Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenome. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Phenome. Pokaż wszystkie posty
Phenome- olejek nawilżający

Phenome- olejek nawilżający

Cześć!

Phenome nie zawodzi, czekałam z tym olejkiem na chłodniejsze miesiące. Skład i ilość odżywczych olejków jest imponująca. Skóra go chłonie i nie jest przeciążona, ani przesuszona. Czy ma jakieś wady? 





Od producenta:
Lekki, aksamitny olejek do nawilżająco-regenerującej pielęgnacji każdego rodzaju skóry. Bogaty w organiczne oleje, intensywnie nawilża i odżywia naskórek, doskonale wygładza drobne linie i nierówności, dostarcza substancji zwalczających wolne rodniki oraz zabezpieczających przed procesem starzenia się skóry. Doskonale regeneruje, odpręża i koi, przynosi ulgę zestresowanej i napiętej skórze. Naskórek staje się jedwabiście gładki, delikatny i sprężysty, zabezpieczony subtelnym filmem ochronnym.

Skład
Caprylic/Capric Triglyceride**, Dicaprylyl Carbonate**, Argania Spinosa Kernel Oil*, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil *, Decyl Cocoate**, Isopropyl Palmitate**, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Dicaprylyl Ether**, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Cyperus Esculentus Root Oil*, Squalane**, Glyceryl Caprylate*, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Tocopherols**, Parfum**, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Citral***, Limonene***, Linalool***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



Składniki aktywne:
olej arganowy
wykazuje działanie nawilżające, regenerujące, odbudowujące
olej jojoba
odżywia i chroni, tworząc na skórze cienki, lipidowy film
olej ze słodkich migdałów
natłuszcza, wygładza, odbudowuje naskórek
olej makadamia
posiada doskonałe właściwości odżywcze, nawilżające, zmiękczające i przeciwstarzeniowe
olej awokado
odżywia, nawilża, działa antyoksydacyjnie
olej z oliwek
natłuszcza i wygładza
olej buriti
nawilża, wygładza, koi, działa antyoksydacyjnie
olejek z mandarynki
pobudza mikrokrążenie skórne w miejscu aplikacji, działa antyseptycznie, odświeżająco i tonująco


Dostałam go jakiś czas temu z innymi kosmetykami marki Phemone. W składzie znalazłam większość ulubionych olejów do pielęgnacji. Na zimę ideał, biorąc pod uwagę, że zmiany temperatur i ogrzewanie są brutalne dla skóry. Olejek przyjemnie pachnie i jest bardzo wydajny, wystarczą 2-3 krople do rozprowadzenia na twarzy i dekolcie. Dobrze sprawdza się do krótkiego masażu twarzy. Stosuję go wieczorem, nie sprawdził się na dzień, bo zostawia lekką olejową warstwę. 
Dodaję go do glinek i masek algowych. W pielęgnacji nocnej do obecnie mój hit. Rano skóra jest nawilżona, odżywiona i wypoczęta.
Opakowanie 30 ml kosztuje 159 zł, znajdziecie go tutaj.  




Lubicie kosmetyki Phenome? Jakie olejki sprawdzają się u Was?

Pozdrawiam,
Daria

Pumeks w tubce od Phenome

Pumeks w tubce od Phenome

Cześć!

Zima w pełni, a długie wieczory zdecydowanie sprzyjają czytaniu książek i pielęgnacji:) Sięgam po wiele kosmetyków, które od dawna czekały w kolejce. Pumeks Phenome mam już od jakiegoś czasu, ale niedawno go otworzyłam. Bardzo lubię robić sobie kąpiel z dodatkiem soli dla stóp, a potem domowy pedicure. Tym bardziej, że ruszyłam w przygotowaniem do maratonu i stopy potrzebują wytchnienia:) 



Od producenta:
Innowacyjny pumeks w postaci pasty, przeznaczony do pielęgnacji stóp, stworzony w oparciu o naturalne drobinki ścierne, wody roślinne oraz organiczne ekstrakty. Doskonale usuwa suchy i zrogowaciały naskórek, idealnie wygładza, zapobiega tworzeniu się stwardnień. Działa łagodząco i przeciwzapalnie. Zapewnia stopom świeżość i odprężenie, a piętom perfekcyjną gładkość. Idealnie chłodzi i relaksuje, pozostawiając uczucie „lekkich nóg".


Skład:
Pumice**, Glycerin**, Camellia Sinensis Leaf Water**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Water**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water **, Aloe Barbadensis Leaf Water **, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Shell Powder**, Xanthan Gum**, Polyglyceryl-4-Caprate**, Coco-Glucoside**, Aqua**, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride**, Camellia Sinensis Extract*, Aspalathus Linearis ( Rooibos) Extract*, Hamamelis Virginiana Leaf Extract**, Zea Mays (Corn) Silk Extract**, Mentha Piperita (Peppermint) Extract**, Laminaria Saccharina Extract**, Cedrus Atlantica Bark Extract**, Crithmum Maritimum (Sea Fennel) Extract**, Thymus Vulgaris Flower/Leaf Extract*, Melissa Officinalis Extract*, Zingiber Officinale (Ginger) Root Extract*, Hydrolyzed Oats*, Babassu Oil Polyglyceryl-4 Esters*, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Benzyl Alcohol, Citral***, Geraniol***, Limonene***, Linalool***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



Pumeks ma konsystencje piasku i przyjemnie pachnie miętą. Bardzo skutecznie ściera naskórek i radzi sobie z niewielkimi zrogowaceniami. Do domowego zabiegu pedicure jest idealny. Po mocnym peelingu, wystarczy zostawić na noc grubszą warstwę kremu, nałożyć skarpetki. Rano skóra na stopach jest bardzo miękka. 
Peeling ma świetny skład, drobinki ścierające pochodzą z naturalnego pumeksu i drobinek migdałów. Poza tym w składzie jest cale mnóstwo roślinnych ekstraktów, miedzy innymi ekstrakt z zielonej herbaty, mięty pieprzowej, czerwonej herbaty, melisy lekarskiej, ale też woda aloesowa i migdałowa. 
Po peelingu stopy są miękkie i odświeżone:)

Minusem jest wysoka cena 95 zł za 150 ml. Kosmetyk jest bardzo wydajny, ale jak na produkt do stóp to i tak drogo. Na szczęście często można znaleźć go w promocji.

Macie sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji stóp?   

Pozdrawiam,
Daria

Jesienna pielęgnacja twarzy

Jesienna pielęgnacja twarzy

Cześć!

W mojej pielęgnacji jest wiele stałych kosmetyków, a jesienią i zimą nie może zabraknąć kremów z bogatym składem i dobrego serum olejowego. 
Do dłuższego czasu do demakijażu stosuję olejek z resibo. Dobrze się sprawdza i na razie nie szukam zamiennika. Podobnie jak żel z Zielonego Labolatorium, kupiłam niedawno kolejne opakowanie. Nowością jest tonik ziołowy, polskiej marki Jan Barba, stosuję go od kilku tygodni i bardzo lubię. Ma świetny skład, kiedy go skończę napisze o nim więcej. 



Krem do twarzy to podstawa. Na noc najczęściej używam kremu ILUA- Lady in red. Jest treściwy i dobrze nawilża skórę. Rano skóra jest nawilżona i wypoczęta. 
Na dzień mam obecnie dwa kremy, które bardzo lubię, jeszcze nie wiem który bardziej. Lekki krem Rejoice z Antipodes ma świetny skład i bardzo szybko się wchłania. Dobrze sprawdza się pod makijaż. Stosuję do zdecydowanie częściej niż ten z Phenome. O tym drugim napiszę więcej wkrótce. Czuję, że w częstszym stosowaniem warto zaczekać na większe mrozy. 




Bardzo lubię maseczki i teraz kiedy mam czas nakładam je nawet codziennie. Lubię nawilżającą maskę ogórkową marki 100% Pure. Jest lekka i bardzo wydajna, duża tuba na pewno wystarczy mi na długo. 
Podobnie jak maska oczyszczająca Sukin z jarmużem, spiruliną i pietruszką. Jest bardzo gęsta, treściwa i wydajna. Nakładam ją raz w tygodniu i widzę efekt czystej skóry kiedy ją zmywam. Gotowe maski sprawiają, że w ciągu tygodnia nakładam je częściej, a w weekendy mam czas na rozrabianie alg i glinek. 

Zbawienne działanie na moją skórę ma tonik z kwasem migdałowym marki Norel. Kiedy moja skóra nie wygląda najlepiej, nakładam go na noc i rano i razu widzę działanie. Stosuję go kilka razy w tygodniu, czasem robię sobie kilkudniową kurację, a po niej tygodniową przerwę. Skóra jest po nim rozjaśniona, oczyszczona, promienna. Cieszę się, że go kupiłam. Na pewno uzupełnię zapas kiedy się skończy. 




Serum olejowe to mój absolutny must have:) Serum wygładzające z resibo świetnie nadaje się do szybkiego porannego masażu twarzy. Skóra jest po nim delikatnie napięta i dobrze nawilżona. Mam już kolejne opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona.

Olejek z Phenome także dobrze nawilża skórę. Po nałożeniu jest przyjemnie miękka i gładka, a podrażnienia są łagodzone. Twarz wygląda dzięki niemu zdrowo i promiennie. Stosuję go krótko, ale widzę że warto zaczekać z nim na niższe temperatury. Może nawet nie będę potrzebowała kremu na dzień z tym olejkiem:) 



Czas na kilka ekstra kosmetyków do pielęgnacji. Glinka brązowa bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nakładam ją na twarz raz w tygodniu i widzę oczyszczające działanie. 

Do oczyszczania skóry i demakijażu lubię używać gąbki konjac, albo naturalnej gąbki. Obie przyjemnie masują i dają uczucie lepszego oczyszczenia skóry. 

W razie potrzeby w lodówce trzymam płatki pod oczy 100% pure. Stosuję od czasu do czasu, kiedy mam czas na domowe spa, albo kiedy budzę się z opuchniętymi oczami. Na szczęście nie mam często tego problemu:)

Przyplątała się też maska do włosów. Nie robię oddzielnych postów dotyczących pielęgnacji włosów, bo mam tylko szampon Alterry i odżywkę JMO. Teraz skusiłam się na maskę z Sylveco. Użyłam jej kilka razy i jestem zadowolona, bo nie obciąża moich przetłuszczających się włosów. Włosy są po niej bardzo miękkie, gładkie i nie plączą się. Są odżywione i ładnie wyglądają. 




Znacie te kosmetyki? Co o nich myślicie? Chętnie poznam Wasze sprawdzone kosmetyki:)

Pozdrawiam,
Daria

Phenome- duet do pielęgnacji ciała

Phenome- duet do pielęgnacji ciała

Cześć!


Marka Phenomé stawia na naturalne składniki o wysokiej skuteczności, w dużej części organiczne. Jakiś czas temu pokazywałam kilka produktów i wiązałam w nimi duże nadzieje. Jak się sprawdziły? Dziś opiszę peeling i balsam do ciała, które od kilku tygodni stosuję regularnie. 




Od producenta:
Aksamitne, apetyczne masło o niezwykle bogatej i gęstej konsystencji idealnie pielęgnuje skórę suchą i bardzo suchą. Opracowane na bazie ekologicznych wód roślinnych oraz naturalnych ekstraktów i organicznych olejów, doskonale nawilża i natłuszcza, wygładza nadmiernie przesuszony naskórek, wzmacnia barierę ochronną skóry, likwiduje uczucie napięcia i dyskomfortu. Skóra odzyskuje właściwą elastyczność i sprężystość, staje się delikatna i miękka w dotyku. Więcej o produkcie przeczytacie TUTAJ. 





Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Water **, Caprylic/Capric Triglyceride**, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Dicaprylyl Carbonate**, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil *, Cetearyl Alcohol**, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Squalane**, Myristyl Myristate**, Glycerin**, Shorea Stenoptera Seed Butter*, Glyceryl Stearate**, Cetearyl Glucoside**, Stearic Acid**, Hydrogenated Vegetable Oil*, Tocopherols**, Sodium Stearoyl Glutamate**, Aqua**, Castanea Sativa (Chestnut Tree) Seed Extract **, Avena Sativa (Oats) Kernel Extract **, Triticum Vulgare (Wheat) Germ Extract**, Iris Florentina Root Extract**, Panax Ginseng Root Extract **, Vitis Vinifera (Grape) Leaf Extract**, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Sodium Stearoyl Lactylate**, Cetyl Alcohol**, Vegetable Oil**, Xanthan Gum**, Hydrolyzed Wheat Protein**, Mel**, Tocopheryl Acetate, Glycine Soja (Soybean) Sterols**, Sodium Carboxymethyl Betaglucan, Sodium Lactate**, Carnosine**, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Lactic Acid**, Sodium Phytate**, Benzyl Alcohol, Caramel**, Geraniol***, Limonene***, Linalool***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



Przez dłuższy czas stosowałam jedynie olejki do ciała, ale to masło jest bardzo miłą odmianą. Ma bardzo bogaty skład i jest dość gęste. Mimo to rozprowadza się i wchłania bardzo dobrze. Masło jest bardzo aksamitne i skutecznie nawilża skórę. Jest wydajne i idealne na zbliżającą się zimę, kiedy skóra mocniej się przesusza. 
Po użyciu tego kosmetyku skóra jest miękka i gładka w dotyku. Dodatkowo przyjemnie pachnie, ma ciepły i otulający zapach, co jest dla mnie dodatkowym atutem. Zapakowane jest w plastikowy słoiczek o pojemności 200 ml. Minusem na pewno jest cena, masło kosztuje 149 zł. Jednak patrząc na skład jest to zrozumiałe. Jeśli cena nie jest dla was przeszkodą, warto je wypróbować. 





Od producenta:
Niekonwencjonalny produkt peelingujący do ciała, którego istotę stanowią kryształki brązowego cukru zawieszone w organicznym kompleksie olejów roślinnych. Jego formuła wykorzystuje naturalną i skuteczną metodę usuwania zanieczyszczeń oraz martwych, zrogowaciałych komórek naskórka, z jednoczesnym pobudzeniem skóry do odnowy. Peeling odżywia i natłuszcza skórę, pozostawia ją aksamitnie gładką, miękką w dotyku. Po zabiegu na skórze pozostaje przyjemny film, który w naturalny sposób chroni ją przed utratą wilgotności. Więcej informacji o nim znajdziecie TUTAJ. 




Sucrose**, Macadamia Ternifolia Seed Oil / Macadamia Integrifolia Seed Oil*, Polyglyceryl-4-Caprate**, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil*, Silica**, Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil *, Cocos Nucifera (Coconut) Oil*, Persea Gratissima (Avocado) Oil*, Mauritia Flexuosa (Buriti) Fruit Oil**, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil*, Citrus Reticulata (Tangerine) Leaf Oil***, Tocopherols**, Coco-Glucoside**, Glycerin**, Aqua**, Citrus Aurantium Dulcis (Orange) Peel Extract*, Citrus Paradisi (Grapefruit) Fruit Extract**, Ananas Sativus (Pineapple Plant) Fruit Extract**, Citrus Medica Limonum (Lemon) Peel Extract *, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract**, Dehydroacetic Acid, Parfum**, Benzyl Alcohol, Glyceryl Caprylate*, Caramel**, Geraniol***, Limonene***

*Certified Organic, **Natural Raw Materials, ***Components of Natural Essential Oils



Peeling ma przepiękny zapach skórki pomarańczowej z nutą wanilii. To nuty zapachowe wymarzone jesienno- zimowe. Z jednej strony pobudzający, ale też ciepły. 
Ma gęstą konsystencję, kryształki cukru są zatopione w mieszance wielu olejków. Jedna łyżka kosmetyku wystarcza na wykonanie peelingu całego ciała, jest bardzo wydajny. Chyba wcześniej nie miałam tak wydajnego produktu. 
Po użyciu tego peelingu moja skóra nie potrzebuje już dodatkowej warstwy balsamu. Oleje zawarte w peelingu odżywiają i natłuszczają skórę. Bardzo polubiłam ten peeling i chętnie wypróbuję różną wersję. Peeling kosztuje 149 zł za pojemność 200 ml. 





Używałyście tych kosmetyków, jak się sprawdziły? Na jakie kosmetyki Phenomé warto jeszcze zwrócić uwagę? 

Pozdrawiam,
Daria
Last week #59

Last week #59

Cześć!

Przyszła jesień i wcale nie zapowiada się nudnie. Patrzę w kalendarz i nie mogę się nadziwić ile ciekawych wydarzeń, wyjazdów i spotkań czeka mnie w najbliższym czasie. Będę Was informować:) 

Daktyle to zdecydowanie moje ulubione słodycze. Świeże są najlepsze, ale suszone z kakao smakują jak pralinki z czekoladzie! Z lukrecją mi nie podeszły. Z następnym zamówieniem kupię więcej tych z kakao:) Zamawiam je zawsze ze strony najlepsze daktyle. Lubicie? 



Surowe batoniki nakd dotarły do Polski:) Są pyszne. Trek nie mają już takiego dobrego składu, ale na aktywny dzień się przydadzą. Macie swoje ulubione zdrowie batoniki? 
Ostatnio jest w czym wybierać. Więcej o zdrowych przekąskach pisałam TUTAJ. 



Nowy katalog IKEA to zawsze wyczekiwany moment. Nawet jeśli nie planuję dużych zakupów, lubię oglądać piękne wnętrza. Teraz poluję na piękny, ciepły koc na długie wieczory. Przy okazji na pewno znajdę coś jeszcze:) 



Tydzień temu byłam na przyjemnych warsztatach kulinarnych, tematem przewodnim były zdrowe słodkości. Były tarty, cista, batony, muffiny, mus czekoladowy, praliny...Wszystko przepyszne:) Może niebawem się na coś skuszę i upiekę w domu. Takie spotkania to okazja to poznania bardzo fajnych ludzi:) Przy okazji studio kulinarne z Starym Browarze we Wrocławiu jest piękne i bardzo przytulne. Myślę, że jeszcze tam wrócę. Szukacie takich wydarzeń, czy wolicie gotować z książek kucharskich? 



Dłuższe wieczory już się zaczęły i zdecydowanie sprzyjają pielęgnacji. Mam sporo nowych produktów, o których na pewno niebawem napiszę. Coraz bardziej zachwycam się kosmetykami Phenome, o których już dawno słyszałam dużo dobrego. Interesują mnie też produkty do twarzy Antipodes, coś polecacie? 



Udanego tygodnia!
Daria
Phenome- kilka nowości

Phenome- kilka nowości

Cześć!

Markę Phemone znam od dawna, ale wcześniej używałam wielu ich kosmetyków. Dopiero kilka tygodni temu na dobre zagościły w mojej pielęgnacji. Szczególnie interesowały mnie produkty do twarzy. Kibicuję polskim markom, które produkują dobre naturalne kosmetyki. Warto je wspierać, bo dzięki temu będą się rozwijać:) 



Jako pierwszy otworzyłam krem wzmacniająco- ochronny do twarzy, z niewielkim filtrem 10 SPF. Na lato nie jest to wystarczająca ochrona, ale w dni kiedy krótko przebywam na słońcu w zupełności mi wystarcza. Dobrze nawilża skórę i szybko się wchłania. Miałam obawy, że będzie dla mnie za ciężki, ale na szczęście dobrze się sprawdza. Przyjemnie pachnie różą. Stosuję go kiedy nie ma wielkich upałów, pewnie na jesień byłby idealny. Ma świetny skład, który znajdziecie tutaj. 



Drugi krem otworzę dopiero kiedy zrobi się chłodniej, czytałam wiele dobrych opinii na jego temat. Krem nawilżający do cery odwodnionej i suchej planuję stosować jesienią i zimą. Producent zapewnia, że wzmocnia płaszcz lipidowy chroni przed utratą wilgotności oraz negatywnym działaniem czynników środowiska zewnętrznego. Skóra odzyskuje równowagę, staje się elastyczna, gładka i miękka w dotyku, zachwyca naturalnym blaskiem i witalnością. Więcej na jego temat przeczytacie tutaj. Na pewno napiszę jak się sprawdzi, znacie ten krem? 



Polubiłam się już z olejkiem z tej serii, mieszanka wielu olejów sprawia, że skóra jest dobrze nawilżona, gładka i jedwabista w dotyku. Lubię mieszać go z kremem, albo dodawac do masek algowych. Skład jest imponujący, już wiem że nie będzie to moja ostatnia buteleczka:) Więcej o nim napiszę za jakiś czas. 



Cukrowy peeling do ciała ma postać gęstej i ładnie pachnącej pasty. Peeling odżywia i natłuszcza skórę, pozostawia ją aksamitnie gładką i miękką w dotyku. Drobnoziarnisty cukier zatopiony w licznych olejkach, miedzy innymi migdałowy, makadamia, kokosowy, winogronowy. Peeling pięknie pachnie wyczuwalne są nuty cytrusowe i delikatny zapach wanilii. Dla mnie ten zapach jest idealny na lato i często po niego sięgam. Peeling jest bardzo wydajny, a skóra po jego użyciu nie potrzebuje dodatkowego nawilżenia. 



Za kosmetykami Phenome stoi dobra jakość co jest największym plusem. Nie bez znaczenia są też piękne opakowania, a w przypadku kosmetyków do twarzy opakowania z ciemnego szkła. Mam już na oku kolejne produkty, wiele dobrego czytałam o ich kosmetykach do dłoni. Pewnie się skuszę. 

Znacie markę Phanome? Jakie kosmetyki polecacie? 


Pozdrawiam,
Daria



Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger