Jak wybrać dobrą karmę dla psa?

Jak wybrać dobrą karmę dla psa?

Cześć!

Układ pokarmowy psa i człowieka różnią się od siebie dość znacznie. Pies jest mięsożercą i jego układ pokarmowy jest przystosowany do trawienia głównie mięsa i kości (krótkie jelito, niskie pH w żołądku itd). Układ pokarmowy człowieka jest przystosowany do diety bogatszej w węglowodany. Karma musi być smaczna i akceptowana przez psa. Istotna jest także jakość składników i cena. Staram się wybierać karmę tak, żeby pies był zadowolony:) Dostaje też warzywa i trochę domowych posiłków, ale sucha karma przeważa w jej diecie.



Karma z najniższej półki cenowej jest zazwyczaj przepełniona zbożami, najczęściej  pszenicą.To kiepskie jakości zboże, mocno przetworzone, którego sama staram się unikać.
Zboża są głównie źródłem węglowodanów i błonnika, powinny znaleźć się z diecie psa w mniejszej ilości.  


   
Marka Caniwild oferuje żywienie na świetnym poziomie, dedykowane psom w różnym wieku oraz o rozmaitych potrzebach. Zastosowanie składników z górnej półki w połączeniu z ich starannym wyborem – tak aby nie powodowały alergii – pozwoliło marce stworzyć formuły bezpieczne dla zwierząt, wartościowe pod względem odżywczym oraz adekwatne do oczekiwań najbardziej wymagających opiekunów.

Każda z formuł Caniwild została starannie opracowana w oparciu o naturalne potrzeby psów. Przejawia się to przede wszystkim w starannym doborze składników, które stosowane są w procesie produkcji. Wszystkie składniki mięsne pochodzą z wolnego chowu bądź wprost z natury, co sprawia, że są najbardziej naturalne, wolne od antybiotyków czy hormonów. Każda z formuł pozostaje bezzbożowa, zmniejszając tym samym ryzyko wystąpienia alergii pokarmowej. Wysoki udział kwasów tłuszczowych nienasyconych pozwala dbać o cały organizm psa. Spory procentowy udział składników mięsnych, w tym częściowo świeżych, odpowiada naturalnemu zapotrzebowaniu psów w wartościowe białko zwierzęce. Dla swojego psa wybrałam karmę z indykiem, znajdziecie ją TUTAJ.

Skład: 50% indyka (w tym: 26% świeżego indyka, 19% suszonego indyka, 5% tłuszczu z indyka, 24% batatów, groszek, ziemniaki, pulpa buraczana, białko groszku, białko ziemniaczane, sos z kurczaka, siemię lniane, witaminy i minerały, 7,5 g żurawiny na 1 kg karmy, glukozamina, chondroityna (siarczan), metylosulfonylometan, FOS, MOS. Dodatki na 1 kg karmy: 15 000 IU wit. A, 2 250 IU wit. D3, 160 mg żelaza, 1,58 mg jod, 60 mg miedzi, 110 mg manganu, 130 mg cynku, 0,60 mg selenu.






Mój pies nie jest bardzo wybredny, ale ma smaki których unika. Ta karma jej smakuje:) Przekonuje mnie dobry skład i jakość karmy. Nie istnieje idealna karma dla wszystkich psów, trzeba obserwować psa przy każdej zmianie karmy.
Właściwie dobrany pokarm powinien sprzyjać prawidłowemu funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. Co jest najważniejsze dobra karma powinna przekładać się na witalność i zdrowotność psów, dobry stan sierści i prawidłową budowę ciała. 





Czym karmicie swoje psy?


CBD- biorę regularnie i polecam

CBD- biorę regularnie i polecam

Cześć! 

Nasiona konopi na porannej owsiance nikogo już nie dziwią, ale olejek CBD ciągle nie jest dobrze znany i jego stosowanie nie jest tak oczywiste. Kojarzy się z psychoaktywną marihuaną. Czym jest CBD? W skrócie zapewnia korzyści z konopi z pominięciem działania psychoaktywnego. Zaczęłam stosować olejek ponad dwa lata temu i cały czas go przyjmuję. Na początku pomógł mi się wyciszać, radzić z dużym stresem i ułatwił zasypianie. Brałam go w większych dawkach i prawie codziennie. Teraz nie mam takiej potrzeby, stosuję go doraźnie. Zawsze mam go w domu.  



Konopie były kiedyś powszechnie uprawiane, także w Polsce. Dopiero w 1961 roku, ONZ uznał konopie za szkodliwe, przez co zakazano uprawy tej rośliny.
Obecnie można hodować konopie o niemal zerowej zawartości THC (do 0,03%) w celach przemysłowych, jednak jest to ogromna nisza, a w wielu krajach, w tym w Polsce, proces ubiegania się o pozwolenie na uprawę jest zniechęcająco żmudny.

Czym jest CBD?
Olej CBD to medyczny wyciąg z marihuany, produkowany z konopi siewnych o wysokiej zawartości CBD i znikomej zawartości THC. Uzyskiwany jest przez ekstrakcję aktywnych substancji z konopi. Najczęściej ma formę oleju lub pasty w stężeniach od 5% do 20% CBD. Olej CBD nie działa psychoaktywnie i nie powoduje odmiennych stanów świadomości.

Jakie są potencjalne korzyści z przyjmowania oleju CBD?
  • właściwości przeciwbólowe i przeciwzapalne
  • łagodzi stres i zaburzenia lękowe
  • pomaga w leczeniu nowotworów
  • ma właściwości antypsychotyczne
  • działanie przeciwdrgawkowe: zmniejsza intensywność występowania ataków padaczki
  • działanie przeciwwymiotne
  • wzmacnia układ sercowo-naczyniowy
  • zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia cukrzycy

Każda z tych korzyści ma potwierdzenie naukowe, zaleca się przyjmowanie oleju CBD w przypadku wielu dolegliwości:
  • padaczka
  • choroba Parkinsona
  • choroba Alzheimera
  • stwardnienie rozsiane
  • autyzm
  • choroba Crohna i inne stany zapalne jelit
  • nudności i wymioty
  • utrata łaknienia
  • nerwica
  • bezsenność
  • stany psychotyczne
  • depresja
  • przewlekły ból: neuropatyczny, przerzutowy, zapalny
  • migrena
  • ból mięśni
  • osteoporoza
  • działania niepożądane związane z chemioterapią
  • wsparcie radioterapii i chemioterapii przy chorobie nowotworowej  



Olej CBD jest naturalnym suplementem diety, który składa się z ekstraktu z konopi włóknistych (Cannabis Sativa L). Olej CBD różni się od zwykłego oleju spożywczego z konopi tym, że zawiera oprócz nienasyconych kwasów tłuszczowych OMEGA-3 i OMEGA-6, także naturalnie występujące w konopiach fitokannabinoidy, terpenoidy i flawonoidy. Dlatego zwykły olej konopny, który ma przeznaczenie kulinarne, nie posiada właściwości leczniczych, a jego cena jest nieporównywalnie niska w stosunku do wysokojakościowych preparatów CBD o właściwościach leczniczych.
Najszersze zastosowanie posiadają preparaty, w skład których wchodzą wszystkie wymienione wyżej związki naturalnie występujące w konopiach, oleje CBD pozyskuje się metodą ekstrakcji CO2. Dzięki ekstrakcji dwutlenkiem węgla w stanie nadkrytycznym, można wyciągnąć do ekstraktu wszystkie, niezmienione związki naturalnie występujące w roślinie. Metoda ta pozwala uzyskać dobroczynny skład bez konieczności stosowania szkodliwych rozpuszczalników czy wysokich temperatur.


Kannabidiol jest związkiem mającym korzystny wpływ na szereg różnego rodzaju procesów fizjologicznych, począwszy od apetytu, poprzez pamięć i sen, a skończywszy na odczuwaniu bólu. Wraz z innymi kannabinoidami stanowi roślinny odpowiednik występujących w organizmie endokannabinoidów. CBD naśladuje ich działanie poprzez stymulację receptorów CB1 oraz CB2, które znajdują się praktycznie we wszystkich obszarach ciała, od szpiku kości, aż po skórę. Najwięcej jednak jest zlokalizowanych w regionach unerwionych.
Na chwilę obecną środki z CBD znajdują zastosowanie w terapii wielu chorób neurologicznych i cywilizacyjnych. Naturalny kannabidiol zapewnia o wiele lepsze efekty terapeutyczne od preparatów dostępnych w aptekach, a dzięki temu, że nie wywołuje działań ubocznych, cieszy się coraz większym uznaniem wśród pacjentów.






Jak CBD działa na mnie? 
Każdy reaguje na CBD inaczej, ten sam olejek może zadziałać inaczej przyjmowany z jedzeniem, na czczo, po wysiłku, wieczorem. Ja najchętniej przyjmuję go wieczorem, po posiłku. Pozwala się wyciszyć i uspokaja. Zaczęło się od dużego stresu i problemów ze snem, nie chciałam łykać leków, zaczęłam szukać naturalnych sposobów. Tak trafiłam na olej CBD. Zastąpienie leków produktami naturalnymi, jeśli tylko jest taka możliwość zawsze jest dla mnie najlepszą opcją. Zaczęłam eksperymentować z olejem CBD, na początku brałam go głównie wieczorem, w niewielkich dawkach. CBD powoduje odprężenie organizmu jednak nie wpływa na działanie mózgu czy świadomości. Mniej zestresowany organizm łatwiej zasypia i szybciej się regeneruje. Szybko zobaczyłam różnicę i uwierzyłam w działanie olejku.W tamtym czasie olejki eteryczne, wyciszająca joga, zioła były dla mnie niewystarczające. 

Olej CBD okazał się skutecznym lekarstwem na ataki lękowe, po kilku tygodniach zauważyłam dużą poprawę. Już sama świadomość, że mam go w domu zawsze pod ręką mi pomagała. Był czas kiedy przyjmowałam go codziennie, nawet 2-3 razy dziennie po 1-2 krople. Teraz stosuję CBD sporadycznie, głównie jako wspomaganie w regeneracji mięśni po ciężkich treningach. Na co dzień nie jestem osobą zestresowaną, jednak jak u każdego zdarzają się sytuacje które wytrącają z równowagi, cieszę się że trafiłam na naturalne lekarstwo.

To oczywiste, że lepszy sen i szybsza regeneracja wpłynie pozytywnie na nastrój. Wiele osób z depresją włącza CBD do swojej terapii i obserwuje pozytywne działanie.   Psychotropowe, przeciwbólowe i przeciwbiegunkowe działanie związków zawartych w konopi indyjskiej (Cannabis sativa) zaczęto wykorzystywać już ponad 4000 lat temu w chińskiej oraz hinduskiej medycynie ludowej.  Współczesne badania wykazywały działanie lecznicze  przy stanach niepokoju, depresji, fobii, przewlekłego stresu pourazowego, w protekcji neurotoksyczności, chorobach neurozwyrodnieniowych (choroba Alzheimera, stwardnienie rozsiane), w niektórych postaciach padaczki oraz niwelowaniu negatywnych skutków długotrwałej chemioterapii.

Mam CBD w formie pasty i olejku, różnią się konsystencją, nie działaniem. Najpowszechniejsze stężenia to 5-20%. Stężenie CBD może być różne w zależności od typu oleju. Przed zdecydowaniem się na olej, warto sprawdzić jaki rodzaj stężenia będzie najbardziej prawidłowy przy danej dolegliwości.
Lepiej zacząć od mniejszej dawki i obserwować swój organizm, chyba że chcesz zadziałać na konkretne schorzenie. Im poważniejsza dolegliwość tym wyższe powinno być stężenie CBD w oleju oraz większa częstotliwość jego przyjmowania.

Jak go przyjmować? 
Jest wiele możliwości przyjmowania CBD. Najwygodniej jest wkropić olejek pod język, ale można też dodać go do letniej herbaty, koktajlu czy smoothie bowl. Coraz powszechniejsze stają się produkty z dodatkiem CBD- oleje, czekoladki, cukierki. Najlepiej jednak sprawdzi się czysty olej przyjmowany w odpowiednich dla siebie dawkach. Jest wiele marek oferujących produkty z CBD, ja zamawiam je TUTAJ, dobrze się u mnie sprawdzają i nie szukam innych. 

Standardowa dawka
10 mg do 100 mg CBD dziennie. Standardowe dawki stosuje się w przypadku bólu, zapalenia, zaburzeń autoimmunologicznych, choroby Lyme, lęku, depresji, fibromialgii, stwardnienia rozsianego, autyzmu, IBS, zapalenia stawów i utraty wagi.

W przypadku standardowej dawki zalecamy nasz olej 15% lub 20% CBD. 1 kropla 15% oleju CBD zawiera 5 mg CBD, a 1 kropla 20% oleju zawiera 6,7 ​​mg CBD.

Przy 15% oleju: 3 krople 3 razy dziennie = 45 mg CBD. Przy 20% oleju: 3 krople 3 razy dziennie = 60 mg CBD.
Jeśli weźmiesz 6 kropli 3 razy dziennie, spożywasz 120 mg CBD.

Ważne jest, aby pamiętać, że nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania, jeśli chodzi o dawkowanie CBD. Najlepiej zacząć go przyjmować od małej dawki. Bardzo ważne jest, aby dowiedzieć się, jak organizm reaguje na CBD przed zwiększeniem dawki. Najczęściej występującymi objawami ubocznymi jest senność, niskie ciśnienie, suchość w ustach, lekkie zawroty głowy. U siebie zaobserwowałam jedynie senność. 

Interesuje Was temat CBD? Stosowałyście kiedyś takie preparaty?


Pozdrawiam,
Daria




Ekotyki 23-24.03 w Krakowie

Ekotyki 23-24.03 w Krakowie

Cześć!

Kolejna edycja targów kosmetyków naturalnych EKOTYKI już za dwa tygodnie w Krakowie!



Obudź swoje ciało po długiej zimie i przygotuj skórę na nadchodzącą wiosnę i lato -
odwiedź Ekotyki - krakowskie targi kosmetyków naturalnych!


W weekend 23 i 24 marca widzimy się ponownie w  Pałacu Czeczotka - całe pierwsze i drugie piętro wypełnimy naturalnymi kosmetykami!


Zregeneruj skórę roślinnymi masłami do ciała, odśwież ją owocowymi peelingami, uracz
ciało bogactwem kolorowych, ręcznie wykonanych mydeł, pachnących olejków do ciała,
nawilżających kremów i innych naturalnych mikstur!


Przekonuje Was takie zaproszenie? Mnie bardzo:) Ekotyki to dobra okazja, żeby zobaczyć, dotknąć, powąchać kosmetyki naturalne. Możliwość bezpośredniego kontaktu z twórcami i dobranie produktów do możliwości swojej skóry.  To też ciekawe promocje i rabaty, z których warto skorzystać.

Na gości Ekotyków będzie czekało w sumie ponad 100 wystawców!
Ekotyki to wyjątkowe marki, które opierają produkcję swoich kosmetyków na
naturalnych surowcach. Znajdziesz tu ogromny wybór kosmetyków organicznych,
wegańskich, nietestowanych na zwierzętach.

















Targi są bezpłatne dla odwiedzających.
23-24 marca 2019, 11:00-18:00
Pałac Czeczotka, ul. Wiślna 1, Kraków


Wybieracie się?  

Pieczona owsianka- prosty przepis

Pieczona owsianka- prosty przepis

Cześć!

Pieczona owsianka, próbowaliście jej kiedyś? U mnie to najczęściej weekendowa wersja owsianki. Można wszystko przygotować dzień wcześniej, rano tylko zapiec i mieć ciepłe śniadanie. Owsianka w trochę inny sposób, gdyby znudziła się tradycyjna:) ⠀






Składniki: ⠀
- 2 szklanki płatków owsianych (najlepiej górskich) ⠀
- garść pokrojonych orzechów włoskich ⠀
- 2 i 1/2 szklanki mleka roślinnego ⠀
- 1/2 szklanki wody ⠀
- łyżeczka cynamonu ⠀
- szczypta gałki muszkatołowej ⠀
- szczypta soli ⠀
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego ⠀
- 4 łyżki syropu klonowego/ daktylowego/ innego słodzika⠀
- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego ⠀
- owoce- tutaj pełna dowolność- jabłka, gruszki, maliny, borówki, banany. Na zdjęciu jest mrożony agrest, który miałam jeszcze w domu. Gotową owsiankę posypałam płatkami migdałowymi. ⠀

Przygotowanie:
Rozgrzej piekarnik do 180 stopni, wszystkie składniki wymieszaj i przełóż do formy do pieczenia. Piecz przez 35 minut. 
Podawaj z jogurtem, syropem klonowym albo lodami bananowymi 💛 ⠀

Jedliście taką owsiankę? Jakie dodatki do owsianki lubicie najbardziej?

Pozdrawiam,
Daria




Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich miesięcy

Ulubieńcy kosmetyczni ostatnich miesięcy

Cześć!

Mydła w kostce są od dawna w mojej łazience, bardzo lubię kostki od 4 szpaki i często próbuję kolejnych wersji zapachowych. Pięknie pachnie też mydło truskawkowe Uoga Uoga. Najważniejsze, że mydła z dobrym składem nie przesuszają skóry i nie są pakowane w plastik. To jedna z najlepszych zmian, jaką możesz wprowadzić w swojej łazience. 




Olejek o zapachu Love od My Magic Essence zastępuje mi od jakiegoś czasu perfumy. Pachnie kwiatowo, delikatnie, choć wyraźnie, nie za słodko. Mieszanka organicznych esencji roślinnych, w celu uzyskania konkretnego efektu energetycznego – przyciągania miłości do swojego życia ❤️ Bardzo go lubię i na pewno zostanie ze mną na dłużej. 
Perfumy w olejku są bardzo trwałe, nie zawierają szkodliwych składników. 



Maski od My Magic Essences też są wyjątkowe. Mniejszy słoiczek- Velvet skin to maska i scrub w jednym. 
Drobinki pelengujące- zmielony owoc dzikiej róży zapewnia duże dawki naturalnej witaminy C. Biała Glinka Kaolin, najdelikatniejsza z glinek, skutecznie oczyszcza skórę. 
Maseczka ma kremową konsystencje, nakładam ją na skórę i wykonują delikatny masaż. Zostawiam ją na na kilka minut. Dobrze nawilża i odżywia skórę. 
Druga maska to połączenie energii ziemi i morza, zamknięte w słoiczku. Dwie glinki, dwa rodzaje  alg, w tym najbogatsza z nich spirulina, do tego enzymy z owoców. To bogactwo mikro i makro elementów oraz witamin.
Maski w formie proszku lubię najbardziej. Można aktywować je tuż przez użyciem, dzięki temu dostarczają skórze najwięcej składników odżywczych. W zależności od rodzaju skóry i jej potrzeb możesz stosować mieszając z wodą, hydrolatem, jogurtem naturalnym. Każda z opcji przyniesie inny efekt. Najczęściej mieszam ją z hydrolatem i wodą. 
Maska ma soczyście zielony kolor, który mnie zachwycił. Odświeża skórę, oczyszcza ją i nawilża. Bardzo lubię maski i peelingi enzymatyczne z wyciągiem z ananasa oraz papai. Delikatnie rozpuszczają naskórek i zostawiają skórę rozjaśnioną i gładką. 



Odżywka do włosów John Masters Organics cytrus i gorzka pomarańcza to moja ulubiona odżywka od wielu lat. Jedyna wada to opakowanie z plastiku, ale wystarcza mi na wiele miesięcy. Odżywka ma konsystencję lekkiego kremu, potrzeba jej bardzo niewiele. Łatwo się rozprowadza, włosy chłoną ją bardzo szybko i nie są przeciążone, nawet kiedy nałożę więcej odżywki. Pachnie pomarańczami.

Włosy po takiej kuracji są lśniące, miękkie w dotyku, a przede wszystkim mocne. Bardzo dobrze odżywione i nawilżone. Pięknie pachną pomarańczami:)




Masaż twarzy jest nie tylko przyjemny i relaksujący, niesie też wiele korzyści dla skóry:
  • pobudza funkcje skóry i mięśni,
  • uelastycznia, ujędrnia i wygładza skórę,
  • oczyszcza skórę z martwego naskórka,
  • stymuluje krążenie krwi, dzięki czemu poprawia koloryt cery,
  • skutecznie dotlenia skórę,
  • zapobiega wiotczeniu skóry i pomaga wygładzić płytkie zmarszczki.

Jest wiele technik wykonywania masażu, łączę różne, a najbardziej lubię delikatny masaż. Wystarczą dłonie, ale dla urozmaicenia mam też kilka gadżetów do masażu twarzy. Roller z kwarcu można trzymać w lodówce i niwelować nim wszystkie opuchnięcia na twarzy. Ruchy wałeczkiem wykonujemy od wewnętrznej do zewnętrznej strony twarzy. Wzdłuż szyi  z góry na dół. 
Regularny masaż twarzy daje spektakularne efekty, to najważniejsza część mojej codziennej pielęgnacji. Kiedy mam mniej czasu robię szybki 5-cio minutowy masaż, czasem przeznaczam na niego więcej czasu. Wykonujecie masaż twarzy?





Macie swoich kosmetycznych ulubieńców? Chętnie ich poznam:)

Pozdrawiam,
Daria


Korzenno- cytrusowe nuty w kosmetykach

Korzenno- cytrusowe nuty w kosmetykach

Cześć!

Lubię otulające korzenno- cytrusowe zapachy w mojej łazience, szczególnie zimą umilają pielęgnację. Jeszcze bardziej cieszę się kiedy znajduję je w opakowaniach bez plastiku. Cztery Szpaki to Polska marka produkująca wegańskie kosmetyki, mają w ofercie sporo mydeł i coraz częściej wypuszczają inne ciekawe produkty. 



Kosmetyki do ciała w formie musu są bardzo przyjemne w użyciu. Ten od marki Cztery Szpaki ma korzenno- orientalny ciepły zapach. Cynamon i wanilia wprawiają mnie w dobry nastrój. Mus dobrze nawilża skórę, ma bardzo dobry skład pełen składników odżywczych, przeciwutleniaczy i witamin. 

Mus jest jak leciutka pianka. Ma gęstą konsystencję, ale po nałożeniu na skórę szybko zmienia się w olejek i wchłania w skórę. Bardzo lubię stosować go wieczorem, zapach jest wyciszający i kojący. Działa jak aromaterapia. Masła od Czterech Szpaków są przystępne cenowo i lepsze od większości maseł, które stosowałam. W Krakowie dostaniecie je stacjonarnie w drogerii Pigment, albo online

To treściwy kosmetyk, który można stosować sporadycznie 1-2 razy w tygodniu w celu odżywienia skóry. 150 ml musu kosztuje 28,90 zł. Na pewno zamówię kolejne opakowanie. 

Skład: masło shea, olej kokosowy zimnotłoczony, olej rzepakowy zimnotłoczony, olej lniany zimnotłoczony, olej jojoba, skrobia kukurydziana, witamina E, olejek eteryczny z kory cynamonu, olejek eteryczny waniliowy, eugenol, isoeugenol.




Mydła w kostce są coraz bardziej popularne, pakowane w papier są całkowicie #zerowaste. Połączenie pomarańczy z rozmarynem jest idealne. Olejek pomarańczowy pobudza, tonizuje, oczyszcza, a także korzystnie wpływa na nastrój.
Rozmaryn ujędrnia skórę, relaksuje, normalizuje i oczyszcza zmęczoną skórę, działa także przeciwbakteryjnie.
Pięknie pachnie i zostawia skórę odżywioną. Zawartość masła shea i olejów sprawia, że skóra nie jest przesuszona. Bardzo je lubię, możecie znaleźć je tutaj

Skład: zmydlone: olej kokosowy, oliwa z oliwek, masło shea, olej lniany, rozmaryn, olejki eteryczne: pomarańczowy i rozmarynowy, barwnik spożywczy annato.




Znacie te kosmetyki? Macie zapachy po które chętniej sięgacie zimą?

Pozdrawiam,
Daria 





Trochę zdrowsze pączki:)

Trochę zdrowsze pączki:)

Cześć!

Zbliża się tłusty czwartek i zrobiłam piękne pączki. Najwięcej frajdy miałam z dekorowania:) Pączki upiekłam i posłodziłam ksylitolem, żeby były trochę zdrowsze od tradycyjnych. Są całkiem puszyste i bardzo smaczne. 



Składniki:
250 g mąki pszennej/orkiszowej 
50 g ksylitolu ( nie za dużo, bo robię jeszcze lukier)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka octu jabłkowego
1 łyżeczka mielonego siemienia lnianego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
250 ml mleka roślinnego
60 ml roztopionego oleju kokosowego

Dodatki- sproszkowany burak, matcha kulinarna, kakao. 
Żeby zrobić różne kolory pączków możesz dodać do części ciasta trochę naturalnych barwników. 

Przygotowanie:
1. Nastaw piekarnik do 180 stopni. 
2. Wymieszaj składniki suche- mąkę, ksylitol, mielone siemię lniane, proszek do pieczenia. 
3. Rozpuść olej kokosowy, lekko podgrzej mleko i dodaj mokre składniki do suchych. 
4. Mieszaj ciasto do uzyskania gładkiej konsystencji. 
5. Przelej ciasto do foremek. Piecz około 15-18 minut. 
6. Po tym czacie wyjmij formę z piekarnika i ostudź pączki. 

Kiedy pączki przestygną można je dekorować. Używam do tego gorzkiej czekolady i lukru. 
Kilka kostek czekolady rozpuszczam w niewielkim dodatkiem oleju kokosowego. Do zrobienia lukru używam zmielonego w młynku do kawy ksylitolu i mleka roślinnego. 

Lukier:
2 łyżki zielonego ksylitolu (ewentualnie cukru pudru)
kilka kropel wody/mleka roślinnego
barwniki- sproszkowany burak, matcha, niebieska spirulina, kurkuma 


W wersji bezglutenowej robiłam je z mąką jaglaną i ryżową (pół na pół). Wychodzą dobre, ale nie tak pulchne jak te. 






Macie w planie domowe pączki w tym roku? 


Mydłostacja- moje ulubione kosmetyki

Mydłostacja- moje ulubione kosmetyki

Cześć!

Mydłostacja pojawiła się już w rocznym zestawianiu ulubionych kosmetyków. To Polska marka, robiąca mydła i coraz więcej ciekawych naturalnych kosmetyków. Poza mydłami jako pierwszą wypróbowałam maskę peelingującą słodkie pożegnanie. Po niej nabrałam ochoty na kolejne kosmetyki. Jak się sprawdziły? Napiszę o tym dalej. 



Słodkie pożegnanie to maska stworzona do skóry trądzikowej i zanieczyszczonej. Owocowa maska z dodatkiem zielonej glinki, olejem laurowym, migdałowym, peelingiem z pestek oliwek oraz olejkami z mięty i czekolady to mieszanka, która skutecznie łagodzi stany zapalne, zapobiega nadmiernemu wydzielaniu się sebum i wycisza skórę dotkniętą trądzikiem pospolitym oraz niedoskonałościami.

Skład: zielona glinka kaolinitowa, olej laurowy, masło kakaowe, olej migdałowy, eteryczny olejek miętowy, olejek czekoladowy.

Maska ma dobry skład i obłędnie pachnie, używanie jej ta sama przyjemność. Zapach przypomina miętowe czekoladki, a olejek miętowy przyjemniej chłodzi skórę. Dzięki zawartości olejów maska nie zasycha tak szybko, ale mimo wszystko chcąc zostawić ją dłużej na twarzy warto mieć pod ręką wodę termalną, albo hydrolat. Glinka działa na skórę tylko kiedy jest wilgotna, kiedy zastygnie nie ma sensu trzymać jej na twarzy. 
Maska wycisza skórę, sprawia, że zmiany są mniej widoczne. Wystarcza  na kilkanaście użyć.
To gęsty i kremowy kosmetyk, ma delikatne drobinki pelengujące. Nakładam ją na zwilżoną twarz, jeśli nie chce się dobrze rozprowadzać moczę dłonie. Zostawiam na skórze cienką warstwę maski na kilka minut. Przy zmywaniu wykonuję delikatny peeling twarzy. 




Peel-maseczka o wdzięcznej podróżniczej nazwie, to produkt, który łączy w sobie trzy najważniejsze potrzeby skóry. Połączenie najdelikatniejszej glinki- białej kaolinowej, oleju z orzechów baobabu, masła kakaowego, a także peelingujących pestek owocu granatu sprawia, że nasza skóra staje się gładsza, mocno odżywiona i bardziej elastyczna. Dodatkowym atutem maseczki jest zapach. Rześki aromat olejku grejpfrutowego został przełamany delikatną nutą róży orientalnej, która zdecydowanie przeważa w tej mieszance. 

Składniki: biała glinka kaolinitowa, olej z orzechów baobabów, masło kakaowe, nasiona granatu, eteryczny olejek grejpfrutowy, olejek różany.

Owocowe podróże wypróbowałam po zachwycie na pierwszą maską. Zapach róży nigdy nie zawodzi:) Towarzyszy cały czas w czasie noszenia maseczki. 
Nakładam ją tak jak pierwszą maskę, po zmyciu skóra jest miękka, odżywiona, ukojona. Bardzo ją lubię i będę wracać do tych masek. 





Peeling cukrowo-solny LETNI MONSUN to połączenie cukru trzcinowego i soli magnezowej, która wnika w głąb skóry i mineralizuje ją.  Wspaniale natłuszcza, a dzięki zawartości witamin z grupy A i B oraz niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych- odżywia i nawilża skórę.  
Wmasowany w wilgotną skórę pod ciepłym prysznicem pozostawia skórę nie tylko pięknie pachnącą przez dłuższy czas po wyjściu z wanny lecz także zregenerowaną, nawilżoną oraz odżywioną. Bardzo lubię jego zapach- połączenie zielonej herbaty z cytrusowymi nutami. To jeden z lepszych peelingów jakie miałam. 
Składniki INCI::cukier trzcinowy Sucrose,carthamus Tinctorius Seed Oil,sól Epsom Magnesium Sulfate,olej rycynowy Ricinus communis Seed Oil masło shea Butyrospermum Parkii Butter,masło kakaowe Theobroma Cacao Seed Butter,olej makadamia Macadamia Ternifolia Seed Oil,olej jojoba Simmondsia Chinensis Oil,olejek mandarynkowy Citrus Reticulata Peel Oil,olejek z zielonej herbaty Parfum,zmielone ziarna kolendry siewnej Coriandrum Sativum Seed Powder.



Dużą zaletą kosmetyków z Mydłostacji są szklane opakowania. Bardzo doceniam takie rozwiązania. Słoiczki można wykorzystać ponownie, albo oddać do recyklingu. 

Znacie Mydłostację? Macie swoich ulubieńców? 

Pozdrawiam,
Daria 


Jakie olejki eteryczne wybieram do sprzątania?

Jakie olejki eteryczne wybieram do sprzątania?


Lubię kiedy pomieszczenie w którym przebywam jest pełne świeżego powietrza, a czasami w zależności od nastroju wlewam do dyfuzora różne olejki eteryczne. 
Z licznych właściwości olejków korzystam też podczas sprzątania. Wybór jest ogromny, każdy może wybrać zapach, który mu odpowiada. Dodanie nawet kilku kropel do wody daje nam skuteczny płyn do czyszczenia wielu powierzchni. To tanie, bezpieczne i ekologiczne rozwiązanie, które warto wypróbować w swoim domu. 



Cytryna
Pachnie świeżo i przyjemnie, świetnie sprawdza się do odświeżania powietrza i wielu domowych środkach czyszczących. Ma naturalne właściwości antybakteryjne i antywirusowe. Zarówno olejek cytrynowy jak i świeża cytryna skutecznie usuwają tłuste plamy. W połączeniu z oliwą nadaje się doczyszczenia drewna.

Olejek z drzewa herbacianego
To jeden z olejków, który zawsze warto mieć pod ręką, ma całe mnóstwo zastosowań. Działa antybakteryjnie i antywirusowo. Najczęściej mieszam do z wodą w butelce z aerozolem- około 10 kropel na 150 ml wody i stosuję go czyszczenia wszelkich powierzchni. Znalazłam też informacje, że skutecznie odstrasza wszy i insekty.

Rozmaryn

Ma silne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne. Lubię połączenia rozmarynu i mięty, często dodaję kilka kropel do wody i rozpalam je w kominku. Rozmarynowy olejek można też użyć do prania, albo w domowym płynie do zmywania. 

Cynamon
Skutecznie chroni przed pleśnią i pomaga się jej pozbyć. Można posypać pleść cynamonem, albo zastosować spray z olejku i wody. Mielony cynamon i olejek eteryczny to także skuteczna broń przed szkodnikami. Żeby je odstraszać należy rozsypać cynamon, albo zastosować kilka kropel nierozcieńczonego olejku. 

Sosna
Olejek z sosny jest skuteczny w zabijaniu bakterii drożdżowych i E.coli. Pozostawia przyjemny świeży i naturalny zapach. Najczęściej używam go do mycia podług, wystarczy tylko kilka kropel, żeby wykorzystać jej cenne właściwości. 

Tymianek
Jest skuteczny w  zwalczaniu salmonelli, dzięki temu jest idealnym dodatkiem płynów do naczyń domowej roboty. Najczęściej używam go do dezynfekcji desek do krojenia. 

Pomarańcza
Ten zapach nie tylko poprawia nastrój, ale też podobnie jak cytryna radzi sobie z tłustymi plamami. Korzystam z niego kiedy nie mogę doczyścić płyty kuchenki. Podobnie jak inne olejki z połączeniu z wodą dobrze sprawdza się jako spray do czyszczenia powierzchni. Używam do tego najczęściej olejku z gorzkiej pomarańczy. 

Lawenda
Nie każdy jest jej fanem, ale to jeden z najskuteczniejszych antybakteryjnych olejków. Mieszam kilka kropel olejku z octem i używam takiego roztworu do czyszczenia łazianki, wanny, podłogi. Zapach octu jest bardziej znośny, a łazienka jest czysta i odkażona.

Mięta pieprzowa
Ma chłodny, orzeźwiający zapach i antybakteryjne właściwości. To jeden z najlepszych naturalnych odświeżaczy powietrza. Olejek z mięty świetnie odstrasza mrówki i pająki. 

To moje ulubione olejki do sprzątania, a jakie są Wasze typy?
Wybieracie naturalne środki czystości? 


Pozdrawiam!
Daria
Wegańskie czekoladowe ciasto z gruszką

Wegańskie czekoladowe ciasto z gruszką

Cześć!

Dobrze mieć przepis na ekspresowe ciasto, które zawsze się udaje. Takie właśnie jest to, zrobienie go z odmierzeniem składników i wymieszaniem to około 10 minut, do tego 45 minut w piekarniku i ciasto jest gotowe.
Dobrze smakuje, jest wilgotne, nie za słodkie. Zazwyczaj pojadę je z cukrem pudrem, ale można zrobić też polewę czekoladową. 




Składniki:
180 g mąki pszennej 
pół łyżeczki proszku do pieczenia
3 łyżki kakao
50 g ksylitolu/ cukru
125 ml oleju roślinnego
170 ml mleka roślinnego (rzepakowy/kokosowy)
3 gruszki

Mieszamy suche składniki, następnie dodajemy mokre i mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. Przelewamy do foremki, ja użyłam do tortownicy o średnicy 16 cm. 
Po wlaniu ciasta układam w nim gruszki, jeśli są bardzo twarde warto obrać je ze skórki. 

Piekę ciasto w piekarniki rozgrzanym do 180 stopni przez 40-45 minut, do momentu, kiedy będzie suche w środku. 

Po wyciągnięciu ciasta i przestygnięciu górę posypuję cukrem pudrem. 








Macie swoje ulubione szybkie sprawdzone ciasta? 
Dajcie znać jeśli wypróbujecie ten przepis:) 



Iossi- kilka sprawdzonych kosmetyków

Iossi- kilka sprawdzonych kosmetyków

Cześć!

Wśród moich kosmetyków są już tylko polskie marki. Bardzo mnie to cieszy, tym bardziej, że kiedy zakładałam bloga było to niemożliwe. Wtedy wszystkie kosmetyki były zagraniczne, wyszukane, zdobyte na wakacjach czy innych wyjazdach. Teraz mam je na wyciągnięcie ręki! W Krakowie opatruje się w Drogerii Pigment, można zrobić tam też zakupy online- KLIK. Iossi to jedna z moich ulubionych Polskich marek, dbają o dobry skład i opakowania- wszystkie są szklane i całkowicie zero waste! 



Masła do ciała w małych słoiczkach- 120 ml są bardzo wydajne i najlepsze na zimę. Wystarczy rozgrzać w dłoniach niewielką ilość masła i rozsmarować na skórze. Kompozycja  organicznych maseł, olejów i olejków eterycznych ma za zadanie dogłębnie nawilżyć skórę, zregenerować i chronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Masło jest bardzo esencjonalne - niewielka ilość wystarczy by na ciele pozostał przyjemny filtr, który chroni ją przez wiele godzin. Bardzo lubię te masła szczególnie regenerujące masło do ciała z olejem arganowym Spice of India. Ma ciepły, orientalny zapach, miałam już kilka opakowań i chętnie do niego wracam. Teraz mam używam regenerującego masła Mandarynka i Bergamotka. Takie połączenie zapachowe poprawia mi nastrój. Masło dobrze odżywia skórę i jest jednym z lepszych jakie używałam. 
Małe opakowanie wystarcza mi na około dwa miesiące codziennego stosowania.





Wiem, że gotowe maski w tubce mają więcej zwolenników, ale szczerze wolę te do samodzielnego rozrabiania w domu. Wiecie, że właśnie maseczka w proszku była jednym z pierwszych kosmetyków na świecie? 
Proces łączenia składników naturalnych z wodą powoduje aktywację ich właściwości. Zamknięte w opakowaniu w czasem mogą tracić swoje właściwości. Rozrabiane tuż przed nałożeniem na skórę zachowują najwięcej wartości, z których może skorzystać nasza skóra. 

Składniki znajdujące się w maseczkach w proszku są aktywowane po zmieszaniu z wodą, dzięki temu mają dłuższą żywotność. Sama decydujesz kiedy ją aktywować. Dlatego ilość konserwantów dodawana to takich maseczek może być zredukowana. Tym sposobem zawsze możesz nałożyć świeżą maskę, które dobrze zadziała na twoją skórę. 

Za takim rozwiązaniem przemawia do mnie też cena. Gotowe maski są droższe, a szczególnie bardzo modne teraz maski z płachcie. To dobre rozwiązanie na wyjazdach, ale na co dzień kilkanaście złotych na maskę to dla mnie przesada. Glinki są o wiele tańsze, tym bardziej, że lubię nakładać maski często. 




Marka Iossi ma do wyboru kilka różnych masek do twarzy. Bardzo lubię tę z 

  • ekstraktem z czerwonego i granetem. Czerwone wino jest źródłem resweratrolu oraz innych polifenoli. Posiada silne właściwości antyutleniające, chroni przed wpływem promieniowania UV, działa przeciwzmarszczkowo. Podobnie jak granat, który wykazuje bardzo silne właściwości antyutleniające. 

Kiedy chcę oczyścić skórę sięgam po maskę z ekstraktem z czekolady i pomarańczy. Po zmyciu maski skóra jest oczyszczona, gładka, a pory wyraźnie zmniejszone. 

  • Obie maseczki są na bazie czerwonej glinki, która jest bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk-wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka. To świetne maseczki dla skóry mieszanej ze skłonnością do przetłuszczania. 




Macie swoje ulubione maski do twarzy?

Pozdrawiam,
Daria 


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger