Herbaty dla pięknej skóry

Herbaty dla pięknej skóry

Cześć!

Lubię herbatę, mam ulubione gatunki, najchętniej piję czyste liście bez dodatków. Delikatne zielone jak gemnaicha i sencha, albo białe. Parzę też zioła. Wiele herbat ma działanie zdrowotne, pomagają regulować poziom cholesterolu, działają antybakteryjnie, ułatwiają zasypiania. Część z nich ma też dobry wpływ na skórę. Możesz pić herbatę, 
nakładać ją bezpośrednio na skórę, albo korzystać z gotowych ekstraktów herbacianych.





Rumianek
To jedna z najbardziej popularnych herbat jeśli chodzi o działanie na skórę. Herbata w torebkach przydaje się do rozjaśnienia i zmniejszenia "worków" pod oczami. Położenie chłodnych torebek na oczach przynosi natychmiastową ulgę. Rumianek łagodzi też podrażnienia skórne. Można przecierać skórę wywarem z kwiatów. 
Herbatka z rumianka ułatwia zasypanie i pomaga się odprężyć. 

Jaśmin
Pięknie pachnąca herbata jaśminowa ma silne działanie antybakteryjne. Wzmacnia układ odpornościowy i poprawia stan skóry. Jaśmin polecany jest dla osób z podrażnioną skórą i trądzikiem.  



Zielona herbata
Jest pełna cennych antyoksydantów, która spowalniają procesy starzenia skóry. Zielona herbata pozwala lepiej chronić skórę przed szkodliwym działaniem UV. Jest zalecana szczególnie latem, kiedy jesteśmy dłużej na słońcu. Ekstrakt z zielonej herbaty jest dobrym serum, które warto stosować okresowo, dodając do kremów czy masek. 

Herbata imbirowa
Napar z imbiru działa przeciwzapalnie, pomaga w problemach trawiennych i mocno rozgrzewa. Pobudza krążenie krwi i tym samym gwarantuje lepsze odżywienie skóry. Imbir pomaga też leczyć stany zapalne skóry. 

Mięta
Nie tylko ratuje przy bólach brzucha, mentol łagodzi wydzielenie sebum przy skórze tłustej. Normalizuje stan skóry i poprawia jej wygląd. Jest zalecana przy problemach z trądzikiem, albo zmianami skórnymi spowodowanymi zaburzeniami hormonalnymi. 






Biała herbata
Ma więcej antyoksydantów niż zielona herbata i silne działanie antybakteryjne. Zawiera enzymy, które wspierają odbudowę elastyny i kolagenu w skórze. Dzięki niej skóra będzie wyglądać młodziej. Warto ją pić, mieszać z glinkami i korzystać z ekstraktów. 

Herbata Oolong
Ma podobne działanie do herbaty zielonej.  Wyróżnia ją charakterystyczny smak i działanie. Poprawia koloryt skóry, redukuje przebarwienia, łagodzi podrażnienia. Warto ją poznać. 

Matcha
To sproszkowane liście zielonej herbaty, które działają mocno detoksykująco na skórę. Zawiera antyoksydanty, dużą dawkę chlorofilu, naturalne antybiotyki, związki antybakteryjne. Matcha może być bazą masek do twarzy, warto spróbować też matcha latte




Kombucha
To fermentowana herbata, najczęściej czarna lub zielona. Zawiera antyoksydanty i probiotyki. Zwiększa elastyczność skóry, wzmacnia ją i poprawia jej kondycje. Kombucha ma wiele zdrowotnych właściwości, dobroczynne działanie na skórę jest jedną z nich. 

Herbata może być dobrym tonikiem dla skóry, dodatkiem do masek algowych albo glinek. Obserwacja skóry pomoże dobrać zioła i herbaty w zależności od potrzeb skóry. Jakie herbaty lubicie najbardziej? Wykorzystujecie je w pielęgnacji?

Pozdrawiam,
Daria


Beauty Food i hydrolat werbena

Beauty Food i hydrolat werbena

Cześć!

"Beauty & Food" to kolejna estetycznie wydana książka o tym co dobrze wpływa na nasz wygląd. Co jeść, czego unikać, jaką pielęgnację stosować? Są też ciekawe przepisy i porady, które warto wcielić w życie. Książka zwraca uwagę kolorową okładką, ale najważniejsze że w środku jest sporo ciekawych treści. 



Mam też do polecenia dobry hydrolat, którego używam każdego dnia z przyjemnością. Marka Mokosh jest pełna prostoty w oprawie i składach kosmetyków. Nazwa nie jest przypadkowa, Mokosh była słowiańską boginią opiekującą się kobietami,wodą i ziemią. 

Hydrolat z werbeny przeznaczony jest do pielęgnacji skóry tłustej i mieszanej. Ma piękny, delikatny zapach werbeny. To jedno z moich ulubionych ziół, właśnie ze względu na zapach. Hydrolat powstał na bazie naturalnej wody źródlanej. Redukuje stany zapalne i działa antybakteryjnie. Wpływa na lepsze nawilżenie skóry, co bardzo mnie ucieszyło. Poprawia wygląd skóry i sprawia że jest bardziej promienna. 

Stosuję go jako tonik, ale też jako bazę do maseczek tonikowych z wykorzystaniem jednorazowych bawełnianych płacht. Taka maskę zostawiam na twarzy na kilkanaście minut, do momentu kiedy zaczyna wysychać. Dzięki temu więcej składników aktywnych przenika do skóry. Maska dodatkowo pięknie pachnie. Z przyjemnością kupię go ponownie. Znajdziecie go tutaj, znajcie kosmetyki Mokosh? 




Autorka książki słusznie przekonuje, że nie warto polegać na drogich kremach, wpływ na naszą skórę ma przede wszystkim to co jemy. Pielęgnacja może być prosta, trzeba skupić się na odżywianiu. Czy wiedziałyście np. że hormony zawarte w krowim mleku wzmagają trądzik, cera pozbawiona blasku może być efektem spożywania glutenu, a brak niektórych minerałów niekorzystnie odbija się na stanie skóry i włosów. Bo problemy ze skórą wynikają ze złej diety. Nie musi tak być. Możemy być piękne bez nadmiernej ilości kosmetyków – przekonuje nas autorka książki Emilie Hebert.

Poradnik składa się z dwóch części. W pierwszej znajdują się ciekawe tabele składników odżywczych, spisy witamin znajdujących się w poszczególnych warzywach, owocach i produktach. Opisany jest ich wpływ na urodę, są też porady jak poradzić sobie z konkretnymi problemami jak wypadnie włosów czy łamliwe paznokcie. 








Druga część to zbiór przepisów, głównie na wegańskie dania. Prosta granola, koktajle, ale też bardziej wyszukane dania obiadowe np. dyniowe gnocci. Przepisy są proste, łatwe do zrobienia i oparte na łatwo dostępnych składnikach- kasza jaglana, komosa, dynia, jarmuż. Część składników można wykorzystać do zrobienia domowych kosmetyków, autorka podaje kilka prostych receptur. 

Podoba mi się stawianie na sezonowość produktów. To najbardziej naturalne podejście, którego staram się trzymać. W książce przeczytałam, że jest to zaczerpnięte z medycyny Chińskiej, jednak w tradycji Słowiańskiej było tak samo. Ciało podlega różnym cyklom energetycznym, pory roku osłabiają różne narządy, natura daje nam pożywienie, które wspomaga i pomaga odzyskać równowagę. Jedzenie może być naturalnym lekarstwem, kiedy odpowiednio je dobierzemy i przygotujemy. 










Zdrowe odżywianie wpływa na wiele aspektów w życiu. Nie warto tego bagatelizować, to co jemy jest inwestycją w zdrowie. W dużym stopniu gwarantuje też dobry nastrój i lepsze samopoczucie. Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam,
Daria
Jak jeść więcej warzyw?

Jak jeść więcej warzyw?

Cześć!

Warzywa dostarczają mnóstwo witamin i cennych składników odżywczych. Są niskokaloryczne i można jeść je bez ograniczeń. To samo zdrowie. Powinny stanowić podstawę naszej diety. Kolorowe, warzywne posiłki są zdrowie i pełne smaku. Nie wiem które lubię najbardziej, soczyste pomidory, słodkie buraki, dynię, marchewkę. Nie potrafię zdecydować, jem je codziennie i myślę jak podać je w nieoczywisty sposób. Są tanie i dają wiele możliwości i kuchni. 




Warzywa w każdym posiłku
Warzywa często są tylko niewielkim dodatkiem do diety. Plaster pomidora czy ogórka na kanapce, liść sałaty nie odpowiada porcji warzyw jaka powinna znaleźć się w każdym posiłku. Zacznij od dodania Większej ilości warzyw do każdego posiłku, Wybieraj te które lubisz, ale nie zamykaj się na nowe smaki. 

Zielone koktajle
To najlepszy sposób na przemycenie większej ilości zieleniny do swojej diety. Szpinak, jarmuż, zielona pietruszka, seler naciowy o wiele lepiej smakuje w towarzystwie słodkich owoców- bananów, gruszek, ananasa, brzoskwiń. Warto próbować nowych połączeń i pić zielony koktajl każdego dnia. 

Wybieraj to co lubisz
Wybór jest ogromny i nie trzeba zmuszać się do jedzenie warzyw których nie lubisz. Możesz spróbować ciekawych połączeń i różnych przepisów na warzywne dania. Szukaj swoich ulubionych smaków i połączeń. Jednogarnkowe, aromatyczne potrawy warzywne są idealnym rozwiązaniem. Leczo, curry, potrawki można przygotować z każdego warzywa. 




Surowe warzywa
Są najbardziej wartościowe i warto przemycać je jak najczęściej. Rób domowe surówki, chrup marchewkę, kalarepę, paprykę i warzywa które lubisz. Kolacja to najlepszy moment dnia na zjedzenie większej ilości warzyw. Sycą i jednocześnie są lekkostrawne. Możesz spróbować warzyw w hummusem, albo innym roślinnym dipem. 

Warzywne przekąski
Próbowaliście chipsów z jarmużu, marchewki czy buraka? Można łatwo zrobić je w domu i chrupać bez wyrzutów sumienia. Poza tym marchewki czy ogórki to najlepsze przekąski, które warto mieć przy sobie. 

Jedz sezonowo i rób zapasy
Korzystaj w warzyw na które jest sezon i które mają najwięcej wartości odżywczych. Możesz też mrozić je i robić przetwory na chłodniejsze miesiące. Mrożone warzywa zachowują większość witamin i bardzo ułatwiają życie. W zimie korzystam ze swoich i sklepowych mrożonek prawie każdego dnia. Lubię też kiszonki, które robię na bieżąco z dostępnych warzyw. 




Gotuj kolorowo!
Jest tyle ciekawych smaków do odkrycia:) Nie zamykaj się tylko na znane przepisy i połączenia smakowe. Kuchnie roślinna bazuje na warzywach, orzechach, zbożach, nasionach i pestkach. Pełnowartościowa dieta wegańska dostarcza wszystkich potrzebnych składników odżywczych, jest w stanie sprostać potrzebom organizmu na każdym etapie życia. Pasztety warzywne, placki z cukinii, makaron warzywny, brownie z buraka- trzeba tego spróbować:) 


Macie ulubione warzywne potrawy? Jakie są Wasze sposoby na jedzenie większej ilości warzyw?

Pozdrawiam, 
Daria

Zioła- polskie superfoods i herbaty Ziolove

Zioła- polskie superfoods i herbaty Ziolove

Cześć!

Herbaty ziołowe pije codziennie, sięgam po nie w zależności od potrzeb. Kilka miesięcy temu odkryłam herbaty Ziolove. To trzy dobrze skomponowane mieszanki, przygotowane na bazie polskich ziół. 

Polskie zioła są doceniane przez coraz więcej osób. Naturalne preparaty często nie ustępują w działaniu popularnym lekom. Zioła to superfoods, z których warto korzystać. Pite regularnie wpływają na zdrowie. Mogą poprawić wygląd włosów, oczyścić skórę. Zaczęłam od herbatki oczyszczającej. w połączenie ze zdrową dietą roślinną sprawdziła się bardzo dobrze. Zioła wspomagają trawienie, działają wzmacniająco, wspomagają wiele procesów w organizmie. Regularne picie ziół, niekoniecznie ziołowych mieszanek to dobry, zdrowy nawyk który warto wprowadzić do codziennej rutyny. 



Lipa
Najbardziej cenne są w czasie przeziębień i grypy. Napary z lipy zwiększają wydzielanie potu i poprawiają oddychanie przez skórę. Działanie napotne możemy uzyskać również podczas kąpieli z dodatkiem naparu. Można też zmieszać lipę z innymi ziołami, np. z lawendą i tatarakiem. Taka kąpiel działa nie tylko napotnie, ale też pozwoli nam się odprężyć, zregeneruje naskórek i pomoże zmniejszyć skurcze. Lipa ma ponadto właściwości przeciwzapalne, osłaniające, odkażające, wykrztuśne, powlekające śluzem, pobudzające wydzielanie soku żołądkowego i uspokajające.

Mięta
Surowiec mięty, a zwłaszcza mentol i jego estry, działa bakteriobójczo, przeciwskurczowo, przeciwzapalnie, żółciotwórczo i żółciopędnie. Zioło pobudza także cały układ trawienny do wydzielania soków wzmagając trawienie, poprawia apetyt i obniża ciśnienie krwi.
Naparów z mięty używa się przy wzdęciach, kolce jelitowej i w zaburzeniach przewodu pokarmowego, układu nerwowego objawiających się w bezsenności, migrenie, nerwobólach, drgawkach nerwowych i w zaburzeniach menstruacyjnych.

Mniszek lekarski
Inulina, jedna z substancji czynnych mniszka lekarskiego – jest rozpuszczalnym błonnikiem, obniża poziom cholesterolu, wzmacnia układ odpornościowy, utrzymuje prawidłową mikroflorę jelit, obniża poziom cukru we krwi.
Mniszek lekarski szczególnie zalecany jest w przypadku schorzeń wątroby i woreczka żółciowego – między innymi w marskości wątroby i po przebytym wirusowym zapaleniu wątroby. Ze względu na działanie moczopędne, mniszek jest pomocny w infekcjach dróg moczowych, chorobach pęcherza, nerek, kamicy moczowej. Mniszek stosowany jest w początkowym stadium cukrzycy i miażdżycy, korzystnie wpływa na zdrową cyrkulację oraz jest wspaniałym lekiem oczyszczającym i wzmacniającym krew, działa też jako środek oczyszczający organizm z toksyn. Pobudza wydzielanie soku żołądkowego, zalecany jest więc przy zaburzeniach trawienia, korzeń mniszka lekarskiego pobudza apetyt i ułatwia trawienie. Syrop z mniszka jest z kolei popularnym środkiem łagodzącym kaszel. Leczy również reumatyzm.

Fiołek trójbarwny
Fiołek trójbarwny jest głównie używany w leczeniu problemów skórnych, płucnych oraz związanych z układem moczowym. Fiołek trójbarwny może być z powodzeniem stosowany w czasie egzemy oraz innych chorób skórnych. Dzięki swoim właściwościom przeciwzapalnym i wykrztuśnym fiołek trójbarwny jest używany w czasie ostrego zapalenia oskrzeli, gdzie pełni rolę czynnika łagodzacego oraz pomaga w "gojeniu" się organizmu. Zioło to posiada właściwości rozrzedzania flegmy.
Fiołek trójbarwny jest stosowany na zapalenia pęcherza moczowego oraz może być używany w leczeniu objawów częstego i bolesnego oddawania moczu.

Babka zwyczajna
Świeże ziele babki w smaku jest cierpkie, gorzkie i słone. Zapach jest słaby, trudny do określenia. Pomimo tego, w wielu krajach Europy, młode liście babki są zjadane jako dodatek do surówek lub gotowane jak szpinak. Oczywiście muszą być świeżo zerwane. Wyciśnięty z nich sok działa bakteriobójczo. Świeże liście można przykładać na zwichnięcia, rany, owrzodzenia. Napary z wysuszonych liści pomagają oczyścić organizm z toksyn, obniżyć temperaturę, zlikwidować stany zapalne. Działają zbawiennie na układ trawienny, moczowy i oddechowy. Napary z nasion powlekają błony śluzowe chroniąc je przed przekrwieniem i nadmierną przepuszczalnością włosowatych naczyń krwionośnych. Babka chroni organizm przed wirusami i nowotworami. Polecana jest najczęściej przy takich dolegliwościach jak: nieżyt żołądka, zespół jelita nadwrażliwego, wrzody żołądka, biegunki, w stanach zapalnych układu moczowego i oddechowego.

Brzoza
Surowcem leczniczym są przede wszystkim liście, ale również guz brzozy i sok z pnia i gałęzi brzozy. Liście brzozy mają działanie moczopędne, napotne, przeciwreumatyczne, poprawiają przemianę materii, działają odtruwająco na układ krwionośny. Wyciąg z liści brzozy stosuje się przy przewlekłych infekcjach dróg moczowych. Świeży sok z liści, zebranych w okresie wiosennym, pobudza przesączanie w kłębkach nerkowych i zwiększa wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Poprawia zdolność filtracyjną nerek, pobudza wydalanie moczu i wypłukuje "piasek", zapobiegając tworzeniu się kamieni moczowych. Liście brzozy stosuje się również w niektórych chorobach skóry, np. przy łuszczycy, łojotoku. Mają zastosowanie także w pielęgnacji włosów. Kora wraz z guzem ma właściwości lecznicze wielu chorób, w tym nowotworowych. W aptekach możemy zaopatrzyć się w różne mieszanki, w skład których wchodzą liście brzozy.

ZIOLOVE to herbatki, których starannie dobrane składniki łączą ze sobą wyjątkowe właściwości ziół, wspomagając Cię w osiągnięciu założonego celu. Są bezpieczne dla zdrowia i bardzo smaczne. 
Produkty ZIOLOVE wytwarzane są z najlepszych polskich ziół, pozyskiwanych z terenów czystych ekologicznie, bez wypełniaczy i substancji pomocniczych. 




Herbatki smakują bardzo dobrze. Najlepsza w smaku jest dla mnie kompozycja "oczyszczanie". W jej składzie znajduje się między innymi owoc czarnego bzu, cykoria, mięta, mniszek lekarski, skrzyp i pokrzywa. Pijąc zioła regularnie możemy uporać się z wieloma dolegliwościami czy problemami skórnymi. 
Herbaty dostępne są w zestawach na 30 lub 10 dni. Pełna kuracja powinna trwać minimum 30 dni, w tym czasie pijemy 2 herbaty w ciągu dnia. 

Dobrze skomponowane zioła pomogą zwiększyć odporność, oczyścić organizm czy schudnąć. Oczywiście kluczowa jest odpowiednia, zdrowa dieta, zioła to jedynie dodatek, który dodatkowo może nam pomóc. Mieszanki ziołowe można przygotowywać samodzielnie, ale o wiele łatwiej sięgnąć. 
Mieszanki Ziolove są dostępne w mniejszych lub większych opakowaniowych- klik



Lubicie herbaty ziołowe?  Po jakie sięgacie najczęściej? 


Pozdrawiam,
Daria
Maseczka oczyszczająca z glinką- Sukin

Maseczka oczyszczająca z glinką- Sukin

Cześć!

Lubię maseczki i stosuję je regularnie. Często mieszam z wodą glinki i algi, ale mam też kilka sprawdzonych gotowych masek. Jedną z nich jest maska oczyszczająca z glinką marki Sukin. Ma świetny skład i dobrze działa na skórę. Mam już kolejne opakowanie i czas napisać o niej więcej. 



Oczyszczająca maseczka jest kombinacją glinki Kaolin, kojącego aloesu i bogatego w antyoksydanty olejku z dzikiej róży. Pozostawia skórę odświeżoną i wypielęgnowaną. Zawiera również:  olejek jojoba, masło Shea, olejek ze skórki mandarynki, olejek lawendowy i ekstrakt z wanilii.

Skład:
Water (Aqua), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Bentonite, Talc, Kaolin, Lecithin, Rosa Canina Fruit Oil (Rose Hip), Tocopherol (Vitamin E), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Citric Acid, Citrus Tangerina (Tangerine) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Vanillin, Vanilla Planifolia Extract, CI 77491, Citrus Paradisi (Grapefruit) Seed Extract, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Limonene*, Linalool*. * Natural component of essential oils





Składniki aktywne
- bentonit - jedna z najbardziej silnych i skutecznych glinek leczniczych, działa detoksykująco na skórę, oczyszcza, dostarcza skórze ogromną dawkę minerałów,

- kaolin - delikatnie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń, pozostawiając uczucie czystości i świeżości,


- olej z dzikiej róży - wygładza, rozjaśnia, działa ochronnie i mocno nawilża. Jest silnym antyoksydantem, który spowalnia proces starzenia się skóry, zmniejsza zmarszczki i bruzdy. Jest bogaty w witaminę C, która chroni skórę przed wolnymi rodnikami.





Maskę nakładam systematycznie 1-2 razy w tygodniu. Jest bardzo wydajna, wystarcza mi na 3-4 miesiące. Nie nakładam grubej warstwy, zawsze pokrywam nią twarz i szyję. Dobrze się rozprowadza, jest gładka jak masło do ciała. Zostawiam ją na skórze około 20 minut, kiedy zastyga rozpylam na twarz hydrolat lub wodę termalną. 
Maska łatwo się zmywa, dobrze oczyszcza i łagodzi skórę. Po użyciu skóra wygląda na odświeżoną, może być lekko ściągnięta. 

Lubię zapach tej maski, pachnie przyjemnie owocowo, dzięki  olejkowi ze skórki mandarynki i  wanilii. Miałam też inne maski tej marki i byłam bardzo zadowolona. Do tej też wrócę za jakiś czas. Sukin ma ciekawe produkty i coraz częściej po nie sięgam. Największy wybór znalazłam w tej drogerii- kilk. Znacie tą markę? 

Gotowe maski przydają się kiedy jestem zmęczona i chcę coś szybko położyć na twarz. Zawsze staram się mieć w domu jakiś gotowy produkt. Kiedy mam więcej czasu robię bardziej czasochłonne maski. Niebawem się nimi podzielę. 




Lubicie gotowe maski? Dajcie znać czy macie swoje ulubione? 

Pozdrawiam,
Daria
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger