Wizyta w Pracowni Smoków

Wizyta w Pracowni Smoków

Cześć!

Drewniane miski towarzyszą mi codziennie. Jem z nich prawie każdy posiłek. Wcześniej miałam wiele innych, ale od kiedy trafiłam na te z Pracowni Smoków nie szukam innych. To mała rodzinna firma. Dawid jest stolarzem i perfekcjonistą, Zuzia ma świetne pomysły i dowodzi firmą. Dzięki temu w ich domowej pracowni powstają piękne i proste drewniane przedmioty. Zaprosili mnie do swojego domu i pokazali gdzie powstają miski. 





Trafiłam na partię talerzy zwierzątek. Każdy talerz jest robiony z jednego kawałka drewna, rzeźbienie jednego zajmuje kilka godzin. To piękne rękodzieło. Nie dziwi mnie ich popularność. Zaczyna się od odrysowania szablonu na dużym kawałku drewna, potem trzeba wykonać sporo pracy, żeby otrzymać finalny talerz w kształcie kotka, liska, małpki czy misia. Podobnie jest w misami. 


Kiedy jest gotowy trzeba go ręcznie doszlifować. Nie ma to nic wspólnego z masową produkcją. Najlepiej składać indywidualne zamówienia, bo na stronie miski pojawiają się małymi seriami. Znajdziecie je TUTAJ












Jestem pod wrażeniem nie tylko misek, ale głównie ludzi którzy je tworzą. Ciepłe, otwarte osoby, pracujące z pasją. Zjedliśmy obiad, na drogę dostałam torbę orzechów włoskich z domowego ogrodu. Zrywaliśmy owoce prosto z drzew i spędziliśmy miło czas. Nie było go wiele, ale myślę że jeszcze będzie okazja się spotkać. To ludzie z dobrą energią przy których człowiek czuje się wyjątkowo, mając ważenie, że jest u siebie. Widać, że mają satysfakcję z tego co robią i cieszy ich twórcza praca. 
Gościnność i otwartość, można tylko otworzyć się na to i cieszyć się wspólnymi chwilami. 


www.pracowniasmokow.com


Mała ekspozycja w biurze Smoków.  Podoba mi się wszystko. Potrafią zmienić kawałek drewna z coś wyjątkowego i niepowtarzanego. 
Drewno to naturalny materiał, jest odnawialny i przyjazny środowisku. Miski i talerze są piękne, wytrzymałe, nie tłuką się. Są lekkie, nadają się na piknik i wyjazdy. Jedzenie z nich jest wyjątkowo przyjemne. Miski posłużą mi wiele lat, może nawet całe życie. O pielęgnacji i konserwacji przeczytacie TUTAJ





Czekały na mnie takie skarby. Zakochałam się też w stole, kiedyś chciałabym zamówić u Dawida podobny. Łyżkę chciałam od dawna, wałek zmobilizuje mnie to zrobienia kilka przepisów, które mam w głowie od dawna. Małpka i miś to talerze zdecydowanie nie tyko dla dzieci. Będę z nich jadła z przyjemnością:)




Znacie Pracownię Smoków? Lubicie drewniane przedmioty? 

Pozdrawiam,
Daria
WEEKEND Z JOGĄ W KRAKOWIE i bilety dla Was

WEEKEND Z JOGĄ W KRAKOWIE i bilety dla Was

Cześć!

Jestem w Krakowie, ale dobrzy znajomi z Wrocławia o mnie nie zapominają. Gosia z Helfów dała mi kilka wejściówek na ciekawe wydarzenie. Helfy promują to wyarzenie w Krakowie, zapowiada się ciekawie.  
Joga pojawiła się w moim życiu i  tak już zostało. Praktykuję ją w różnym natężeniem, ale zawsze do niej wracam. Do 1 lipca niedawno skręcona kostka powinna już być całkiem zdrowa i planuję się tam pojawić. 



1 i 2 lipca w Krakowie organizowany jest festiwal jogi.  Wstęp wolny! 

Program Festiwalu Joga Party  (taki sam na 1 i 2 lipca)
Joga i strefa harmonii ruchu – WSTĘP WOLNY (weź matę do jogi)
10:00-11:00 Stretch and Relax
11:15-12:30 Joga dla kręgosłupa
12:45-13:50 Power Joga
14:00-14:50 Tai chi
15:00-15:50 Gimnastyka dla mózgu, joga dla serca
16:00-16:50 Chi kung
17:00-17:50 Joga z automasażem
Joga nidra – głębokie wyciszenie – WSTĘP WOLNY
Zapraszamy Was do świata odpoczynku i relaksu. Zajęcia o pełnych godzinach 10:00-17:00
Kirtan – joga dźwięku – WSTĘP WOLNY
Zapraszamy do miejsca, gdzie będziecie mogli pogrążyć się w pozytywnych wibracjach dźwiękowych. Zajęcia o pełnych godzinach od 11:00-18:00.
16:00-17:00 Warsztaty “Bębniarskie koło”
Quchnia
Obowiązują zapisy i składka 10 zł na materiały: www.jogaparty.pl/rezerwacja
Sala nr 1
10.00-11.00 RAW obiad czyli Słono, zdrowo i na surowo
11.30-12.30 Kuchnia orientalna
13.00-14.00 RAW obiad czyli słono, zdrowo, na surowo (sobota ) / Letnie wariacje-lody, szejki i koktajle ( niedziela )
14.30-15.30 Energetyczne batoniki activ przekąski (grupa 1)
16.00-17.00 Energetyczne batoniki activ przekąski (grupa 2)
Sala nr 2
10.00-11.00 Quchnia “Zielony Ekspress” dla zapracowanych (grupa 1)
11.30-12.30 Quchnia “Zielony Ekspress” dla zapracowanych (grupa 2)
13.00-14.00 Uwalniamy moc ziół warsztaty zielarskie (grupa 1)
14.30-15.30 Uwalniamy moc ziół warsztaty zielarskie (grupa 2)
16.00-17.00 Letnie wariacje-lody, szejki i koktajle
Warsztatownia artystyczna
Obowiązują zapisy i składka 10 zł na materiały: www.jogaparty.pl/rezerwacja
10:30-11:30 Ozdobne korale medytacyjne – zrób je sam
11:30-12:30 Malowanie kolorowym piaskiem
13:00-14:00 Rękodzieło zrób eco biżuterię na stopy z makramy
14:30-15:30 Mehendi – czyli zdobienie ciała ornamentami z henny
15:30-16:30 Stone art malowanie mandali na kamykach
17:00-18:00 Kwiatowe ozdoby najnowsze trendy eko mody
Klub dyskusyjny – WSTĘP WOLNY
10.00-11:00 Dieta odmładzająca spotkanie z dietetyczką Jolantą Wawer
11:30-12:30 „Joga zdrowie harmonia” prelekcja prowadzona przez Magdalenę Molę – psychologa, autorkę książki „Medytacja łatwiejsza niż myślisz”
13:00-14:00 Siedem chińskich sposobów na długowieczność
14:30-15:30 Warsztaty “Kosmetyki – zrób je sam”
16:00-17:00 Warsztaty Pracy z Umysłem prowadzone przez Magdalenę Molę – psychologa, autorkę książki “Medytacja łatwiejsza niż myślisz”
17:00-18:00 Starożytne ajurwedyjskie recepty dla zdrowia, urody i długowieczność
Chillax kino i czytelnia – WSTĘP WOLNY
czynne od godz. 10:00-18:00
Przestrzeń dla dzieci – WSTĘP WOLNY
czynna w godz. 10:00-17:00
Scena koncertowa – WSTĘP WOLNY
W godzinach 18:00-22:00 zagrają :
Atmasfera, Adsu, The Frozen Heart, Balabhadra
Spektakl Eko – Teatru Wind of Change ze Lwowa
Gra Terenowa oraz Konkursy z nagrodami
Strefa zdrowego jedzenia i Strefa wystawców


 Poza darmowymi atrakcjami jest kilka warsztatów na które trzeba się zapisać i zapłacić za wejściówki. Mam dla Was kilka biletów do rozdania. 
5 e-biletów na warsztaty zdrowego gotowania lub artystyczne lub zestaw upominkowy (płyta z muzyką relaksacyjną + zdrowe słodycze) 
Co zrobić, żeby wygrać?
W komentarzu napiszcie co daje Wam joga i dlaczego Was przyciąga. Zostawcie swojego maila, żebym mogła szybko się skontaktować . Wybiorę 5 odpowiedzi i wyślę wejściówki przed wydarzeniem. 

Na odpowiedzi czekam do 25 czerwca. Wyniki pojawią się 26 czerwca. 
Może się spotkamy:) 

Pozdrawiam,
Daria
5 olejków eterycznych na lato

5 olejków eterycznych na lato

Cześć!

Olejki eteryczne mają szerokie zastosowanie, przydają się w wielu momentach, między innymi w pielęgnacji, albo kiedy potrzebujemy pobudzenia czy relaksacji. Lato to dobry czas, żeby szczególnie zadbać o siebie i być bliżej natury. To nie takie trudne. Warto zadbać o codzienną dawkę ruchu i pielęgnacji. Aromaterapia jest coraz bardziej doceniana, kiedy pozna się moc działania olejków ciężko się bez nich obyć. 

Olejki eteryczne nadają się nie tylko do odśnieżania pomieszczeń czy odstraszania owadów. To czyste esencje roślinne, które zachowują właściwości rośliny. Wspierają zdrowie i dobre samopoczucie. 

Latem wypróbuj działanie tych olejków, sprawdzają się w wielu sytuacjach:

Lawenda
Relaksująca lawenda pomaga wyciszyć się po aktywnym dniu. Można wykorzystać olejek lawendowy do masażu z olejem bazowym, wkropić do go dyfuzora, dodać do kąpieli. Przy problemach z zaśnięciem można skropić nim poduszkę. 
Olejek lawendowy to też pierwsza pomoc przy oparzeniach, dlatego zawsze mam go pod ręką.



Cytryna
Olejek z cytryny ma właściwości pobudzające, pachnie świeżo i przyjemnie. Ma właściwości rozjaśniające skórę. Cytryna ma także działanie detoksykujące i odświeżające. Lubię dodawać go w balsamu do ciała, mieszać z olejem ze słodkich migdałów i nakładać na skórę, albo robić prostą mgiełkę odświeżającą do ciała, a nawet dodać do lemoniady. 
To jeden z najlepszych zapachów na letnie dni. 



Mięta
Korzystanie każdego ranka w pobudzających właściwości olejku miętowego działa znacznie lepiej niż kawa. Stymuluje do działania, można wspomóc się nim przed rannym treningiem. Mgiełka miętowa na bazie wody i kilku kropel olejki będzie świetnym odświeżeniem w ciągu dnia. Do przyjemne odświeżenie i ochłodzenie skóry. 



Kadzidło
To jeden z moich ulubionych zapachów. Ma wiele zastosowań. Przydaje się w pielęgnacji, zapobiega starzeniu skóry. Często wykorzystywany jest przy medytacji i relaksacji, pomaga oczyścić umysł i wyciszyć się. Ma charakterystyczny zapach. Dobrze komponuje się w wieloma innymi naturalnymi olejkami. 



Rumianek
Łagodny zapach rumianku pomaga się wyciszyć, odzyskać harmonię i ułatwia zasypianie. Dobrze komponuje się z lawendą. W pielęgnacji warto wykorzystać jego duże właściwości antyoksydacyjne. Działa rozluźniająco ma mięśnie i jest polecany osobom aktywnym fizycznie. 



Olejki eteryczne są mocno skoncentrowane i trzeba uważać z ich stosowaniem. Nie zaleca się stosowania dużej ilości bezpośrednio na skórę, a przed nałożeniem należy sprawdzić czy as nie uczuli. Najlepiej sprawdzać to na przedramieniu, nigdy na twarzy. Olejki mają ogromną moc i wiele zastosowań. To moja pierwsza pomoc przy wielu schorzeniach i problemach skórnych. Warto się z nimi polubić.

Stosujecie olejki eteryczne? Macie swoje ulubione?

Pozdrawiam,
Daria
Health box- energetyczne przekąski

Health box- energetyczne przekąski

Cześć!

Chyba każdy lubi miłe niespodzianki, Helth Box zapewnia mi ją co miesiąc. Każda nowa edycja kryje w środku ciekawe, zdrowe produkty. W każdym jest ich minimum 5. Zawsze produkty są trafione, odkrywam nowe smaki. Co znalazłam w środku tym razem? 




Cocoa ma świetne surowe czekolady i duży wybór orzechów i bakalii a surowej czekoladzie. Niedawno pojawiła się też czekolada kokosowa. Jest bardziej zbliżona do mlecznej i słodsza. Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam czekoladę, ale na te nerkowce się skuszę. Podobnie jak na baton warszawski, jeszcze ich nie jadłam. Wersja truskawka, burak i guarana brzmi smacznie:) 
Chias ma nowe smaki, owocowe mnie nie powalają, niedawno próbowałam wersji z kurkumą i była pyszna. Teraz poluję na cynamon. 




Masło orzechowe z chili od razu poszło w ruch. Kiedy odebrałam paczkę akurat byli znajomi i zaczęli testowanie. Podobno pyszne. Ja wybieram masło migdałowe, orzechowe oddaję dalej. Primavika się stara i wypuszcza dużo nowości:) 





Guarana przyda się do koktajli i kulek mocy, chyba nigdy jej nie miałam. Yerba mate lubię i na pewno wypiję:) 




Dla zainteresowanych kod zniżkowy- healthbox05. Jestem zadowolona z tego boxa, będę teraz w rozjazdach i zdrowe przekąski się przydadzą. 
W pudełku znajduje się minimum 5 produktów, a cena pojedynczego pudełka to 55, 99 zł. To dobra cena w porównaniu do innych pudełek tego typu. Możecie zamówić pojedyncze pudełko Health Box lub wybrać 3- lub 6-miesięczną subskrypcję. 

Znacie te produkty?

Pozdrawiam,
Daria
Maska do twarzy z matchą- DIY

Maska do twarzy z matchą- DIY

Cześć!

Matcha to hipster wśród herbat, wszyscy piją piękną zieloną matcha latte. Sproszkowana zielona herbata ma wiele antyoksydantów i warto ją poznać. Mam w domu kilka puszek świetnej matchy i przygotowuję ją na rożne sposoby. To źródło cennych antyoksydantów, które można wykorzystać także w pielęgnacji. 




Zielony proszek zawiera 10 razy więcej antyoksydantów i składników odżywczych niż inne herbaty. W Japonii jest składnikiem wielu kosmetyków. Dodaję ją do domowej maski, którą robię raz w tygodniu. 

Składniki:
płaska łyżeczka matchy
łyżka jogurtu naturalnego (wybieram roślinny)
szczypta cynamonu (opcjonalnie)
5 kropli olejku z drzewa sandałowego

Wszystkie składniki mieszam i nakładam na twarz  na około 15-20 minut. Konsystencja powinna być na tyle gęsta, żeby maska nie spływała z twarzy. 
Działa odżywczo na skórę i poprawia wygląd. Olejek z drzewa sandałowego daje piękny zapach, a także zapewnia dobre nawilżenie skóry i nadaje skórze blasku. Olejek eteryczny można wymienić na inny i dopasować go do potrzeb skóry. 

O tym dlaczego warto pić matchę przeczytacie TUTAJ. Jest pyszna, polecam:) 




Lubicie matchę? 

Pozdrawiam,
Daria

Ziołowy szampon Jan Barba

Ziołowy szampon Jan Barba

Cześć!

Jan Barba to mała, niezależna manufaktura kosmetyków naturalnych tworzona przez Martę i Bartosza. On przygotowuje nowe receptury, ona zajmuje się promocją. Poznałam ich na Ekocudach w Warszawie. Wcześniej przysłali mi swój tonik ziołowy. Szampon to mój kolejny wybór. Skusił mnie ciekawy skład, konsystencja i sympatia do marki. 




Szampon Ziołowy, w 100% na bazie ekstraktów roślinnych, dostarcza włosom niezbędnych mikroelementów i witamin.
Czyści włosy, zawarte w nim ekstrakty zapobiegają powstawaniu łupieżu i przetłuszczaniu się włosów. Działa antybakteryjnie na skórę głowy.
Szampon Ziołowy czyści ale nie przesusza włosów, w przeciwieństwie do syntetycznych szamponów. Pełne przywrócenie harmonii skórze głowy i regulacji pracy sebum trwa ok 2 tygodnie (chociaż jest to sprawa bardzo indywidualna). Skóra głowy może mieć tendencje do przetłuszczania i delikatnego łupieżu w pierwszych tygodniach używania, do wyregulowania pracy sebum.
Olejek eteryczny Rozmarynowy pomaga oczyścić umysł, stymuluje wrażliwość i zwiększa kreatywność umysłu.





Szampon jest gęsty i w ogóle się nie pieni. Jedną pompkę nanoszę na włosy przeczesuję palcami. Przez chwilę masuję włosy, dokładnie spłukuję i powtarzam czynność. Taki sposób nakładania głowy rekomenduje twórca kosmetyku. U mnie sprawdza się dobrze, mimo, że mam długie włosy. Szampon jest gęsty i wymaga takiego nakładania, inaczej nie rozprowadzimy go na całej długości włosów. Raz nie spłukałam go dobrze i musiałam jeszcze raz umyć włosy, były sztywne i wyglądały jak tłuste. Na pewno nie jest to szampon, który spodoba się wszystkim. Włosy przechodzą na nim ostry detoks i na początku można zauważyć gorszy wygląd włosów. Warto to przetrwać, u mnie nie było tak drastycznie. Cieszę się, że trafiłam na ten szampon. 

O ile pierwsza czy druga próba nakładania szamponu może być nieudana, później już wiadomo jak go stosować. Bardzo lubię ten kosmetyk za piękne opakowanie, ziołowy zapach i skład. Nie pieni się i nie przypomina szamponów które stosowałam do tej pory. Moje włosy go polubiły. Już dawno zauważyłam że olejek rozmarynowy im służy, czasem robię płukanki z jego dodatkiem. Szampon dobrze oczyszcza włosy, są po nim gładkie i lśniące. Do tego dobrze odżywione, dzięki licznym ekstraktom roślinnym. 

Szampon jest wydajny, ma 6 miesięcy ważności. Butelka z ciemnego szkła chroni przed światłem. Opakowania po kosmetykach Jan Barba można zbierać i wymieniać je na zniżki, za co duży plus:) 200 ml szamponu kosztuje 69 zł. Sporo jak na szampon, płacimy za dobre składniki i wspieramy markę która mam nadzieję, będzie się rozwijać i tworzyć jeszcze ciekawsze kosmetyki. Warto poczytać o twórcach tej manufaktury. 




Znacie kosmetyki Jan Barba?  Macie jakieś domowe sposoby na piękne włosy?


Pozdrawiam,
Daria

Pasta z zielononego groszku z kolendrą

Pasta z zielononego groszku z kolendrą

Cześć!

Kanapki to u mnie rzadkość. Domowe złote bułeczki z kurkumą, które czasem piekę wymagają wyjątkowych dodatków. Tym razem zielona wiosenna pasta z groszku. Zimą to moje ukochane warzywo. Pół zamrażarki zajmują paczki z groszkiem. Lubię kolor, smak i jem go w różnych kombinacjach. W oczekiwaniu na wysyp świeżych warzyw jeszcze wspomagam się zapasem mrożonek. 



Pasta z zielonego groszku 
Składniki:
szklanka ugotowanego groszku zielonego
mały pęczek kolendry 
sok z połowy cytryny
ząbek czosnku
łyżka oliwy
sól, pieprz
Wszystkie składniki blendujemy na gładką masę, doprawiamy do smaku i gotowe. To fajny dip do warzyw albo pasta kanapkowa. 
Groszek konserwowy zupełnie się nie sprawdzi, nie smakuje tak jak świeży. Gotowany na parze jest najlepszy i zachowuje najwięcej smaku. 

Często jecie kanapki? Robicie domowe hummusy i inne pasty?

Smacznego!
Daria
Maska Neem i woda różana od Khadi

Maska Neem i woda różana od Khadi

Cześć!

Marka Khadi ma w ofercie kosmetyki robione według ajurwedyjskich receptur. Roślinne składniki są wykorzystywane w pielęgnacji całego ciała i włosów. Sporo ciekawych produktów znajdziecie w sklepie Helfy. Lubię ich maski do twarzy, miałam już różaną, teraz skusiłam się na Neem. 



Maseczka do twarzy z Neem, pomaga skórze pozbyć się toksyn nagromadzonych w ciągu dnia. Odblokowuje pory, normalizuje skórę, oczyszcza ją i daje lekkie złuszczenie. Zawiera kilka ziół, które działają oczyszczająco na skórę:
  • Fuller Earth i Calamine pozbędą się nadmiernego łoju ze skóry i toksyn zalegających pod skórą.
  • Lodhra działa ściągająco, zapobiega rozprzestrzenianiu się infekcji.
  • Neem jest wykorzystywane od tysięcy lat, jest antyalergiczne, antybakteryjne i potrafi wyleczyć większość zakażeń skóry. Jest jednym z najbardziej skutecznych ziół w leczeniu wszelkiego rodzaju wysypki lub bakterii. Pomaga w detoksykacji skóry.
  • Tulsi również jest jednym z najczęściej używanych ziół w Ajurwedzie, zawiera antybakteryjne i przeciwzapalne właściwości. Tulsi jest także antyutleniaczem, zwalcza efekty starzenia i sprawia, że skóra wygląda młodo.
  • Bawachi czyni skórę promienną.
  • Kurkuma pomaga wyeliminować toksyny ze skóry
  • Kamfora chłodzi skórę.

Maska ma postać proszku, który można rozrobić z wodą, albo hydrolatem. Wystarczy jedna łyżeczka żeby przygotować maskę, którą pokryjemy twarz i szyję. Ma przyjemny ziołowy zapach. Nakładam ją na twarz na około 15-20 minut raz w tygodniu. Daje mocny efekty oczyszczenia i odświeżenia skóry. Świetnie sprawdzi się latem, kiedy częściej stosuję kremy w filtrem i skóra mocniej się poci. Neem ma wiele zdrowotnych własności, warto też pić napar z tego i zioła. Miałam kiedyś olej Neem i bardzo dobrze się sprawdzał, szczególnie przy wypadaniu włosów. 

Do maski można dodać też kilka kropel oleju, olejków eterycznych, albo ulubionego serum do twarzy. Lubię domowe maski, do których mogę dodać składniki których akurat potrzebuje moja skóra. 



Woda różana dobrze sprawdza się jako tonik, albo mgiełka odświeżająca do twarzy w ciągu dnia. Pięknie pachnie i ma duże działanie pielęgnacyjne na skórę. Jest polecana do każdego rodzaju skóry. Reguluje wydzielanie sebum, odświeża, zapobiega starzeniu skóry. Można stosować ją samą jako tonik, albo dodawać do masek. Lubię mieszać z nią glinki i inne maski w proszku. Woda różna jest zawsze w mojej łazience. Dobrze sprawdza się też w pielęgnacji włosów jako dodatek do płukanek czy masek. 




Znacie kosmetyki marki Khadi? Może coś polecacie?

Pozdrawiam,
Daria
Zdrowe produkty przetworzone, które kupuję

Zdrowe produkty przetworzone, które kupuję

Cześć!

Produkty przetworzone ułatwiają życie. Na szczęście nie zawsze muszą być niezdrowe. Są takie po które sięgam często. Bazą w mojej kuchni są kasze, ryż, warzywa i owoce. Każdy nieprzetworzony produkt jest lepszy niż przetworzony, jednak czasem będąc na wyjazdach czy cały dzień poza domem można wybrać coś dobrego ze sklepu. 

W składzie zawsze interesuje mnie krótka lista i brak cukru i pochodnych jak syrop glukozowy, ryżowy.  Wybieram produkty, które nie potrzebują konserwantów i ulepszaczy smaku. To lista produktów, po które sięgam najczęściej. Od czasu do czasu kupuję też po inne rzeczy, ale te przyszły mi pierwsze na myśl kiedy układałam tą listę.

Masło migdałowe
Zdecydowanie moje ulubione, klasyczne mało orzechowe nie jest dla mnie, zawsze boli mnie po nim brzuch. Migdałowe mogę jeść bez problemu. Kupuję masło z blanszowanych albo prażonych migdałów bez dodatków, jedynie z solą, która zazwyczaj pojawia się w składzie. Masło można zrobić samodzielnie w domu, nie jest to trudne, ale jeśli nie macie czasu czy sprzętu można sięgnąć po gotowy produkt. Poza migdałowym lubię też masło słonecznikowe, z orzechów laskowych, włoskich i pistacji, ale te dwa ostatnie trzeba zrobić w domu, nie spotkałam ich w sklepie. 




Tahini
To jeden z podstawowych produktów w kuchni. Przydaje się do hummusu, wielu domowych dressingów, wegańskich słodyczy. Bardzo lubię smak tahini. W składzie powinien znajdować się 100% sezam. 



Wafle gryczane
Mogą być też ryżowe, jaglane czy orkiszowe. Nie jem ich często,  ale na wyjazd czy na mieście sprawdzają się świetnie. Plusem jest to, że są łatwo dostępne i nie drogie. 





Mleczko kokosowe
To jedyny produkt w puszce, który zdarza mi się kupować. Lubię to z Rossmanna, czasem wybieram też inne marki. Kluczowy jest skład ma być prosty i dwuskładnikowy- orzech kokosowy i woda. Przydaje się do ubicia kremowej kokosowej bitej śmietany, do dań typu curry, masala czy zup. Zazwyczaj po otworzeniu rozlewam puszkę do kilku mniejszych pojemniczków i mrożę kilka porcji. 





Mleko roślinne
Bardzo je lubię migdałowe, jaglane, ryżowe, orkiszowe, owsiane, wszystkie są pyszne. Nie powinny zawierać cukru. W składzie szukajcie głównego składnika i podstawowych dodatków np. migdał, woda, olej roślinny i sól. Uważajcie na napoje roślinne z dodatkami smakowymi, truskawkowa, bananowe, czekoladowe mają często bardzo dużo cukru. Mleka roślinne ze zbóż są naturalnie słodkie i nie wymagają dodawania cukru.  


Silan
Inaczej syrop daktylowy, silan składa się z 100 % z daktyli. To najlepszy słodzik do owsianek, ciast, napojów i wielu innych rzeczy. W Izraelu nazywają go miodem daktylowym, ma wyjątkowy smak. Podobnie jak daktyle zawiera dużo składników odżywczych. Przewagą Silanu nad innymi syropami daktylowymi jest to, że jest robiony ze świeżych daktyli. 






Płatki drożdżowe
Ciężko mi się bez nich obyć. Lubię je w wytrawnych daniach, mając je w kuchni mogę w kilka minut zrobić sobie wegański parmezan czy sos "serowy". Dają delikatny serowy posmak i świetnie komponują się z warzywnymi daniami. 



Jogurty roślinne
Nie jem ich często, szkoda że można dostać u nas głównie sojowe. Najchętniej kupowałabym migdałowe:) Mimo wszystko są smaczne i czasem się przydają. Lubię je z owocami, domową granolą czy jako bazę do sosów. 



Olej kokosowy nierafinowany Virgin
Olej kokosowy przydaje się w kuchni i w pielęgnacji. Bardzo lubię smak oleju virgin, mogę jeść samą kaszę z łyżeczką tego oleju. Lubię dodawać go do owsianek, jaglanek, gryczanek, do zup, a czasem do złotego mleka. Stosuję go w niewielkich ilościach. W swojej kuchni nic nie smażę. Olej kokosowy dobrej jakości zawsze mam w kuchni. Teraz polubiłam ten z Bio Planette, ale kupuję też Ekogram czy Diet Food. 



Tofu
Nie kupuję go często, zawsze zwracam uwagę na to żeby było GMO free, napis organic nie zawsze to gwarantuje. Tofu przydaje się do zupy miso, albo domowego twarożku czy pulpecików białkowych w sosie pomidorowym. Chłonie smaki i można zamarynować je w dowolny sposób. Może być bazą do wegańskich tofurników na słodko. 


Tempeh 
Jest zdecydowanie zdrowszy od tofu i czasem go kupuję. Naturalny lepiej zamarynować, żeby miał wyraźniejszy smak. Najczęściej dodaję go do sałatek i kolorowych bowli z warzywami. Soję jem tylko w postaci tofu czy tempehu. Jest wiele innych strączków po które sięgam, zdecydowanie najczęstszej gotuję ciecierzycę i robię domowy hummus, mam też zapas białej i czarnej fasoli, soczewicy, fasoli mung i kilku innych. 



Passata pomidorowa
W składzie ma tylko pomidory i sól, przydaje się do zrobienia sosu w kilka minut czy zupy pomidorowej. Bardzo lubię i staram się zawsze mieć butelkę w domu na czarną godzinę. 





Makarony
Najbardziej lubię makaron ryżowy i gryczany soba. Od jakiegoś czasu sięgam też po nowości które się pojawiają jak makaron jaglany, z grochu, z quinoa, z soczewicy. Nie jem wysoko przetworzonej pszenicy. 



Może za jakiś czas zrobię zestawienie kolejnych produktów. Dajcie znać po jaka przetworzona żywność najczęściej Was ratuje:) Macie swoje sprawdzone produkty? 

Pozdrawiam,
Daria

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger