Purite- MANDARYNKA, GREJPFRUT, orzeźwiające masło do ciała

Purite- MANDARYNKA, GREJPFRUT, orzeźwiające masło do ciała

Cześć!

Marka Purite to oleje, masła i woski roślinne, zioła, kwiaty, olejki eteryczne,   glinki lecznicze i sól z Morza Martwego. Zapachy Purite pochodzące wyłącznie ze składników zawartych w olejkach eterycznych i masłach roślinnych. Mają w ofercie wiele ciekawych produktów i jedne z pierwszych na rynku naturalnych dezodorantów. Lubię ich kosmetyki i polecam także ze względu na szklane opakowania:) W Krakowie duży wybór ich produktów znajdziecie w Drogerii Pigment.




Dzięki zawartości oleju z pestek moreli oraz oleju z rokietnika, masło poprawia wygląd skóry, działa przeciwstarzeniowo, rozjaśnia przebarwienia. Działanie antyseptyczne, przyspieszające ziarninowanie i regenerację naskórka czyni to masło odpowiednim dla skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się. Olejek grejfrutowy wykazuje działanie oczyszczające, reguluje pracę gruczołów łojowych, działa bakteriobójczo oraz bakteriostatycznie. Zapobiega zaburzeniom rogowacenia mieszków włosowych, powstawaniu zaskórników, rozjaśnia przebarwienia. Chroni przed rozstępami oraz ma działanie antycellulitowe. Działanie wynika z właściwości składników.


Składniki aktywne:
masło SHEA, masło kakaowe, olej kokosowy, olej z orzechów makadamia, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy, olej z pestek moreli, olej rokitnikowy,  olej z pestek winogron,  witamina E, wosk pszczeli,  mika, olejek  mandarynkowy i grejpfrutowy.
NIE ZAWIERA KONSERWANTÓW, SZTUCZNYCH AROMATÓW I BARWNIKÓW





Produkty Purite zawierają naturalne substancje pochodzenia roślinnego,
w związku z tym u osób podatnych mogą występować reakcje uczuleniowe.
Masła do ciała to preparaty o bogatej kremowej konsystencji, dużo bardziej skoncentrowane niż balsamy. Właśnie dlatego działają szybciej, a efekty można zauważyć już po pierwszym zastosowaniu. Są uzupełnieniem dla peelingów, nie oczyszczają, ale mają te same właściwości pielęgnujące, co odpowiadające im peelingi. Bazę maseł stanowią przede wszystkim: masło karite i kakaowe oraz wiele innych cennych olejów sprowadzanych z całego świata. To właśnie za sprawą tych składników masła świetnie regenerują, odżywiają i nawilżają skórę. 

 Masło świetnie działa na moją skórę:
  • mocno nawilża i regeneruje,
  • uzupełnia w skórze niedobory witamin,
  • nadaje skórze piękny połysk i aksamitną gładkość,
  • zapobiega zmarszczkom, zawiera naturalne antyutleniacze, które neutralizują działanie wolnych rodników.
Masła Purite przyjemnie rozpływają się na ciele. Systematycznie stosowane pozostawiają na skórze cieniutki film, który przez wiele godzin uwalnia substancje odżywcze i jednocześnie zapobiega wyparowywaniu wilgoci. Małe opakowanie masła jest równie wydajne jak kilka razy większy lekki balsam do ciała.







Znacie markę Purite? Polecacie ich kosmetyki? 

Już jutro w Drogerii Pigment razem z marką Purite organizujemy ciekawe warsztaty zero waste, na których pokażemy jak wykorzystać opakowania po kosmetykach.  Szczegóły znajdziecie TUTAJ.
ZAPRASZAM:) 




 
Warsztaty ze Szkołą na Widelcu- 18.05 Warszawa

Warsztaty ze Szkołą na Widelcu- 18.05 Warszawa

Cześć!

Już w najbliższy weekend rusza Festiwal Food Design – Sztuka Gotowania w Galerii Mokotów!

Czym jest Food Design -o tym będzie można przekonać się już od 18 maja w Galerii Mokotów! Przez cały tydzień będzie odbywać się tutaj „Food Design – Sztuka Gotowania”. To wyjątkowy festiwal, poświęcony kulinariom… w wielu inspirujących aspektach, którego gościem będzie Grzegorz Łapanowski!
 
18 maja w godzinach od 12-18 będę prowadziła warsztaty dla dzieci i opiekunów. W czterech turach co półtorej godziny, będą odbywały się warsztaty. Wspólna nauka gotowania pod okiem edukatorów Szkoły na Widelcu to świetna okazja nie tylko, by rozwinąć swoje umiejętności kulinarne, ale również by świetnie spędzić razem czas!
 
Co najważniejsze warsztaty są bezpłatne i można zapisać się na nie, na stronie Galerii Mokotów.

 
 


Jak jeść pysznie, zdrowo i… pięknie!

Przez cały czas trwania festiwalu Food Design – Sztuka Gotowania w Galerii Mokotów, od 18 do 24 maja, każdego dnia na uczestników czekać będą liczne atrakcje, w tym warsztaty, pokazy i konkursy z nagrodami, które odwiedzający znajdą w trzech strefach tematycznych:

  • Zero Waste
Nasze codzienne wybory i nawyki mają ogromny wpływ na przyrodę i świat, który nas otacza. A w Galerii Mokotów w strefie Zero Waste będzie można dowiedzieć się, jak w kreatywny, ale przede wszystkim prosty sposób ograniczyć produkcję odpadów! Przez cały tydzień będą odbywały się warsztaty poświęcone m.in. zmniejszeniu marnowania żywności, a podczas zajęć kreatywnych będzie można samemu stworzyć opakowania wielokrotnego użytku!

  • Good Food
Good Food to strefa, w której goście znajdą to, co wszyscy lubią najbardziej – czyli pyszne jedzenie! Podczas warsztatów kulinarnych edukatorzy fundacji Szkoła na Widelcu w kreatywny sposób zaprezentują gościom przepisy na świeże i przyjazne środowisku dania, zgodnie z tematem przewodnim – każdego dnia będzie można spróbować przygotować jeden produkt na różne sposoby!

  • Food Design 
Dobre jedzenie to nie tylko smak… Ale też wygląd potraw! W strefie Food Design będzie można znaleźć masę inspiracji na to, jak serwować i prezentować potrawy. Tutaj też będzie można wziąć udział w wystawie zdjęć z książki „Wzór na smak” Grzegorza Łapanowskiego oraz w warsztatach fotografii kulinarnej.



Warsztaty dla dzieci i dorosłych 

Przez cały tydzień na wszystkich uczestników czekać będą warsztaty edukacyjno-kulinarne przygotowane przez Szkołę na Widelcu. Zajęcia będą odbywały się w strefie Grand Kitchen na Poziomie 2 centrum. Udział w nich jest bezpłatny – wystarczy założyć bezpłatną Kartę Stałego Klienta Galerii Mokotów oraz zarejestrować się na dedykowanej stronie wydarzenia.  

Oprócz warsztatów kulinarnych przygotowanych przez Szkołę na Widelcu podczas festiwalu Food Design – Sztuka Gotowania będzie można wziąć udział również w zajęciach kreatywnych, plastycznych czy poświęconych sztuce dekorowania stołu. Oprócz tego dla wszystkich gości przygotowano pokazy, które poprowadzą eksperci z salonów w Galerii Mokotów.  

W sobotę, 18 maja, na scenie Głównej odbędą się prezentacje m.in. przygotowywania sushi z Tokyo Sushi, pokaz baristyczny przygotowany przez Etno Cafe, a najnowsze trendy w dekoracji stołu przedstawi Duka. Specjalną niespodziankę przygotowało również Pszczelarium, na co dzień opiekujące się pasieką na dachu Galerii Mokotów.Salon L’Occitane zaprosi uczestników na masaż dłoni i prezentację owocowych kosmetyków, a przedstawiciele marek współpracujących z salonem RTV Euro AGD zaprezentują nowoczesny sprzęt kuchenny.

Gościem wydarzenia będzie również Grzegorz Łapanowski, twórca Szkoły na Widelcu i ambasador strefy Grand Kitchen. Kucharz zaprezentuje najnowsze trendy kulinarne i innowacyjne metody gotowania oraz sztukę przygotowywania atrakcyjnych dań podczas dwóch pokazów kulinarnych 18 i 19 maja.  

Do zobaczenia w Grand Kitchen!

Wszystkie zaplanowane wydarzenia będą odbywały się na scenie głównej Galerii Mokotów na Poziomie 0 oraz w Grand Kitchen, wyjątkowej strefie, w której goście centrum mogą znaleźć najlepsze restauracje oferujące dania z całego świata. Więcej szczegółów dotyczących atrakcji można znaleźć na stronie internetowej www.galeriamokotow.pl.  



Do zobaczenia już niedługo! 

Lista moich ulubionych podcastów

Lista moich ulubionych podcastów

Cześć!

Podcasty rosną w siłę! Słucham ich regularnie i lista ciągle się powiększa, dostaję ostatnio sporo pytań o to jakie polecam, blog jest dobrym miejscem, żeby je wszystkie zebrać i odsyłać do wpisu.  Mam swoich ulubionych twórców, jeszcze 2-3 lata temu słuchałam podcastów w języku angielskim, dzisiaj jest już całkiem sporo podcastów po polsku:) Czym są podcasty i dlaczego warto ich słuchać? O tym wszystkim przeczytasz poniżej. 

Podcast- co to jest? 
To nagranie/audycja/czasem wywiad w formie audio, który można odsłuchać w dowolnym momencie przez internet. Są do tego różne aplikacje, najczęściej używam  spotify. Najwygodniejszą formą jest dla mnie odtwarzanie ich na telefonie, zdecydowanie najwięcej słucham ich kiedy biegam, albo gdzieś jadę. Zdarza mi się także słuchać ich kiedy robię coś w domu, sprzątam czy gotuję. Podcastu można słuchać w tle i robić coś innego, to wygodniejsze niż oglądanie filmików na yt. 
 Tematyka podcastów nie zna końca, każdy najdzie coś dla siebie. Ja wybieram głównie te z zakresu weganizmu, sportu, zdrowia i odżywiania, ale mam na liście także kilku podcasterów lifestylowych czy biznesowych. 

Przy telefonach z systemem Android polecam aplikację Podcast Addict, jest bezpłatna i bardzo popularna. W każdej aplikacji poruszanie wygląda podobnie. Szukasz interesującego Cię podcastu po nazwie, albo temacie. Swoje ulubione podcasty warto subskrybować, żeby nie przegapić nowych odcinków. Można także sprawdzić inne popularne podcasty w danej kategorii i dzięki temu odkrywać nowe osoby. Po jakimś czasie biblioteka zaczyna być coraz większa. 

Niektóre rozmowy wymagają większego skupienia, inne mogą lecieć w tle. Podcasty najczęściej włączam kiedy się maluję, gotuję, idę na spacer, biegam, jestem w podróży, sprzątam. Nie muszę się obawiać, że coś mnie ominie. Nie mogę usiedzieć przed ekranem kiedy oglądam coś na YT, przy podcastach nie na tego problemu:) 

Moje ulubione podcasty
Mam około 10 podcastów, których słucham regularnie. Są też inne poboczne, które włączam sporadycznie. Wybieram odcinki, które są dla mnie wartościowe. Doba nie jest z gumy i trzeba się wybierać. Podcasty to często rozwój, wiele razy zdarzało mi się wracać do niektórych i robić notatki. Temat nauki w domu i inwestycje w ciekawe kursy online i ebooki to oddzielny temat, chętnie z nich korzystam. 



1. Rich Roll
Rich Roll to jedna z najbardziej pasjonujących osobowości w świecie sportowców i wegan.
Biegacz, triathlonista, prawnik, ojciec czwórki dzieci inspiruje do działania ludzi na całym świecie. Sukcesy osiągnął ciężką pracą. Co go wyróżnia? Zaczął trenować w wieku 40 lat, kiedy miał sporą nadwagę i nie mógł pokonać paru schodów. Zrozumiał wtedy, że czas na zmiany. Po 2 latach przygotowań stanął na starcie triathlonowych zawodów. Nie wybrał jednak krótkiego, łatwiejszego dystansu. Zdecydował się na udział w jednych z najbardziej wymagających zawodów na świecie - Ultraman.To co pociąga go w sporcie to ekstremalne wyzwania na ekstremalnych dystansach. I dobrze sobie na nich radzi. 

W swoich podcastach rozmawia z ciekawymi ludźmi ze świata sportu, dietetyki, biznesu, rozwoju osobistego i duchowego. O jego podejściu do życia możecie posłuchać w jego podcastach, rozmowach i solowych odcinkach. Od niego zaczęła się moja fascynacja podcastami. 

2. The Mustards
Szwedzka para wegan Jenny i David, których uwielbiam. Na początku Jenny- blogerka modowa, kręciła filmiki na YT, które pomagał montować jej David, z czasem było go coraz więcej w filmach. Od dłuższego czasu nagrywają razem podcasty o życiu, minimalizmie, diecie, trendach, tym co akurat jest na czasie. Bardzo ich lubię, godzinny podcast jest dla mnie jak chwila. Niedawno przeprowadzili się z Berlina do Londynu, opowiadają o życiu w tych miastach. Żyją po swojemu i biorą z każdego dnia jak najwięcej. Są zabawni, kreatywni, mają coraz lepsze pomysły na swoje audycje. Polecam!

3. Poscast- Food Psych 
Bardzo lubie ten podcast Christy Harrison! To dietetyczka, której specjalizacją jest intuicyjne jedzenie. W czasach obsesji żywieniowych, restrykcji i ciągle zmieniających się trendów żywieniowych przydaje się taki głos rozsądku
Christy ma za sobą wieloletnie doświadczenia z zaburzeniami odżywiania, restrykcjami i ortoreksją, teraz uczy, jak zacząć słuchać swojego organizmu, darzyć szacunkiem swoje ciało i jego potrzeby.  
Przez lata uczyłam się intuicyjnego jedzenia, myślę że po wielu próbach i błędach,  jestem na dobrej drodze. Ten podcast pomaga. Christy rozmawia z inspirującymi kobietami, z każdej rozmowy wyciągam coś dla siebie i jest to dla mnie bardzo budujące, że istnieje duże grono osób, które nie chcą żyć w szponach obsesji oraz zbyt rygorystycznego podejścia do swojego stylu życia. 
Polecam wszystkim, którzy szukają tego głosu rozsądku w stosunku do odżywiania, a także osobom, którym  nie są obce zaburzenia odżywiania, brak akceptacji swojego ciała, liczenie kalorii oraz odwieczna walka o wymarzoną sylwetkę. 

4. Strafa Psyche Uniwersytetu SWPS
To ogólnopolski projekt popularyzujący wiedzę psychologiczną na najwyższym merytorycznym poziomie. Umożliwia rozwój każdemu kto ma na to ochotę. Wykłady dotyczą psychologii, motywacji, relacji międzyludzkich i szeroko rozumianego rozwoju, prowadzonych na Uniwersytecie SWPS przez najlepszych psychologów. W każdym miesiącu poruszana jest inna temetyka, dotycząca zagadnień takich jak rodzina, dziecko, praca, pieniądze, miłość, seks, tolerancja. Przesłuchałam już wiele podcastów, do niektórych wrócę, a ciągle przybywa ciekawych audycji do wysłuchania. 



5. Karolina Sobańska
Często polecam ten podcast, zwłaszcza na instagramie. Cieszę się, że jest taki podcast po polsku. Karolina nagrywa głównie wywiady, chociaż są też solowe odcinki. Zaprasza ciekawych rozmówców porusza się w temacie weganizmu, rozwoju, jogi, aktywności, biznesu, dbania o siebie, nie ogranicza się. To podcast dla każdego kto interesuje się zdrowiem i szuka nowych ścieżek rozwoju. Bardzo lubię te rozmowy i słucham ich regularnie. Karolina zaprosiła mnie do jednego z odcinków, rozmawiałyśmy o zdrowym podejściu do jedzenia i intuicyjnym jedzeniu. Taki podcast po polsku był potrzebny.

6. RADIO JOGA by Basia Tworek ninja yogi
Basia Tworek to jedna z bardziej znanych joginek w Polsce. Ma ogromną wiedzę o jodzie i chętnie się nią dzieli. W podcastach mówi dużo o jodzie, ciele, emocjach. Przekonuje, że joga jest dla każdego, że to nie tylko ćwiczenia. To styl życia, rozwój, odkrywanie własnej ścieżki. Każdy jogin jest trochę rewolucjonistą – mierzy się z klasyką, a potem na nowo ustala swoje własne zasady. Szuka jogi, które mu odpowiada. Basia ma dużo dobrej energii, z której można czerpać wiele inspiracji.
Jak zacząć praktykować jogę? Daj sobie czas. Próbuj. Zadawaj pytania. Popełniaj błędy. A przede wszystkim pamiętaj, żeby się w tym wszystkim dobrze bawić.

7. Mała wielka firma
To jeden z najpopularniejszych podcastów w Polsce. Jest zrobiony bardzo profesjonalnie, jego twórcą jest Marek Jankowski. Słucha się go bardzo przyjemnie. Tematyka podcastu kręci się wokół prowadzenia własnego biznesu, ale jest bardzo różnorodna. Marka osobista, marketing, social media, marketing, rozwój, kursy online.. Nie tylko dla osób, które chcą zbudować własną markę. Kawał dobrej wiedzy zupełnie za darmo. Na początku każdej rozmowy Pan Marek pyta rozmówcę o książkę, którą ostatnio przeczytał. To zawsze świetna pozycja, którą warto przeczytać.

8. Elite Mentality
Elite Mentality to podcast trzorzony przez Cypriana Majchera właściciela i headcoacha CrossFit Ursynów, reprezentanta polski w rugby i czołowego zawodnika CrossFit kat. Elite w Polsce. Porusza tematy sportu zawodowego, także nie zainteresuje wszystkich. Polecam osobom, którym aktywność fizyczna jest bliska. Zawodowi sportowcy to często osoby bardzo inteligentne i zaradne, pełne życiowego doświadczenia. Do sukcesu prowadzi ciężka praca, o której można posłuchać w podcastach. To część życia sportowców, której  nie widzą kibice i o której mówi się zdecydowanie zbyt rzadko.

9. Owsiana- zdrowe podejście do zdrowego stylu życia
Justyna jest dietetykiem, prowadzi bloga i niedawno zaczęła nagrywać podcasty. Bardzo je lubię. Ma zdrowe podejście do życia, sportu i odchudzania. Przekazuje mnóstwo merytorycznej wiedzy. Jest to podcast dla osób, które starają się żyć zdrowo, są aktywne i lubią dobre jedzenie.
Justyna nagrywa solowe odcinki, ale coraz częściej zaprasza ciekawych gości. Ma dopiero kilka odcinków. Warto słuchać!

10. Mudatalks
To  podcast o gospodarce obiegu zamkniętego, zrównoważeniu, zmianach klimatu i globalnym ociepleniu oraz o tym co możemy zrobić by zmienić świat lub jego kawałek na lepszy. MUDA po japońsku oznacza bezużyteczny nadmiar i marnotrawstwo. Żyjemy w czasach nadmiaru wszelkich dóbr. Marnujemy ubrania, jedzenie, wodę i powietrze, wcześniej zużywając cenne zasoby naturalne do ich produkcji.
Podcast powstał z życiowej potrzeby i chęci podzielenia się wiedzą dwóch przyjaciółek, które zawodowo zajmują się circular economy i zrównoważeniem. Jedna z nich Martyna Sztaba (CEO & Co- Founder- Syntoil) walczy z problemem nadmiaru gumowych opon i przywraca je do obiegu dla innych branż. A druga Anna Pięta (strateżka ds. zrównoważenia w modzie) układa strategie dla marek, które chcą przejść na zdroworozsądkową produkcję. 
To najnowszy podcast w moim zestawieniu, mocno trzymam za niego kciuki i obserwuję, czekając na nowe odcinki oraz kolejne, inspirujące rozmowy.
 

To podcasty, których słucham regularnie, ale są też takie których słucham od czasu do czasu. To kilka podcastów, które warto polecić:
 
 
 
 
 
 
To są moje ulubione podcasty. Daj znać czy lubisz podcasty i czy znasz te, które polecam. Może polecasz jakieś inne? Chętnie poznam Twoich ulubieńców. Podcasty to świetny sposób na darmową naukę online. Wiele osób dzieli się swoją wiedzą i mocno inspiruje do działania. Niektórzy bardzo mnie napędzają. 



Ulubione hydrolaty i maska Asoa

Ulubione hydrolaty i maska Asoa

Cześć!

O tych kosmetykach słyszałam wiele dobrego. Marka Asoa zbiera wiele dobrych opinii, zdecydowałam się na kilka kosmetyków, spory wybór znalazłam w sklepie Lost Alchemy.  

Hydrolat to woda kwiatowa, którą otrzymuje się jako produkt uboczny przy produkcji olejków eterycznych w procesie destylacji. W takiej wodzie podestylacyjnej znajdziemy substancje roślinne rozpuszczalne w wodzie oraz śladowe ilości olejku. Tak więc właściwości hydrolatów różnią się w zależności od tego z jakiej rośliny zostały otrzymane.

Hydrolaty z powodzeniem mogą zastąpić tonik. Przygotują skórę na przyjęcie kremu i mają odpowiednie pH. Dodaję je też do domowych maseczek, a latem stosuję jak mgiełki odświeżające.




Hydrolat z drzewa herbacianego działa antyseptycznie, doskonale osusza i dezynfekuje problematyczne miejsca na skórze. Działa podobnie jak olejek, ale bez obaw że podrażni skórę. Olejek z drzewa herbacianego skutecznie łagodzi i wysusza niedoskonałości, jednak może być bardzo drażniący dla skóry. Zdecydowanie bezpieczniej wybrać hydrolat.
Ten polecany jest dla osób z trądzikiem, łupieżem i łojotokiem. Bardzo lubię jego odświeżający zapach.

Hydrolat z mięty pieprzowej to ostatnio mój ulubieniec.  Genialnie odświeża, przyjemnie chłodzi i koi. Stosuję go rano aby odświeżyć twarz po nocy, a także przy wieczornym demakijażu. Chłodzenie jest bardzo przyjemne, wręcz trochę uzależniające:) Lubię też przykładać go do powiek kiedy moje oczy są zmęczone.

Hydrolat miętowy sprawdzi się nie tylko na twarzy, ale też na skórze głowy- szczególnie łojotokowej, swędzącej czy podrażnionej np. przez szampon. To też mój sekret na odświeżenie włosów u nasady. Mięta pobudza krążenie, więc  może być świetnym składnikiem domowej wcierki.


Dajcie znać czy lubicie hydrolaty i czy macie swoje ulubione? 





Kolejny ulubieniec matki Asoa to kremowa maska z algami morskimi. To nawilżająca maseczka, która doskonale nawilża, odżywia oraz regeneruję skórę. Zawarte w maseczce składniki dostarczają cennych witamin. Algi morskie poprawiają wygląd i koloryt skóry, ułatwiają walkę z trądzikiem, usuwają drobne przebarwienia i zaczerwienienia.


Zawarte w maseczce składniki dostarczają cennych witamin.
  • algi morskie poprawiają wygląd i koloryt skóry, ułatwiają walkę z trądzikiem, usuwają drobne przebarwienia i zaczerwienienia.
  • olej z pestek moreli odżywia i ujędrnia, opóźnia proces starzenia się skóry.
  • olej moringa oczyszcza zatkane pory, działa przeciwstarzeniowo, normalizuje wydzielanie sebum.
  • koenzym Q10 i kwas alfa liponowy walczą z oznakami starzenia się skóry.
Maska ma bardzo dobry skład i działa na moją skórę. Przede wszystkim maseczka bardzo dobrze nawilża skórę, ale też sprawia że jest ujednolicona i wygładzona.
Maseczka ma bardzo lekką konsystencję, jakby musu. Bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Nie jest droga i warto ją wypróbować. 




Znacie markę Asoa? Może coś polecacie? Polecam przejrzeć ich produkty, mają wiele ciekawych ksometyków:) 

Pozdrawiam,
Daria 

Biodegradowalne i kompostowalne. Co to oznacza?

Biodegradowalne i kompostowalne. Co to oznacza?

Cześć!

Mimo większej świadomości codzienne wybory ciągle bywają trudne. Nasze zakupy mają wpływ na środowisko, zwracam uwagę na to w jakich opakowaniach są produkty, które kupuję i czy da się je zrecyklingować. Często na opakowaniach pojawia się napis kompostowalny lub biodegradowalny. Co to właściwie oznacza? Czy takie śmieci rozpuszczają się po jakimś czasie i nie szkodzą środowisku? 
Niestety nic bardziej mylnego. Nie można mieć czystego sumienia kupując ciągle jednorazowe biodegradowalne reklamówki, opakowania czy kubki.

Jak jest naprawdę? 

Produkty biodegradowalne ze znaczkiem kompostowania/kompostowalne oznaczają to samo:
  • są to produkty, które rozkładają się podczas kompostowania i nie uwalniają szkodliwych substancji. Składają się z polimerów naturalnie występujących w przyrodzie.
  • można je zakopać w przydomowym ogródku, wrzucić do kompostownika – po kilku tygodniach taki produkt powinien się rozłożyć – oczywiście wiele zależy też od sposobu kompostowania, czy robimy to poprawnie
  • kluczowy jest symbol, który widzicie poniżej – takie opakowania powinny być właśnie w ten sposób oznakowane. Jeśli widzicie symbol poniżej i macie warunki do kompostowania, możecie mieć pewność, że produkt rozłoży się bez uwalniania szkodliwych substancji 
Produkty degradowalne czy oxy-biodegradowalne to zupełnie inna historia. W różnych sieciach sklepów można otrzymać torby degradowalne. Takie torby to chwyt marketingowy, bo potrzebują one specjalnych warunków do rozłożenia się (specjalnych pomieszczeń, lamp UV), a tworzywo, z którego wykonano torby oxydegradowalne, jest polimerem (plastikiem). Jego rozkład to nawet kilka lat. Jeśli taki plastik zostanie wyrzucony do środowiska, być może rozłoży się, ale występuje wtedy ryzyko niepełnej degradacji. Jej efektem będzie powstawanie polimerowego pyły, czyli mikroplastiku.  Uważajmy więc na takie produkty/opakowania i nie traktujmy ich w sposób równoważny do kompostowalnych. 

Jeśli mamy kompostownik i chcemy kupować produkty kompostowalne, to musimy wybierać takie, które są certyfikowane (kubki, torebki). Produkty kompostowalne powinny mieć specjalny certyfikat, jeśli go nie mają ciężko stwierdzić czy rzeczywiście są kompostowalne. 






Jaki z tego wniosek? 
O wiele lepiej chodzić na zakupy z własną torbą, a na kawę z własnym kubkiem. Co się da kupuję bez dodatkowego opakowania, większość foli nie nadaje się do przetworzenia. Jedynie papier, szkło i metal to materiały, które można kupować bez wyrzutów sumienia. 

Zwracacie uwagę na rodzaj opakowania? 

Pozdrawiam,
Daria


Popularne posiłki niekoniecznie zdrowe w diecie osób aktywnych

Popularne posiłki niekoniecznie zdrowe w diecie osób aktywnych

Cześć!

Wśród wielu osób panuje przekonanie, że zdrowe produkty można jeść bezkarnie. Zdrowe nie znaczy odchudzające, a często na blogach czy profilach na instagramie widzę produkty, które są nadużywane. Takie przekonanie może być mylące, jedząc za dużo niektórych produktów, nawet przy dużej aktywności fizycznej można przytyć, albo stać w miejscu z wagą.  

Nie można dać się zwariować, ale warto przemyśleć swoje posiłki. Nie tylko kalorie, ale też wartości odżywcze. Makaron pszenny, czy posiłki oparte na białej mące nie są dla nas korzystne. Co może zgubić osoby trenujące i nie tylko?

1. Masło orzechowe. To jedna z ulubionych przekąsek osób aktywnych, która rzeczywiście w niewielkich ilościach może być zdrowa. Lepiej zjeść trochę masła orzechowego niż chipsy, ale warunkiem jest umiar. 100 gram masła orzechowego to około 600 kalorii i aż 50 g tłuszczu! Łyżka dostarcza około 120 kalorii. Niezależnie od tego czy wybieramy klasyczne masło orzechowe, migdałowe, z orzechów nerkowca czy laskowych lepiej zachować umiar. Dodawanie masła orzechowego do codziennej diety nie jest korzystne. To dobre źródło witamin i kalorii, ale wyjadanie go prosto ze słoika może być zgubne. 
Warto zważyć i przeliczyć ile go zjadamy, kolejnym razem sięgniemy po nie z większą rozwagą. 






2. Makaron. To najpopularniejsze jedzenie wśród biegaczy. Nie wiem dlaczego utarło się, że obiad z makaronem jest zdrowy. Makaron pełnoziarnisty, jest lepszy ze względu na większą zawartość błonnika, jednak to źródło węglowodanów, których nie należy jeść za dużo. Szczególnie jeśli kontrolujemy wagę. To głównie węgle, które należałoby przetworzyć na energię. Przy zwiększonym wysiłku fizycznym posiłek z makaronem będzie świetnym rozwiązaniem, w inne dni warto sięgać po bardziej odżywcze kasze.  

 

3. Pancakes. Od rana widzę mnóstwo zdjęć pancakeków na instagramie, są bardzo fotogeniczne, ale czy zawsze tak zdrowe?  Lepiej wybrać mąkę inną niż pszenna, ale tak czy inaczej jeden placuszek w zależności od wielkości ma około 100-130 kalorii. Kilka sztuk, do tego dodatki i śniadaniowa bomba kaloryczna gotowa. Wysokokaloryczne i węglowodanowe śniadanie lepiej jeść w dni długich wybiegań, albo mocnych treningów. 

Wszystko jest dozwolone, byle z umiarem. Najgorsze co możemy zrobić to jeść bez refleksji produkty polecane przez innych np. budujących masę osób.  Od święta nie zaszkodzą nam czekoladki czy  chipsy, ważne żeby większość naszej diety stanowiły zdrowe i pełnowartościowe produkty. 

Macie podobne zdanie? 

Pozdrawiam,
Daria 

Natuu nowe okrycie z Drogerii Pigment

Natuu nowe okrycie z Drogerii Pigment

Cześć!

Dobry krem nawilżający to jeden z najważniejszych kosmetyków do twarzy. W drogerii Pigment odkryłam nową dla mnie markę z rejonów Podlasia, ze swoich ziół korzysta polska marka kosmetyków naturalnych Natuu. Kosmetyki znajdziecie w Drogerii Pigment, online, albo stacjonarnie w Krakowie.



Natuu opiera receptury swoich kosmetyków na zielarskiej wiedzy receptury dr Mirosława Angielczuka. Głównym składnikiem aktywnym intensywnie nawilżającego kremu przeciwzmarszczkowego na dzień Natuu jest ekstrakt z szałwii.
Ekstrakt działa antybakteryjnie, odżywczo, a dzięki wysokiej zawartości flawonoidów, również odmładzająco. Koi podrażnioną skórę narażoną na zanieczyszczenia miejskie, spłyca istniejące zmarszczki i pomaga wyrównać koloryt skóry.

Krem dobrze nawilża,  poza ekstraktem z szałwii zawiera też natłuszczające masło shea, które napina skórę, olej z pestek winogron oraz olejek miętowy, który koi i odświeża cerę. Dobrze się wchłania i nie zostawia tłustej warstwy na skórze. Dobrze sprawdza się pod makijaż. Krem zawiera ponad 95% składników pochodzenia naturalnego. 
Plus za szklane opakowanie. 




Intensywnie nawilżające przeciwzmarszczkowe serum sprawdziło się u mnie jako krem na noc. Nawilża, poprawia elastyczność i ujędrnia skórę. Poprawia też koloryt skóry
Olejek eteryczny z szałwii i flawonoidy pomagają zwalczać wypryski i niedoskonałości.
Szałwia działa też antyoksydacyjnie i na działanie przeciwzmarszczkowe. 

Krem delikatnie napina skórę po wyschnięciu, nie pozostawia tłustej warstwy, ogólnie mimo maseł w składzie nie jest tłusty. Osoby u których takie formuły się nie sprawdzają powinny jednak uważać- krem świetnie koi i regeneruje oraz poprawia kondycję skóry ale jeśli masło shea Was zapychały to może być różnie.
Bardzo fajnie wypada też pod oczami, leciutko napinając skórę. Najważniejsze, że dobrze nawilża, a skóra rano wygląda na wypoczętą. 




Już dawno nie stosowałam płynu micelarnego. Ten z ekstraktem z szałwii dobrze oczyszcza skórę i wygładza ją.
Produkt zawiera też w składzie łagodzący i nawilżający d-panthenol, mleczan sodu i sodium PCA, które zwiększają nawilżenie. Ma przyjemnie ziołowy zapach i dobrze się sprawdza. Spisuje się naprawdę bardzo dobrze, płyn koi i świetnie zmywa makijaż. 
Jedyny zarzut do plastikowa butelka, wolałabym szklane opakowanie.


Znacie tą markę? Może odkryłyście ostatnio jakąś ciekawą polską markę kosmetyczną?

Pozdrawiam,
Daria

Dwa pomysły na szybki i zdrowy lunch do pracy

Dwa pomysły na szybki i zdrowy lunch do pracy

Cześć!

Mam dla Was dwa proste pomysły na lunch do pracy czy na wyjazd. Najważniejsze kryterium przygotowania lunch boxów- czas poniżej 30 minut. Przekonajcie się, że roślinne posiłki mogą być łatwe do przygotowania i bardzo smaczne. Swoje posiłki pakuję do lunchboxa bento, który jest bardzo szczelny i ładny. Mam dwupoziomowe pudełko, które jest bardzo pojemne.



Curry z ciecierzycą⠀
Składniki: (4 porcje)⠀

- 3 szklanki ugotowanej ciecierzycy, albo 2 puszki odsączonej ciecierzycy⠀
- 2 średnie ziemniaki ⠀
- 2 cebule ⠀
- 1 szklanka wody ⠀
- 1 puszka mleczka kokosowego ⠀
- 2 łyżki przyprawy curry ⠀
- sól, pieprz do smaku ⠀

Pokrojoną w kostkę cebulę i ziemniaki gotujemy na małym ogniu w szklance wody do momentu kiedy ziemniaki będą miękkie. Następnie dodajemy mleczko kokosowe, curry i ugotowaną ciecierzycę. Dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku. Podjemy z ryżem i zieleniną. To dobry i pełnowartościowy roślinny posiłek. ⠀

Ciecierzycę namaczam dzień wcześniej, do wody dodaję łyżeczkę sody oczyszczonej. Rano odsączam ją i gotuję w świeżej wodzie około 15-20 minut. ⠀




Sałatka ziemniaczana

Składniki:⠀
- 2 ziemniaki⠀
- pół kwaśnego jabłka ⠀
- 3 ogórki kiszone ⠀
- garść topinamburu (surowy, pocięty w drobne paskj) ⠀
- cebulka dymka/szczypiorek ⠀
- garść prażonego słonecznika.⠀


Sos- łyżka musztardy, odrobina oleju, sól i pieprz. ⠀


Robiłam już wiele wersji tej sałatki, można dodać też kiszone marchewki, oliwki, suszone pomidory. Co lubicie najbardziej:) Najczęściej robię ją kiedy dzień wcześniej zostanie kilka ziemniaków z obiadu. Do sałatki najlepiej nadają się ziemniaki Denar, Lord, Vineta. ⠀
Przestudzone ziemniaki są jeszcze zdrowsze niż ciepłe. Mają niższy indeks glikemiczny, są też bogate z skrobię oporną, która dostarcza jelitom błonnika niezbędnego do prawidłowego trawienia.
 


Dajcie znać jeśli spróbujecie tych przepisów:) 
Co najczęściej zabieracie do pracy? 

Pozdrawiam,
Daria
 


Moja naturalna kolorówka

Moja naturalna kolorówka

Cześć!

Moja kosmetyczka mieści niewiele kosmetyków kolorowych, wszystkie lubię i stosuję od dłuższego czasu. Szczególnie minerały, które nakładam na twarz prawie każdego dnia są dla mnie niezbędne. Puder czy podkład mineralny wystarcza mi na długie miesiące. Wszystkie te kosmetyki polecam z czystym sumieniem, dajcie znać jeśli je znacie.



Podkład mineralny Annbelle Minerals stosuję do kilku lat. Lubię matującą wersję, wygląda na twarzy bardzo naturalnie i idealnie pasuje do mojej skóry. Nakładany pędzelkiem jest prawie niewidoczny na skórze. Minerały mają świetne składy i nie obciążają skóry, a nawet mają na nią pozytywny wpływ. 

Makijaż mineralny był dla mnie dużym odkryciem kilka lat temu, cieszy mnie coraz lepszy dostęp do takich kosmetyków. W większych miastach bez problemu można znaleźć je w drogeriach. Nie zamieniłabym ich na standardową kolorówkę.



Bardzo lubię bronzer Bahama Kiss i rozświetlasz Million Dollars. Bronzer w ciepłej tonacji pięknie podkreśla opaleniznę i uwydatnia kości policzkowe. Kolor bardzo mi odpowiada. To będzie mój ulubiony bronzer tego lata.

Rozświetlacz Million Dollars poleciła mi koleżanka, to był dobry wybór. Daje satynowe wykończenie, tworzy piękny efekt złocistej tafli bez mieniących się drobinek. Nakładam go codziennie od dnia, kiedy go dostałam.




Naturalna maskara marki Falicea to kosmetyk, który mam najkrócej. Daje delikatny efekt podkreślenia rzęs i odżywia je. To wegańska maskara z dobrym składem.
Maskara dostępna w wersji ze szczoteczką silikonową oraz klasyczną, nylonową. Wybrałam klasyczną i jestem z niej zadowolona. Tusz się nie osypuje i łatwo się rozprowadza. Rzęsy są ładnie rozczesane.





Cień do brwi ecolore wystarczy mi na całe wieki. Używam go od roku i zużycie jest znikome. Ładnie podkreśla brwi, mam odcień Hazelnut, o średnio brązowym kolorze. Cień może być używany także do oczu. Prosty, naturalny skład sprawia, że są to doskonałe kosmetyki nawet dla wrażliwych oczu.




Szminki i kredki do ust Axiologyw 100% naturalne i wegańskie. Bazują tylko na 10 głównych składnikach, pozyskiwanych z ekologicznych źródeł. Formuła składająca się między innymi z oleju kokosowego, oleju z awokado, czy pomarańczowego olejku eterycznego,mocno odżywia usta. To jednocześnie pomadka nawilżająca i kolorowa. Jest opakowana w metalową obudowę, która nadaje się do recyklingu. Na pewno zostanę dłużej przy tej marce, mają do wyboru wiele ładnych kolorów.



Pędzle do makijażu mam głównie od marki Alimie i Anabelle Minerals, wszystkie służą mi już kilka lat. Myję i dezynfekuję je często, mimo to nie gubią włosia i dobrze się sprawdzają. Szczególnie lubię te od Amilie mają bardzo przyjemne miękkie włosie.





To już wszystkie kosmetyki kolorowe, których używam do makijażu. Mam jeszcze jakieś 2-3 cienie, głównie brązowe odcienie, których używam na większe okazje. Nie potrzebuję nic więcej, bo już wiem,  że nie będę stosować tych kosmetyków na co dzień. Przez lata wypróbowałam sporo naturalnych kosmetyków, wybrałam te które sprawdzają się najlepiej i przy nich zostaję. 
Czasem zmieniam marki podkładów czy spróbuję nowego różu, ale nie kupuję nic na zapas. Teraz wybór jest coraz większy i zawsze można kupić coś w okazyjnej cenie. 

Macie do polecania sprawdzone kosmetyki z naturalnej kolorówki? 

Pozdrawiam,
Daria 

 

 
Eko ulubieńcy i odkrycia

Eko ulubieńcy i odkrycia

Cześć! 

O gadżetach zero waste dużo się teraz mówi. Czy są konieczne? Każdy może wybrać coś co przyda mu się na co dzień. Wybrałam przedmioty, które są przydatne i są ze mną już dłuższy czas. Nie kupuję zbędnych rzeczy i przede wszystkim używam tego co już mam, to dla mnie najważniejsza zasada. Moda na ekologię sprawia, że wiele marek tworzy kolejne gadżety. Kuszą, ale jeśli wiem że nie będę z tego często korzystać nie kupuję.





1. Butelka termiczna w liście bananowca jest ze mną codziennie to moja butelka na wodę, albo termos na herbatę. Jest ładna, lekka, poręczna. Dla mnie idealna. 

2. Bambusowy kubek termiczny. Bardzo dobrze utrzymuje ciepło i jest szczelny, chociaż nie można wrzucić go do torebki. To mój jedyny kubek termiczny i dobrze się sprawdza. 

3. Drewniana łyżeczka z kokosa. Lubię drewno i naturalne materiały w kuchni. 

4. Kokosowa miska idealna na owsianki i smoothie bowle, mam kilka miseczek różnej wielkości i bardzo je lubię. 

5. Butelka z kryształem górskim  Szklana butelka na wodę z kryształem. Kryształ mądrości, jasności umysłu, optymizmu oraz oczyszczenia. Naturalny, czysty kryształ został dokładnie przymocowany we wnętrzu butelki, aby napełnić wodę pozytywną energią. Dla wszystkich, którym moc kryształów jest bliska oraz dla tych, którzy wierzą w siłę intencji.


1. Woreczki na zakupy z firanek na codzienne zakupy, szyje je moja koleżanka Gosia. To bardzo pomysłowe wykorzystanie niepotrzebnych firanek. Zawsze wzbudzają zainteresowanie na bazarku:)

2. Retro siatka na zakupy moja ulubiona siatka na zakupy. Sprawdzi się każda torba z materiału, najważniejsze żeby nie produkować więcej śmieci. Plastikowe siatki służą nam bardzo krótko, szybko trafiają do kosza, a rozkładają się setki lat. 

3. Woreczki na zakupy każdy może wybrać woreczki, które mu się podobają. Mniejsze, większe w zależności od zapotrzebowania.  

1. Kokosowa myjka mam ją już kilka miesięcy i ciągle mi służy. Pozwala doczyścić większe zabrudzenia. Jest ostra i szorstka. Co najważniejsze całkowicie biodegradowalna.

2. Szczotka do naczyń bardzo ją lubię, może całkowicie zastąpić gąbki do naczyń. Drewniana rączka zostaje i jest opcja wymiany tylko główki!

3. Zestaw sztućców z bambusa podoba mi się, ale oddałam go koleżance. Mam już swój zestaw sztućców. Przyda się na wyjazdach i kiedy jesz na mieście. Plastikowe sztućce mocno zaśmiecają świat.

1. Wegańska woskowijka zastępuje papier śniadaniowy i zachowuje świeżość pieczywa.
Owijki są wykonane w 100% z bawełny, a najlepsze w 100% wegańskie woski sojowe sprawiają, że są bardzo przyjazne dla środowiska.
Korzystanie z tych owijek pomaga utrzymać świeżość żywności bez nieprzyjemnych toksyn związanych z plastikowymi opakowaniami do żywności. Są funkcjonalne i trwałe, a stosowane prawidłowo mogą wytrzymać nawet rok. Ponadto, owijki są całkowicie biodegradowalne. Mnie to przekonuje.
 
2. Bambusowe sztućce z etui kolejny zestaw sztućców z bambusa:)



1. Nić dentystyczna bez plastiku. To naturalna nić dentystyczna z dodatkiem węgla wykonana z włókna bambusowego, wosku candelilla z dodatkiem olejku eterycznego z mięty pieprzowej. 30-metrowa nić jest pakowana w szklany pojemnik, po wykończeniu można dokupić nić bez opakowania i zminimalizować ilość produkowanych odpadów. 

2. Bambusowa szczoteczka do zębów. Ekologiczna szczoteczka wykonana jest w 100% z biodegradowalnego bambusa. W tej akurat włosie nasycone jest węglem. Bambus jest biodegradowalny i warto wymienić plastikową na ekologiczną wersje. Takie szczoteczki są coraz lepiej dostępne.

Macie swoje ekologiczne must have? Dajcie znać, jestem ciekawa co się u Was sprawdza i co polecacie.

Pozdrawiam,
Daria 



Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger