CBD dla zwierząt- jak się sprawdził olejek

CBD dla zwierząt- jak się sprawdził olejek

 Olejek CBD – sposób na pupilkowy chill?

Mój pies boi się hałasu, autobusów, wybuchów, głośnych krzyków. Chciałam sprawdzić czy olejek CBD, który sama używam regularnie sprawdzi się u mojej Zośki. Okazało się, że badań dotyczących działania CBD na zwierzęta jest całkiem sporo. O wływie CBD na ludzi mówi się ostatnio dużo, olejki są łatwo dostępne i coraz bardziej popularne. Zwierzęta też mogą z nich bezpiecznie korzystać. 

Jak dawkować olejek? Jakich efektów się spodziewać? Przeczytacie poniżej.




Układ endokannabinoidowy u zwierząt

Rozważania na temat tego, czy warto podawać CBD zwierzętom warto rozpocząć od odpowiedzi na pytanie, czy czworonogi posiadają układ ednokannabinoidowy (ECS)? I tu odpowiedź jest jak najbardziej twierdząca! Obecność ECS zidentyfikowano u wielu gatunków zwierząt, takich jak bezkręgowce [1] oraz kręgowce, w tym ssaki [2]. W odniesieniu do zwierząt towarzyszących, u psów stwierdzono obecność receptorów kannabinoidowych lub ich ligandów w skórze i przydatkach skóry, przewodzie pokarmowym, ośrodkowym i obwodowym układzie nerwowym, stawy i zarodek; u kotów receptory kannabinoidowe wykryto w mózgu, skórze oraz jajniku i jajowodzie [3].

Układ endokannabinoidowy zarówno u ludzi jak i zwierząt jest odpowiedzialny za utrzymywanie naturalnej homeostazy organizmu. ECS wspiera szereg funkcji życiowych życiowych takich jak pamięć, uczenie się i koordynacja funkcji motorycznych, a także pomaga w łagodzeniu bólu, działaniu przeciwzapalnym, antyoksydacyjnym, immunosupresyjnym, przeciwwymiotnym oraz regulacji snu, apetytu i funkcji rozrodczych. 





Jak to możliwe?

Układ endokannabinoidowy produkuje własne endokannabinoidy, które podobne są w swojej strukturze do fitokannabinoidów znajdujących się w konopiach. ECS monitoruje układy wewnętrzne organizmu, jeśli wykryje brak równowagi w jakimś obszarze organizmu, stymuluje uwalnianie endokannabinoidów. Gdy organizm nie jest w stanie wyprodukować więcej endokannabinoidów, do gry wchodzi suplementacja fitokannabinoidów pochodzenia konopnego. CBD nie łączy się z receptorami układu endokannabinoidowego. Jednak jego rola jest bardzo istotna. Kannabidiol pobudza ECS do produkcji większej ilości endokannabinoidów i spowalnia ich rozpad, umożliwiając im dłuższe przetrwanie. 


Co mówią dostępne badania?

Mimo, że temat CBD jest wciąż przedmiotem badań wielu naukowców, a układ endokannabinoidowy to stosunkowo młode odkrycie istnieje kilka prac naukowych, które wskazują na prozdrowotne działanie CBD u zwierząt. Przyjrzyjmy się więc, co w badaniach piszczy:


CBD a częstość napadów padaczkowych u psów

Aby ocenić wpływ podawania CBD oprócz konwencjonalnego leczenia przeciwpadaczkowego na częstość napadów padaczkowych u psów przeprowadzono badanie kliniczne, w którym udział wzięło 26 psów należących do klientów z nieuleczalną padaczką idiopatyczną. Dwie grupy badanych otrzymywały doustnie 2,5 mg/kg CBD co 12 godzin lub placebo przez 12 tygodni. Psy w grupie CBD wykazały znaczne zmniejszenie częstości napadów (mediana zmiany = 33%) w porównaniu z grupą placebo. Jednak odsetek psów uznanych za reagujące na leczenie (≥50% zmniejszenie napadów padaczkowych) był podobny w obu grupach. Stężenia CBD w osoczu były skorelowane ze zmniejszeniem częstości napadów. Warto zwrócić uwagę też na fakt, że właściciele nie zgłaszali żadnych negatywnych skutków behawioralnych [4]


CBD działanie przeciwbólowe w chorobie zwyrodnieniowej stawów u psów

W kontekście leczenia kannabidiolem, jednym z lepiej przebadanych problemów zdrowotnych u zwierząt, oprócz padaczki, jest choroba zwyrodnieniowa stawów. W 2018 naukowcy przeprowadzili badanie, w którym wzięło udział 16 psów z radiograficznymi objawami choroby zwyrodnieniowej stawów, zgłaszanymi przez właściciela objawami bólu czy kulawizną. Badanym produktem był ekstrakt z konopi przemysłowych odtworzony w oliwie z oliwek, zawierający głównie CBD wraz z niskimi stężeniami innych fitokannabinoidów. Psy otrzymywały 2 mg/kg CBD lub placebo doustnie co 12 godzin przez 4 tygodnie. Przed rozpoczęciem leczenia (wyjściowo) oraz po 2 i 4 tygodniach terapii oceniano nasilenie bólu, aktywność, stopień kulawizny i łożysko kończyn. Psy leczone CBD wykazały znaczne zmniejszenie bólu i wzrost aktywności w porównaniu zarówno ze stanem wyjściowym, jak i placebo, chociaż nie zaobserwowano znaczących różnic w zakresie stopnia kulawizny i łożyska kończyn [5]


Przeciwlękowe i antydepresyjne działanie kannabidiolu.

Różnorodne Różne badania wykazują także antystresowe i przeciwlękowe działanie kannabidiolu. Jednym z takich opracowań jest wpływ CBD w kontekście radzenia sobie z fobią społeczna. Wielokrotnie wskazuje się na CBD jako sposób leczeniae uogólnionego zaburzenia lękowego, lęku napadowego, zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych i zespołu stresu pourazowego (PTSD). Badania przedkliniczne wykazały, że CBD promuje szybko działające i trwałe działanie przeciwdepresyjne w różnych modelach zwierzęcych [6]. Dowody sugerują, że te efekty występują poprzez indukowanie zmian neuroplastycznych w korze przedczołowej i hipokampie, które są strukturami mózgu zaangażowanymi w rozwój depresji. Kolejną przesłanką wskazującą na przeciwlękowe działanie CBD jest fakt, że substancja ta pobudza nasz układ endokannabinoidowy do produkcji większej liczby kannabinoidów, w tym anandamidu, odpowiedzialnego między innymi za przetwarzanie emocji czy odczuwanie lęku. Kannabidiol jest agonistą (aktywatorem) receptorów serotoninowych (5-HT1A) [7], które mają związek m. in. ze stanami lękowymi, odczuwaniem bólu, snem czy apetytem. Podobne działanie przypisuje się niektórym lekom przeciwdepresyjnym, przeciwlękowym i przeciwpsychotycznym.


Wiedza i doświadczenie lekarzy weterynariji z USA

W 2019 zapytano się w obszernej ankiecie lekarzy weterynariji w Stanach Zjednoczonych o ich wiedzę i doświadczenie dotyczące stosowaniu kannabidiolu u psów. Wskazali, że CBD jest pomocne lub bardzo pomocne w przypadku takich sytuacji jak: napady i drgawki, chroniczny lub ostry ból, wymioty, choroba lokomocyjna, strach przed burzą lub fajerwerkami, lęki i atopia. Omawiając potencjalne skutki uboczne, które zauważyli przy podawaniu kannabidiolu psom były: sedacja, zwiększone lub zmniejszone łaknienie oraz w bardzo niewielkim procencie biegunka, wymioty czy zwiększone pragnienie [8]





Dawkowanie CBD u zwierząt

Sprawa wygląda bardzo podobnie jak z dawkowaniem CBD u ludzi. Działanie CBD uzależnione jest o wielu czynników – wieku, metabolizmu, aktywności Twojego zwierzaka, a także metody przyjęcia CBD, stężenia oleju czy celu podawania kannabidiolu. Formuły olejowe gwarantują lepszą biodostępność niż przysmaki z CBD [9]. Przyjmuje się jednak, że dawką startowa może wynosić od 0,2 mg do 1 mg na każdy kg masy ciała. W przypadku pupila, który waży 10 kg dawka startowa może wahać się od 2 do 10 mg CBD. Wiemy, że to dość duża rozbieżność jednak ciężko wskazać jednoznacznie. Często powtarzamy, że dawkowanie to indywidualna kwestia i zależy od indywidualnych uwarunkowań organizmu. Warto rozpocząć od niskich stężeń i ewentualnie stopniowo zwiększać dawki, obserwując reakcje naszego czworonoga lub doraźnie zwiększać dawki w przypadku sytuacji stresowych lub po konsultacji z lekarzem w przypadku zaostrzenia stanów chorobowych. Badania pokazują, że CBD utrzymuje się w organizmie kilka godzin (maksymalnie 12h) dlatego podzielenie dawki na kilka mniejszych, może być dobrym pomysłem. 


Różnice między CBD dla zwierząt i ludzi

Upraszczając temat można powiedzieć, że olejki CBD przeznaczone dla ludzi mogą być także spożywane przez zwierzęta. Jedyna rzecz rozróżniająca oba produkty może wynikać z użytego nośnika olejowego. W olejku Happy Pet (klik) zostało rozpuszczone w smakowitym oleju z łososia, dzięki czemu walory smakowe są zdecydowanie in plus. Nie ma oczywiście nic złego w podawaniu „olejku dla ludzi” zwierzętom – po prostu nie zawsze zwierzaki chętnie reagują na ziołowo smak oleju.


Jak sprawdził się olejek?

Zośka dostawała już wcześniej olejek CBD, ale szczerze mówiąc nie widziałam szczególnego efektu. Kiedy zagłębiłam się z materiały od Hemp Juice okazało się, że nie dostawała odpowiedniej ilości na jej masę. Nie daję psu CBD często, że od lipca regularnie dostawała go 1-2 razy w tygodniu w zależności od potrzeby.

Np. głośna impreza miejska w niedalekiej odległości, mecz na pobliskim stadionie, huk petard czy burza. Od lipca regularnie zamawiam jej olejek i widzę efekty.

Kannabidiol może być pomocny w wielu stresujących dla psa sytuacjach. Zauważam, że jest spokojniejsza, wyciszona, nie reaguje tak nerwowo, a wcześniej zdarzało jej się w czasu głośnej burzy wskoczyć do łazienkowej umywalki, nie bardzo wiedząc potem jak z niej wyjść. Była przerażona, a z wyjściem musiałam jej pomóc. Zośka nie jest malutkim pieskiem, w chwilach przerażenia chce się czasem wcisnąć na kaloryfer, przykro się na to patrzy. Niestety przy głośniej burzy nie jest w stanie się całkowicie wyciszyć, boi się, ale potrafi spokojnie leżeć ze mną w łóżku czy łazience, gdzie jest najciszej. To jest ogromny posęp.


Kannabidiol może wykazywać działanie przeciwbólowe, przeciwlękowe i antypsychotyczne oraz może być pomocny przy: padaczkce, chorobie zwyrodnieniowej stawów, radzenia sobie ze stanami zapalnymi czy hiperreaktywności. Zośka jest kundlem i nie żadnych schorzeń czy kłopotów ze zdrowiem. Ma 11 lat i kiedy widzę, że CBD daje efekt chętnie zamawiam kolejną buteleczkę. Sama od jponad roku regularnie stosuję CBD od Hemp Juice- Big mood, albo Zen you. Sprzyja mojej regeneracji po biegach, ale o tym innym razem.


Dziękuję Hemp Juice za podzielenie się zebranymi badaniami. Chętnie je przejrzałam i polecam zainteresowanym.


Na stronie Hemp Juice z hasłem ekocentryczka dostaniecie -15% na wszystkie produkty.






Źródła:

[1] Salzet M, Stefano GB. Układ endokannabinoidowy u bezkręgowców . Prostaglandyny Leukot Esencja Kwasów Tłuszczowych. (2002) 66 :353-61. 10.1054/plef.2001.0347


[2] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7399642/ 


[3] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7399642/ 


[4] https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/31067185/ 


[5] https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fvets.2018.00165/full 


[6] Sales A. J., Fogaça M. V., Sartim A. G., et al. Cannabidiol induces rapid and sustained antidepressant-like effects through increased BDNF signaling and synaptogenesis in the prefrontal cortex. Molecular Neurobiology. 2018;56(2):1070–1081. doi: 10.1007/s12035-018-1143-4


[7] Russo EB, Agarwal A, Parker K, Hall B, Agonistic Properties of Cannabidiol at 5-HT1a Receptors. Neurochemical Research 2005;30(8):1037-43


[8] https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fvets.2018.00338/full 


[9] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7399642/


Karmelizowane brzoskwinie z waniliowym serkiem z tofu i prażonymi orzechami

Karmelizowane brzoskwinie z waniliowym serkiem z tofu i prażonymi orzechami

Prosty przepis na deser, który możesz przygotować w kilka minut. Bardzo lubię ciepłe, karmelizowane owoce, szczególnie kiedy robi się chłodno. Karmelizowane śliwki i brzoskwinie to teraz jeden z ulubionych dodatków do porannej owsianki 🤍

Twarożek z tofu można przygotować na słono lub na słodko, bardzo lubię taki roślinne serki i zawsze mam tofu w lodówce. Jeśli chcesz uzyskać bardziej kremową konsystencję, wybierz miękkie silkem tofu. 

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Karmelizowane brzoskwinie z waniliowym serkiem z tofu i prażonymi orzechami
Składniki:
2 brzoskwinie
1 łyżeczka oleju kokosowego/ innego bezwolnego oleju
1 łyżka syropu klonowego
1 łyżka soku z cytryny (opcjonalnie)
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
3 łyżki prażonych orzechów laskowych do podania



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Naturalne tofu zblenduj z kilkoma łyżkami mleka lub jogurtu roślinnego. Dodaj ekstrakt waniliowy i posłódź do smaku.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Brzoskwinie umyj, usuń pestkę i pokrój w cząstki. Na patelni rozgrzej olej, wlej syrop i podgrzewaj na niewielkim ogniu. Dodaj sok z cytryny i pokrojone brzoskwinie. Wymieszaj, aby owoce pokryły się tłuszczem i syropem. Brzoskwinie mają lekko zmięknąć, ale nie rozgotować się.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Ciepłe brzoskwinie rozłóż na ładnych talerzykach. Dodaj serek z tofu i posyp prażonymi orzechami laskowymi.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Smacznego!!
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Lubicie takie desery? Czy wolicie coś z czekolad
ą?
Pesto z rukoli

Pesto z rukoli

Jeden z najszybszych obiadów- makaron z pesto. Na pesto można zblendować każdy rodzaj zielonych liści. Jeśli chcesz możesz dodać więcej czosnku, albo zetrzeć trochę skórki z cytryny, ja bardzo lubię :)

To jeden z lepszych sposobów na przemycenie dużej ilości zieleniny do posiłku, pesto możesz zrobić też ze szpinaku, jarmużu, roszponki, musztardowca i wielu innych zielonych listków. 

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Składniki:
– 1 i 1/2 szklanki świeżej rukoli
– 1/2 szklanki świeżej bazylii (opcjonalnie)
– 1/3 szklanki orzechów włoskich/ pestek słonecznika- najlepiej uprażonych
– 2 łyżki soku z cytryny
– 5 łyżek oliwy z oliwek
– ząbek czosnku ( może być więcej)
– szczypta soli
– świeżo mielony pieprz do podania/ opcjonalnie- orzeszki cedrowe



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie:
Rukolę umyj i osusz, następnie wrzuć do blendera, najsprawniej pójdzie blenderem ręcznym.
Rozgrzej suchą patelnię i lekko podpraż orzechy lub pestki słonecznika. Kiedy trochę przestygną, dodaj je z innymi składnikami do rukoli i blenduj do uzyskania dobrej konsystencji.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na zdjęciu jest makaron ryżowy, ale najbardziej lubię makarony ze strączków. Najwcześniej kupuję spaghetti z ciecierzycy, albo penne z zielonego groszku.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na zdrowie :)
Pasta z pieczonej papryki

Pasta z pieczonej papryki

Dobrze, że sezon na paprykę jest długi i będzie trwał do listopada. Lubię soczystą, przyjemnie słodką czerwoną paprykę. Do hummusu, do sałatki, na kanapkę. To samo warzywno po upieczeniu jest jeszcze bardziej aromatyczne. Krem z pieczonej papryki czy różnie pasty robię często:)

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Kremowa pasta z pieczonej czerwonej papryki 🌶 sprawdzi się idealnie na kanapki, albo jako dip do warzyw. Czerwona papryka to jedno z moich ulubionych warzyw i zawsze wykorzystuję sezon. Mam dla Was prosty przepis, możecie w nim użyć dowolnych orzechów, ja bardziej lubię tą pastę z orzechami włoskimi albo lekko podprażonym słonecznikiem.




Składniki:
2 pieczone papryki czerwone
1/2 szklanki orzechów włoskich/ nerkowców/ pestek słonecznika
2 ząbki czosnku
2 łyżki oliwy z oliwek
1 mała cebula szalotka
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżka przecieru pomidorowego (opcjonalnie)
1 łyżka płatków drożdżowych
sól, pieprz do smaku
zioła lub kiełki do podania
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
Paprykę pieczemy przez około 30 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni. Najlepiej upiec je przy okazji, kiedy będziesz robić jakieś ciasto czy potrawę z piekarnika. Możesz też upiec większą ilość papryki i przy okazji zrobić krem z pieczonych papryk.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Po upieczeniu odstaw paprykę do przestygnięcia. Możesz zdjąć z niej skórkę, ale nie jest to konieczne.
Skórka z pieczonej papryki odejdzie łatwo kiedy wrzucisz ją do pojemnika lub ganka, zamkniesz i odłożysz na około 15 minut.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Pokrój cebulkę i czosnek, a następnie wrzuć wszystkie składniki do blendera. Blenduj kilka minut do uzyskania gładkiej konsystencji. Jeśli chcesz rzadszą pastę możesz dodać 2-3 łyżki wody. Pasta ma być kremowa i gładka. Najlepiej odłożyć ją na godzinę, żeby smaki mogły się przegryźć.
Można przechowywać ją w lodówce do 4-5 dni.





Smacznego!


Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

 

Warzywa są bardzo wdzięcznym obiektem kulinarnych eksperymentów, jednak ciągle Polacy jedzą ich zbyt mało. Plasterek pomidora czy ogórka na kanapkę nie jest wystarczającą porcję warzyw, warto o tym pamiętać i komponować posiłki z uwzględnieniem odpowiedniej ilości warzyw w każdym posiłku. Zachęca do tego druga edycja kampanii „Moc Polskich Warzyw”, która skupia się na działaniach edukacyjnych. Niechęć do warzyw wynika często z nieumiejętnego przygotowania lub braku pomysłu, gotując częściej warzywne potrawy nauczymy się je komponować. Często jemy to co już znamy, czasem warto kupić coś nowego, albo przygotować znane warzywo w nowej odsłonie. 




Ile warzyw powinniśmy jeść każdego dnia? 

Przyjęta norma to 400g możemy je podzielić na 5 małych porcji po 80 g, jednak warzyw warto jeść więcej niż rekomendowana ilość. To wcale nie takie trudne. Możesz kierować się również rekomendowaną przez dietetyków zasadą „pół talerza”, która mówi o tym, aby talerz z każdym posiłkiem w połowie składał się z warzyw. Jak wybierać warzywa? Zapoznaj się z kalendarzem sezonowości i kieruj się nim na zakupach. zimą nie mamy ich wiele, możesz wtedy wspomagac się mrożonkami i kiszonkami. Kiedy zaczyna się wiosna z miesiąca na miesiąc mamy kolejne warzywa do wyboru, ciężko się wtedy zdecydować. Robiąc zakupy sezonowo mamy pewność, że warzywa które wybieramy są najsmaczniejsze i najzdrowsze. W sezonie ceny są też bardziej przystępne. Pomidory nigdy nie smakują tak dobrze jak latem, te lipcowe dojrzewające w słońcu są słodkie i soczyste, do kanapki warto skroić całego.

Jeśli masz taką możliwość staraj się kupować na targu u sprawdzonych, lokalnych rolników. Możesz zapytać czy znajomi mają sprawdzonych dostawców, albo poszukać ich na lokalnych grupach na fb. 

Jak wygląda przykładowa porcja warzyw? Kilka przykładowych porcji:

1 pomidor 

1 papryka

1 średni ogórek

1 duża marchewka

1 burak

¾ szklanki rzodkiewek 

2 łodygi selera naciowego

¾ szklanki bobu

1 szklanka fasolki szparagowej

¾ szklanki dyni 

1 mała cukinia

½ średniego kalafiora

½ średniego brokułu

4 garści zieleniny- szpinak, jarmuż, rukola

200 ml soku warzywnego 

 

Wystarczy pamiętać, że jedno średnie warzywo lub kilka mniejszych to jedna porcja. Dobrą miarą może być też jedna garść. 

Nie zawsze jemy warzywa surowe, liczy się też talerz zupy, surówka, liczę się też przetwory i przeciery pomidorowe, ważne żeby zwracać uwagę na cukier w składzie, najlepiej żeby go nie było, lub było jak najmniej. 



 


Wiemy już ile warzyw jeść, ale warto też przypomnieć sobie dlaczego to takie ważne. Warzywa są smaczne, jak już pisałam szczególnie sezonowe i świeże. Jeśli nie masz na nie pomysły znajdź nowy przepis i wypróbuj jakiś nowy smak. Raz w tygodniu próbuj czegoś nowego, dzięki temu, dzięki temu po kilku miesiącach będziesz mieć wiele nowych przepisów w zanadrzu. 

Warzywa dostarczają wiele witamin i składników mineralnych, odpowiednia ilość warzyw w codziennym jadłospisie minimalizuje ryzyko wystąpienia wielu chorób dzięki zawartości sporej ilości przeciwutleniaczy. Dostarczają głównie witaminę A, C, beta karoten, kwas foliowy, a także wapń, potas, magnez. Obecność błonnika jest konieczna dla prawidłowej pracy układu trawiennego. Większość warzyw w 80-90% składa się z wody, dzięki temu są niskokaloryczne, dają uczucie sytości i pomagają w utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Odpowiednia ilość warzyw w diecie każdemu wyjdzie na zdrowie. 

 

Diety roślinne są coraz bardziej popularne, są już badania potwierdzające jej korzyści zdrowotne. Nie trzeba całkowicie rezygnować z mięsa, można je ograniczać i włączać więcej roślin strączkowych, które też mogą być porcję warzyw w diecie. W tradycyjnej kuchni polskiej mamy sporo jarskich potraw- gołąbki z kaszą i grzybami, pierogi z owocami, zupy warzywne, placki ziemniaczane, zapiekanki ziemniaczano-warzywne i wiele innych, które można łatwo przygotować w domu. 

 

„Moc Polskich Warzyw” to kampania, która powstała z inicjatywy Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej. Obok ZPPRP, które koordynuje program, udział w projekcie biorą również: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Stowarzyszenie Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, Stowarzyszenie Malinowy Król, Stowarzyszenie Branży Grzybów Uprawnych oraz Stowarzyszenie Czosnek Galicyjski. Kampania jest finansowana ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. 

 

Na koniec mam dla Was prosty przepis na roślinne klopsiki. 

Klopsy z fasoli i warzyw:

Składniki: (na około 15 małych klopsów)
1 1/2 szklanki ugotowanej fasoli 
1/2 szklanki ugotowanego ryżu 
1-2 szklanki startej łodygi brokuła lub marchewki 
1 mała cebula 
2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego 
1 ząbek czosnku 
2 łyżki oliwy 
1 łyżka przecieru pomidorowego 
1/2 łyżeczki oregano
1/2 łyżeczki majeranku 
sól, pieprz do smaku 



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Fasole zblenduj z ryżem, zetrzyj na tarce warzywa i wymieszaj z resztą składników. Możesz dodać innych przypraw, czasem używam też papryki wędzonej, albo płatków drożdżowych. Ugniataj masę dobrze przez 2/3 minuty, odstaw ją na około 10 minut, zanim zaczniesz formować klopsy. 
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Formuj małe klopsiki równej wielkości. Możesz je podsmażyć na patelni, albo piec w 170 stopniach przez około 20 minut, w połowie czasu je odwróć.

Dobrze sprawdzają się do makaronu, ziemniaków, czy jako dodatek do domowych wrapów. 

 


Kampania Moc Polskich Warzyw finansowana jest z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger