Applebag- ekologiczny design w praktyce

Applebag- ekologiczny design w praktyce

Cześć!

Statystycznie jeden mieszkaniec Polski zużywa rocznie kilkaset jednorazowych reklamówek, niektóre dane podają nawet 400 sztuk! Foliówki są zazwyczaj jednorazowe i rozkładają się przez kilkaset lat. Bez sensu jest barć je po to, żeby wyrzucić po powrocie do domu. To śmieć, który bardzo łatwo wyeliminować, a przynajmniej mocno ograniczyć. Wielorazowe torby są dobrym rozwiązaniem. Od kilku tygodni nie rozstaję się z kolorowymi Applebag:)







Z miłości do natury, zdrowego trybu życia i pasji do mody powstał projekt - Applebag, który bardzo mi się spodobał. Torba ma zastąpić jednorazówki, które są często przez społeczeństwo nadużywane. Od kiedy dostałam przesyłkę z kilkoma torbami zawsze mam je przy sobie. Przydają się na zakupach i przy przenoszeniu rozmaitych rzeczy:)

Są lekkie, praktyczne i bardzo ładne. Do tego pozwalają unikać wszechobecnych jednorazówek. Zwracają uwagę, często słyszę pytania o to gdzie kupiłam torbę. 















Torba applebag jest bardzo mała, a mimo to ma sprawdzoną nośność 30 kg!
(choć badania laboratoryjne potwierdzają, że torba utrzyma także większe ciężary…) 
Uchwyty zostały zaprojektowane tak, aby dostarczyć maksymalnej wygody podczas transportu, bez uczucia „wżynania się" w ręce podczas przenoszenia cięższych produktów, jak to bywa przy zwykłych plastikowych torbach.

Applebag posiada również specjalny system mocowania, który łagodzi obciążenia przenoszone na kręgosłup podczas transportu produktów.
Torba jest bardzo miękka, lekka, a gdy zostanie zabrudzona to może zostać wyprana w pralce w temp. do 30 ° C. 
Torba łatwo mieści się w kieszeni lub w innych miejscach takich jak torebka.
Co najważniejsze, jest wykonana 100% z poliamidu który jest całkowicie recyklowany. 

Torby mnie urzekły, są kolorowe, zawijam w supełek i łatwo mogę odnaleźć je w torebce. Przypomina torby na zakupy mojej babci, najchętniej podarowałbym je w prezencie wszystkim znajomym. Polecam je:)







Wybieracie torby wielorazowe?

Pozdrawiam,
Daria

Ekocuda vol.3 25-25 listopada 2017

Ekocuda vol.3 25-25 listopada 2017

Cześć!


Już 25-26 listopada odbędzie się kolejna edycja Targów Kosmetyków Naturalnych
E K O C U D A!

25-26 Listopada, godz. 11.00-19.00 (sobota i niedziela)
Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy, Warszawa
WEJŚCIE NA TARGI JEST BEZPŁATNE! 

To dobra okazja, żeby przetestować naturalne kosmetyki, zapytać ekspertów o zdanie i pomoc w doborze kosmetyków. Będzie szanse poznać twórców małych marek, produkujących naturalne kosmetyki. Byłam na wiosennej edycji i bardzo mi się podobało. Chciałabym dotrzeć także tym razem. 

Na Targach będzie można wziąć udział w warsztatach, wykładach o zdrowiu i urodzie.
To będzie też świetna okazja do zrobienia świątecznych prezentów dla najbliższych:)




Lubicie takie wydarzenia? Wybieracie się?

Pozdrawiam,
Daria
5 trujących produktów, które najlepiej wykluczyć z diety

5 trujących produktów, które najlepiej wykluczyć z diety

Cześć!

Pytanie, które często do mnie wraca- jak rozpocząć zdrowe odżywianie? Najlepiej szybko odciąć kilka produktów, które są najbardziej szkodliwe, a nawet trujące. Nie wymaga to dłuższych tłumaczeń. Jedzenie to przyjemność, warto poszukać ulubionych smaków w zdrowszych zamiennikach. 




Z czego zrezygnowałam całkowicie? (I w ogóle nie czuję braku:)

1. Fast food i jedzenie smażone w głębokim tłuszczu. 
Poczytajcie na temat akrylamidu, który spożywamy z takich daniach, mnie skutecznie odstraszyło. 

2. Napoje gazowane i dosładzane soki. 
Nie gaszą pragnienia, dostarczają mnóstwo cukru i nie są tanie. 

3. Słodycze.
Jem sporo słodyczy, ale głównie zrobionych w domu z owoców, daktyli, orzechów. Możliwości jest wiele. Wolę zrobić szybkie brownie z batata niż kupić paczkę przypadkowych ciastek. 

4. Produkty gotowe, zupy w proszku, jedzenie do odgrzania. 

Nie są smacznie i nie dostarczają składników odżywczych. Ile razy spróbowałam nawet wegańskich opcji tego typu nie byłam zadowolona. 

5. Chipsy, słone przekąski. 


Eliminacja tych produktów będzie już dużym krokiem w stronę zdrowego odżywiania. Macie coś do dodania? 

Pozdrawiam,
Daria


Dieta dr Ewy Dąbrowskiej- przykładowy jadłospis

Dieta dr Ewy Dąbrowskiej- przykładowy jadłospis

Cześć!

Dieta dr Ewy Dąbrowskiej to nie dieta odchudzająca czy szybka dieta cud. To lekarstwo na wiele chorób i dolegliwości. Kuracja skutecznie oczyszcza organizm i jest dość ekstremalna. Przestrzegając jej można złagodzić objawy wielu chorób autoimmunologicznych, ale też poprawić samopoczucie i  poczuć się lepiej w swojej skórze. Ma swoje zalety i wady. Warto sprawdzić na sobie jak organizm reaguje na takie odżywianie. Może trwać od kilku dni o sześciu tygodni. 
Jak wygląda przykładowy jadłospis?

Śniadanie 
koktajl- szklanka puree z dyni, sok z dwóch jabłek, pół szklanki ciepłej wody i przyprawy korzenne do smaku- cynamon, mielone goździki, imbir.
Letni koktajl na dobry początek dnia, dynia jest bardzo sycąca, a koktajl przyjemnie słodki i bardzo smaczny.




Obiad
Kolorowe leczo, duża miska pysznych warzyw- papryka, pomidory, cukinia, cebula, jarmuż. Do tego sporo przypraw pieprz, kumin, wędzona papryka i trochę soli.
Pyszne i rozgrzewające danie. 




Kolacja
Surówka z kiszonej kapusty i marchewki. Pieczone frytki z pietruszki z sosem pomidorowym. 

Na detoksie dozwolone są trzy posiłki w ciągu dnia, ale kiedy czuje się głód dozwolone są przekąski. Można zjeść warzywa, chipsy z jarmużu, marchewki, pomidora..
Dobrym rozwiązaniem jest też sok pomidorowy. W ciągu dnia wypijam też sporo wody i herbat ziołowych. 

Dużym plusem diety jest to, że codzienne jem sporo kiszonek, a dzień rozpoczynam od szklanki zakwasu z buraka. Dziś dziesiąty dzień. Dam znać po dwóch tygodniach jakie są moje odczucia. 

Macie doświadczenie z dietą dr Ewy Dąbrowskiej?

Pozdrawiam,
Daria


Natu Handmade- polska marka warta poznania

Natu Handmade- polska marka warta poznania

Cześć!

Tydzień temu w Krakowie odbyły się EKOTYKI- targi kosmetyków naturalnych, były tam Polskie marki, mniej i bardziej mi znane. Szczególnie ucieszyła mnie obecność marki Natu Handmade, którą bardzo lubię. Na ich stoisku poznałam Gabi, jedną z dwóch założycielek. To było bardzo miłe spotkanie i liczę, że jeszcze będzie okazja do dłuższej rozmowy. Ich kosmetyki znałam już wcześniej. Wszystkie są warte uwagi, szczególnie polubiłam dwa kosmetyki, o których więcej dziś napiszę. 




Mydło księżycowe- to coś więcej niż tylko ładne mydełko — stworzone od podstaw ze starannie opracowanego przepisu wykluczającego olej palmowy, a zawierającego wiele cennych składników, dzięki czemu i świetnie myje, i wspaniale dba o stan naszej skóry. Tajemniczy, głęboki zapach trawy cytrynowej i rozmarynu oczyszcza również myśli, sprowadzając naszą świadomość do ciała i dobrych rzeczy, które mamy tu i teraz.

Kolorystyka mydła przypomina, że mrok i światło są tak samo potrzebne i łatwiej jest iść przez życie, akceptując różne wyzwania i trudności pojawiające się na naszej drodze, jak również to, że zasługujemy na miłość, piękno, sukces i obfitość. Dla nas to mydło jest magiczne i chcemy, żeby przypominało każdemu, że szczęście często tkwi w codziennych drobiazgach.
Mydło jest piękne wizualnie, a po przeczytaniu opisu na stronie od razu chce się go używać. Mydło nie zawiera  parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i zapachów. Jest ręcznie robione i przyjazne dla środowiska. Bardzo lubię jego świeży zapach. To piękne mydło na prezent, mam w planie obdarować nim kilka osób nawet bez okazji. Używam go do całego ciała, nie wysusza skóry, a jego stosowanie sprawia mi ogromną przyjemność. 
Skład: oliwa z oliwek, woda, olej kokosowy, masło shea, zasada sodowa, olejek eteryczny lemongrasowy, mleczan sodu, olejek eteryczny rozmarynowy, olej rycynowy, dwutlenek tytanu, tlenek żelaza, mika


Peeling do ciała kokos wanilia
Różowy peeling do ciała usuwa martwy naskórek, pobudza krążenie, wygładza skórę. Delikatny, głęboki zapach kokosowo-waniliowy łagodzi kłębiące się myśli i nieprzyjemne emocje z całego dnia, przynosi odprężenie i wyczarowuje piękny rozkoszny uśmiech na naszych twarzach.
Dzięki starannie wybranym i odpowiednio połączonym składnikom wzmacnia elastyczność skóry, nadaje jej miękkości, ma właściwości odżywcze i nawilżające. Można go używać zarówno przed depilacją, jak i po niej. Wyjątkowa konsystencja pozwala przenieść peeling w dłoniach na skórę bez gubienia zawartości po drodze.
To najpiękniej pachnący peeling do ciała jakiego używałam. Uwielbiam ten zapach i chętnie kupiłabym pachnący podobnie olejek do ciała albo balsam. Miałam też sól do kąpieli, która pachniała jak ten peeling. Peeling na bazie oleju kokosowego i olejku ze słodkich migdałów świetnie odżywia skórę, zostawia są nawilżoną i odżywioną. Opakowanie mięśni 100 g peelingu, jest niewielki za to bardzo wydajny. Kosztuje 27 zł. Polecam spróbować:) Właśnie otworzyłam drugie opakowanie. 
Skład: sól himalajska, nierafinowany olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, kompozycja zapachowa waniliowa, tapioka 





Znacie Natu Handmade? Ciężko przejść obojętnie obok ich kosmetyków. Na pewno będę jeszcze o nich pisać. 

Pozdrawiam,
Daria


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger