Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IOSSI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IOSSI. Pokaż wszystkie posty
Douglas- kilka moich kosmetycznych wyborów

Douglas- kilka moich kosmetycznych wyborów

W ciągu ostatnich kilku lat pojawiło się na rynku sporo ciekawych marek kosmetycznych. W tym wiele polskich. Szczególnie cieszy mnie duży wybór kolorowych kosmetyków z dobrym składem, mimo ze nie kupuję ich wiele, chcę mieć wybór. Opisałam kilka produktów, po które wracam regularnie i mogę polecić, do których wracam regularnie. Jest trochę kolorowych produktów, a później ulubiona pielęgnacja, którą mam przetestowaną znacznie lepiej. 

Jako pierwsze chciałam polecić balsamy do ust Hurraw, które często zamawiałam ze Stanów, albo prosiłam kogoś do przywiezienie. Cieszy mnie, że teraz są też u nas. Mają naturalny skład, sporo smaków do wyboru, są ładne. Balsam do ust mam zawsze ze sobą i lubię je często wymieniać, żeby się nie nudziły. Ten jest w gronie faworytów.

Honest Beauty to marka kosmetyczna Jessicy Alby, szczególnie kolorówka zwraca uwagę. Jeśli chodzi o pielęgnację, wybieram głównie polskie marki, których jest coraz więcej. Z Honest Beauty przetestowałam kilka produktów, co sprawdziło się najlepiej? 

Kolorowe pomadki do ust, które są jak balsamy pielęgnacyjne. Kolor można stopniować, im więcej pociągnięć, tym usta nabierają intensywniejszej barwy. Miałam  trzy odcienie, pomadki używam praktycznie każdego dnia. W składzie mamy wiele odżywczych składników takich jak olej z awokado, jagoda acai, granat, które odżywiają usta. Kolor nie jest super trwały, ale utrzymuje się kilka godzin. Dla mnie najważniejsze są naturalne pigmenty, pomadkę zjadamy w ciągu dnia, dobrze kiedy ma jak najprostszy skład. 



Drugim ulubionym produktem jest róż do policzków Creme Cheek Blush, Honest Beauty  w kolorze Rose Pink. Kremowy róż nakładam palcami, dobrze się rozprowadza i wygląda bardzo naturalnie. Można też używać go jako pomadki. Utrzymuje się na twarzy cały dzień, intensywność można stopniować. Jest bardzo wydajny. Kolor w opakowaniu wydaje się ciemniejszy niż jest w rzeczywistości. 


Do kilku lat kiedy potrzebuję podkładu, wybieram kosmetyki mineralne. Bardzo lubię ten podkład Annabelle Minerals, miałam już kilka opakowań. Daje naturalny efekt, skóra wygląda po nim świeżo. Można nałożyć jedną lub więcej warstw. Sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Cenię kosmetyki mineralne, za dodatkowy efekt pielęgnacyjny skóry. Wybieram produkty matujące, która najlepiej się u mnie sprawdzają. Trzymam się odcienia Golden Fair. Wiele moich koleżanek przerzuciło się na kolorowe kosmetyki mineralne i są zadowolona. Podkłady Annabelle mają w składzie tylko cztery składniki: mika, tlenek cynku, dwutlenek tytanu i koloryzujące tlenki żelaza oraz ultramaryny. Tyle wystarczy, żeby zapewnić krycie i naturalny wygląd. Tlenek cynku to składnik, działa antybakteryjnie i świetnie sprawdza się na mojej przetłuszczającej się skórze. Polecam sprawdzić go na swojej skórze. 



Przechodząc do pielęgnacji, mogę polecić polską markę D'Alchemy, której krem nawilżający jest jednym z lepszych jakich używałam. To dobry kosmetyk, szczególnie na zimniejsze miesiące. Mocno poprawia nawilżenie skóry, dzięki zawartości wielu ekstraktów owocowych, pachnie pięknie. Ma treściwą konsystencję i lepiej stosować do w niewielkich ilościach. Miałam też krem do rąk i balsam do ciała, a teraz chciałabym poznać kilka innych kosmetyków do pielęgnacji twarzy. To taka marka premium wśród polskich kosmetyków, podobają mi się opakowania i filozofia marki. Zamówiłam krem ponownie, będzie jak ciepła kołderka dla skóry w chłodniejsze dni. 


Na koniec moje ukochana polska marka Iossi, której większość kosmetyków miałam i chętnie do nich wracam. Jednym z produktów które mam zawsze w łazience jest cytrusowa esencja Iossi z kwasami AHA. Stosowana regularnie poprawia wygląd skóry i nawilżenie skóry. Przyjemnie pachnie i jest niezbędna w mojej pielęgnacji. Naffi to najlepszy kremIossi nawilżający dla skóry przetłuszczającej. Dobrze ją balansuje i utrzymuje nawilżenie. Od kilku lat wracam do niego i zawsze jestem zadowolona. Pasta oczyszczająca z węglem Iossi to mocny kosmetyk, działa skutecznie. Lubię zostawić do na twarzy na 2-3 minuty, dla lepszego efektu. Nie stosuje jej często, może dwa razy w miesiącu, daje przyjemny efekt chłodzenia i odświeżenia skóry. Bardzo to lubię. W łazience mam też maski do twarzy Iossi na bazie glinek, w różnymi dodatkami. Stosuję je w zależności od potrzeb skóry. O kosmetykach Iossi mogłabym jeszcze długo pisać, ale te produkty zdecydowanie są u mnie w czołówce i polecałabym zacząć od nich. 

https://iossi.eu
https://iossi.eu

Dobrze widzieć taki wybór w drogeriach Douglas, znajdziecie tak też wiele innych dobrych naturalnych produktów. Macie jeszcze coś do polecenia? 



Cytrusowa esencja Iossi

Cytrusowa esencja Iossi


Markę Iossi znam i polecam prawie od samego początku jej istnienia. Tym razem chcę napisać więcej i najnowszym produkcie- cytrusowej esencji z acerolą. Jak zapewnia producent skoncentrowana esencja z kwasem hialuronowym i niacynamidem tonizuje, wspomaga niwelowanie zmarszczek i łagodzenie podrażnień poprawiając koloryt skóry. Jak się sprawdziła u mnie?



Acerola ma piękny, lekko cytrusowo-ziołowy zapach, który przypadł mi do gustu. Esencja ma jest jak tonik, który nie zostawia tłustej warstwy. U mnie zastępuje tonik, dobrze sprawdza się w duecie z serum olejowym. 
Zastępuje tonik i mgiełkę do odświeżenia twarzy. Ponadto łączę ją z moim serum olejkowym i dzięki temu tworzą duet idealny. Po spryskaniu twarzy skóra jest ukojona i nawilżona, przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji.

Szklane opakowanie bardzo mnie cieszy, ta marka od początku stawia na szkło. Teraz ruszyli z programem umożliwiającym zwrot opakowań.
Acerolę należy trzymać w lodówce, dlatego spsikanie twarzy chłodną esencją o poranku i wieczorem idelanie odświeża i budzi skórę. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam, że moja skóra ma lepszy poziom nawilżenia, jej kolor jest ujednolicony. Więcej o mgiełce przeczytacie TUTAJ. 





Znacie markę Iossi? Mam kilka kosteyków od nich i wszystkie bardzo lubię. Pasta myjąca z węglem też zasługłuje na oddzielny post:)

 


Iossi- kilka sprawdzonych kosmetyków

Iossi- kilka sprawdzonych kosmetyków

Cześć!

Wśród moich kosmetyków są już tylko polskie marki. Bardzo mnie to cieszy, tym bardziej, że kiedy zakładałam bloga było to niemożliwe. Wtedy wszystkie kosmetyki były zagraniczne, wyszukane, zdobyte na wakacjach czy innych wyjazdach. Teraz mam je na wyciągnięcie ręki! W Krakowie opatruje się w Drogerii Pigment, można zrobić tam też zakupy online- KLIK. Iossi to jedna z moich ulubionych Polskich marek, dbają o dobry skład i opakowania- wszystkie są szklane i całkowicie zero waste! 



Masła do ciała w małych słoiczkach- 120 ml są bardzo wydajne i najlepsze na zimę. Wystarczy rozgrzać w dłoniach niewielką ilość masła i rozsmarować na skórze. Kompozycja  organicznych maseł, olejów i olejków eterycznych ma za zadanie dogłębnie nawilżyć skórę, zregenerować i chronić przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Masło jest bardzo esencjonalne - niewielka ilość wystarczy by na ciele pozostał przyjemny filtr, który chroni ją przez wiele godzin. Bardzo lubię te masła szczególnie regenerujące masło do ciała z olejem arganowym Spice of India. Ma ciepły, orientalny zapach, miałam już kilka opakowań i chętnie do niego wracam. Teraz mam używam regenerującego masła Mandarynka i Bergamotka. Takie połączenie zapachowe poprawia mi nastrój. Masło dobrze odżywia skórę i jest jednym z lepszych jakie używałam. 
Małe opakowanie wystarcza mi na około dwa miesiące codziennego stosowania.





Wiem, że gotowe maski w tubce mają więcej zwolenników, ale szczerze wolę te do samodzielnego rozrabiania w domu. Wiecie, że właśnie maseczka w proszku była jednym z pierwszych kosmetyków na świecie? 
Proces łączenia składników naturalnych z wodą powoduje aktywację ich właściwości. Zamknięte w opakowaniu w czasem mogą tracić swoje właściwości. Rozrabiane tuż przed nałożeniem na skórę zachowują najwięcej wartości, z których może skorzystać nasza skóra. 

Składniki znajdujące się w maseczkach w proszku są aktywowane po zmieszaniu z wodą, dzięki temu mają dłuższą żywotność. Sama decydujesz kiedy ją aktywować. Dlatego ilość konserwantów dodawana to takich maseczek może być zredukowana. Tym sposobem zawsze możesz nałożyć świeżą maskę, które dobrze zadziała na twoją skórę. 

Za takim rozwiązaniem przemawia do mnie też cena. Gotowe maski są droższe, a szczególnie bardzo modne teraz maski z płachcie. To dobre rozwiązanie na wyjazdach, ale na co dzień kilkanaście złotych na maskę to dla mnie przesada. Glinki są o wiele tańsze, tym bardziej, że lubię nakładać maski często. 




Marka Iossi ma do wyboru kilka różnych masek do twarzy. Bardzo lubię tę z 

  • ekstraktem z czerwonego i granetem. Czerwone wino jest źródłem resweratrolu oraz innych polifenoli. Posiada silne właściwości antyutleniające, chroni przed wpływem promieniowania UV, działa przeciwzmarszczkowo. Podobnie jak granat, który wykazuje bardzo silne właściwości antyutleniające. 

Kiedy chcę oczyścić skórę sięgam po maskę z ekstraktem z czekolady i pomarańczy. Po zmyciu maski skóra jest oczyszczona, gładka, a pory wyraźnie zmniejszone. 

  • Obie maseczki są na bazie czerwonej glinki, która jest bogata w krzem, tlenek żelaza, glin, miedź, selen, magnez, cynk-wykazuje silne działanie ujędrniające i rewitalizujące. Wchłania nadmiar tłuszczu, zanieczyszczenia oraz obumarłe komórki naskórka. To świetne maseczki dla skóry mieszanej ze skłonnością do przetłuszczania. 




Macie swoje ulubione maski do twarzy?

Pozdrawiam,
Daria 


Home spa- kilka nowości na lato

Home spa- kilka nowości na lato

Cześć!

Cieszę się, że coraz więcej naturalnych kosmetyków polskich marek można dostać stacjonarnie. W Krakowie można je znaleźć w Drogerii Pigment, która ciągle poszerza swoją ofertę o nowe marki. Ostatnio znalazłam tam kilka nowości, które mnie zaciekawiły. Między innymi maski krakowskiej marki IOSSI, ta z czerwoną glinką, czekoladą i pomarańczą pachnie obłędnie. Bardzo ją lubię, to zastrzyk antyoksydantów i wielu pierwiastków dobrych dla skóry. Po masce skóra nabiera zdrowego blasku, do tego pięknie pachnie:) 



Do dłuższego czasu chciałam wypróbować miejski krem ochronny z Resibo. Zaczęłam stosowanie i niebawem dam znać jak się sprawdza. 

Stosujecie mgiełki do twarzy? Lubię wodę termalną, ale zaciekawiła mnie mgiełka kokosowa marki MIYA. Ma ciekawy skład i dobrze sprawdza się do chłodzenia twarzy w upalne dni. Zawiera kompleks cennych wód i ekstraktów roślinnych wzbogacony w wodę termalną, kwas hialuronowy i witaminy. Tworzy lekką, wodną esencję, która szybko się wchłania, dostarczając skórze cennych składników. Delikatnie pachnie kokosem.

Drugim produktem tonizującym jaki znalazłam jest hydrolat makowy. Działa łagodząco i kojąco, dobrze sprawdza się jako odświeżająca mgiełka do twarzy. Przyjemnie pachnie i dużym plusem jest jego szklana butelka, którą na pewno wykorzystam ponownie. 




Znacie markę IOSSI? Coraz częściej wybieram ich produkty. Serum rozświetlające czy olejek witaminowy pod oczy już na dobre zostaną w mojej kosmetyczce. Teraz odkrywam kolejne kosmetyki. Doceniam dobre składniki i filozofię marki. Może polecacie coś co się u Was sprawdza?

Znacie te produkty? Sprawdziły się u Was? 

Pozdrawiam,
Daria
Nowości kosmetyczne od polskich marek

Nowości kosmetyczne od polskich marek

Cześć!

Ostatnio kurierzy pukają do mnie prawie codziennie:) Miło otwierać takie piękne paczki. Te trzy szczególnie mnie ucieszyły. To Polskie marki, które dobrze znam. Rynek kosmetyków naturalnych rozwija się bardzo szybko. Marki starają się jeszcze bardziej. Lubię proste opakowania i produkty z małych manufaktur. 



Minerały Annabelle Minerals lubię i polecałam już wiele razy. Szczególnie podkład. Teraz mam mnóstwo odcieni od wypróbowania. Przydadzą się kiedy będę w rozjazdach. Do tego miękki pędzel do podkładu w wygodnym etui. Dobry do torebki, albo w podróży. U mnie bardziej druga opcja, bo na co dzień nie chodzę z kosmetyczką.  



Jak ja lubię Ministerstwo Dobrego Mydła za mydła i nie tylko. Mus do ciała, pomada, hydrolat. Wszystko pięknie pachnie i wygląda. 
Dziewczyny oprócz genialnych mydeł oferują coraz więcej naturalnych kosmetyków. Wszystko jest ręcznie wyrabiane, z najwyższej jakości składników, bez syfu, bez ściemy i z dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół. Ja najchętniej kupiłabym wszystko co mają w sklepie. 









IOSSI do Krakowska Manufaktura kosmetyków. Ich produkty składają się z naturalnych i organicznych olejów i maseł, samodzielnie przygotowywanych ekstraktów roślinnych i olejków eterycznych. Do tej pory miałam tylko ich peelingi, które pachną obłędnie i olejek do twarzy. Czas poznać kolejne produkty. 






Znacie te marki? Polecacie coś wypróbować?

Pozdrawiam,
Daria
IOSSI- serum rozświetlające. Dzika róża, geranium, cyprys, witamina E i C

IOSSI- serum rozświetlające. Dzika róża, geranium, cyprys, witamina E i C

Cześć!

Mała manufaktura IOSSI z Krakowa samodzielnie maceruje zioła, wykonuje ekstrakty, miesza oleje, wybiera najlepsze komponenty, z których tworzymy kosmetyki. Takie dopieszczone i starannie przygotowane kosmetyki lubię najbardziej. 

Rozświetlające serum z dziką różą i witaminą C ma słodki, przyjemny zapach, dobry skład i dobrze działa na przesuszoną po zimie skórę. 



Od producenta:
Esencjonalne serum, które wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, skutecznie odżywia, i widocznie poprawia kondycję oraz koloryt skóry. Już po kilku dniach zauważysz, że twoja skóra jest gładka, dogłębnie zregenerowana i rozświetlona.
Dodajemy do niego m.in: olej z dzikiej róży - remedium dla skóry suchej i spiętej, skwalan - zapobiegający przedwczesnemu starzeniu się skóry, naturalny środek zmiękczający i łagodzący oraz olejek cyprysowy, który poprawia ukrwienie oraz gospodarkę wodną skóry, a ponadto koi i działa relaksująco. Wyjątkowy zapach serum to zasługa olejku z geranium, który rozbudza zmysły przygotowując je na wyzwania nadchodzącego dnia.

Skład:
olej jojoba*, olej z dzikiej róży*, nagietek* i kocanka* w oleju z pestek winogron, olej z zarodków pszenicy, olej z ogórecznika*, olej z wiesiołka*, skwalan, macerat marchwi w oleju słonecznikowym, olej rokitnikowy, witamina E, witamina C, olejki eteryczne (geranium, cyprys, palmaroza, drzewo sandałowe, szałwia lekarska, rumianek
)
*składniki pochodzące z certyfikowanych upraw organicznych




Serum zastępuje mi krem na noc, lubię mieszać je z kwasem hialuronowym i wmasowywać w twarz. Wystarczą dwie krople do rozprowadzenia na twarzy. Skóra jest po nim dobrze nawilżona, odżywiona. Witamina C wzmacnia naczynia krwionośne i wspomaga regenerację. Serum jest polecane do skóry przesuszonej, problematycznej, podrażnionej, naczynkowej. 

Olej z dzikiej róży jest wysoko w składzie. Ma on wszechstronne działanie na skórę, posiada właściwości antyseptyczne, przeciwzapalne, ściągające, nawilżające, likwiduje blizny. Jest bogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe, antyoksydanty, sterole, witaminy i minerały. To jeden z niewielu olejków polecany do każdego typu skóry. Normalizuje jej działanie, niezależnie od potrzeb. 

Wszystkie kosmetyki IOSSI produkowane są z naturalnych i organicznych składników, bez szkodliwych dodatków i sztucznych barwników. Powstają z naturalnych składników roślinnych dlatego u osób wrażliwych mogą wywoływać reakcję uczuleniową.

Lubię ten kosmetyk, dobrze się wchłania i nie zostawia bardzo tłustej skóry. Ma piękny zapach i świetnie nadaje się do krótkiego masażu twarzy na koniec dnia. Skóra jest po nim dobrze nawilżona i promienna. Przy dłuższym stosowaniu witamina C może zadziałać rozjaśniająco na przebarwienia. 30 ml serum kosztuje 89 zł, znajdziecie je TUTAJ. 


Znacie tą markę? Polecacie inne produkty?

Pozdrawiam,
Daria




Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger