Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylveco. Pokaż wszystkie posty
Jesienna pielęgnacja twarzy

Jesienna pielęgnacja twarzy

Cześć!

W mojej pielęgnacji jest wiele stałych kosmetyków, a jesienią i zimą nie może zabraknąć kremów z bogatym składem i dobrego serum olejowego. 
Do dłuższego czasu do demakijażu stosuję olejek z resibo. Dobrze się sprawdza i na razie nie szukam zamiennika. Podobnie jak żel z Zielonego Labolatorium, kupiłam niedawno kolejne opakowanie. Nowością jest tonik ziołowy, polskiej marki Jan Barba, stosuję go od kilku tygodni i bardzo lubię. Ma świetny skład, kiedy go skończę napisze o nim więcej. 



Krem do twarzy to podstawa. Na noc najczęściej używam kremu ILUA- Lady in red. Jest treściwy i dobrze nawilża skórę. Rano skóra jest nawilżona i wypoczęta. 
Na dzień mam obecnie dwa kremy, które bardzo lubię, jeszcze nie wiem który bardziej. Lekki krem Rejoice z Antipodes ma świetny skład i bardzo szybko się wchłania. Dobrze sprawdza się pod makijaż. Stosuję do zdecydowanie częściej niż ten z Phenome. O tym drugim napiszę więcej wkrótce. Czuję, że w częstszym stosowaniem warto zaczekać na większe mrozy. 




Bardzo lubię maseczki i teraz kiedy mam czas nakładam je nawet codziennie. Lubię nawilżającą maskę ogórkową marki 100% Pure. Jest lekka i bardzo wydajna, duża tuba na pewno wystarczy mi na długo. 
Podobnie jak maska oczyszczająca Sukin z jarmużem, spiruliną i pietruszką. Jest bardzo gęsta, treściwa i wydajna. Nakładam ją raz w tygodniu i widzę efekt czystej skóry kiedy ją zmywam. Gotowe maski sprawiają, że w ciągu tygodnia nakładam je częściej, a w weekendy mam czas na rozrabianie alg i glinek. 

Zbawienne działanie na moją skórę ma tonik z kwasem migdałowym marki Norel. Kiedy moja skóra nie wygląda najlepiej, nakładam go na noc i rano i razu widzę działanie. Stosuję go kilka razy w tygodniu, czasem robię sobie kilkudniową kurację, a po niej tygodniową przerwę. Skóra jest po nim rozjaśniona, oczyszczona, promienna. Cieszę się, że go kupiłam. Na pewno uzupełnię zapas kiedy się skończy. 




Serum olejowe to mój absolutny must have:) Serum wygładzające z resibo świetnie nadaje się do szybkiego porannego masażu twarzy. Skóra jest po nim delikatnie napięta i dobrze nawilżona. Mam już kolejne opakowanie i jestem z niego bardzo zadowolona.

Olejek z Phenome także dobrze nawilża skórę. Po nałożeniu jest przyjemnie miękka i gładka, a podrażnienia są łagodzone. Twarz wygląda dzięki niemu zdrowo i promiennie. Stosuję go krótko, ale widzę że warto zaczekać z nim na niższe temperatury. Może nawet nie będę potrzebowała kremu na dzień z tym olejkiem:) 



Czas na kilka ekstra kosmetyków do pielęgnacji. Glinka brązowa bardzo dobrze się u mnie sprawdza. Nakładam ją na twarz raz w tygodniu i widzę oczyszczające działanie. 

Do oczyszczania skóry i demakijażu lubię używać gąbki konjac, albo naturalnej gąbki. Obie przyjemnie masują i dają uczucie lepszego oczyszczenia skóry. 

W razie potrzeby w lodówce trzymam płatki pod oczy 100% pure. Stosuję od czasu do czasu, kiedy mam czas na domowe spa, albo kiedy budzę się z opuchniętymi oczami. Na szczęście nie mam często tego problemu:)

Przyplątała się też maska do włosów. Nie robię oddzielnych postów dotyczących pielęgnacji włosów, bo mam tylko szampon Alterry i odżywkę JMO. Teraz skusiłam się na maskę z Sylveco. Użyłam jej kilka razy i jestem zadowolona, bo nie obciąża moich przetłuszczających się włosów. Włosy są po niej bardzo miękkie, gładkie i nie plączą się. Są odżywione i ładnie wyglądają. 




Znacie te kosmetyki? Co o nich myślicie? Chętnie poznam Wasze sprawdzone kosmetyki:)

Pozdrawiam,
Daria

Last week# 34

Last week# 34

Cześć!

Styczeń minął błyskawicznie, zaczął się zimowo, a kończy wiosennie. Sporo biegałam, czytałam i gotowałam nowe potrawy. Odkryłam też kilka zdrowych przekąsek. Między innymi "ciastko" z fig i migdałów, surowe batony Urwis od Zmiany Zmiany. Było też sporo owoców i dobrych herbat, to się nie zmienia:)




Przyjaciółka zrobiła mi wegańskiego tatara i się zachwyciłam:) Od tego czasu jedliśmy go już kilka razy. Jeśli lubicie suszone pomidory na pewno Wam zasmakuje. Kluczowe są też dodatki, nie obędzie się bez cebulki, czosnku, ogórka kiszonego i zielonej pietruszki. Przepis znajdziecie TUTAJ, ale moim zdaniem wystarczy zmiksować tylko pomidory z kaszą jaglaną, sos sojowy i reszta jest zbędna, dodaję jedynie sól i pieprz. Może już próbowaliście? Ja go uwielbiam:) 



Kolejne książki dotarły do mnie w tym tygodniu. Zaczęłam czytać, bo w kolejce jest jeszcze sporo innych. Może coś polecicie? Nie koniecznie o żywieniu, bo takich mam sporo:)




Po wykończeniu płynu micelarnego marki Biolaven, wróciłam do Sylveco. O wiele lepiej się u mnie sprawdza. Pisałam już o nim i na razie przy nim zostanę. 
Mam też ochotę na nowy płyn micelarny Vianek (nowa marka Sylveco). Jak tylko go spotkam na pewno wypróbuję. 



Pora na biegowe podsumowanie. W tym miesiącu przebiegłam 162 km. Sporo było też jogi i ćwiczeń wzmacniających. Pogoda nie była najgorsza, tylko raz wróciłam do domu, bo było okropnie ślisko i nie dało się biegać, ale nadrobiłam kolejnego dnia. 
Stawiam na systematyczność i w miarę możliwości biegam 3-4 razy w tygodniu. W lutym planuję przebiec ciągiem 30 km, liczę że się uda:) Maraton coraz bliżej. A jak Wasz forma? 



Udanego tygodnia!

Pozdrawiam,
Daria
Lekki krem nagietkowy Sylveco

Lekki krem nagietkowy Sylveco

Cześć!

Dawno nie używałam kremu do twarzy, potrzebowałam czegoś na zimę i postawiłam na Sylveco. W tamtym roku używałam wersji brzozowej, teraz kupiłam krem nagietkowy. Używam go już od dwóch miesięcy i myślę że kiedy się skończy kupię kolejne opakowanie. 


Od producenta:
Nagietek lekarski to źródło substancji aktywnych o właściwościach przeciwbakteryjnych, przeciwzapalnych, gojących i oczyszczających. Zastosowanie tego cennego surowca gwarantuje w lekkim kremie nagietkowym skuteczną pielęgnację i regenerację w przypadku skóry skłonnej do infekcji, podrażnionej, zanieczyszczonej, z objawami trądziku. 

Hypoalergiczny lekki krem nagietkowy jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji każdego rodzaju cery i zapewnia ochronę skóry podrażnionej. Zawiera ekstrakty z kory brzozy i nagietka lekarskiego o działaniu regenerującym, oczyszczającym i przyspieszającym odnowę naskórka. Naturalne oleje roślinne i masło karite odbudowują warstwę wodno-lipidową i w połączeniu z alantoiną zapewniają skórze szybkie ukojenie. Ekstrakt z aloesu przywraca właściwy poziom nawilżenia, natomiast dodatek witaminy E zabezpiecza skórę przed negatywnym wpływem środowiska. Ekstrakt z mydlnicy lekarskiej, zawierający saponiny, ułatwia wnikanie składników aktywnych głębiej do skóry. Krem może być stosowany pod makijaż oraz na okolice przemęczonych oczu.



Szukałam kremu, który dobrze nawilży skórę i się nie zawiodłam. Lekki krem nagietkowy dobrze się sprawdza na co dzień. Efekt nawilżenia utrzymuje się przez cały dzień. Używam go codziennie rano na oczyszczoną skórę. Dobrze radzi sobie z suchymi skórkami. Łatwo się rozprowadza i szybko wchłania. Nadaje się pod makijaż, nie zostawia tłustej warstwy na twarzy. 
Używam go także w okolice oczu, nie podrażnia i dobrze nawilża. 

Krem jest wydajny, wystarczy niewielka ilość, żeby pokryć całą twarz i szyję.  Lubię jego proste opakowanie z pompką, to dla mnie najlepsze rozwiązanie. Krem nie jest drogi, 50 ml kosztuje około 30 zł, kupiłam go w promocji za około 25 zł. Cena jest jego ogromnym plusem. 

Jeśli macie skórę mieszaną i szukacie dobrego nawilżającego kremu pod makijaż polecam lekki krem nagietkowy. Macie jakieś sprawdzone naturalne kremy nawilżające? 




Znacie ten krem? Może wolicie inne z oferty Sylveco?

Pozdrawiam,
Daria
Moja piątka- kosmetyki do pielęgnacji

Moja piątka- kosmetyki do pielęgnacji

Cześć!

Są kosmetyki dla których nie szuka się zamiennika. Mam kilka takich, po które sięgam każdego dnia i ciężko się bez nich obejść. Kiedy tylko zbliżają się do dna, kupuję kolejne opakowanie. O każdym z nich już pisałam, ale warto je przypomnieć. Oto moja piątka ulubionych kosmetyków do pielęgnacji. 



1. Woda termalna Uriage, najlepsza, bo nie wymaga osuszania twarzy. Przydaje się zamiast toniku, spryskuję nią twarz w ciągu dnia, albo kiedy maseczki z glinkami zaczynają zastygać na twarzy. Spryskiwacz daje przyjemną mgiełkę, woda jest łatwo dostępna i nie droga. Miałam już wiele opakowań i zawsze mam ja w łazience. 

2. Masło shea, o tym marki Zoya goes pretty już pisałam, ale może być to każde inne, byle nierafinowane. Ma bardzo wiele zastosowań. Nakładam do na dłonie, kocówki włosów, wcieram z paznokcie, kiedy są duże mrozy nakładam je na twarz. Dobrze odżywia i regeneruje skórę, to mój must have:)

3. Tymiankowy żel do twarzy Sylveco, lubię jego intensywny zapach i skuteczne działanie. Myję nim twarz codziennie od kilku miesięcy i jestem zadowolona. Oczyszcza i odświeża skórę, nie wysusza i nie podrażnia. Jest wydajny i ma bardzo przystępna cenę. 

4. Naturalny dezodorant Schmidt's, to moje najnowsze odkrycie. Mimo, że to pierwsze opakowanie wiem, że zostanie ze mną na dłużej. Wersja limonka- bergamotka pachnie bardzo przyjemnie, kolejny będzie lawendowy. Ma prosty skład i jest bardzo skuteczny. Polecam spróbować. Niedawno pisałam o nim TUTAJ

5. Olej tamanu to mały cudotwórca. Silnie regeneruje skórę i redukuje blizny. Poprawia nawilżenie skóry, działa przeciwzapalnie i antybakteryjnie. Jest bardzo wydajny, nakładam do na twarz solo, albo mieszam z serum do twarzy. Warto mieć go pod ręką. 

Znacie te kosmetyki? Sprawdziły się u Was? Jakie są Wasze niezastąpione kosmetyki? 


Pozdrawiam,
Daria

Last week #24

Last week #24

Cześć!

Z samego rana zebrałam się, żeby pojechać na stadion AWF przebiec test coopera. Potem zrobiłam jeszcze 12 km. Pogoda nie była zachęcająca, szarówka i mżawka..ale nie odpuszczam. Nie ma złej pogody do biegania, trzeba się lepiej ubrać, a kiedy już się biegnie jest ciepło:) Zapisałam się na bieg Niepodległości i muszę być w formie, bo start już za 3 tygodnie i 3 dni. 

"Proszę nie wrzucać ulotek"- jestem ciekawa czy uszanują prośbę, bo pod wcześniejszym adresem też miałam naklejkę i nie poskutkowało. Może teraz będzie lepiej:) Naklejkę znalazłam w sklepie Urban Vegan we Wrocławiu. Taką akcją zajęła się Ulica ekologiczna, kiedyś napisałam tam kilka artykułów, niebawem moje teksty będą pojawiać się tam częściej:) Więcej o walce z ulotkami przeczytacie tutaj



I trochę kosmetycznych nowości- na początek serum i krem myjący od Dr. Hauschka. Dobrze się zapowiadają, składy są ciekawe. Od razu je otworzyłam, ale używam dopiero od kilku dni. Mam już na oku kilka innych kosmetyków, ale na razie wykańczam to co mam. 
Mam zamiar przyłożyć się do pielęgnacji włosów, bo poza szamponem i olejem nic nie używam. Maska i odżywka Sylveco mają dobre opinie, dam znać jak się u mnie sprawdzą. Miałyście te kosmetyki?


Te ciasteczka warto wypróbować, planuję też zrobić tartę jabłkową. Pieczone jabłka męczę ostatnio na okrągło, nie ma lepszego deseru na jesień:) Polecacie jakieś proste ciasta lub desery na chłodne dni?


Udanego tygodnia!

Pozdrawiam,
Daria
Ziołowy płyn do płukania ust od Sylveco

Ziołowy płyn do płukania ust od Sylveco

Cześć! 

Dawno nie miałam sklepowego płynu do płukania jamy ustnej, przez dłuższy czas robiłam go domowym sposobem. Ten zwrócił moją uwagę kiedy kupowałam tymiankowy żel do twarzy Sylveco. Ma ciekawy skład, bardzo prosty i naturalny, dlatego długo się nie zastanawiałam. Czy się sprawdził?





Od producenta:
Hypoalergiczny, naturalny płyn przeznaczony do codziennej higieny jamy ustnej, bogaty w ziołowe ekstrakty (szałwia, mięta, rozmaryn, goździki) oraz łagodzącą alantoinę. Szybko i skutecznie oczyszcza z resztek pokarmowych, a dzięki zawartości olejku eterycznego z mięty pieprzowej mocno odświeża oddech i zapobiega powstawaniu osadu. Jest preparatem bez dodatku alkoholu, nie podrażnia błony śluzowej, wrażliwych dziąseł i zębów. Ksylitol (cukier brzozowy) wspomaga remineralizację szkliwa, pozwala utrzymać prawidłowe pH, dzięki czemu płyn jest pomocny w profilaktyce próchnicy.




Płyn na przyjemny ziołowy zapach i łagodny smak. Przyjemnie odświeża usta i nie jest tak mocny jak wszystkie oferowane alkoholowe płyny do płukania, które lubią podrażniać. Ma intensywnie miętowy smak dzięki zawartości olejku miętowego. 

Butelka 500 ml kosztuje 18 zł, jest wydajny i warto go spróbować. Jest zdecydowanie lepszy od innych naturalnych płynów, których próbowałam. Może Sylveco pomyśli też o pastach do zębów:) Kupiłam go stacjonarnie we Wrocławiu, ale jest dostępny online w wielu sklepach z naturalnymi produktami. Jeśli używacie płynu do płukania bardzo go wam polecam. Wystarczył mi na około 2 miesiące prawie codziennego stosowania, czasem o nim zapominam. Używałam go mniej niż zaleca producent, 10 ml to dla mnie za dużo. Na pewno kupię go ponownie. Znacie ten płyn?




Pasta bez fluoru i nitkowanie to dla mnie podstawa, z tym płynem robię już wszystko co mogę żeby zachować zęby w zdrowiu. Używacie tego płynu? Może polecacie jakieś inne? 

Pozdrawiam
Daria

Dermokonsultacje marki Sylveco w HELFACH

Dermokonsultacje marki Sylveco w HELFACH

Cześć!

W piątek w sklepie helfy przy ul. Św. Mikołaja we Wrocławiu odbywały się dermokonsultacje marki Sylveco. Od dłuższego czasu można marka organizuje takie spotkania w mniejszych i większych miastach. To dobry sposób na poznanie kosmetyków i okazja do sprawdzenia poziomu nawilżenia skóry. 



Pełna oferta kosmetyków Sylveco i Biolaven jest dostępna w ofercie sklepów Helfy, ale w czasie konsultacji można dokładniej je poznać i wypróbować je wszystkie na własnej skórze.  
Po sprawdzeniu stanu nawilżenia skóry konsultantka przeprowadza krótki wywiad, a następnie pomaga dobrać odpowiednie kosmetyki. Może to być bardzo pomocne dla osób, które mają problem z określeniem rodzaju cery. Moja skóra mieszana, po lecie okazała się trochę przesuszona, szczególnie na czole.





W czasie konsultacji można dostać sporo próbek produktów, które są dla nas zalecane. Kosmetyki Sylveco nie są dla mnie nowością, ale wszystkich jeszcze nie stosowałam, chociaż pewnie kilka do wypróbowania. Takie spotkania są dobre dla osób, które nie znają tych kosmetyków, albo potrzebują pomocy w doborze odpowiednich dla siebie składników. Tym razem skusiłam się na lekki krem nagietkowy, którego jeszcze nie miałam. Podobno będzie dobry dla mnie, dam Wam znać kiedy go przetestuję. Do każdych zakupów jako gratis dodawana była pomadka ochronna z cynamonem.




Panie ze sklepu Helfy częstowały domowymi wegańskimi wypiekami i pyszną Yogi tea:) Lubię zaglądać do helfów, a ten sklep na Św. Mikołaja jest mi najbardziej po drodze. Zainteresowanie konsultacjami było duże, cały czas ktoś się pojawiał. Dobrze, że naturalne i polskie kosmetyki są coraz bardziej popularne. Byłyście kiedyś na takich konsultacjach? Na stronie marki znajdziecie terminy kolejnych spotkań. Ciężko wyjść z nich z pustymi rękami:)



Lubicie kosmetyki Sylveco? Macie swoich ulubieńców? Więcej informacji o produktach i wydarzeniach w sklepie Helfy znajdziecie na stwonie http://helfy.wroclaw.pl

Pozdrawiam!
Daria

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Ulubieńcy ostatnich miesięcy

Cześć!

Już dawno na blogu nie było kosmetycznych ulubieńców, a trochę się ich nazbierało. Nie robię takich postów często, bo nie mam dużo nowości. Wracam do sprawdzonych produktów, tutaj też są kosmetyki o których pisałam wcześniej. Mimo to warto o nich przypomnieć:)

1. Mgiełki do twarzy są dla mnie niezbędne latem.Tym razem wybór padł na markę raw gaia. Woda różana pięknie pachnie, a oczyszczający spray jest pełen naturalnych olejków eterycznych, które dobrze działają na skórę. Zdecydowanie poprawia stan skóry w upalne dni, pewnie niebawem napiszę o nim więcej. 

2. Lekka maseczka odświeżająca do twarzy od Babuszki Agafii to mój hit tego lata. Nakładam ją prawie codziennie. Nie robi nic szczególnego, ale przyjemnie chłodzi skórę. Jest idealna na lato, pachnie świeżo, dzięki zawartości olejku miętowego. Kosztuje około 5 zl, więc warto wypróbować:)




3. Hibiskusowy tonik Sylveco już się u mnie pojawił i chętnie do niego wracam. Żelowy tonik dobrze odświeża i oczyszcza skórę. Latem trzymam go w lodówce, żeby dodatkowo chłodził twarz. 

4. Lipowy płyn micelarny także kupiłam ponownie. Radzi sobie z demakijażem, nie podrażnia oczu i ma dobrą cenę. Jestem zadowolona z działania i składu, będę do niego wracać. 

5. Maska DETOX Marada świetnie oczyszcza skórę i jest bardzo wydajna. Coraz bardziej lubię tą markę, czekam teraz na kolejny kosmetyk który sobie wypatrzyłam. 



6. Suche olejki Nuxe stosuję całe lato, nie planowałam ich kupować, ale dostałam je w preencie i nie żałuję. Przyjemnie pielęgnują ciało i nie ma mowy o plamieniu ubrań. Ten ze złotymi drobinkami pięknie rozświetla skórę.

7. Olejek cytrynowy z Burt's Bees to mój absolutny ulubieniec:) Pięknie pachnie i świetnie nawilża skórę. Orzeźwiający zapach cytryny jest idealny na lato, szkoda że ich kosmetyki nie są u nas łatwej dostępne, poza tym nie widzę innych wad. 



8. Balsam eos w wersji miętowo- waniliowej sprawdza się u mnie najlepiej. Jest lekko słodkawy, ale dzięki  zawartości mięty przyjemnie chłodzi usta. Na pewno kupie go ponownie.

9. Bronzer So bio pokazywałam już w tamtym roku. Używam go bardzo często i lubię jego odcień. Zużycie wciąż jest znikome i pewnie wystarczy jeszcze na kilka lat:) 

10. Krem CC So bio cały czas dobrze się u mnie sprawdza. Miałam już kilka opakowań kremów BB i CC tej marki i ciężko zdecydować mi się na coś innego. Polecacie kremy BB z Lily Lolo, bo teraz się nad nim zastanawiam? Nie wiem czy trafie z kolorem, bo te są dla mnie idealne:) 



Znacie te produkty? U Was też się sprawdziły? Chętnie poznam Waszych ulubieńców:)

Pozdrawiam!
Sylveco & Biolaven- rozdanie

Sylveco & Biolaven- rozdanie

Cześć!

Już wspominałam o tym rozdaniu, mam nadzieję, że tym razem kosmetyki też się Wam spodobają:) Kosmetyki Sylveco znam i stosuję od dawna, Biolaven to ich najnowsza linia, która jest dostępna od kilku miesięcy. Mam dla Was 6 kosmetyków, do wygrania są trzy zestawy, które wylosuję przypadkowo. 

1. Krem do twarzy na dzień i płyn micelarny Biolaven.



2. Lniana maska do włosów i odbudowujący szampon pszeniczno- owsiany Sylveco.



3. Krem do twarzy na noc i płyn micelarny Biolaven. 


Na zgłoszenia czekam do północy 01.09. Wyniki ogłoszę kolejnego dnia. Będzie mi miło jeśli udostępnicie informacje o konkursie, ale nie jest to warunkiem udziału. 
Jakie są warunki?

1.Trzeba być publicznym obserwatorem mojego bloga i..

2. ..zostawić komentarz pod tym postem, proszę o pozostawienie maila co umożliwi szybki kontakt ze zwycięzcą. 

Wyniki ogłoszę 02.09. Wylosuję trzy osoby, które otrzymają zestawy kosmetyków. 

Zapraszam do udziału!
Powodzenia:)
Last week#15

Last week#15

Cześć!

Lato w pełni i na talerzu ciągle kolorowo:) Pod tym względem lato mogłoby się nie kończyć. Najwięcej z moim menu jest pysznych szejków, owoców i lodów bananowych:) Nie pamiętam już kiedy coś gotowałam, poza pieczonymi warzywami i ziemniakami które same się robią nie wyobrażam sobie stania przy rozgrzanej kuchence. U Was jest podobnie?




Przybyło mi trochę kosmetyków, w Rossmannie akurat była promocja na wszystkie moje ulubione kosmetyki, które mi się kończą. A Wy najczęściej tam kopiujecie? Może polecicie swoich ulubieńców?
Na początku tygodnia dotarł do mnie polski box z naturalnymi kosmetykami Naturalnie z pudełka:) Jestem bardzo zadowolona z zawartości, olej tamanu miałam akurat zamawiać, krem Clochee znam i bardzo lubię. Reszta też godne uwagi. Liczę, że kolejne też będą ciekawe:)

Zdecydowałam się na kolejny tusz essence, może multi action sprawdzi się lepiej, bo lashmania jest tragiczna. Rozmazuje się i osypuje, do niczego się nie nadaje. Jakie tusze polecacie? 

Na koniec paczka od Sylveco, wszystko dla Was:) Jak tylko znajdę chwilę zrobię zdjęcia i przygotuje rozdanie. Na pewno pojawi się w najbliższym tygodniu:) Więcej zdjęć znajdziecie na niedawno założonym Instagramie, zapraszam:)



Udanego tygodnia!
Wygładzający peeling do twarzy Sylveco

Wygładzający peeling do twarzy Sylveco

Cześć! 

Na co dzień wybieram łagodne oczyszczanie skóry, lubię olejki i naturalne żele do twarzy. Jednak 2-3 razy w miesiącu sięgam po coś mocniejszego. Peeling mechaniczny pobudza mikrokrążenie skórne i dzięki temu skóra jest lepiej dotleniona. Wyrównuje się jej koloryt, staje się bardziej elastyczna. Lubię skórę po zrobieniu peelingu, kiedy jest wygładzona i bardziej promienna. Kilka miesięcy temu skusiłam się na wygładzający peeling Sylveco i stosuję go regularnie.



Hypoalergiczny peeling z korundem, stworzony na bazie oleju palmowego, przeznaczony do oczyszczania skóry suchej, dojrzałej, zmęczonej, wymagającej odnowy. Drobinki ścierające są mocne, ale w połączeniu z delikatną formułą, skutecznie złuszczają martwy naskórek, nie wywołując podrażnień. Peeling zawiera także cenny olej słonecznikowy, który działa przeciwrodnikowo, opóźniając efekty starzenia. Systematycznie stosowany zwiększa wchłanianie substancji aktywnych, ujednolica koloryt, a dzięki pobudzeniu mikrokrążenia zwiększa odżywienie skóry i jej szybszą odnowę.

Skład: 
olej palmowy, korund, wosk pszczeli, glukozyd laurylowy, skrobia kukurydziana, olej słonecznikowy, witamina E, alkohol benzylowy, kwas dehyrooctowy, olejek z werbeny egzotycznej. 




Zazwyczaj nie zastanawiam się długo nad nowościami marki Sylveco, ich kosmetyki dobrze się u mnie sprawdzają i do tego mają przystępną cenę. Chętnie kupiłam ten peeling, kosztował około 19 zł za 75 ml. 
Jest zapakowany w plastikowy słoiczek z metalową nakrętką. 

Ma gęstą konsystencję i jest dość twardy. Przyjmie pachnie cytrusami i ma żółty kolor. 
Dzięki zawartości korundu dokładnie oczyszcza twarz i nie daje nieprzyjemnego uczucia rysowania skóry. Po jego użyciu skóra jest gładka, odświeżona i promienna. Zostawia na twarzy delikatną warstwę ochronną, dzięki temu może sprawdzić się nawet u osób z suchą skórą. Daje uczucie nawilżenia i odżywienia skóry. Jestem z niego bardzo zadowolona. Używam go 2-3 razy w miesiącu, w zależności do potrzeby. Wystarczł mi na kilka miesięcy, teraz mam ochotę na drugi oczyszczający peeling tej marki. Więcej na jego temat znajdziecie tutaj.




Miałyście ten peeling, jak się u Was sprawdził? Polecacie inne peelingi?

Pozdrawiam!
Tymiankowy żel do twarzy Sylveco

Tymiankowy żel do twarzy Sylveco

Cześć!

Markę Sylveco darzę dużą sympatią i z chęcią sięgam po ich kosmetyki. W ich ofercie znajduje się kilka moich ulubieńców, tym razem szukając żelu do mycia twarzy skusiłam się na tymiankowy. Spodobał mi się jego krótki i prosty skład, bez zbędnych składników. 


Od producenta:
Głównymi składnikami olejku tymiankowego są tymol i karwakrol. Posiada on bardzo silne właściwości przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych. Łagodzi stany zapalne, działa na skórę oczyszczająco i tonizująco. 
Hypoalergiczny, oczyszczający żel do mycia twarzy z kwasem jabłkowym o aktywnym działaniu wygładzającym i rozjaśniającym. Zawiera bardzo łagodny, ale jednocześnie skuteczny środek myjący, który nie podrażnia nawet najbardziej wrażliwej skóry. Usuwa zanieczyszczenia i nadmiar sebum, delikatnie złuszcza martwy naskórek i reguluje procesy odnowy jego komórek. Żel został wzbogacony olejkiem i ekstraktem z tymianku, które posiadają właściwości przeciwzapalne i kojące. Systematyczne stosowanie pozwala zachować gładką, zdrową skórę o równomiernym kolorycie.

Skład: Woda, Glukozyd laurylowy, Gliceryna, Ekstrakt z rumianku pospolitego,Panthenok, Kwas jabłkowy, Wodorowęglan sodu, Benzoesan sodu, Olejek tymiankowy.



Żel ma kleistą konsystencję przez wysoką zawartość gliceryny w składzie. Mocno pachnie tymiankiem, ale nie jest dla mnie meczący. Nie pieni się w kontakcie z wodą za to zamienia się z delikatną emulsję myjącą. Łatwo się rozprowadza i jest delikatny. Dobrze odświeża i oczyszcza skórę. Nie wysusza, nie ściąga skóry i nie podrażnia oczu, ale mimo to je omijałam stosując ten żel. 
Nie zauważyłam właściwości rozjaśniających i złuszczających, o których wspomina producent. Oczekiwałam dobrego oczyszczenia i pod tym względem mnie nie zawiódł. 

Lubię wygodne opakowanie z pompką, dzięki niemu żel jest bardzo wydajny, wystarczył mi na 4 miesiące. Cena jest bardzo przystępna- 150 ml kosztuje około 17 zł. Można do dostać w wielu aptekach i sklepach zielarskich, albo internetowych. 
Podoba mi się prosta etykieta. Polecam ten żel jeśli jeszcze go nie próbowałyście. Na pewno jeszcze do niego wrócę.

Lubicie kosmetyki Sylveco? Znacie ten żel?

Pozdrawiam!
Sylveco płyn micelarny

Sylveco płyn micelarny

Cześć!

Dziś mam dla Was recenzję płynu micelarnego Sylveco. Jest już na wykończeniu i mogę ocenić jego działanie. Marka tak dobrze się u mnie sprawdza, że zawsze wyczekuję ich nowości:) 
Opakowanie jest proste, a na etykiecie jest dokładny opis składników. W roli główne występuje lipa, która ma właściwości nawilżające, wzmacniające skórę, a także działa ochronnie i łagodząco. Dalej w składzie znajdziemy między innymi ekstrakt z aloesu, proteiny owsa, kwas mlekowy oraz kwas dehydrooctowy.




INCI: Woda, Ekstrakt z lipy, Glukozyd decylowy, Gliceryna, Panthenol, Alantoina, Proteiny owsa, Ekstrakt z aloesu, Kwas mlekowy, Kwas fitowy, Alkohol benzylowy, Kwas dehydrooctowy.

Od producenta:
Wyjątkowo delikatny i jednocześnie skuteczny, hypoalergiczny preparat, który dokładnie oczyszcza skórę. Zawiera ekstrakt z kwiatów lipy szerokolistnej, który wykazuje działanie nawilżające i osłaniające, zwiększa elastyczność i sprężystość oraz odporność skóry na utratę wody. Ponadto wyciąg ten polecany jest w pielęgnacji oczu, łagodzi podrażnienia i koi zaczerwienioną skórę. Delikatny składnik myjący pozwala łatwo usunąć nawet intensywny i wodoodporny makijaż. Po zastosowaniu kosmetyku skóra pozostaje gładka, czysta i świeża.

Płyn jest bardzo łagodny, ale też skuteczny. Bez problemu zmywa tusz do rzęs, nie lepi się i nie zostawia tłustej warstwy. Nie podrażnia oczu. Skóra jest po nim przyjemna w dotyku i nawilżona. Jestem zadowolona ze działania i składu.
Płyn jest wydajny, 200 ml kosztuje około 18 zł, można znaleźć do w wielu sklepach zielarskich i aptekach, a także online- KLIK

Butelka wystarczyła mi na 2 miesiące, używałam go  prawie codziennie przy wieczornym demakijażu.  Na pewno do niego wrócę.
Sylveco ciągle pozostaje w czołówce moich ulubionych polskich marek:)



Znacie ten płyn? Lubicie kosmetyki Sylveco?

Pozdrawiam!
Grudniowe rozdanie:)

Grudniowe rozdanie:)

Cześć!

Grudzień kojarzy się z prezentami, więc i ja się dokładam:) Mam dla Was dwa małe zestawy kosmetyków Sylveco. Peeling do twarzy plus pomadka peelingująca. Peeling jest w dwóch wersjach, dla skóry tłustej i suchej. Jednego z nich używam od niedawna i jestem zadowolona, pomadkę też bardzo lubię, a więcej na jej temat pisałam TUTAJ.
Zapraszam:)




I zestaw
Peeling wygładzający do twarzy dla skóry suchej, dojrzałej, zmęczonej, wymagającej odnowy,
Odżywcza pomadka z peelingiem.




II zestaw
Oczyszczający peeling do twarzy dla skóry ze skłonnością do przetłuszczania, z rozszerzonymi porami,
Odżywcza pomadka z peelingiem.




Żeby wziąć udział w rozdaniu:

1.Trzeba być publicznym obserwatorem mojego bloga.

2. Polubić fanpage- KLIK na facebooku (proszę o nick, albo inicjały).

3. W komentarzu proszę napisać, który zestaw wybieracie i adres email, żebym szybko mogła się skontaktować ze zwycięzcami. 

Rozdanie trwa do 17.12, wyniki ogłoszę następnego dnia. Wylosuję dwie osoby. Zapraszam do udziału:) Będzie mi miło jeśli udostępnicie rozdanie na swoich blogach czy facebooku. 


Powodzenia!  



Krem do rąk Sylveco

Krem do rąk Sylveco

Cześć!

Kremów do rąk mam zdecydowanie najwięcej ze wszystkich kosmetyków, zawsze muszę mieć go pod ręką. Wypróbowałam już wiele, ale ciągle szukam i testuję kolejne. Tym razem napiszę jak sprawdził się krem marki Sylveco. 
Regenerujący krem do rąk z roślinnymi wyciągami w składzie ma między innymi rumianek. Działania on ochronnie i łagodząco na skórę, a także przeciwzapalnie i antybakteryjnie. 


Od producenta:
Hypoalergiczny, regenerujący krem do rąk, zawierający tylko naturalne składniki, przeznaczony jest do codziennej pielęgnacji suchej i zniszczonej skóry. Doskonale nawilża i odżywia, nadaje dłoniom gładkość, elastyczność i miękkość. W skład kremu wchodzą roślinne ekstrakty rumianku, brzozy oraz aloesu o działaniu ochronnym, łagodzącym i przyspieszającym naturalną odnowę.

Działanie:
  • optymalnie odżywia i uelastycznia
  • gwarantuje natychmiastowy efekt wygładzenia i nawilżenia
  • intensywnie regeneruje szorstką i suchą skórę
  • łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia
  • doskonale chroni przed szkodliwymi czynnikami
  • regularne stosowanie kremu odmładza dłonie, przywraca im zdrowy wygląd



Skład 





Zaczynając od plusów krem na dobry skład i gęstą, bogatą konsystencję. Nawilża dłonie na długo, skóra jest po nim gładka i miękka. Jest wydajny, szybko się wchłania i nie daje uczucia lepkich rąk. Można zastosować go jako odżywczą maskę do dłoni i nałożyć bawełniane rękawiczki. Przynajmniej raz w tygodniu zostawiam go na dłoniach na noc. Ma przyjemny ziołowy zapach. Przy regularnym stosowaniu rzeczywiście poprawia stan skóry.

Niestety nie jest to krem, który będę kupować często ze względu na cenę. Krem kosztuje około 18 zł za 75 ml, więc sporo. Jest też słabo dostępny, można dostać go w niektórych aptekach, sklepach zielarskich i w sklepach internetowych. 
Może jeszcze do niego wrócę, zwłaszcza zimą kiedy dłonie potrzebują dobrego nawilżenia, ale można znaleźć dobre kremy do rąk w znacznie niższej cenie. Szkoda też, że rumianek wymieniony jako pierwszy na opakowaniu jest w składzie prawie na samym końcu.  

Używałyście tego kramu? Jak się sprawdził?
Jakie kremy do rąk polecacie?


Pozdrawiam!

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger