Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczotkowanie ciała. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szczotkowanie ciała. Pokaż wszystkie posty
Masaż ciała ostrą szczotką

Masaż ciała ostrą szczotką

Cześć!

Masaż na sucho: gwarantuje zauważalną poprawę samopoczucia i wyglądu skóry, pobudza krążenie, usuwa toksyny z organizmu. 
Szczotkowanie ciała na sucho to najlepszy zabieg detoksykujący, jaki możemy sobie zafundować. Jest bardzo skuteczny, efekty są rewelacyjne. Poprawia wygląd skóry i korzystnie wpływa na zdrowie. 

Taki zabieg towarzyszy mi od dawna, ale przed wakacjami starałam się wykonywać taki masaż częściej. Nawet dwa razy dziennie, kiedy mam czas.
Zaczynam zazwyczaj rano, nic tak nie pobudza jak masaż ostrą szczotką. To jedyny zabieg do którego bardzo się przykładam od kilku miesięcy i nie mam zamiaru tego zmieniać:)










Szczotkowanie na sucho ma wiele zalet:

- pobudza krążenie, skóra po masażu jest widocznie przekrwiona, dzięki temu lepiej wygląda i jest bardziej elastyczna,

- usuwa toksyny z organizmu, 

- usuwa martwy naskórek, 

- pomaga zwalczyć problem wrastających włosków po depilacji,

- pomaga w walce z cellulitem,

- pomaga zmniejszyć obrzęki na nogach,

- poprawia odżywienie tkanek,

- taki masaż rozszerza pory poprzez zwiększoną ciepłotę ciała, dzięki temu zwiększa się dopływ powietrza do skóry. 

Tak przygotowana jest gotowa do szybkiego wprowadzenia substancji odżywczych czy leczniczych. Wszystkie kosmetyki, które nałożymy na wyszczotkowaną skórę zadziałają o wiele szybciej i skuteczniej. 









Najlepiej szczotkować skórę rano, taki ostry masaż świetnie pobudza i daję energię na cały dzień. Jest też dobrym zabiegiem dla osób trenujących, dzięki lepszemu ukrwieniu rozluźnia napięte mięśnie. 

Z czasem uzależnia, bardzo polecam Wam spróbować:) Wystarczy szczotka i trochę chęci. Szczotka kosztuje kilkanaście złotych, jest to jedyny wydatek, nie potrzebujemy nic więcej. 
Jeśli nie mamy czasu rano, można oczywiście zrobić go później, najlepiej przed prysznicem czy kąpielą. 



Masaż zaczynam od palców stóp, podeszwy i masuję w kierunku kostek. Następnie przechodzę do łydek, kolan, ud i pośladków. Jeśli macie problemy z cellulitem warto poświęcić więcej czasu tym partiom ciała.
Każdy masaż wykonujemy w kierunku serca. 

Po wyszczotkowaniu obu nóg i pośladków, przechodzę na brzuch. Tutaj masaż wykonuję okrężnymi ruchami wokół pępka.
Następnie masuję dłonie, przedramiona i ramiona. 
Szczotką z długą rączką masuję plecy, zaczynając od dołu ku górze. 
Nie szczotkuję dekoltu, skóra jest tak delikatna i nie potrzebuje takiego mocnego masażu. 

Trzeba uważać na znamiona i pieprzyki, łatwo można je uszkodzić ostrą szczotką.
Masaż powinien być wykonywany w wolnym tempie, kolistymi ruchami. 
Taki masaż warto wykonywać dwukrotnie. Jednokrotny masaż całego ciała powinien zająć nie więcej niż 3-5 minut. Warto znaleźć tyle czasu w ciągu dnia:)

Najlepszy efekt osiągniemy biorąc kąpiel po masażu, a następnie jak radzi Ajurweda nasmarować ciało olejek sezamowym. To wzmacnia działanie oczyszczające szczotkowania.

Warto zwrócić uwagę na to, żeby masaż wykonywać równomiernie po obu stronach ciała. 

Zachęcam do szczotkowania, po kilku dniach regularnego masażu można zauważyć pierwsze efekty detoksu skóry. Nawet jeśli odczucia będą nieprzyjemne nie przerywajcie szczotkowania, nie pożałujecie:) Efektem takiego detoksu mogą być między innymi wypryski bądź podrażnienia skóry. 
Po jakimś czasie skóra będzie gładsza, jędrniejsza, nabiera też zdrowego koloru. Poprawia się też samopoczucie:)
Zniechęcać może też nowa, ostra szczotka. Przy pierwszych masażach może Was podrapać, po kilku użyciach nie powinna być już taka szorstka. Na początku radzę masować się łagodniej, stopniowo zwiększając siłę. Teraz mam szczotkę od dziewczyn z Natu Handmade





Do usprawnienia pracy układu limfatycznego potrzeba 3 miesięcy codziennego szczotkowania, potem można kontynuować masaż 2-3 razy w tygodniu. Mimo to ja wolę sięgać po szczotkę codziennie, chyba że naprawdę nie mam na to czasu. 
Dzięki temu zyskuje nasze ciało i samopoczucie. Ciało zostaje całkowicie odświeżone i napełnione energią. Polecam jeśli jeszcze nie próbowałyście!
Lubicie taki ostry masaż?


Pozdrawiam,
Daria

Podsumowanie tygodnia

Podsumowanie tygodnia

Cześć!

Domowe sushi ostatnio jest u nas bardzo często. Wbrew pozorom to bardzo szybki i prosty posiłek. U mnie oczywiście w wersji wege:)


Masło z nerkowców jest pyszne, ale migdałowego nie przebije:) Primavika ma małe opakowania, jakiś czas temu znalazłam masła marki myprotein w dużych opakowaniach i dobrych cenach, znacie je? Można je zamówić np. tutaj, jeśli próbowałyście dajcie znać czy są dobre, bo mam na nie ochotę:) 


Szczotkowanie ciała to jeden z najlepszych zabiegów jakie możemy zrobić w domu. Teraz jest najlepszy czas, żeby zacząć, do lata skóra zdecydowanie zyska na wyglądzie:) Więcej na tej temat przeczytacie tu i tu. Najbardziej lubię ostrą szczotkę marki fridge, służy mi już kilka lat, włosie się nie zmieniło, to był bardzo dobry zakup:) Ta z The Body Shop też jest ok, ale sztuczne włosie trochę się odkształca i nie jest takie ostre. 


Przesyłka z ministerstwa dobrego mydła. W środku same cuda, uwielbiam piękne, naturalne mydła. Więcej o nich wkrótce:)


Szykuje się kolejna dobra recenzja produktu marki So Bio, tym razem krem do mycia twarzy. Znacie go?


Gazeta "Slow veggie" z przepisami wege wypatrzona w empiku, następnym razem dokładniej ją przejrzę. Pewnie się skuszę, fajnie że pojawiają się takie magazyny w polskiej wersji:)


Zapraszam na rozdanie- KLIK! Do zgarnięcia wszystko to co lubię i używam z przyjemnością, mam nadzieję że się Wam spodoba. Powodzenia:) 


Udanego tygodnia!
Tydzień w zdjęciach

Tydzień w zdjęciach

Cześć!

Tydzień był stresujący, ale z bardzo pozytywnym finałem:) Było sporo nauki i nerwów, ale i dobrego jedzenia. Pora na podsumowanie:)

1,2. Kto jeszcze nie szczotkuje ciała na sucho? Polecam ten zabieg, działa cuda:) Po więcej informacji odsyłam Was TUTAJ, opisałam to kiedyś dokładnie.
3. Krem z marchewki z mleczkiem kokosowym to zupa ostatnich tygodni. Gotuję ją bardzo często, jest pyszna i smakuje nie tylko mi:)


4. Lichi uwielbiam:) Egzotycznych owoców nie jem bardzo często. Te są jednymi z moich ulubionych.
5. Zielone szejki chyba nigdy mi się nie znudzą:) Ten jest z bananów, jarmużu i szpinaku. 
6. Słodki prezent od mamy:) Wreszcie spróbowałam polecanej przez Was surowej czekolady cappuccino z morwą białą. Pycha!
7. Po dobrym kremie BB marki So Bio, próbuję maski z olejem arganowym tej samej marki. Można ją znaleźć w sklepie matique.pl. Może używałyście? 
8. Jednodniowy sok marchwiowy:)
9. Świeżo obrane orzechy laskowe, też od mamy:)


Mam nadzieję, że mieliście dobry tydzień!
Polubiłam te posty i chyba będą pojawiały się co tydzień:) Co o tym myślicie? 

Miłego dnia:)
Szczotkowanie ciała na sucho

Szczotkowanie ciała na sucho

Szczotkowanie ciała na sucho to najlepszy zabieg detoksykujący, jaki możemy sobie zafundować. Jest bardzo skuteczny, efekty są rewelacyjne. Poprawia wygląd skóry i korzystnie wpływa na zdrowie. 

Taki zabieg towarzyszy mi od dawna, ale przed wakacjami starałam się wykonywać taki masaż częściej. Nawet dwa razy dziennie.
Zaczynam zazwyczaj rano, nic tak nie pobudza jak masaż ostrą szczotką. To jedyny zabieg do którego bardzo się przykładam od kilku miesięcy i nie mam zamiaru tego zmieniać:)



Szczotkowanie na sucho ma wiele zalet:

- pobudza krążenie, skóra po masażu jest widocznie przekrwiona, dzięki temu lepiej wygląda i jest bardziej elastyczna,

- usuwa toksyny z organizmu, 

- usuwa martwy naskórek, 

- pomaga zwalczyć problem wrastających włosków po depilacji,

- pomaga w walce z cellulitem,

- pomaga zmniejszyć obrzęki na nogach,

- poprawia odżywienie tkanek,

- taki masaż rozszerza pory poprzez zwiększoną ciepłotę ciała, dzięki temu zwiększa się dopływ powietrza do skóry. 

Tak przygotowana jest gotowa do szybkiego wprowadzenia substancji odżywczych czy leczniczych. Wszystkie kosmetyki, które nałożymy na wyszczotkowaną skórę zadziałają o wiele szybciej i skuteczniej. 



Używam trzech szczotek, jedna jest z Rossmana na długiej rączce, druga to prosta ostra szczotka, bez uchwytu, ale na szczęście jest bardzo wygodna. Ostatnia pochodzi w Body Shopu. Ma trochę dłuższe włosie, jest ostra, ale daje też uczucie masażu, bardzo przyjemna w użyciu.
Krótsze włosie drapie o wiele mocniej, jak w przypadku szczotki z Rossmana. Dobrze sprawdza się w masażu pleców, to mój najnowszy nabytek. 
Nie była droga, kosztowała 14 zł.




Najlepiej szczotkować skórę rano, taki ostry masaż świetnie pobudza i daję energię na cały dzień. Jest też dobrym zabiegiem dla osób trenujących, dzięki lepszemu ukrwieniu rozluźnia napięte mięśnie. 
Z czasem uzależnia, bardzo polecam Wam spróbować:) Wystarczy szczotka i trochę chęci. Szczotka kosztuje kilkanaście złotych, jest to jedyny wydatek, nie potrzebujemy nic więcej. 
Jeśli nie mamy czasu rano, można oczywiście zrobić go później, najlepiej przed prysznicem czy kąpielą. 

Masaż zaczynam od palców stóp, podeszwy i masuję w kierunku kostek. Następnie przechodzę do łydek, kolan, ud i pośladków. Jeśli macie problemy z cellulitem warto poświęcić więcej czasu tym partiom ciała.
Każdy masaż wykonujemy w kierunku serca. 

Po wyszczotkowaniu obu nóg i pośladków, przechodzę na brzuch. Tutaj masaż wykonuję okrężnymi ruchami wokół pępka.
Następnie masuję dłonie, przedramiona i ramiona. 
Szczotką z długą rączką masuję plecy, zaczynając od dołu ku górze. 
Nie szczotkuję dekoltu, skóra jest tak delikatna i nie potrzebuje takiego mocnego masażu. 

Trzeba uważać na znamiona i pieprzyki, łatwo można je uszkodzić ostrą szczotką.
Masaż powinien być wykonywany w wolnym tempie, kolistymi ruchami. 
Taki masaż warto wykonywać dwukrotnie. Jednokrotny masaż całego ciała powinien zająć nie więcej niż 3-5 minut. Warto znaleźć tyle czasu w ciągu dnia:)

Najlepszy efekt osiągniemy biorąc kąpiel po masażu, a następnie jak radzi Ajurweda nasmarować ciało olejek sezamowym. To wzmacnia działanie oczyszczające szczotkowania.

Warto zwrócić uwagę na to, żeby masaż wykonywać równomiernie po obu stronach ciała. 

Zachęcam do szczotkowania, po kilku dniach regularnego masażu można zauważyć pierwsze efekty detoksu skóry. Nawet jeśli odczucia będą nieprzyjemne nie przerywajcie szczotkowania, nie pożałujecie:) Efektem takiego detoksu mogą być między innymi wypryski bądź podrażnienia skóry. 
Po jakimś czasie skóra będzie gładsza, jędrniejsza, nabiera też zdrowego koloru. Poprawia się też samopoczucie:)
Zniechęcać może też nowa, ostra szczotka. Przy pierwszych masażach może Was podrapać, po kilku użyciach nie powinna być już taka szorstka. Na początku radzę masować się łagodniej, stopniowo zwiększając siłę.

Do usprawnienia pracy układu limfatycznego potrzeba 3 miesięcy codziennego szczotkowania, potem można kontynuować masaż 2-3 razy w tygodniu. Mimo to ja wolę sięgać po szczotkę codziennie, chyba że naprawdę nie mam na to czasu. 
Dzięki temu zyskuje nasze ciało i samopoczucie. Ciało zostaje całkowicie odświeżone i napełnione energią. Polecam jeśli jeszcze nie próbowałyście!

Pozdrawiam:)

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger