Pesto z rukoli

Pesto z rukoli

Jeden z najszybszych obiadów- makaron z pesto. Na pesto można zblendować każdy rodzaj zielonych liści. Jeśli chcesz możesz dodać więcej czosnku, albo zetrzeć trochę skórki z cytryny, ja bardzo lubię :)

To jeden z lepszych sposobów na przemycenie dużej ilości zieleniny do posiłku, pesto możesz zrobić też ze szpinaku, jarmużu, roszponki, musztardowca i wielu innych zielonych listków. 

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Składniki:
– 1 i 1/2 szklanki świeżej rukoli
– 1/2 szklanki świeżej bazylii (opcjonalnie)
– 1/3 szklanki orzechów włoskich/ pestek słonecznika- najlepiej uprażonych
– 2 łyżki soku z cytryny
– 5 łyżek oliwy z oliwek
– ząbek czosnku ( może być więcej)
– szczypta soli
– świeżo mielony pieprz do podania/ opcjonalnie- orzeszki cedrowe



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie:
Rukolę umyj i osusz, następnie wrzuć do blendera, najsprawniej pójdzie blenderem ręcznym.
Rozgrzej suchą patelnię i lekko podpraż orzechy lub pestki słonecznika. Kiedy trochę przestygną, dodaj je z innymi składnikami do rukoli i blenduj do uzyskania dobrej konsystencji.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na zdjęciu jest makaron ryżowy, ale najbardziej lubię makarony ze strączków. Najwcześniej kupuję spaghetti z ciecierzycy, albo penne z zielonego groszku.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na zdrowie :)
Pasta z pieczonej papryki

Pasta z pieczonej papryki

Dobrze, że sezon na paprykę jest długi i będzie trwał do listopada. Lubię soczystą, przyjemnie słodką czerwoną paprykę. Do hummusu, do sałatki, na kanapkę. To samo warzywno po upieczeniu jest jeszcze bardziej aromatyczne. Krem z pieczonej papryki czy różnie pasty robię często:)

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Kremowa pasta z pieczonej czerwonej papryki 🌶 sprawdzi się idealnie na kanapki, albo jako dip do warzyw. Czerwona papryka to jedno z moich ulubionych warzyw i zawsze wykorzystuję sezon. Mam dla Was prosty przepis, możecie w nim użyć dowolnych orzechów, ja bardziej lubię tą pastę z orzechami włoskimi albo lekko podprażonym słonecznikiem.




Składniki:
2 pieczone papryki czerwone
1/2 szklanki orzechów włoskich/ nerkowców/ pestek słonecznika
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
1 mała cebula szalotka
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka przecieru pomidorowego (opcjonalnie)
1 łyżka płatków drożdżowych
sól, pieprz do smaku
zioła lub kiełki do podania
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
Paprykę pieczemy przez około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Najlepiej upiec je przy okazji, kiedy będziesz robić jakieś ciasto czy potrawę z piekarnika. Możesz też upiec większą ilość papryki i przy okazji zrobić krem z pieczonych papryk.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Po upieczeniu odstaw paprykę do przestygnięcia. Możesz zdjąć z niej skórkę, ale nie jest to konieczne.
Skórka z pieczonej papryki odejdzie łatwo kiedy wrzucisz ją do pojemnika lub ganka, zamkniesz i odłożysz na około 15 minut.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Pokrój cebulkę i czosnek, a następnie wrzuć wszystkie składniki do blendera. Blenduj kilka minut do uzyskania gładkiej konsystencji. Jeśli chcesz rzadszą pastę możesz dodać 2-3 łyżki wody. Pasta ma być kremowa i gładka. Najlepiej odłożyć ją na godzinę, żeby smaki mogły się przegryźć.
Można przechowywać ją w lodówce do 4-5 dni.





Smacznego!


Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

 

Warzywa są bardzo wdzięcznym obiektem kulinarnych eksperymentów, jednak ciągle Polacy jedzą ich zbyt mało. Plasterek pomidora czy ogórka na kanapkę nie jest wystarczającą porcję warzyw, warto o tym pamiętać i komponować posiłki z uwzględnieniem odpowiedniej ilości warzyw w każdym posiłku. Zachęca do tego druga edycja kampanii „Moc Polskich Warzyw”, która skupia się na działaniach edukacyjnych. Niechęć do warzyw wynika często z nieumiejętnego przygotowania lub braku pomysłu, gotując częściej warzywne potrawy nauczymy się je komponować. Często jemy to co już znamy, czasem warto kupić coś nowego, albo przygotować znane warzywo w nowej odsłonie. 




Ile warzyw powinniśmy jeść każdego dnia? 

Przyjęta norma to 400g możemy je podzielić na 5 małych porcji po 80 g, jednak warzyw warto jeść więcej niż rekomendowana ilość. To wcale nie takie trudne. Możesz kierować się również rekomendowaną przez dietetyków zasadą „pół talerza”, która mówi o tym, aby talerz z każdym posiłkiem w połowie składał się z warzyw. Jak wybierać warzywa? Zapoznaj się z kalendarzem sezonowości i kieruj się nim na zakupach. zimą nie mamy ich wiele, możesz wtedy wspomagac się mrożonkami i kiszonkami. Kiedy zaczyna się wiosna z miesiąca na miesiąc mamy kolejne warzywa do wyboru, ciężko się wtedy zdecydować. Robiąc zakupy sezonowo mamy pewność, że warzywa które wybieramy są najsmaczniejsze i najzdrowsze. W sezonie ceny są też bardziej przystępne. Pomidory nigdy nie smakują tak dobrze jak latem, te lipcowe dojrzewające w słońcu są słodkie i soczyste, do kanapki warto skroić całego.

Jeśli masz taką możliwość staraj się kupować na targu u sprawdzonych, lokalnych rolników. Możesz zapytać czy znajomi mają sprawdzonych dostawców, albo poszukać ich na lokalnych grupach na fb. 

Jak wygląda przykładowa porcja warzyw? Kilka przykładowych porcji:

1 pomidor 

1 papryka

1 średni ogórek

1 duża marchewka

1 burak

¾ szklanki rzodkiewek 

2 łodygi selera naciowego

¾ szklanki bobu

1 szklanka fasolki szparagowej

¾ szklanki dyni 

1 mała cukinia

½ średniego kalafiora

½ średniego brokułu

4 garści zieleniny- szpinak, jarmuż, rukola

200 ml soku warzywnego 

 

Wystarczy pamiętać, że jedno średnie warzywo lub kilka mniejszych to jedna porcja. Dobrą miarą może być też jedna garść. 

Nie zawsze jemy warzywa surowe, liczy się też talerz zupy, surówka, liczę się też przetwory i przeciery pomidorowe, ważne żeby zwracać uwagę na cukier w składzie, najlepiej żeby go nie było, lub było jak najmniej. 



 


Wiemy już ile warzyw jeść, ale warto też przypomnieć sobie dlaczego to takie ważne. Warzywa są smaczne, jak już pisałam szczególnie sezonowe i świeże. Jeśli nie masz na nie pomysły znajdź nowy przepis i wypróbuj jakiś nowy smak. Raz w tygodniu próbuj czegoś nowego, dzięki temu, dzięki temu po kilku miesiącach będziesz mieć wiele nowych przepisów w zanadrzu. 

Warzywa dostarczają wiele witamin i składników mineralnych, odpowiednia ilość warzyw w codziennym jadłospisie minimalizuje ryzyko wystąpienia wielu chorób dzięki zawartości sporej ilości przeciwutleniaczy. Dostarczają głównie witaminę A, C, beta karoten, kwas foliowy, a także wapń, potas, magnez. Obecność błonnika jest konieczna dla prawidłowej pracy układu trawiennego. Większość warzyw w 80-90% składa się z wody, dzięki temu są niskokaloryczne, dają uczucie sytości i pomagają w utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Odpowiednia ilość warzyw w diecie każdemu wyjdzie na zdrowie. 

 

Diety roślinne są coraz bardziej popularne, są już badania potwierdzające jej korzyści zdrowotne. Nie trzeba całkowicie rezygnować z mięsa, można je ograniczać i włączać więcej roślin strączkowych, które też mogą być porcję warzyw w diecie. W tradycyjnej kuchni polskiej mamy sporo jarskich potraw- gołąbki z kaszą i grzybami, pierogi z owocami, zupy warzywne, placki ziemniaczane, zapiekanki ziemniaczano-warzywne i wiele innych, które można łatwo przygotować w domu. 

 

„Moc Polskich Warzyw” to kampania, która powstała z inicjatywy Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej. Obok ZPPRP, które koordynuje program, udział w projekcie biorą również: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Stowarzyszenie Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, Stowarzyszenie Malinowy Król, Stowarzyszenie Branży Grzybów Uprawnych oraz Stowarzyszenie Czosnek Galicyjski. Kampania jest finansowana ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. 

 

Na koniec mam dla Was prosty przepis na roślinne klopsiki. 

Klopsy z fasoli i warzyw:

Składniki: (na około 15 małych klopsów)
1 1/2 szklanki ugotowanej fasoli 
1/2 szklanki ugotowanego ryżu 
1-2 szklanki startej łodygi brokuła lub marchewki 
1 mała cebula 
2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego 
1 ząbek czosnku 
2 łyżki oliwy 
1 łyżka przecieru pomidorowego 
1/2 łyżeczki oregano
1/2 łyżeczki majeranku 
sól, pieprz do smaku 



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Fasole zblenduj z ryżem, zetrzyj na tarce warzywa i wymieszaj z resztą składników. Możesz dodać innych przypraw, czasem używam też papryki wędzonej, albo płatków drożdżowych. Ugniataj masę dobrze przez 2/3 minuty, odstaw ją na około 10 minut, zanim zaczniesz formować klopsy. 
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Formuj małe klopsiki równej wielkości. Możesz je podsmażyć na patelni, albo piec w 170 stopniach przez około 20 minut, w połowie czasu je odwróć.

Dobrze sprawdzają się do makaronu, ziemniaków, czy jako dodatek do domowych wrapów. 

 


Kampania Moc Polskich Warzyw finansowana jest z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

Domowa wegańska granola

Domowa wegańska granola

Lubię mieć w domu granolę, to dobre szybkie śniadanie. Robiłam już wiele odsłon granoli, ta jest jedną z ulubionych, ale możesz dodać inne orzechy i zmienić proporcje. Jeśli chcesz dodać rodzynki, daktyle czy żurawinę do granoli, zrób to na końcu i dodaj je do już upieczonej granoli.

Zimą lubię dodać do niej trochę cynamonu, na taką porcję możesz dodać około 1/2 łyżeczki. Dzięki temu będzie bardziej rozgrzewająca. 







Możesz użyć innych orzechów, ja wybrałam moje ulubione. Pistacje w granoli nie są solone. 

Składniki:
1 szklanka płatków owsianych górskich
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki pistacji
1/2 szklanki płatków kokosowych
4 łyżki syropu klonowego
4 łyżki płynnego oleju kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
szczypta soli
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
1. Rozgrzej piekarnik do 150°C.
2. Wymieszaj wszystkie suche składniki, możesz pokroić wcześniej orzechy na drobniejsze kawałki.
3. W miseczce wymieszaj olej z syropem i polej nim płatki z orzechami. Wymieszaj delikatnie, zaczną się tworzyć grudki granoli.
4. Rozłóż granolę równomiernie na blasze do pieczenia. Włóż do piekarnika na 15 minut, po tym czasie wysuń blachę, przemieszaj i zostaw w piekarniku na kolejne 15 minut.
5. Po tym czasie wyjmij granolę z piekarnika i zostaw do ostygnięcia. Przełóż ją do szczelnie zamykanego słoika.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Najlepiej smakuje z jogurtem i owocami, ale w smoothie bowlach.
Ekstrakt waniliowy nie jest konieczny, ale robią dużą różnice i lubię go dodawać:)
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na koniec, do upieczonej granoli, dodałam trochę suszonych płatków róż. Ładnie wyglądają też bławatki :)
⠀⠀⠀⠀⠀







Robicie domową granolę?

Plogging- ekologiczne bieganie

Plogging- ekologiczne bieganie

Bieganie ma coraz więcej zwolenników, to aktywność, która daje dużą wolność. Biegać można wszędzie i o każdej porze. Wystarczą dobre buty i strój sportowy. Grupa biegaczy na świecie jest coraz większa dlatego częściej pojawiają się różna akcje, które mogą zwrócić uwagę na problemy środowiska. W czerwcu mieliśmy akcję Adidasa "Run For The Oceans" która z roku na roku angażuje coraz więcej biegaczy. Cel 1,5 miliona kilometrów został osiągnięty po dwóch dniach akcji, to ogromny sukces. Adidas zwraca uwagę na problem zanieczyszczenia oceanów plastikiem i mówi jak jest to niebezpieczne. Adidas współpracuje z Parley Ocean School na Malediwach, która przeznacza zebrane fundusze na edukację dzieci w temacie niebezpieczeństwa zanieczyszczania oceanów. Duże zainteresowanie przekłada się na kolejne akcje. Teraz coraz więcej mówi się o ploggingu, także w Polsce. 



Czym jest PLOGGING? 

To trend na zbieranie śmieci podczas biegania. Zapoczątkował go szwedzki aktywista Erik Ahlström, a jego nazwa pochodzi od kombinacji słowa „plocka”, znaczącego po szwedzku podnosić lub zbierać i angielskiego „jogging”, które weszło już do użycia w całej Europie. Plogging wpisuje się proekologiczne działania, które mocno się rozwijają. Erik Ahlström chciał zrobić porządek na zaśmieconych ulicach Sztokholmu, zaczął je zbierać w trakcie biegania. Do tego samego zachęcał swoich znajomych, tak grupa sprzątających biegaczy zaczęła się powiększać. Zasięg działań był coraz większy, z czasem dotarł do innych miast i zmienił się w ruch ogólnoświatowy. 

W większych miastach biegacze regularnie umawiają się na biegi połączone ze zbieraniem śmieci. Coraz częściej są organizowane imprezy ploggingowe, na których uczestnicy ruszają w trasę z workami. Na trasach biegowych najczęściej spotkać można plastikowe butelki, puszki, pojedyncze opakowania, niedopałki papierosów. 

Cała idea polega na tym, żeby podnosić śmieci, które widzisz na trawniku czy przy drodze kiedy biegniesz. Uprawiając plogging realnie pomagasz środowisku, redukując zanieczyszczenie środowiska mikroplastikiem. Poprawia się też estetyka miejsca. Nie musisz zbierać wszystkich śmieci i na każdy bieg zabierać worka, możesz podnieść 1-2 butelki przy okazji. Niestety ulice, parki, lasy są coraz bardziej zanieczyszczone. Plogging nie jest kierowany tylko do biegaczy, ale też do osób które spacerują. Jest już też termin "plalking" (połączenie "plocka" i "walking"). Coraz częściej do akcji sprzątania lasów przyłączają się grzybiarze, którzy wracają z lasu z grzybami i workiem śmieci. Rośnie odpowiedzialność społeczna za ogromny problem zanieczyszczenia. Przewidywania są niepokojące i jeśli w najbliższych latach nic się nie zmieni, to w 2050 roku w oceanach będziemy mieć więcej śmieci niż ryb. 




Plastikowa butelka rozkłada się 450 lat, a grubszy plastik nawet dłużej. W między czasie plastik rozpada się na mniejsze fragmenty, które mogą być zjedzone przez zwierzęta i im zaszkodzić. Filtry papierosowe rozkładają się nawet do 5 lat, są toktyczne. Według raportu Ocean Conservancy niedopałki papierosów stanowią większy problem niż plastikowe słomki. Filtry i resztki tytoniu są toksyczne, zarówno dla zwierząt, jak i dla ludzi. Warto o tym pamiętać i nie wyrzucać ich na ziemię. 

PLOGGING W POLSCE

Mamy już kilka imprez, które promują ideę ploggingu. We wrześniu w ramach Festiwalu Biegowego odbędą się biegi, promujące tą ideę. Zostałam jedną z ambasadorek i chętnie wezmę udział w tej imprezie. Będę pisała o tym więcej, możecie zaglądać tutaj, żeby być na bieżąco. To bardzo prosta idea, która ma szanse uwrażliwić na problemy związane z zaśmiecaniem. Coraz więcej biegów zwraca uwagę na ekologiczne rozwiązania, szuka lepszych materiałów, chce unikać jednorazowych kubeczków na wodę. Imprezy biegowe skupiają często tysiące osób, dlatego są dobrym miejsce do promowania ekologicznych rozwiązań. Idea zero waste i używanie wielorazowych butelek czy softfasków na trasie to duża różnica i znacznie mniej śmieci na trasie. To też wygodne rozwiązanie, bo pusty bukłak możemy szybko zwinąć i schować do kieszeni. 


Oczywiście, idealnie byłoby, gdyby każdy żył z godnie z duchem zero waste, używał tylko wielorazowych butelek do picia i unikał wytwarzania plastikowych odpadów tak bardzo, jak to możliwe. Zanim tak się stanie, proekologiczne działania warto promować na każdym możliwym polu. Jeśli czujesz, że idea ploggingu jest dla Ciebie może skusisz się na bieg połączony ze zbieraniem śmieci w swojej okolicy. Jeśli chcesz możesz zorganizować większą akcję ze znajomymi, albo dołączyć do wydarzenia na Festiwalu Biegowym od 10-12 września. 

Słyszeliście o ploggingu? 

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger