Kubeczek menstruacyjny Mooncup

Witajcie Kochani :)

O kubeczku czytałam już wiele razy, ale długo zwlekałam z jego nabyciem. Od dłuższego czasu dążę do tego, żeby produkować jak najmniej śmieci. Ciągle szukam nowych rozwiązań, segreguję co się da. Nie kupuję nic w zbędnym opakowaniu, staram się jak mogę i widzę efekty. Jednak chcę zrobić więcej. Staram się używać naturalnych podpasek, ale one też potrzebują trochę czasu żeby się rozłożyć. Podpaski wielorazowego użytku są ok, używam ich kiedy jestem w domu i w nocy. Zdecydowałam się na kubeczek i myślę, bo to najbardziej ekologiczna opcja. Większość kobiet, które go wypróbowały nie żałują. Bardzo się cieszę, że niebawem zacznę go używać. Na pewno poznacie moją opinię.

Kubeczek menstruacyj Mooncup to sylikonowy kubeczek wielorazowego użytku, świetna alternatywa dla tamponów i podpasek. Wymyśliła go anonimowa kobieta w latach 30. XX wieku. Od 2001 roku popularyzuje go Brytyjka Su Hardy. Jego zadanie polega na zbieraniu krwi miesiączkowej. To ekologiczna alternatywa dla tamponów i podpasek. jest zrobiony z bezpiecznego dla nas materiału, wolnego od toksycznych dioksyn i chemikaliów powszechnie stosowanych w klasycznych podpaskach. Jest również hipoalergiczny.
Jeden kubeczek można używać aż 5 lat!


Mooncup to całkowicie ekologiczna firma, dbają o ekologię przy procesie produkcji, promocji, zarządzaniu i dystrybucji kubeczka. Kubeczek przechowujemy w woreczku z organicznej bawełny.

Serwis EkoKobieta zajmuje się między innymi propagowaniem kubeczka Mooncup w Polsce. Warto tam zaglądać.
Wkrótce, już 15 listopada serwis obchodzi swoje drugie urodziny, z tej okazji przygotowano promocję.
Przez 2 tygodnie będzie można nabyć kubeczek w promocyjnej cenie 89,99 zamiast 99,99.
Warto skorzystać z promocji i wreszcie go wypróbować.
Decydując się na zakup musimy zdecydować się na jeden z dwóch rozmiarów. Wybór nie jest trudny, można o nich poczytać TUTAJ.

Mam nadzieję, że się u mnie sprawdzi. Wiele przemawia za tym, że tak będzie:)
Po pierwsze ekologia!
Ekonomia też się liczy, skoro Mooncup może nam służyć przez 5 lat to spora oszczędność, na podpaski wydajemy na pewno około 10 zł. miesięcznie, może nawet trochę więcej. Koszt kubeczka zwróci się po kilku miesiącach i będzie można zapomnieć o podpaskach.

Jeśli jeszcze macie wątpliwości przeczytajcie 10 mitów na temat kubeczka Mooncup. Powinny rozwiać Wasze obawy :)
Więcej na temat kubeczka napiszę, kiedy już go przetestuję. Chciałam Wam napisać o promocji, macie kilka dni na przemyślenie i już za kilka dni będziecie mogły nabyć go trochę taniej.


http://ekokobieta.com.pl/




Co o nim sądzicie, może któraś z Was już go używa?

58 komentarzy:

  1. Nie potrafię sobie tego jakoś wyobrazić. Ale dzięki za ten wpis, jeszcze o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pierwszy raz o czymś takim słysze. Zastanawiam się jak go uzywac?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutaj znajdziesz instrukcję:

    http://ekokobieta.com.pl/product-pol-8-Mooncup-rozmiar-B.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ja pierwsze o takim kubeczku slysze - obejrzalam az kilka filmikow jak to dziala... calkiem ciekawe - czekam na Twoja recenzje - bardzo ciekawy wpis!!!pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno recenzja się tu pojawi za jakiś czas:)

      Usuń
  5. w tamtym roku czytalam o nim po raz pierwszy ale poki co nie wyobrazam sobie tego. az tak o srodowisko nie dbam zeby sie torturowac... wyglada jak cos co bardzo boli :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wydaje mi się,że to boli. Wiele dziewczyn używa tamponów, kubeczek umieszcza się płycej.

      Usuń
  6. czytałam o tym, ale takie to było słodkie, aż myślałam , że to producent robi sobie reklamę. Jestem ciekawa tej recenzji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebawem sama się przekonam i dam znać:)

      Usuń
  7. Chyba nigdy się do tego nie przekonam..

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o nich kilka lat temu. Wydaje mi się, że ciężko będzie Ci jednak znaleźć zrozumienie w polskiej blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie szukam zrozumienia,ale fajnie że trochę dziewczyn dowie się ode mnie o takim rozwiązaniu.

      Usuń
  9. A ja używam i bardzo sobie chwalę. Jest tak wygodny, że muszę uważać, żeby o nim nie zapomnieć. Mam kubeczek innej firmy, z pętelką na końcu, do której przywiązuję kawałek bawełnianego sznureczka i mogę wyjmować jak tampon. Skracam paznokcie co 3 tygodnie i tradycyjna metoda wyjmowania kubeczka mogłaby być czasem niewygodna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej firmy jest ten kubeczek z pętelką?

      Usuń
    2. A nie pamiętam. Opakowanie już dawno wyrzuciłam. Kupiłam na allegro. Trochę tańszy od mooncup, bo nie z silikonu tylko z jakiegoś innego tworzywa.

      Usuń
  10. Kurcze, ciekawy produkt, ale nie wiem czy bym sie odważyła.. Nie mniej jednak jestem ciekawa efektów :) Bo jeśli rzeczywiscie fajne to coś, to czemu nie spróbować? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. nie dawno znalazłam Twój blog i śledzę najnowsze wpisy. dzięki, że przypomniałaś mi o mooncupie, kiedyś o nim czytałam i miałam ochotę go wypróbować, jednak trochę powstrzymywały mnie obawy co do wygody jego stosowania i w końcu o nim zapomniałam. teraz znów poważnie rozważam zakup. ;) ale poczekam na Twoją recenzję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też czekam na recenzję, bo od dawna podcztuję o tym. Może w końcu się zdecyduję? ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. A mnie się nie udało przekonać do używania kubeczka. Do chwili obecnej posiadam dwa (Diva International i Glad coś tam), a i tak najczęściej korzystam z tradycyjnych metod radzenia sobie z tymi dniami. Owszem, rzeczywiście jest wygodny, prawidłowo założony jest niewyczuwalny, natomiast w moim przypadku przeszkodą jest świadomość posiadania w sobie kawałka silikonu i konieczność gotowania go (mimo iż teoretycznie raz na kilka miesięcy, to jakoś się nie mogę z tym pogodzić i pewnie gotuję go zbyt często, skracając tym samym jego żywotność).
    Ciekawa jestem Twojej opinii. Zdecydowanie niewiele takich tematów w blogosferze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne,że spróbowałaś, mam nadzieję,że u mnie się sprawdzi, chociaż nigdy nie wiadomo.

      Usuń
    2. Ale to nie znaczy, że go nie używam (tam na górze powinnam napisać "...do używania TYLKO kubeczka" - wg mnie to genialny wynalazek. Zdecydowanie polecam spróbować, bo ja sobie nie wyobrażam już np. wyjazdu wakacyjnego czy wyjścia na basen, na wycieczkę, czy gdziekolwiek indziej, gdzie ważny jest dla mnie przede wszystkim komfort w te dni, bez niego. Naprawdę. A że nie potrafię się przestawić się w 100% na niego? To już kwestia mojej psychiki tylko i wyłącznie :)
      Czekam na aktualizację posta;)

      Usuń
  14. od ponad roku intryguje mnie ten kubeczek ;) widziałam go w "zielonej czapli" :)

    czekam na Twoją opinię :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czytałam czas jakiś temu ... nie mogę się jednak przekonać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w przyszłości się jeszcze przekonasz.

      Usuń
  16. Hej, ja z checia bym sprobowała, jednak nie moge nosic tamponow, nad czym bardzo ubolewam.. myslisz, ze Mooncup byłby dobrą alternatywą? Czy jest to higieniczne? (nie znosze podpasek)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mooncup jest świetną alternatywą dla tamponów, a jego zaletą jest to, że nie jest tamponem :) Czyli np. zakłada się go dużo niżej niż tampon, w ujściu do pochwy, a więc nie podrażnia podbrzusza (co zdarza się niektórym kobietom podczas używania tamponów)mooncup nie wysusza, nie zostawia mikrowłókienek na ściance pochwy, a przy tym jest niewyczuwalny, idealny do uprawiania wszelkich sportów, no w ogóle świetna sprawa. i mówię to jako użytkowniczka z 2-letnim stażem, która za nic nie wróciłaby do podpasek, czy tamponów :)

      Usuń
    2. Dziękuję za fachową odpowiedź:)

      Usuń
    3. Ja rowniez dziekuje za odpowiedz! Teraz wiem, ze na pewno wypróbuję Mooncup :)
      Pozdrawiam Was !

      Usuń
    4. Cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  17. Ja mam kubeczek i chwalę sobie. Pierwsze, co mnie do niego przekonało to ekologia. Poza tym jest niewyczuwalny i o wiele bardziej higieniczny niż rozkładająca się podpaska czy tampon. Trzeba nabrać wprawy przy wkładaniu i wyjmowaniu, ale przy tamponach też tak miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja też o nim czytałam ale sama nie wiem mnie średnio przekonuje. Ale jestem ciekawa Twojej opinii :]

    OdpowiedzUsuń
  19. Zapraszam serdecznie do zabawy :)

    http://fyourbeauty.blogspot.com/2012/11/tag-liebster-award-czyli-11.html

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam i uzywam, juz nigdy nie wroce do tamponow i podpasek. Najwiekszy plus to brak zapachu -- krew pachnie tak jak krew, troche metalicznie. W porownaniu z tym zapach tamponu to obrzydlistwo. Do tego kupeczek zawsze mozna wsadzic zanim okres sie zacznie, wiec nie ma mowy o "wypadku".

    OdpowiedzUsuń
  21. Uzywam mooncapa od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolona!! sprawdza sie super, nie przecieka, brak zapachu. Rewelacja! oczywiście wszystko wymaga wprawy ale teraz wyjmowanie i ponowna aplikacja zajmuje może 2 min.
    nigdy nie wrócę do podpasek!!! a ile mniej odpadow!!!
    Polecam!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja od ponad roku używam mooncup i w życiu nie zamieniłabym go już na nic innego. Czasem jeszcze używam na początek okresu podpasek ekologicznych, nie uważam tego za niekomfortowe, może dlatego, że krew dla mnie to żaden problem. Jak mam katar, to potem piorę chusteczki do nosa, a jak mam okres, to piorę podpaskę.
    A propos bólu - to nic nie boli:) Wręcz przeciwnie jest komfort i bezpieczeństwo. Można iść na cały dzień w góry, na rower, jeździć na nartach i w ogóle zapomnieć, że ma się akurat okres.
    O oszczędnościach nie wspomnę. Ale przede wszystkim, to wygoda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, miło czytać takie zachęcające recenzje:)

      Usuń
  23. Posiadam ten kubeczek i muszę się zgodzić, że jest rewelacyjny. Bardzo wygodny, na pewno wygodniejszy niz tampon;) Poza tym mogę używać kubeczka kiedy spodziewam się okresu, nie muszę się bać, że okres mnie zaskoczy w najmniej spodziewanym momencie. Plusem jest też to, że kubeczek opróżnia się rzadziej, niż zmienia tampony;) Polecam każdej dziewczynie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też czekam na Twoje wrażenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Używam go od czerwca i jestem zachwycona. Na początku oczywiście miałam problemy z aplikacją, ale to kwestia wyćwiczenia. Kubek jest wygodny w użyciu i łatwy w czyszczeniu. Nie do końca polecam go w podróży (przynajmniej ja z plecakiem nie jeżdżę tam, gdzie jest czysto), bo wymiana i szybkie wyczyszczenie wymagają butelki wody mineralnej i chusteczek odświeżających. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  26. Z nieba mi spadałaś... No jak ta gwiazdka!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo się cieszę:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Sama się nad tym kubeczkiem zastanawiałam, ale ile razy na dzień trzeba by było go wymieniać? Ja niestety w pierwszym dniu jestem zalewana! Tampon super plus idzie do wymiany po godzinie! Ciekawa jestem ile taki kubeczek zmiesci, czy przy obfitych dniach sobie poradzi? No i jak z wymianą w publicznych toaletach, czy zawsze muszę mieć przy sobie wodę? Oj dużo tych pytań, ale muszę sie zagłębić w temat, bo chciałabym kubeczek wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam:) też miałam sporo wątpliwości, nie powinno być problemu z obfitością miesiączek. Sama zobaczysz, że kubeczek opróżniać trzeba 3-4 razy dziennie. Nic się nie stanie jeśli zrobisz to rzadziej. W toaletach publicznych lepiej zawsze przepłukać kubeczek, można mieć wodę przy sobie.
      W razie pytań, pisz, chętnie odpowiem:)

      Usuń
  29. Kubeczki firmy Mooncup to jedne z najlepszych na rynku ze względu na soldność wykonania. W dobrych cenach do kupienia na stornach takich jak drogeria ekologiczna. Polecam też stronę Podpaski wielorazowe, tam jest Pani, która dobrze doradzi co i jak.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger