Cukrowy peeling do ciała PAT&RUB

Cześć:)

Od kilku miesięcy stosuję peeling do ciała marki PAT&RUB, przyszedł czas na recenzję. Zdjęcia zrobiłam dawno i ilość peelingu jest już mniejsza niż na zamieszczonych zdjęciach. Peeling okazał się bardzo wydajny i ciężko go wykończyć w ciągu 6 miesięcy jak zaleca producent. 

Informacje ze strony PAT&RUB by Kinga Rusin:
Seria Rewitalizująca jest pogotowiem ratunkowym dla przesuszonej i wymagającej nawilżenia skóry. Kosmetyki z tej linii zawierają ekstrakt z żurawiny, która ma działanie antyoksydacyjne. Pachną przyjemnie i orzeźwiająco cytryną.



INCI:


Kompozycja:
  • kryształki cukru trzcinowego* – złuszczają martwy naskórek i wygładzają skórę
  • żurawina* – zwalcza wolne rodniki, regeneruje, wzmacnia
  • olejek cytrynowy* – odświeża umysł, poprawia wygląd skóry: wygładza i oczyszcza
  • oliwa i masło z oliwek* – wygładza i koi 
  • masło shea* – nawilża i zmiękcza
  • olej babassu* – uelastycznia, nawilża, jest naturalnym filtrem UV
  • masło z awokado * – natłuszcza i regeneruje, chroni przed czynnikami zewnętrznymi, w tym promieniami słonecznymi
  • masło kakaowe* – uelastycznia i koi podrażnienia
  • wosk pszczeli* – uelastycznia i zmiękcza
  • naturalna witamina E* - – wygładza, ujędrnia, natłuszcza i nawilża
  • inne roślinne substancje natłuszczające i  nawilżające*
*surowce naturalne i z certyfikatem ekologicznym


Opakowanie jest duże- 450 ml peelingu. Skład jest rewelacyjny, bogaty w naturalne masła i oleje. Kosmetyk jest bardzo gęsty i dzięki temu wydajny. 
Dobrze złuszcza naskórek, pozostawia skórę nawilżoną, miękką i pachnącą. Zapach to jedna z głównych zalet tego produktu. Jest bardzo intensywny, pobudzający, dodaje mi energii:) 
Bardzo lubię kosmetyki z tej serii, ich zapach długo utrzymuje się na skórze. Wielbicielom cytrusów na pewno się spodoba. 

Po zastosowaniu peelingu balsam jest zbędny. Skóra jest nawilżona i odżywiona dzięki olejom zawartym w peelingu. Dodatkowo żurawina wzmacnia i wygładza skórę, spowalnia procesy starzenia. Olejek cytrynowy oczyszcza i wygładza skórę. 


Peeling stosuję 2-3 razy w tygodniu. Nakładam go na mokrą skórę i wykonuję masaż. Efekt jest dość mocny, jest w nim bardzo dużo drobinek cukru. Skóra wygląda po nim lepiej, jest mocno ukrwiona, dzięki temu lepiej odżywiona. Po takim zabiegu watro wziąć krótką kąpiel, żeby skóra mogła w pełni skorzystać  ze wszystkich składników. 


Peeling jest kosmetykiem naturalnym, nie zawiera szkodliwych substancji. Posiada certyfikat ekologiczny NATURE. 
Cena to 79 zł, dużo jak nie jednorazowy wydatek, ale po przeliczeniu nie jest tak źle. Zdarzyło mi się już wydać około 35 zł na peeling w standardowym opakowaniu 200 ml. Ten bije wszystkie inne na głowę. Jestem pewna, że kupię peeling ponownie, może zdecyduję się na inną serię. Świetnie sprawdzi się też jako prezent, na pewno będzie trafiony:)

Peeling z serii rewitalizującej zdobył nagrodę Najlepsze dla Urody 2008 i InStyle Best Beauty Buys 2009. Polecam każdemu!!

Może miałyście już okazje używać tego peelingu? Jakie inne kosmetyki PAT&RUB polecacie?

Pozdrawiam!

14 komentarzy:

  1. Wydaje się ciekawy a nawet na zdjęciu widać,że jest 'zbity' a w związku z tym bardzo wydajny. Tylko cena jest dość wysoka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może uda się namówić jakąś koleżankę i kupicie do na pół:)

      Usuń
  2. tego akurat nie używałam ale czaje sie na peeling z organique ...mowisz ze taki dobry ? trzeba przemyslec :P

    Zapraszam do mnie: http://rugeidea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego z organique nie miałam, do tej pory kupowałam tam tylko glinki.

      Usuń
  3. Mój ulubiony peeling, mojego męża też :) Miałam sporo kosmetyków z P&R - polecam np. balsam do rąk i stóp, do twarzy, masła do ciała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam w planach coś jeszcze przetestować:)

      Usuń
  4. wow, ale wydajny :)) jeszcze nic z tej firmy nie miałam, ale to zmienię :D

    OdpowiedzUsuń
  5. już od dawna chodzą za mną kosmetyki Pat&Rub, zawsze chciałam coś wypróbować, bo składy są tak zachęcające. Nie lubię się wylegiwać w wannie, dlatego gorący prysznic z pięknie pachnącym peelingiem to dla mnie relaks idealny i jestem w stanie wydać wiele na dobry scrub:) Poza tym tak jak mówisz- to byłby świetny prezent:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za wylegiwaniem w wannie, a jeśli już to tylko przy takim pięknym zapachu:)

      Usuń
  6. Wygląda bardzo apetycznie :-) Jeżeli nadarzy się odpowiednia okazja to sobie go zakupię :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Używasz go 2-3 razy w tygodniu i starczył Ci na kilka m-cy? Wow! Ja napoczęłam w weekend wersję rozgrzewającą z cynamonem i imbirem, ciekawe na ile mi starczy :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger