Domowa przyprawa piernikowa

Domowa przyprawa piernikowa

Cześć!

Zimą przyprawy korzenne kończą się u mnie bardzo szybko. Do gotowych mieszanek piernikowych często dodawany jest cukier, dlatego wolę robić ją sama. Zajmuje to kilka chwil, a domowa mieszanka jest bardzo aromatyczna. Przyda się do domowych ciast, pierniczków, naleśników, ale też do herbaty czy chai tea. 

DOMOWA PRZYPRAWA PIERNIKOWA
7 łyżeczek mielonego cynamonu
2,5 łyżeczki mielonego imbiru
1 łyżeczka mielonego kardamonu 
1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
1 łyżeczka mielonych goździków
szczypta ziela angielskiego

Mieszamy wszystkie składniki i szczelnie zamykamy w szklanym słoiku, dzięki temu aromat przypraw będzie zachowany na dłużej. Można wykorzystać mielone przyprawy, albo zmielić je samodzielnie w młynku czy w moździerzu. Mieszankę można modyfikować w zależności od tego jakie przyprawy lubicie najbardziej. Przydaje się kiedy chcę żeby potrawa była bardziej rozgrzewająca i aromatyczna:)






Lubicie przyprawy korzenne?


Pozdrawiam,
Daria


Co mnie pociąga w zdrowym stylu życia?

Co mnie pociąga w zdrowym stylu życia?

Cześć!

Od wielu lat interesuję się jedzeniem, podążając za głosem serca już dawno przestałam jeść mięso, nabiał i produkty które intuicyjnie mi nie służyły. Zafascynowałam się zdrowiem i naturą. Od kilku lat stale poszerzam wiedzę na temat zdrowego odżywiania, od ponad 6 lat piszę o tym na blogu. Swoje odżywianie opieram na roślinach i obserwuję korzystny wpływ takiego jedzenia na moje zdrowie i samopoczucie. Dzielę się swoimi odkryciami, chętnie gotuję dla innych. Promocja zdrowia i diety roślinnej stała się moją pasją. 



Wierzę, że warto zadbać o swoje zdrowie i umysł najlepiej jak tylko możemy. Jedzenie jest ogromną częścią naszego życia. Powinno dostarczać przyjemności, ale też podstawowych składników odżywczych. Odpowiedni dobór pożywienia przekłada się na poziom energii i na to jak funkcjonujemy na co dzień. Co lubię w takim stylu życia? Co mnie do tego przekonuje?

Większa świadomość
Nawet w młodym wielu warto myśleć o swoim zdrowiu i o nie zadbać. Dzięki temu mamy lepszą koncentrację, lepiej śpimy, mamy więcej chęci do życia i lepsze nastawienie. To detale, które w szerszym ujęciu dają dużo więcej. Każdy czas jest dobry, żeby zacząć żyć zdrowo, warto spróbować. 
Ciało do skompilowany mechanizm, który ma nam służyć na całe życie. Kiedy chorujemy skupiamy się na jednym fragmencie, takie sygnały alwarowe powinny zmotywować do zmian na lepsze. Słuchaj sygnałów i reaguj na to co się dzieje. 

Zdobywanie wiadomości
Teorii na temat żywienia jest mnóstwo, wiele mitów ciągle jest powielanych. Właściwe wybory żywieniowe powinny być podparte wiedzą. Szukanie odpowiedzi i poszerzanie wiedzy pozwala codziennie podejmować właściwe wybory żywieniowe. Internat daje ogromnie możliwości do zdobywania wiedzy, lubię też ciekawe wykłady i książki poparte badaniami naukowymi. 




Wprowadzanie zmian i obserwowanie siebie
Bez zmiany nastawienia ciężko wprowadzać zmiany w życiu. Nie zawsze jest łatwo, ale warto podejmować kolejne próby. Nic nie jest uniwersalne, chociaż odstawienie cukru czy glutenu raczej u wszystkich przyniesie lepsze samopoczucie i zwiększy poziom energii. Lubię wprowadzać małe zmiany i obserwować co dzieje się z organizmem. Uczy to większej uwagi i troski o siebie. 
Dbałość o zdrowie jest bezdenną inwestycją. Przestawianie się na zdrową żywność należy wprowadzać stopniowo i przyzwyczajać się do nowego jadłospisu.

Większy spokój
Jedzenie ma ogromny wpływ na nasze emocje. Im bardziej świadomie się odżywiam tym większy mam spokój i mam większą wyrozumiałość dla siebie. Zdrowa dieta pozwala zmienić życie na lepsze. Nakręca nas na lepsze emocje w stosunku do siebie i innych. 



Radość z gotowania
Roślinna kuchnia daje całe mnóstwo możliwości do poznania nowych smaków. To niesamowite jak bardzo poszerzyły się moje kulinarne horyzonty od kiedy jem wegańsko. Lubię gotować dla siebie i innych. Próbować nowych smaków, ciekawych połączeń. Najbardziej jednak lubię prostą kuchnię, owsianki, jaglanki, kaszę z warzywami. Wszystko można podkręcić ciekawym sosem, przyprawami. Lubię komponować kolorowe posiłki w ulubionych drewnianych miskach:)  

Zdjęcia Marta Sputo

Warto spróbować, jeśli nie masz przekonania daj sobie miesiąc na próbę. Co tydzień wprowadzaj jedną małą zdrową zmianę w jadłospisie. Zawsze warto zmienić swoje życie na lepsze. 

Pozdrawiam,
Daria 



Surowy, wegański SNICKERS

Surowy, wegański SNICKERS

Cześć!

Tydzień temu pokazałam na instagramie surowego snickersa i dostałam kilkaset pytań i przepis:) Mam na nie zdecydowanie najwięcej zamówień od znajomych. Bardzo lubię surowe ciasta, zawsze się udają. Robi się je bardzo szybko i po kilku godzinach w lodówce są gotowe:) 




Składniki (na małą formę 15 cm)

spód
pół szklanki płatków owsianych (lub innych)
pół szklanki suszonych daktyli (namoczonych minimum 2 godziny wcześniej)

masa
400 g orzeszków ziemnych
szklanka mleka ryżowego
3/4 szklanki oleju kokosowego nierafinowanego 

duża garść orzeszków ziemnych do posypania
2-3 kostki gorzkiej czekolady do zrobienia polewy

Foremkę wykładam papierem do pieczenia, żeby łatwo można było wyjąć ciasto. Zaczynam od zblendowania płatków owsianych, kiedy są drobno zmielone dodaję odsączone daktyle i blenduję do uzyskania jednolitej masy. Powinna dobrze się skleić. Wykładamy ją na dno foremki do dobrze ugniatamy cienką warstwę. Jeśli coś wam zostanie możecie zrobić kilka kulek mocy:) Spód władamy do lodówki i w tym czasie przygotowujemy masę.

Blendujemy orzeszki ziemne na bardzo drobne kawałki, następnie powoli dolewany mleko ryżowe, kiedy uzyskamy gładką masę dodajemy stopniowo olej kokosowy. Przelewamy masę do foremki, posypujemy orzeszkami i polewamy gorzką czekoladą roztopioną w kąpieli wodnej. Ciasto wstawiamy na kilka godzin do lodówki. Po tym czasie jest gotowe. 

Nie słodzę dodatkowo ciasta, naturalnie słodkie mleko ryżowe (wybierajcie to bez dodatku cukru) i daktyle na spodzie sprawiają, że snickers jest słodki. Zazwyczaj trzymam takie ciasta całą noc w lodówce, wtedy konsystencja jest idealna:) 
Lubicie surowe desery? 











Smacznego!

Pozdrawiam,
Daria


Ekologiczne owoce i warzywa Mostfood w Sklepach Natura

Ekologiczne owoce i warzywa Mostfood w Sklepach Natura

Cześć!

Ekologiczna żywność ma coraz większą grupę odbiorców. Kupując produkty suche, nie zawsze zauważymy różnicę w smaku, w przypadku świeżych warzyw i owoców różnica jest ogromna. Mają intensywniejszy smak i zapach, widać różnicę w przechowywaniu i w czasie zachowania świeżości. Spróbowałam i nie wyobrażam sobie robić zakupów w wielkich marketach. 

Mieszkając w Krakowie zaopatruję się w Mostfood (Sklepy Natura), gdzie znajduję spory wybór warzyw i owoców. Co ciekawe nie płacę za to wiele drożej jak za warzywa w markecie, czasem ceny są porównywalne. Duży bukiet jarmużu kosztuje 6 zł, jabłka 2,95 za kilogram, dynia 3,50. Takie ceny nie odstraszają, a dostajemy o wiele lepszą jakość. Dużo gotuję i dbam o to skąd pochodzą moje zakupy.
Mostfood (Sklepy Natura) to rodzinna firma działająca w Krakowie ponad 20 lat, warzywa można zamawiać przez stronę internetową, albo wybrać się do sieci Sklepów Natura, gdzie w każdą środę dostarczane są świeże, ekologiczne i sezonowe warzywa z certyfikowanych gospodarstw. Najczęściej zaglądam do sklepu na ulicy Krakowskiej 26, ale są też trzy inne lokalizacje na ulicy Krupniczej, Zamenhofa i Balickiej. Poza warzywami i owocami można dostać też ogromny wybór zdrowej żywności. Nigdzie nie widziałam tak dużego wyboru moich ulubionych herbat Yogi Tea czy Pukka. Jest tam spory przekrój zdrowych produktów, w większości z certyfikowanych źródeł. 




Oznaczenia eko, bio, organic są nadużywane, jednak poparte certyfikatem dają pewność pochodzenia. Dobrej jakości żywność to najlepsza inwestycja w swoje zdrowie. Za lepszym smakiem idzie też znacznie więcej składników odżywczych i witamin. Najlepiej wybierać sezonowe i lokalne produkty, które trafiają do sklepu bezpośrednio od rolników. Dzięki temu zachowują świeżość i są najbardziej wartościowe. 

Jak kupować? 
Zamówienia online przyjmowane są do poniedziałku i realizowane w środę. Także w środę warto przyjść do sklepów po świeże warzywa i owoce. Są dostępne także w inne dni, a tuż po dostawie wybór jest największy. Będąc na miejscu warto zapoznać się z innymi produktami dostępnymi w sklepie. Lubię takie miejsca, wiele ciekawych produktów zgromadzonych w jednym miejscu, dobra obsługa i dostępność do wielu ciekawych marek.  



Kaszotto z pieczoną dynią

Sezon na dynię warto wykorzystać, jest smaczna i bardzo gęsta odżywczo. Zawiera sporo białka, witamin i składników odżywczych. Ciepłe, rozgrzewające dania są teraz najlepszą propozycją obiadową. Kremowa konsystencja, piękny kolor i kilka przenikających się aromatów tworzą pyszne danie.

Składniki (4 porcje)
- duża dynia Hokkaido (2 kg)
- 3/4 szklanki kaszy pęczak/kaszy jaglanej
- 2 łyżki płatków drożdżowych
- 1-2 łyżki octu jabłkowego
- 1 łyżka tahini
- 2 łyżeczki słodkiej papryki
- 1 łyżeczka kuminu
- 1 pomarańcza
- oliwa z oliwek
- sól, pieprz do smaku

Ugotuj kaszę z odrobiną octu jabłkowego i solą, żeby nabrała smaku. Co jakiś czas mieszaj kaszę i razie potrzeby dolewaj do niej wody. W czasie kiedy kasza się gotuje pokrój dynię. Nie musisz jej obierać, skórka dyni Hokkaido jest miękka i jadalna. Pokrojoną na mniejsze kawałki dynie posyp przyprawami- papryką, kuminem, solą i pieprzem, dodaj łyżkę oliwy. Przełóż na blachę i piecz przez około 20 minut w temperaturze 190 stopni C, do momentu kiedy będzie miękka. Pieczona dynia jest bardzo aromatyczna i smaczna, o wiele lepsza niż ugotowana. 
3/4 dyni po upieczeniu zmiksuj na puree z odrobiną wody, płatkami drożdżowymi, tahiną, sokiem z pomarańczy i octem jabłkowym. Blenduj do momentu uzyskania gładkiej konsystencji. 
Do ugotowanej kaszy dodaj puree i dokładnie wymieszaj, pokrój resztę dyni i dodają ją do dania. Możesz podać kaszotto z świeżym ziołami, prażonym orzechami włoskimi/ laskowymi. 










Wpis przygotowany we współpracy z siecią sklepów Natura w Krakowie. 

Na hasło "ekocentryczka" mam dla Was -10% na owoce i warzywa w sklepach stacjonarnych. Zniżka obowiązuje do 15 grudnia. 

Pozdrawiam,
Daria

Propozycje prezentów dla wegan

Propozycje prezentów dla wegan

Cześć!

Lubię ten czas w roku, lubię dawać prezenty. Dostałam sporo pytań i świąteczne propozycje, które można sprezntować osobom na diecie roślinnej. Wybrałam kilka etycznych marek, które znam i mam ich produkty. O kosmetykach przygotuję oddzielny post, żeby nie było ich za dużo w jednym poście. 

Minimalistyczna biżuteria od Animal Kingdom jest godna uwagi. Motywem przewodnim są u nich zwierzęta i motywy roślinne. Biżuteria jest pięknie wykonana, unikatowa i ciekawa. Mam kilka rzeczy i codziennie coś zakładam. To co lubię chętnie daję innym. Ta biżuteria zawsze jest trafionym prezentem. 





Torebki z Pinateksu czyli skóry z ananasa, bardzo przypominają skórę. Są bardzo solidne i ładne. To jeden z ciekawszych zamienników skóry. Polska marka PIÑANA BAG szyje swoje torebki i akcesoria na Śląsku. Surowce pozyskują z włókien liści ananasa, które stanowią odpad na plantacjach owoców na Filipinach.
To naturalny materiał, który nie ma szkodliwego wpływu na środowisko. Ładnie wygląda i jest bardzo ciekawą alternatywą dla skóry naturalnej. Dobra rzeczy dla osób, które zrezygnowały ze skóry naturalnej. 



Torba dla wielbicieli hummusu. Jest wykonana z grubej bawełny, kupiłam ją przyjaciółce i się z nią nie rozstaje. Sama niedawno też ją dostałam:) Na stronie Vegemoda znajdziecie sporo innych wzorów do wyboru. 

FOR.REST desing mają najpiękniejszą porcelanę. Gdyby nie ciągłe przeprowadzki i życie na walizkach kupiłabym kilka kubków czy doniczek. Daję je znajomym i zachwycam się kiedy ich odwiedzam:) 





Dyfuzor do olejków eterycznych jest niezastąpiony i włączam go codziennie. Szczególnie zimą. Więcej o nim pisałam TUTAJPrzez zastosowanie różnych olejków można osiągnąć efekt na jakim najbardziej nam zależy- wyciszyć się przed zaśnięciem, dodać sobie energii czy zadziałać zdrowotnie. Małe niepozorne urządzenie może nam w tym pomóc, a lista jego działań jest o wiele dłuższa.



Nowa kolekcja empik z Krecikiem- TUTAJ. Dla dzieci i dorosłych:) Jest świetna! Ciężko się na coś zdecydować. Idealna na prezent. Mam kilka rzeczy i bardzo je lubię:) 







Świece sojowe nie są toksyczne jak parafinowe i palą się o wiele dużej. Ładne zapachy działają aromaterapeutycznie, do wyboru jest wiele marek. Moon Lights Candles założyła moja znajoma Magda, mocno oddana idei zdrowego życia. Oferuje bardzo dobre produkty:) 




Talerzy i misek z Pracowni Smoków używam każdego dnia. To wyjątkowe, unikalne przedmioty, które są też użytkowe. To świetny prezent dla osób, które cenią kontakt z naturalnymi materiałami i unikają plastiku. 



Lubię matchę i promuję ją wśród znajomych. Zestawy Moya Matcha są piękne i spodobają się miłośnikom herbaty. Już mam, ale piękne czarki zawsze mnie zachwycają. 


Lubię ilustracje i plakaty z motywami roślin. Chciałabym takie dostać kiedy już się gdzieś zadomowię:) Anita Tomala ma piękne prace. 







Podobają się Wam propozycje? Proponujecie coś jeszcze? Oczywiście to propozycje nie tylko dla wegan:)

Pozdrawiam,
Daria
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger