Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukin. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sukin. Pokaż wszystkie posty
Maseczka oczyszczająca z glinką- Sukin

Maseczka oczyszczająca z glinką- Sukin

Cześć!

Lubię maseczki i stosuję je regularnie. Często mieszam z wodą glinki i algi, ale mam też kilka sprawdzonych gotowych masek. Jedną z nich jest maska oczyszczająca z glinką marki Sukin. Ma świetny skład i dobrze działa na skórę. Mam już kolejne opakowanie i czas napisać o niej więcej. 



Oczyszczająca maseczka jest kombinacją glinki Kaolin, kojącego aloesu i bogatego w antyoksydanty olejku z dzikiej róży. Pozostawia skórę odświeżoną i wypielęgnowaną. Zawiera również:  olejek jojoba, masło Shea, olejek ze skórki mandarynki, olejek lawendowy i ekstrakt z wanilii.

Skład:
Water (Aqua), Aloe Barbadensis Leaf Juice, Caprylic/Capric Triglyceride, Glycerin, Bentonite, Talc, Kaolin, Lecithin, Rosa Canina Fruit Oil (Rose Hip), Tocopherol (Vitamin E), Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Citric Acid, Citrus Tangerina (Tangerine) Peel Oil, Citrus Nobilis (Mandarin Orange) Peel Oil, Lavandula Angustifolia (Lavender) Oil, Vanillin, Vanilla Planifolia Extract, CI 77491, Citrus Paradisi (Grapefruit) Seed Extract, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Limonene*, Linalool*. * Natural component of essential oils





Składniki aktywne
- bentonit - jedna z najbardziej silnych i skutecznych glinek leczniczych, działa detoksykująco na skórę, oczyszcza, dostarcza skórze ogromną dawkę minerałów,

- kaolin - delikatnie oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń, pozostawiając uczucie czystości i świeżości,


- olej z dzikiej róży - wygładza, rozjaśnia, działa ochronnie i mocno nawilża. Jest silnym antyoksydantem, który spowalnia proces starzenia się skóry, zmniejsza zmarszczki i bruzdy. Jest bogaty w witaminę C, która chroni skórę przed wolnymi rodnikami.





Maskę nakładam systematycznie 1-2 razy w tygodniu. Jest bardzo wydajna, wystarcza mi na 3-4 miesiące. Nie nakładam grubej warstwy, zawsze pokrywam nią twarz i szyję. Dobrze się rozprowadza, jest gładka jak masło do ciała. Zostawiam ją na skórze około 20 minut, kiedy zastyga rozpylam na twarz hydrolat lub wodę termalną. 
Maska łatwo się zmywa, dobrze oczyszcza i łagodzi skórę. Po użyciu skóra wygląda na odświeżoną, może być lekko ściągnięta. 

Lubię zapach tej maski, pachnie przyjemnie owocowo, dzięki  olejkowi ze skórki mandarynki i  wanilii. Miałam też inne maski tej marki i byłam bardzo zadowolona. Do tej też wrócę za jakiś czas. Sukin ma ciekawe produkty i coraz częściej po nie sięgam. Największy wybór znalazłam w tej drogerii- kilk. Znacie tą markę? 

Gotowe maski przydają się kiedy jestem zmęczona i chcę coś szybko położyć na twarz. Zawsze staram się mieć w domu jakiś gotowy produkt. Kiedy mam więcej czasu robię bardziej czasochłonne maski. Niebawem się nimi podzielę. 




Lubicie gotowe maski? Dajcie znać czy macie swoje ulubione? 

Pozdrawiam,
Daria
Jesienna pielęgnacja twarzy

Jesienna pielęgnacja twarzy

Cześć!

W mojej pielęgnacji jest wiele stałych kosmetyków, a jesienią i zimą nie może zabraknąć kremów z bogatym składem i dobrego serum olejowego. 
Do dłuższego czasu do demakijażu stosuję olejek z resibo. Dobrze się sprawdza i na razie nie szukam zamiennika. Podobnie jak żel z Zielonego Labolatorium, kupiłam niedawno kolejne opakowanie. Nowością jest tonik ziołowy, polskiej marki Jan Barba, stosuję go od kilku tygodni i bardzo lubię. Ma świetny skład, kiedy go skończę napisze o nim więcej. 



Krem do twarzy to podstawa. Na noc najczęściej używam kremu ILUA- Lady in red. Jest treściwy i dobrze nawilża skórę. Rano skóra jest nawilżona i wypoczęta. 
Na dzień mam obecnie dwa kremy, które bardzo lubię, jeszcze nie wiem który bardziej. Lekki krem Rejoice z Antipodes ma świetny skład i bardzo szybko się wchłania. Dobrze sprawdza się pod makijaż. Stosuję do zdecydowanie częściej niż ten z Phenome. O tym drugim napiszę więcej wkrótce. Czuję, że w częstszym stosowaniem warto zaczekać na większe mrozy. 




Bardzo lubię maseczki i teraz kiedy mam czas nakładam je nawet codziennie. Lubię nawilżającą maskę ogórkową marki 100% Pure. Jest lekka i bardzo wydajna, duża tuba na pewno wystarczy mi na długo. 
Podobnie jak maska oczyszczająca Sukin z jarmużem, spiruliną i pietruszką. Jest bardzo gęsta, treściwa i wydajna. Nakładam ją raz w tygodniu i widzę efekt czystej skóry kiedy ją zmywam. Gotowe maski sprawiają, że w ciągu tygodnia nakładam je częściej, a w weekendy mam czas na rozrabianie alg i glinek. 

Zbawienne działanie na moją skórę ma tonik z kwasem migdałowym marki Norel. Kiedy moja skóra nie wygląda najlepiej, nakładam go na noc i rano i razu widzę działanie. Stosuję go kilka razy w tygodniu, czasem robię sobie kilkudniową kurację, a po niej tygodniową przerwę. Skóra jest po nim rozjaśniona, oczyszczona, promienna. Cieszę się, że go kupiłam. Na pewno uzupełnię zapas kiedy się skończy. 




Serum olejowe to mój absolutny must have:) Serum wygładzające z resibo świetnie nadaje się do szybkiego porannego masażu twarzy. Skóra jest po nim delikatnie napięta i dobrze nawilżona. Mam już kolejne opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona.

Olejek z Phenome także dobrze nawilża skórę. Po nałożeniu jest przyjemnie miękka i gładka, a podrażnienia są łagodzone. Twarz wygląda dzięki niemu zdrowo i promiennie. Stosuję go krótko, ale widzę że warto zaczekać z nim na niższe temperatury. Może nawet nie będę potrzebowała kremu na dzień z tym olejkiem:) 



Czas na kilka ekstra kosmetyków do pielęgnacji. Glinka brązowa bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nakładam ją na twarz raz w tygodniu i widzę oczyszczające działanie. 

Do oczyszczania skóry i demakijażu lubię używać gąbki konjac, albo naturalnej gąbki. Obie przyjemnie masują i dają uczucie lepszego oczyszczenia skóry. 

W razie potrzeby w lodówce trzymam płatki pod oczy 100% pure. Stosuję od czasu do czasu, kiedy mam czas na domowe spa, albo kiedy budzę się z opuchniętymi oczami. Na szczęście nie mam często tego problemu:)

Przyplątała się też maska do włosów. Nie robię oddzielnych postów dotyczących pielęgnacji włosów, bo mam tylko szampon Alterry i odżywkę JMO. Teraz skusiłam się na maskę z Sylveco. Użyłam jej kilka razy i jestem zadowolona, bo nie obciąża moich przetłuszczających się włosów. Włosy są po niej bardzo miękkie, gładkie i nie plączą się. Są odżywione i ładnie wyglądają. 




Znacie te kosmetyki? Co o nich myślicie? Chętnie poznam Wasze sprawdzone kosmetyki:)

Pozdrawiam,
Daria

Sukin maska oczyszczająca z jarmużem, spiruliną oraz pietruszką

Sukin maska oczyszczająca z jarmużem, spiruliną oraz pietruszką

Cześć!

Marka Sukin pojawiła się u mnie niedawno, pierwszy raz zobaczyłam te kosmetyki u koleżanki która dużo podróżuje i często przywozi coś ciekawego z drugiego końca świata. W Australii poznała markę Sukin i bardzo ją polecała, ucieszyłam się kiedy znalazłam spory wybór ich kosmetyków w jednym ze sklepów.


Maseczka na bazie glinki, zawiera mieszankę jarmużu, spiruliny oraz pietruszki, które są bogate w witaminy, antyoksydanty i regenerują skórę. 

Skład:
Water (Aqua), Kaolin, Bentonite, Stearic Acid, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Caprylic/Capric Triglyceride, Ceteareth-20, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Rosa Canina Fruit Oil (Rose Hip), Xanthan Gum, Glycerin, Tocopherol (Vitamin E), Adansonia Digitata Seed Oil (Baobab), Lycium Barbarum Fruit Extract (Goji), Spirulina Platensis Extract, Chlorella Vulgaris Extract, Petroselinum Crispum (Parsley) Extract, Brassica Oleracea Acephala Leaf Extract (Kale), Fragrance (Parfum)*, Citric Acid, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol. *Natural fragrance




Głównym składnikiem maski jest biała glinka z dodatkiem olejków, i ekstraktów z jarmużu, spiruliny i pietruszki. Przyznam że skusiły mnie zielone dodatki i świetny skład. Zawiera także olej z awokado i  baobabu, które intensywnie nawilżają, oraz regenerujący ekstrakt z jagód goji. 

Maska jest gęsta, treściwa i ma bardzo przyjemny zapach. Nakładam ją na skórę 1-2 razy w tygodniu.  Dobrze oczyszcza skórę i dzięki zawartości olejków pielęgnuje skórę.
Bardzo lubię glinki i maski algowe, staram się nakładać je na twarz minimum raz w tygodniu, zazwyczaj w weekendy kiedy mam więcej czasu. W pozostałe dni o wiele chętniej sięgam po gotowe maski bez konieczności rozrabiania. 

Producent zaleca ja nakładanie na 15 minut, ale zazwyczaj zostawiam ją na dłużej. Podoba mi się, że maska nie zastyga, jak w przypadku tradycyjnych glinek, które trzeba cały czas spryskiwać wodą. Kiedy zmywam maskę po 20-30 minutach skóra jest oczyszczona, rozświetlona i nawilżona. Podoba mi się ten efekt. Latem sięgałam po nią częściej, teraz nakładam ją raz w tygodniu. 

Maska zamknięta jest w 100 ml słoiczku i kosztuje 74 zł, możecie znaleźć ją TUTAJ. 

Glinki dobrze się u mnie sprawdzają, oczywiście można spróbować zrobić podobną kombinację w domu i dodać do białej glinki ekstrakty roślinne i oleje. Mimo wszystko doceniam gotowe maski i mam teraz dwie, który używam naprzemiennie. Kiedy są pod ręką znacznie częściej z nich korzystam. Kusi mnie teraz serum z tej serii. 



Znacie markę Sukin, polecacie coś? Częściej wybieracie gotowe maski czy wolicie przygotowywać je same ze sproszkowanych składników? 

Pozdrawiam,
Daria
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger