Wegańskie pączki z dynią

Wegańskie pączki z dynią


Przepisów na pączki jest bardzo dużo, ja zawsze stawiam na pieczone. Te z dodatkiem dyni są bardzo pulchne i smaczne. Można dodać więcej oleju, ale ja nie widzę takiej potrzeby. Dynią możesz zamienić na puree z marchewki czy batatów. 



Składniki:
200 g puree z dyni
350 g mąki jasnej orkiszowej/ pszennej
100 ml letniego mleka roślinnego
40-50 g słodzika u mnie erytrol + 1 łyżka cukru do zaczynu
30 ml olejku roślinnego
25 g drożdży
1/3 łyżeczki cynamonu
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
szczypta soli
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
Pokrojoną dynię piecz przez 30 minut w 180 do miękkości, albo ugotuj ją na parze. Kiedy przestygnie, zblenduj ją na puree.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
W misce wymieszaj dwie łyżki mąki, pokruszone drożdże, łyżkę cukru i kilka łyżek ciepłego mleka roślinnego. Wymieszaj dokładnie, tak żeby drożdże się rozpuściły. Przykryj miskę ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na około 20 minut.
Kiedy zaczyn wyrośnie dodaj resztę mąki, słodzik, letnie mleko, cynamon, gałkę, sól i wyrabiaj ciasto przez kilka minut.
Stopniowo dodawaj puree z dyni i olej, wyrabiaj do momentu kiedy ciasto będzie elastyczne i nie będzie się kleić do rąk. Zostaw je w misce, przykryj ściereczką i odstaw na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Po tym czasie formuj pączki i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pączki urosną, nie układaj jednego przy drugim. Możesz też użyć foremki. Piecz około 15-17 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀






Kiedy ostygną możesz je udekorować lukrem/ czekoladą. U mnie jest lukier- 3 łyżki cukru pudru + łyżka wody + łyżeczka soku z cytryny. Posypałam je suszonymi kwiatami 🌺
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Wyszło mi 18 sztuk. Większość od razu zamroziłam. Robię tak ze wszystkimi domowymi wypiekami. Porcjuję i mrożę, mam na kilka kolejnych tygodni. 






Robicie domowe pączki na tłusty czwartek? 
Wegańskie biscotti

Wegańskie biscotti

Zima to dobry czas, że upiec te ciasteczkaBiscotti to tradycyjne włoskie ciasteczka wypiekane dwukrotnie. Twarde i chrupiące. Idealne do kawy, a w moim wypadku ulubionej matchy. Można przygotować je z dowolnymi orzechami i bakaliami. Tradycyjnie pieczone są z dodatkiem migdałów. Włoskie biscotti można wykorzystać jako dodatek do deserów lub jeść je same. 



Składniki: (około 20 sztuk)

1 i 3/4 szklanki mąki jasnej orkiszowej/pszennej

1/3 szklanki oliwy

1/4 szklanki mleka roślinnego

3 łyżeczki mielonego siemienia lnianego

4 łyżki wody

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 szklanki erytrolu (innego słodzika)

1/4 łyżeczki soli

1/2 szklanki orzechów- u mnie laskowe, ale mogą być włoskie/migdały/pistacje

opcjonalnie- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

Przygotowanie:

W małej miseczce wymieszaj siemię z wodą i odstaw na bok (na 5 minut). W większej misce wymieszaj oliwę, erytrol, mleko roślinne i ekstrakt waniliowy. Dodaj też siemię z wodą i dobrze wymieszaj.

Stopniowo dodawaj suche składniki i mieszaj żeby nie powstały grudki. Wyrabiaj ciasto. W trakcie dorzuć orzechy.

Podziel ciasto na dwie równe części, uformuj z nich dwie „bagietki” o średnicy około 3 cm. Piecz je w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni przez 25 minut. Wyjmuj i kiedy trochę przestygną pokrój je na plastry o szerokości około 1 cm. Obniż temperaturę piekarnika do 150 stopni i piecz je przez około 10-12 minut, do momentu kiedy wyschną.

Kiedy ostygną można jeść:) Można przechowywać je do 7 dni.

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀



Pycha! W sam raz do matchy 🍵 lub kawy jeśli wolisz. Kto lubi biscotti?

Oddałam włosy dla fundacji Rak'n'Roll/ Daj Włos!

Oddałam włosy dla fundacji Rak'n'Roll/ Daj Włos!

Zapuszczałam włosy z tą myślą i cieszę się, że je oddałam bo nie przepadam za bardzo długi włosami. Jaki jest cel tej akcji? Fundacja Rak'n'Roll przeznacza włosy na peruki dla chorych na raka kobiet. Peruki z naturalnych włosów są drogie, NFZ refunduje jedynie niewielką część tego wydatku. Program Daj Włos umożliwia kobietom otrzymanie peruki za darmo. Każdy może obciąć włosy w dobrym celu i przekazać je do Rak’n’Rolla. Dalej powędrują do perukarni Rokoko, która zrobi dla Pań wygodne i piękne peruki.

Włosy muszą spełnić kilka wymogów. Między innymi nie mogą być rozjaśniane, muszą mieć minimum 25 cm lub więcej. Wszystkie wytyczne znajdziecie na stronie fundacji Rak'n'Roll. Włosy można ściąć w domu, albo u fryzjera. Ścięte włosy muszą być splecione w warkocze. Osoba pracująca nad peruką musi mieć 100% pewność gdzie jest nasada włosa, a gdzie końcówka. Tylko włosy w warkoczu dają taką czytelność. Muszą być solidnie związane gumką na obu końcach.



Pomaganie sprawia dużo radości. Jakiś czas temu kiedy włosy trochę mi urosły, postanowiłam zapuszczać je dalej, w dobrym celu. 
W ten sposób mogłam realnie przyczynić się do uśmiechu chociaż jednej kobiety. Wiem, że to nie uratuje życia, ale uważam że może być to bardzo ważne przy walce z okrutną chorobą. To prosty gest. Nie mogę sobie nawet wyobrazić co przechodzą kobiety tracące włosy i walczące o życie. Jedną taką znam i podziwiam jej siłę i optymizm 🖤

Jeśli szukacie fryzjera w Karwowie, z całego serca polecam pracownię Tomasza Karcza. To słynny jednoręki fryzjer, który ma ogromny talent i jednym cięciem potrafi dużo zmienić. Będę do niego wracać. 

Ja zdecydowanie wolę krótsze włosy. Jeśli też chcecie odświeżyć swoją fryzurę, nadać jej lekkości i skrócić włosy, koniecznie przemyślcie sprawę - czy nie oddać ich na fundację Rak'n'Roll :) Moim zdaniem warto, możliwe, że to kiedyś powtórzę. 



Mam nadzieję, że peruka z moich włosów przyda się. Każda kobieta zasługuje na to, żeby czuć się piękna na każdym etapie swojego życia. Czując się silna i piękna wygra walkę z chorobą. Włosy odrosną, a peruka dla kobiety, która straciła swoje włosy to wielka rzecz. Na jedną perukę potrzeba włosów od 10-15 kobiet. Ktoś ma ochotę dorzucić swoje?⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀


Wegański styczeń z Veggie Challenge

Wegański styczeń z Veggie Challenge

Niezależnie od tego jaką masz motywację dieta wegańska jest zawsze dobrym wyborem. Może kierujesz się troską o zwierzęta, własne zdrowie czy środowisko naturalne. Chcesz spróbować? Podejmij wyzwanie w ramach międzynarodowego wydarzenia Veggie Challenge i ogranicz konsumpcję produktów odzwierzęcych przez 30 dni. Początek nowego roku to dobry moment.

Weź udział w wyzwaniu

Veggie Challenge rozpoczęło się 1 stycznia i odbywa się za darmo online. Aby wziąć w nim udział, wystarczy się zarejestrować na stronie: www.veggiechallenge.pl. Uczestnicy wyzwania każdego dnia będą otrzymywać newsletter zawierający proste przepisy, informacje i porady dotyczące roślinnego stylu życia. Dostaną także dostęp do grupy na Facebooku, gdzie mogą dzielić się opiniami i wzajemnie wspierać w wytrwaniu. W przypadku pytań i wątpliwości poradą służy Veggie Challenge Coach – można się z nim skontaktować przez pocztę elektroniczną czy Facebooka. Każdy może wybrać sobie, w jakim stopniu chce zaangażować się w wyzwanie. Może to być jeden dzień w miesiącu, jeden dzień w tygodniu, jeden tydzień lub cały miesiąc diety opartej na roślinach. Można wybrać dietę wegańską lub wegetariańską.




Do podjęcia 30-dniowego wyzwania zachęca ProVeg, międzynarodowa organizacja pozarządową działającą na rzecz budowania świadomości żywieniowej. Organizatorzy chcą zainspirować ludzi na całym świecie do ograniczania konsumpcji produktów pochodzenia zwierzęcego. Veggie Challenge to też doskonała okazja do wymiany doświadczeń z innymi uczestnikami oraz dzielenia się przepisami.

W ProVeg Veggie Challenge do tej pory wzięło udział ok. 300 tys. osób z 82 krajów. Po sukcesie w Holandii, Belgii, Niemczech, RPA, USA i Wielkiej Brytanii przyszedł czas na edycję w Polsce i Hiszpanii. 



Dieta wegańska może być zbawienna dla naszej planety. Jednym z warunków jest też wybieranie produktów lokalnych. które nie wymagają długiego transportu. Ważne jest świadome podejście do konsumpcji i zwracanie uwagi na to co ląduje na naszym talerzu. 

W moim wypadku przejście na roślinną dietę uważam za najlepszą decyzję i cały czas myślę, że to idelany dla mnie sposób odżywiania. Mam więcej energii, nigdy nie czuję się przejedzona, mam dobre wyniki badań, jem różnorodnie i kolorowo. Lubię moje proste i zdrowe posiłki. Nikogo nie namawiam, ale warto spróbować diety roślinnej nawet 1-2 razy w tygodniu, żeby poczuć jak zareaguje ciało i czy wpłynie to na samopoczucie. 

Co sądzicie o diecie roślinnej? Przekonują Was te powody? 

Pozdrawiam,
Daria



Chleb i okruszki- recenzja książki

Chleb i okruszki- recenzja książki

Pieczenie chleba to temat, który powraca do mnie co jakiś czas. Piekę i przestaję, nie wpadłam jeszcze w rutynę. Po przejrzeniu tej książki i wypróbowaniu kilku przepisów mam ochotę na częstsze eksperymenty. Do tej pory nie miałam jeszcze takiej książki, w 100% poświęconej chlebowi. Przeglądałam kilka i nigdy się nie skusiłam, ta skradła moje serce. W książce "Chleb i okruszki" znalazłam odpowiedź na każde pytanie dotyczące pieczenia chleba. Śledzę bloga Elizy od dawna i bardzo cenię jej porady. To dobra przewodniczka w kuchni, wierzę, że zrobię z nią najlepszy zakwas i nauczę się piec pyszne chleby. 




Od dawna mąkę kupuję z pobliskiego młyna i wykorzystuję ja do domowych wypieków. Kilka dni temu zrobiłam większy zapas i jestem przygotowana na eksperymenty. Upiekłam już kilka bochenków i muszę przyznać, że to wkręca. 
Dlaczego pokochałam ta książkę? Jest przepięknie wydana, zdjęcia zachęcają do domowych wypieków. Wstęp pozwala uwierzyć, że to nic trudnego i jest osiągalne w każdej kuchni. Eliza opisuje swoje początki i dzieli się cenną wiedzą, zabraną przez wiele lat. Jeśli jej nie znacie, krótko przybliżę autorkę. Eliza Mórawska- Kmita od 14 lat prowadzi bloga WhitePlate.com. Ma na koncie kilka świetnych książek z przepisami. Od 18 lat piecze domowy chleb, jest autorytetem w tej dziedzinie. Dzień zaczyna od rozgrzania piernika i wstawienia kolejnego bochenka chleba
Dzięki kilku kolorowym sznureczkom już zaznaczyłam przepisy, które wpadły mi w oko. W książce jest ich 45, na wypieki drożdżowe i pieczywo na zakwasie. To jak zrobić zakwas jest wyjaśnione krok po kroku. Najpierw przeczytałam całość i mocno zainteresowało mnie wiele kwestii jak np. technika składania chleba. To wciąga, z każdym kolejnych chlebem mam ochotę wypróbować czegoś innego. Są w niej przepisy dla początkujących, ale też kilka które mogą zaskoczyć nawet wprawionych piekarzy. 
Na najbliższy czas mam też w planie drożdżówki i chałkę, ale chleb będę doskonalić cały czas. Długa droga przede mną, ale patrzę z podziwiam na kolejne chleby ze zdjęć. Zaczęłam od najprostszego na drożdżach. Później wstawiłam zakwas i zaczęłam przygodę, liczę że potrwa dłużej. Za jakiś czas wrócę z aktualizacją i listą ulubionych przepisów na chleb. 
Pożyczyłam garnek żeliwny, bo nie wiedziałam czy będę kontynuować przygodę. Teraz już rozglądam się za własnym garnkiem i mam kilka na oku. Pieczenie chleba jest bardzo przyjemne i satysfakcjonujące. Aromat ciepłego chleba unoszący w domu to najpiękniejszy zapach. Kojarzy się w domem babci i przywołuje najpiękniejsze wspomnienia. 
"Chleb i okruszki" to piękna książka, którą można kupić sobie lub komuś bliskiemu w prezencie. Domowy chleb też będzie pięknym prezentem. Dzielenie się domowym jedzeniem to zawsze duża wartość i radość dla obu stron. 









Pieczecie domowe chleby? 

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger