy można poprawić wykonując odpowiednie ćwiczenia. Konsultacje online tego nie dadzą. Wyjazd może być dobrym początkiem współpracy z trenerem, albo wskazówką nad czym pracować,

- indywidualne podejście- to najcenniejszy aspekt takiego wyjazdu. Możliwość obserwacji uczestników przy różnych rodzajach treningu pozwala wyłapać błędy i korygować je. Jest czas na konsultacje i rozmowy, często testy wydolnościowe, spawdzenie zakwaszenia organizmu. Daj to szerszy obraz naszej formy i tego nad czym możemy pracować, żeby biegać lepiej. 

- codzienne rozciąganie i rolowanie- dzięki temu można poznać nowe ćwiczenia i urozmaicić swój trening. Praktyczna nauka zawsze jest najefektywniejsza. Na obozie znacznie łatwiej zmobilizować się do dłuższego rozciągania, szczególnie że ćwiczy się tam więcej niż na co dzień. Rozciąganie to jedyny sposób na to, żeby przyjąć te mocne bodźce przyjąć i nie ulec kontuzji.

- wiedza teoretyczna- odpowiednie ułożenie treningu, regeneracji, wzmacniania czy nawet diety jest kluczowe dla naszych efektów biegowych. Na spotkaniach można rozwiać wiele motów, dowiedzieć się o nowych formach treningu.

Nawet trzy dni mogą wprowadzić nową jakość do biegania, można wyjechać z lepszą techniką, motywacją, lepszą znajomością organizmu i wiedzą o treningu. Do tego często plan na kolejne treningi i pomysły na ćwiczenia. 

Czy pojadę jeszcze na taki wyjazd?
Z pewnością! Nie ma też znaczenie forma, w której jesteś, na obozie były dziewczyny, które mają już za sobą maratony i świetne życiówki, ale też początkujący. Każdy mógł trenować na miarę swoich możliwości i wszystkie dziewczyny wyjechały zadowolone. 
Takie spotkania są cennym doświadczeniem dla biegaczy amatorów. Takiej wiedzy i spotkania z terenem nie zastąpi żadna książka. Grupa innych biegaczy to też świetne źródło wiedzy, daje możliwość wymiany doświadczeń. Taki intensywny czas jest bardzo przyjemny. Przy okazji to dobry sposób na odpoczynek dla głowy, nie ma czasu na nic innego tak wysiłek fizyczny, jedzenie i odpoczynek.




Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger