Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nua Naturals. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nua Naturals. Pokaż wszystkie posty
Last week #39

Last week #39

Cześć!

Coraz częściej widuję wiosnę w sklepach, najwięcej kolorów jest w sklepie Duka, lubię tam zaglądać:) Piękne słoiczki, kolorowe nakrętki, dekoracje wielkanocne bardzo cieszą oko. Akurat nic już nie potrzebuję, ale gdyby ktoś szukał słoików do picia w uchwytem to jest tam spory wybór w dobrej cenie:) 



Ostatnio czytam sporo książek, ale głównie na temat odżywiania, teraz mam w kolejce kilka innych pozycji. Zaczęłam do cienkiej książki "Minimalizm dla zaawansowanych". Wcześniejsza książka o minimalizmie tej autorki była ciekawa, dlatego sięgnęłam po kolejną. Pierwsza książka dobrze opisywałam idee minimalizmu, w tej znajdziecie osobiste wyznania autorki i opowieść o tym jak minimalizm zmienił jej życie. Opisuje co uprościł minimalizm i jak zmieniło się dzięki temu postrzeganie świata i własnej osoby. 

Autorka nie skupia się już na rzeczach materialnych, teraz porusza tematy związane z dietą, zdrowiem, kontaktami z ludźmi, samooceną. Porządkuje swoje życie i szczerze opisuje to w książce. Pokazuje, że minimalizm może dotyczyć każdej sfery życia. 
W książce jest też kilka rozmów z gośćmi. To ciekawa pozycja, czyta się ją bardzo szybko. Właściwie przeczytałam ją w jeden wieczór i niebawem chętnie znowu do niej zaglądnę, bo mam wrażenie, że za szybko ją przeczytałam. Książkę możecie znaleźć TUTAJ.  





Mam do polecenia dobra gorącą czekoladę marki Nua, mieszankę herbat Pukka i niedawno odkryte organiczne herbaty ziołowe z Shoti Maa. Na pewno wypróbuję też inne rodzaje:) Znacie jakieś dobre herbaty ziołowe, które warto pić? 

Smakowe mleka kokosowe z Rebel Kitchen są godne uwagi, ale jako ciekawostka, nie coś na co dzień. Chai trochę mnie rozczarował, liczyłam na inny smak, bardziej cynamonowy. Matcha smakuje jak domowa ostudzona matcha latte, pewnie z czasem wypróbuje też inne smaki. Może jakieś polecacie?
Próbowaliście może sproszkowanej wody kokosowej z diet food? Widziałam ją niedawno w sklepie, ale nie kupiłam. Nie wiem czego się spodziewać, a nie była tania. Dajcie znać czy warto się nią zainteresować? 



To już wszystko na dziś, życzę Wam pięknego tygodnia!

Pozdrawiam,
Daria

Zimowi ulubieńcy

Zimowi ulubieńcy

Cześć!

Zimą zawitało do mnie kilka nowości, a wiele z nich zostanie ze mną na dłużej. Są wśród nich kosmetyki, ale też inne umilacze i smakołyki. Chwilowo myślałam, że zima już się oddaliła, ale we Wrocławiu od wczoraj znowu jest biało. To dobry czas na pokazanie ulubieńców ostatnich miesięcy:)

Jednym z najlepszych kosmetyków jakie miałam ostatnio jest mydło Yope wanilia- cynamon. Pachnie wspaniale, ma dobry naturalny skład, 500 ml kosztuje 14,90zł. Ten zapach jest idealny na zimę, podobnie jak olej z pestek śliwki z Ministerstwa Dobrego Mydła. Dobrze sprawdził się na włosach, mieszałam do też z masłem do ciała. Na pewno do niego wrócę. Mus odżywczy do ciała z olejem konopnym też używam z przyjemnością, zwłaszcza na wysuszone dłonie. Krem do rąk Pat&Rub w wersji otulającej pięknie pachnie i dobrze nawilża. To dobry i lekki krem na dzień.




Balsam do ust Hurraw w wersji na noc ma w składzie rumianek i wanilię. Przyjemnie pachnie, bardzo dobrze nawilża i jest wykonany z organicznych składników. Mam go zawsze przy łóżku. 

Skusiłam się na mydła Dr.Bronner's, do tej pory wersja lawendowa najbardziej mi odpowiada, za jakiś czas napiszę o nich więcej. Skład tych mydeł robi wrażenie, podobni nadają się do wszystkiego:)

Olejki pod prysznic zimą sprawdzają się najlepiej. Lubię ten z Isany i mam jeszcze kilka sztuk w zapasie. Jest tani i niczym nie różni się od droższych olejków, które stosowałam. Dzięki olejkowi woda nie przesusza i nie podrażnia skóry. Po prysznicu lubię sięgać po balsam dla dzieci z lawendą. W Rossmannie można do kupić z około 10 zł. Ma naturalny skład i dobrze nawilża skórę. Podobnie jak krem do stóp Planeta Organica. Na pewno do niego wrócę.

Polubiłam też świece z Pat&Rub o zapachu cytryny i goździka i zimową z WoodWick. Najczęściej robię świece w domu, te dostałam i bardzo polubiłam. WoodWick oprócz ładnego słoiczka ma jeszcze jedną zaletę. Ma drewniany knot, który po zapaleniu wydaje dźwięki przypominające skwierczenie drewna w ognisku. Świece są wykonane z naturalnych wosków i są bardzo wydajne. Często można znaleźć je w TKmaxx. 




Daktyle to moje ulubione słodycze:) Najlepsze są świeże daktyle z pestką, są mięsiste i bardzo słodkie. Zastępują mi słodycze, można dodać je do szejków, ciast, surowej granoli. Zawsze mam w domu co najmniej jedno opakowanie. Są u mnie od dawna, ale teraz zdecydowanie częściej po nie sięgam.
Tej zimy do czołówki dołączyły też suszone wiśnie, owoce miechunki peruwiańskiej i kasztany jadalne. Te ostatnie smakują trochę jak czekolada, polecam spróbować:)  Te są dla mnie najlepsze! A jakie są Wasze ulubione naturalne słodycze? 




Herbat zawsze mam spory wybór, z przyjemnością poznałam nowe smaki ziołowych mieszanek Pukka. W dni kiedy ma więcej czasu przygotowuję matcha latte z cukrem kokosowym. 
W okolicy świąt dostałam gorącą czekoladę NUA, która jest warta polecenia. To wegańska, organiczna czekolada, zamknięta w ładnej puszce. Jest pyszna, za rok na pewno do niej wrócę:) Są jeszcze dwie inne wersje, możecie je znaleźć tutaj.




Mogłabym jeszcze wspomnieć o kilku książkach, filmach i miejscach, ale zostawię to na inną okazję. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie w moich propozycjach. Koniecznie napiszcie co Wam umila długie zimowe wieczory:) 

Pozdrawiam,
Daria

Last week #19

Last week #19

Cześć!

W tym tygodniu byłam bardzo zabiegana i nie miałam kiedy poświęcić za dużo czasu blogowi. Dziś zrobiłam już sporą listę postów, które chcę zamieścić i liczę, że mi się to uda:) Pogoda sprzyja bieganiu, po upałach można odetchnąć i pokonywać więcej kilometrów. Liczę na piękną jesień i łagodną zimę, żeby móc spokojnie biegać i nie tracić formy. Gorsza pogoda nie zatrzyma mnie w domu, ale w przyjemnej aurze biega się lepiej:)

Na początku tygodnia dostałam przesyłkę ze sklepu natural4you, wysypały się z niej herbatki i suplementy marki Pukka, a także morwa biała oraz kilka próbek marki NUA Naturals, której wcześniej nie znałam. Mam ochotę na kilka produktów i pewnie z czasem je wypróbuję. Całość prezentuje się bardzo kolorowo, a nowa herbata Pukka blackcurrant beauty jest pyszna. Znacie te herbaty, macie ulubiony smak?

Kolejna przesyłka jest ze sklepu naturalne-piękno, peeling co ciała jest bardzo fajny i na pewno napiszę o nim więcej, ale ten napój Acai berry to nic specjalnego. Jest bardzo słodki i musiałam mocno rozcieńczać go z wodą, żeby dało się go wypić. Zdecydowanie wolę zwykłą wodę, a kiedy mam ochotę na coś innego wybieram wodę kokosową. Chyba nigdy mi się nie znudzi:) 


Białe melony od niedawna można spotkać w biedronce, są pyszne i soczyste. Musicie spróbować:) Arbuz to najlepsze nawodnienie po długim biegu, kiedy tylko mam okazję kupuję całego. 

Ostatnie już sezonowe owoce..będę ich wyczekiwać za rok. Dobrze, ze jarmuż zostanie na dłużej. Widziałam też dynie, ale jeszcze nie jadłam jej w tym roku. Na pewno nadrobię, bo ją uwielbiam:) Gotowałyście już dynię z tym roku? 



Na koniec pyszne woda kokosowa RIRI wypatrzona w almie. Więcej o wodzie kokosowej znajdziecie w tym poście. Nie było akurat młodych kokosów więc się na nią skusiłam. I biegowe poranki, bardzo je lubię:) 

Mam nadzieję, że mieliście udany tydzień, pozdrawiam!
Daria

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger