Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% Pure. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 100% Pure. Pokaż wszystkie posty
Letnia pielęgnacja twarzy

Letnia pielęgnacja twarzy

Cześć!

Latem krem z filtrem jest najważniejszym kosmetykiem na dzień. Dobrze sprawdził się ten z Make Me Bio, pisałam o nim tutaj. Na szczęście jest coraz więcej filtrów mineralnych z dobrym składem, w przystępnej cenie. 
Kolejny filtr którego teraz używam to Andalou Naturals, Oil Control Beauty Balm Un-Tinted SPF 30. Zamówiłam go na iHerb. 
Nawilża, reguluje pracę gruczołów łojowych i chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Ma świetny skład i dobrze sprawdza się na skórze tłustej latem. Niebawem napiszę o nim więcej. Polecacie inne filtry mineralne? 




Wakacyjny multikrem od Hagi ma piękne opakowanie i dobrze się sprawdza. Dobrze się wchłania i pozwala zaoszczędzić miejsca w bagażu. Bardzo go polubiłam i kupię ponownie kiedy będę wyjeżdżać na wakacje. 



Jan Barba zachwyca mnie kolejnymi kosmetykami. Tonik świetnie sprawdza się na co dzień i w formie maseczki tonikowej. Od niedawna stosuję też serum, użyłam go dopiero kilka razy, dam znać jak się sprawdzi. Lubię ich opakowania i filozofię. Na pewno będę sięgać po kolejne produkty. 



Sporadycznie sięgam po nawilżający olejek z Phenome, dodaję do niego trochę olejku z drzewa herbacianego. Świetnie sprawdza się do masażu twarzy. Jednak kiedy jest chłodniej i więcej czasu spędzam w domu bardziej się do tego przykładam. Mimo wszystko naw 2-3 minutowy masaż twarzy pobudza krążenie i wpływa na lepszy wygląd skóry. 



Maski staram się robić regularnie. Bardzo lubię maskę z Orientany z papają. Ma żelową konsystencję i daje uczucie przyjemnego chłodu na skórze. Działa i wyraźnie rozjaśnia skórę. Maska nawilżająca 100% Pure też jest bardzo skuteczna. 
Często stosuję glinki, tym razem spróbowałam czerwonej od Mokosh, wymaga rozrabiania, ale jest skuteczna i warto poświęcić chwilę na jej przygotowanie. 



Znacie te kosmetyki? Może macie coś ciekawego do polecenia?

Pozdrawiam,
Daria
Jesienna pielęgnacja twarzy

Jesienna pielęgnacja twarzy

Cześć!

W mojej pielęgnacji jest wiele stałych kosmetyków, a jesienią i zimą nie może zabraknąć kremów z bogatym składem i dobrego serum olejowego. 
Do dłuższego czasu do demakijażu stosuję olejek z resibo. Dobrze się sprawdza i na razie nie szukam zamiennika. Podobnie jak żel z Zielonego Labolatorium, kupiłam niedawno kolejne opakowanie. Nowością jest tonik ziołowy, polskiej marki Jan Barba, stosuję go od kilku tygodni i bardzo lubię. Ma świetny skład, kiedy go skończę napisze o nim więcej. 



Krem do twarzy to podstawa. Na noc najczęściej używam kremu ILUA- Lady in red. Jest treściwy i dobrze nawilża skórę. Rano skóra jest nawilżona i wypoczęta. 
Na dzień mam obecnie dwa kremy, które bardzo lubię, jeszcze nie wiem który bardziej. Lekki krem Rejoice z Antipodes ma świetny skład i bardzo szybko się wchłania. Dobrze sprawdza się pod makijaż. Stosuję do zdecydowanie częściej niż ten z Phenome. O tym drugim napiszę więcej wkrótce. Czuję, że w częstszym stosowaniem warto zaczekać na większe mrozy. 




Bardzo lubię maseczki i teraz kiedy mam czas nakładam je nawet codziennie. Lubię nawilżającą maskę ogórkową marki 100% Pure. Jest lekka i bardzo wydajna, duża tuba na pewno wystarczy mi na długo. 
Podobnie jak maska oczyszczająca Sukin z jarmużem, spiruliną i pietruszką. Jest bardzo gęsta, treściwa i wydajna. Nakładam ją raz w tygodniu i widzę efekt czystej skóry kiedy ją zmywam. Gotowe maski sprawiają, że w ciągu tygodnia nakładam je częściej, a w weekendy mam czas na rozrabianie alg i glinek. 

Zbawienne działanie na moją skórę ma tonik z kwasem migdałowym marki Norel. Kiedy moja skóra nie wygląda najlepiej, nakładam go na noc i rano i razu widzę działanie. Stosuję go kilka razy w tygodniu, czasem robię sobie kilkudniową kurację, a po niej tygodniową przerwę. Skóra jest po nim rozjaśniona, oczyszczona, promienna. Cieszę się, że go kupiłam. Na pewno uzupełnię zapas kiedy się skończy. 




Serum olejowe to mój absolutny must have:) Serum wygładzające z resibo świetnie nadaje się do szybkiego porannego masażu twarzy. Skóra jest po nim delikatnie napięta i dobrze nawilżona. Mam już kolejne opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona.

Olejek z Phenome także dobrze nawilża skórę. Po nałożeniu jest przyjemnie miękka i gładka, a podrażnienia są łagodzone. Twarz wygląda dzięki niemu zdrowo i promiennie. Stosuję go krótko, ale widzę że warto zaczekać z nim na niższe temperatury. Może nawet nie będę potrzebowała kremu na dzień z tym olejkiem:) 



Czas na kilka ekstra kosmetyków do pielęgnacji. Glinka brązowa bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nakładam ją na twarz raz w tygodniu i widzę oczyszczające działanie. 

Do oczyszczania skóry i demakijażu lubię używać gąbki konjac, albo naturalnej gąbki. Obie przyjemnie masują i dają uczucie lepszego oczyszczenia skóry. 

W razie potrzeby w lodówce trzymam płatki pod oczy 100% pure. Stosuję od czasu do czasu, kiedy mam czas na domowe spa, albo kiedy budzę się z opuchniętymi oczami. Na szczęście nie mam często tego problemu:)

Przyplątała się też maska do włosów. Nie robię oddzielnych postów dotyczących pielęgnacji włosów, bo mam tylko szampon Alterry i odżywkę JMO. Teraz skusiłam się na maskę z Sylveco. Użyłam jej kilka razy i jestem zadowolona, bo nie obciąża moich przetłuszczających się włosów. Włosy są po niej bardzo miękkie, gładkie i nie plączą się. Są odżywione i ładnie wyglądają. 




Znacie te kosmetyki? Co o nich myślicie? Chętnie poznam Wasze sprawdzone kosmetyki:)

Pozdrawiam,
Daria

100% Pure- Pomadka barwiona sokiem z owoców

100% Pure- Pomadka barwiona sokiem z owoców

Cześć!

Kosmetyki kolorowe kupuję bardzo rzadko. Bronzer i cienie mineralne z Loly Lolo mam od kilku lat i ciągle nie widać końca:) Niedawno wykończyłam podkład i czekam na nowe opakowanie, powoli rozglądam się też za różem. 
Lubię kolor na ustach, nie mam wiele pomadek i staram się wybierać jak najbardziej naturalne. Pomadka nałożona na usta, w dużej mierze jest przez nas zjadana i lepiej żeby miała w sobie dobre składniki. Marka 100% Pure mnie oczarowała, nie tylko pięknymi opakowaniami, ale przede wszystkim składami kosmetyków. Kupowanie kolorówki bez możliwości przetestowania jest ryzykowne, ale w przypadku pomadki nie miałam wielkich obaw:)




100% Pure- Rosehip
100% naturalna, 100% wegańska
 
Pomadka zawiera jedynie naturalne składniki oraz pigmenty z owoców.


Skład:
Persea Gratissima (Avocado) Butter, Theobroma Cacao (Cocoa) Seed Butter, Contains All or Some of The Following Extracts of Prunus Cerasus (Cherry) Fruit, Prunus Domestica (Plum) Fruit, Vitis Vinifera (Cabernet Grape) Fruit, Rubus Idaeus (Raspberry) Fruit, Vaccinium Angustifolium (Blueberry) Fruit, Rubus Fruticosus (Blackberry) Fruit, Prunus Persica (Peach) Fruit, Prunus Armeniaca (Apricot) Fruit, Punica Granatum (Pomegranate), Theobroma Cacao (Cocoa), Rosa Damascena (Rose Petal) Flower Powder, Lavandula Angustifolia (Lavender) Flower/Leaf/Stem and Cinnamomum Zeylanicum (Cinnamon) Bark, Butyrospermum Parkii (Shea Butter), Rosa Canina (Rosehip Oil) Seed Oil, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Tocopherol (Vitamin E ), Sodium Ascorbate (Vitamin C), Oryza Sativa (Rice) Starch, Mica






Uwielbiam tę pomadkę i już wiem jaki kolor zamówię jako kolejny. Pomadka przychodzi zapakowana w tekturową tubkę, a srebrne opakowanie z roślinnym motywem jest przepiękne. 
Wybrałam kolor Rosehip, jego intensywność zależy od tego ile nałożymy jej na usta. Bardzo mi odpowiada, ale do zakupu przekonał mnie skład. Bazą jest masło awokado i masło kakaowe. Dalej mamy całą masę organicznych roślinnych pigmentów- z wiśni, śliwkek, winogron, malin, jagód, brzoskwiń, pomidora i granatu. Do tego płatki róż, kakao, masło shea, olej różany, lawenda, cynamon, witaminy C i E. 
Skład robi wrażenie! Myślę, że zostanę wierna ten marce, tym bardziej, że mają ogromny wybór produktów do ust. 

Pomadkę zamawiałam na stronie producenta- KLIK. Warto śledzić stronę, bo często mają duże obniżki, albo dodają gratisy. 

Kolor Rosehip wpada w czerwień, ale nie jest zbyt mocny. Nakładając jedną warstwę uzyskuje bardzo delikatny efekt, który można stopniować. 
Rozprowadza się bardzo dobrze, jak balsam ochronny i świetnie nawilża usta. Utrzymuje się na ustach kilka godzin i ma delikatny owocowy zapach. W opakowaniu znajduje się 2,5 g kosmetyku. 

Czy cena 100 zł za kosmetyk do ust to dużo? Patrząc na świetny skład i na to, że jest to najlepszy kosmetyk do ust jaki miałam, warto było ją kupić. Kiedyś miałam kilka tańszych pomadek, których nigdy nie wykańczałam, w rezultacie wydawałam na nie tyle samo, a nie zawsze byłam zadowolona. Na pewno wypróbuję też innych odcieni i innych produktów do ust marki 100% Pure. 
Ze strony producenta możecie zamawiać kosmetyki z darmową dostawą na cały świat, przesyłka szła do mnie jakieś 3 tygodnie. Można też zwrócić kosmetyki, jeśli się nie sprawdzą. Znalazłam polski sklep, w którym można znaleźć te kosmetyki, wybór jest mniejszy, ale przesyłka na pewno szybsza- klik






Znacie markę 100% Pure? Zwracacie uwagę na naturalny skład kupując kosmetyki kolorowe, a szczególnie pomadki? 

Pozdrawiam,
Daria


100% PURE- bezolejowa emulsja z filtrem spf 30

100% PURE- bezolejowa emulsja z filtrem spf 30

Cześć!

Znalezienie dobrego filtra na lato to zawsze duże wyzwanie. Po nieudanej próbie z Alga maris zdecydowałam się na markę 100% Pure. Krem miał mnóstwo pozytywnych komentarzy, sprawdziło się u mnie kilka innych kosmetyków tej marki i dlatego długo się nie zastanawiałam.




Bezolejowa Emulsja z Zieloną Herbatą SPF 30 

- 100% naturalny, 100% wegański, 
- nawilżająca formuła z SPF 30, aby zablokować promienie UVA / UVB,
- przeciwutleniacze zielonej herbaty chronią skórę przed uszkodzeniami i wpływem środowiska,
- organiczna zielona herbata łagodzi i uspokaja jednocześnie oczyszczające zioła pozwalają zachować świeżą cerę.

Bezolejowy, bardzo lekki i nawilżający lotion z SPF 30 chroni skórę przed szkodliwym promieniowaniem UVA  i UVB , chroni przed rakiem skóry, zmarszczkami  i przebarwieniami. 



Skład:
Active Ingredients: 6 % Titanium Dioxide (micro), 6 % Zinc Oxide (micro).

Inactive Ingredients: Aloe Barbadensis (Organic Aloe) Leaf Juice*, Vegetable Glycerin, Camellia Sinensis Leaf (Organic Green Tea)* Extract, Tocopherol (Vitamin E), Extracts of Fucus Vesiculosus (Red Algae), Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf, Eucalyptus Globulus (Eucalyptus), Euphorbia Cerifera Cera (Candelilla Wax), Origanum Vulgar (Oregano), Hydrastis Canadensis (Goldenseal), Melaleuca Alternifolia (Tea Tree) and Lonicera Caprifolium (Japanese Honeysuckle), Grain Alcohol.





Mam kilka kosmetyków marki 100 % Pure i wszystkie składy zachwycają.  W tym wypadku jest podobnie, składniki są naturalne, a rodzaj filtra bezpieczny dla zdrowia. Po przeczytaniu opinii na jego temat pomyślałam, że to jest to czego szukałam. Producent podaje procentową zawartość tlenku cynku chroniącego przed UVA, co jest bardzo przydatne. Żeby krem był skuteczny powinien zawierać go minimum 5 %. 

W kosmetyku nie ma wody, dzięki temu nie potrzebuje wielu konserwantów. Kolejnym plusem jest bezolejowa formuła. Oleje są w większości kremów z filtrem mineralnym, co w lecie nie sprawdza się często nawet na suchej skórze. Bardzo mnie zainteresował i na szczęście był to dobry wybór. 

Po nałożeniu emulsji skóra jest matowa i lekko biała, ale kiedy dobrze ją wklepiemy szybko się wchłania. Ma lekką konsystencję i dość rzadką, nie jak typowy krem z wysokim filtrem.  Dobrze współgra z moim podkładem mineralnym, przed nałożeniem odczekuję kilka minut, żeby krem dobrze się wchłonął. W upalne dni zazwyczaj używałam samego filtra, a kiedy robię lekki makijaż emulsja jest dobrą bazą. Ideałem byłby krem z lekkim kolorem, ale do tego nie mogę się przyczepić. Jest idealny dla osób, które mają problem z przetłuszczającą się skórą. Nie daje uczucia nawilżenia, nie mam też po nim uczucia ściągniętej skóry. 
Polecam go tylko dla posiadeczek skóry tłustej, na suchej skórze raczej się nie sprzwdzi. 
Opakowanie mieści 50 ml kremu. Dodatkowo przychodzi zapakowany w ładną tekturową tubę.  

Wreszcie dobry krem z filtrem, na pewno do niego wrócę. Nie jest tani, ale warto śledzić promocje na stronie producenta- KLIK. Jakiś czas temu zamawiając 3 kosmetyki, dostałam z gratisie 6 produktów, w tym 4 pełnowymiarowe:) Na dostawę ze Stanów czekałam około 3 tygodnie, wysyłka jest darmowa na cały świat. Ostatnio zachwycam się tą marką i na pewno wkrótce opiszę inne kosmetyki. 







Znacie kosmetyki 100% Pure? Może coś polecacie?

Pozdrawiam,
Daria

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger