Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Barba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Barba. Pokaż wszystkie posty
Ulubieńcy ostatnich tygodni

Ulubieńcy ostatnich tygodni

Cześć!

Ekotyki z Krakowie pozwoliły mi uzupełnić zapas ulubionych kosmetyków. Dziewczyny z Natu Handmade robią najlepszy i najpiękniej pachnący peeling do ciała. Bardzo go lubię i czekam aż zrobią większe opakowanie i kolejne kosmetyki o tym pięknym zapachu. Polecam jeśli nie znacie. Nie zliczę już opakowań, które wykończyłam. 





Tonik od Jan Barba kupiłam ponownie. Kompozycja ziół i ekstraktów dobrze działa na moją skórę. Odświeża i odżywia skórę. Lubię Bartka i Martę, ufam ich kosmetykom. Kupiłam ponownie i pewnie jeszcze będę wracać. 






My magic essence to marka stworzona przez joginkę. Kosmetyki, które miałam okazję testować są wyjątkowe. Szczególnie olejek Love, pachnie obłędnie i używam go jak perfumy. Uzależniłam się od tego zapachu. Baza hialuronowa pod kolejne produkty pielęgnacyjne, też jest świetna, sprawia, że skóra jest lepiej nawilżona. To był idealny kosmetyk na zimę, ale mam już ochotę na kolejne opakowanie. 





To już już trzecie balsam myjący od Czarszki, polecam:) Więcej o nim pisałam już na blogu. Najlepszy kosmetyk do zmywania makijażu:) 





Lubię tą formę balsamu, zwłaszcza na wyjazdy. Pomada do ciała dobrze nawilża skórę, ma świetny skład i piękny śliwkowy zapach. To już moja trzecia tubka i na pewno kupię kolejną:) 




Orientana ma nową serię z kurkumą, byłam jej ciekawa:) Używam od niedawna i już bardzo lubię. Dam znać jak się sprawdza po dłuższym czasie, ale już widzę, że się polubimy. 





Herbatki Pukka- idealne na zimowe wieczory. Nie wiem którą lubię najbardziej. 





Notesy z nowej kolekcji w Empiku skradły moje serce. Pięknie wiosenne, idealne do planowania kolejnych warsztatów i nowych projektów. 





Po Hygge czas na Lagom. Chodzi o szwedzką koncepcję lagom, najprościej- nie za dużo, nie za mało, tylko w sam raz. W lagom ważne jest zdrowie w duecie z równowagą – także jeśli chodzi o dietę czy aktywność. Nie tylko ładne, przytulne wnętrze jak w hygge. Ciekawa książka, warto po nią sięgnąć. 





Może macie do polecenia jakieś ciekawe kosmetyki/książki/filmy, albo inne ulubione rzeczy? Czekam na Wasze komentarze:)

Pozdrawiam,
Daria
Letnia pielęgnacja twarzy

Letnia pielęgnacja twarzy

Cześć!

Latem krem z filtrem jest najważniejszym kosmetykiem na dzień. Dobrze sprawdził się ten z Make Me Bio, pisałam o nim tutaj. Na szczęście jest coraz więcej filtrów mineralnych z dobrym składem, w przystępnej cenie. 
Kolejny filtr którego teraz używam to Andalou Naturals, Oil Control Beauty Balm Un-Tinted SPF 30. Zamówiłam go na iHerb. 
Nawilża, reguluje pracę gruczołów łojowych i chroni przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Ma świetny skład i dobrze sprawdza się na skórze tłustej latem. Niebawem napiszę o nim więcej. Polecacie inne filtry mineralne? 




Wakacyjny multikrem od Hagi ma piękne opakowanie i dobrze się sprawdza. Dobrze się wchłania i pozwala zaoszczędzić miejsca w bagażu. Bardzo go polubiłam i kupię ponownie kiedy będę wyjeżdżać na wakacje. 



Jan Barba zachwyca mnie kolejnymi kosmetykami. Tonik świetnie sprawdza się na co dzień i w formie maseczki tonikowej. Od niedawna stosuję też serum, użyłam go dopiero kilka razy, dam znać jak się sprawdzi. Lubię ich opakowania i filozofię. Na pewno będę sięgać po kolejne produkty. 



Sporadycznie sięgam po nawilżający olejek z Phenome, dodaję do niego trochę olejku z drzewa herbacianego. Świetnie sprawdza się do masażu twarzy. Jednak kiedy jest chłodniej i więcej czasu spędzam w domu bardziej się do tego przykładam. Mimo wszystko naw 2-3 minutowy masaż twarzy pobudza krążenie i wpływa na lepszy wygląd skóry. 



Maski staram się robić regularnie. Bardzo lubię maskę z Orientany z papają. Ma żelową konsystencję i daje uczucie przyjemnego chłodu na skórze. Działa i wyraźnie rozjaśnia skórę. Maska nawilżająca 100% Pure też jest bardzo skuteczna. 
Często stosuję glinki, tym razem spróbowałam czerwonej od Mokosh, wymaga rozrabiania, ale jest skuteczna i warto poświęcić chwilę na jej przygotowanie. 



Znacie te kosmetyki? Może macie coś ciekawego do polecenia?

Pozdrawiam,
Daria
Ziołowy szampon Jan Barba

Ziołowy szampon Jan Barba

Cześć!

Jan Barba to mała, niezależna manufaktura kosmetyków naturalnych tworzona przez Martę i Bartosza. On przygotowuje nowe receptury, ona zajmuje się promocją. Poznałam ich na Ekocudach w Warszawie. Wcześniej przysłali mi swój tonik ziołowy. Szampon to mój kolejny wybór. Skusił mnie ciekawy skład, konsystencja i sympatia do marki. 




Szampon Ziołowy, w 100% na bazie ekstraktów roślinnych, dostarcza włosom niezbędnych mikroelementów i witamin.
Czyści włosy, zawarte w nim ekstrakty zapobiegają powstawaniu łupieżu i przetłuszczaniu się włosów. Działa antybakteryjnie na skórę głowy.
Szampon Ziołowy czyści ale nie przesusza włosów, w przeciwieństwie do syntetycznych szamponów. Pełne przywrócenie harmonii skórze głowy i regulacji pracy sebum trwa ok 2 tygodnie (chociaż jest to sprawa bardzo indywidualna). Skóra głowy może mieć tendencje do przetłuszczania i delikatnego łupieżu w pierwszych tygodniach używania, do wyregulowania pracy sebum.
Olejek eteryczny Rozmarynowy pomaga oczyścić umysł, stymuluje wrażliwość i zwiększa kreatywność umysłu.





Szampon jest gęsty i w ogóle się nie pieni. Jedną pompkę nanoszę na włosy przeczesuję palcami. Przez chwilę masuję włosy, dokładnie spłukuję i powtarzam czynność. Taki sposób nakładania głowy rekomenduje twórca kosmetyku. U mnie sprawdza się dobrze, mimo, że mam długie włosy. Szampon jest gęsty i wymaga takiego nakładania, inaczej nie rozprowadzimy go na całej długości włosów. Raz nie spłukałam go dobrze i musiałam jeszcze raz umyć włosy, były sztywne i wyglądały jak tłuste. Na pewno nie jest to szampon, który spodoba się wszystkim. Włosy przechodzą na nim ostry detoks i na początku można zauważyć gorszy wygląd włosów. Warto to przetrwać, u mnie nie było tak drastycznie. Cieszę się, że trafiłam na ten szampon. 

O ile pierwsza czy druga próba nakładania szamponu może być nieudana, później już wiadomo jak go stosować. Bardzo lubię ten kosmetyk za piękne opakowanie, ziołowy zapach i skład. Nie pieni się i nie przypomina szamponów które stosowałam do tej pory. Moje włosy go polubiły. Już dawno zauważyłam że olejek rozmarynowy im służy, czasem robię płukanki z jego dodatkiem. Szampon dobrze oczyszcza włosy, są po nim gładkie i lśniące. Do tego dobrze odżywione, dzięki licznym ekstraktom roślinnym. 

Szampon jest wydajny, ma 6 miesięcy ważności. Butelka z ciemnego szkła chroni przed światłem. Opakowania po kosmetykach Jan Barba można zbierać i wymieniać je na zniżki, za co duży plus:) 200 ml szamponu kosztuje 69 zł. Sporo jak na szampon, płacimy za dobre składniki i wspieramy markę która mam nadzieję, będzie się rozwijać i tworzyć jeszcze ciekawsze kosmetyki. Warto poczytać o twórcach tej manufaktury. 




Znacie kosmetyki Jan Barba?  Macie jakieś domowe sposoby na piękne włosy?


Pozdrawiam,
Daria

Tonik Ziołowy od Jan Barba

Tonik Ziołowy od Jan Barba

Cześć!

Jan Barba to polska firma stworzona przez parę młodych ludzi — Martę i Bartka. Połączyła ich pasja do naturalnych kosmetyków. Składniki kosmetyków są w stu procentach pochodzenia naturalnego. 
Asortyment jest jeszcze skromny, za to każdy produkt świetnie dopracowany. W ofercie znajdziemy krem nawilżający, krem do ust, świecę i tonik. Jako pierwszy wybrałam Ziołowy Tonik



Od producenta:
Tonik odświeża i odżywia skórę, bogaty w witaminy i związki mineralne naturalnie występujące w ziołach.
Starannie przygotowany poprzez uzyskanie ekstraktów wyselekcjonowanych ziół, dostarcza skórze niezbędnych witamin i nadaje blasku.
Specjalnie dobrana mieszanka ziół potęguje działanie kojące przeciwzapalne. Idealny na podkład pod krem, do pielęgnacji cery i demakijażu po całym dniu (poza makijażem wodoodpornym).
Skład:
Woda z Ekstraktem z Oczaru, Ekstraktem z Pokrzywy, Ekstraktem z Rumianu Rzymskiego, Ekstraktem z Rumianku, Ekstraktem z Prawoślazu, Ekstraktem z Rozmarynu, Ekstraktem z nasion Kopru, Ekstraktem z Mięty, Ekstraktem z Mięty Pieprzowej, Ekstraktem z Morszczyna i Ekstraktem z owoców Rokietnika, Gliceryna Roślinna, Ekstrakt z fermentacji korzenia Rzodkwi, Witamina C, Prowitamin B5, Ekstrakt z Kokosa, Ekstrakt z Czarnej Porzeczki.




W kosmetykach Jan Barba widać dbałość o każdy szczegół. Ciężkie opakowania ze szkła sprawiają, że kosmetyki wyglądają luksusowo. 
W środku znajdziemy skoncentrowaną moc roślin, ziół, ekstraktów i witamin. Skład jest imponujący. Tonik ma naturalny, ziołowy zapach. Jest wydajny i staram się wykorzystać go jak najlepiej. Niewielką ilość nakładam na twarz palcami, żeby nie marnować go na waciku. Dobrze sprawdza się też w masce tonikowej.

Dobrze działa na moją skórę, skoncentrowana mieszanka ziołowa warta uwagi. Tonik koi skórę i łagodzi podrażnienia. Lubię jak łagodzi zaczerwienioną skórę zimą. 
Toniku z takim składem nie znajdziecie w drogerii. Zdecydowanie polecam zainteresować się marką. Słyszeliście o niej? 

Pozdrawiam,
Daria


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger