Planeta dobrych myśli

Pogoda za oknem nie sprzyja spacerom i prawie całą sobotę spędziłam dziś w domu. Był czas na naukę, ale teraz zabieram się za "Planetę dobrych myśli" Beaty Pawlikowskiej:) Już sama kolorowa okładka wywołuje uśmiech.
Książkę przeczytałam już w całości, jedyną jej wadą jest to, że za szybko się kończy, dlatego mam zamiar często do niej wracać.




Pani Beata jak zwykle zadbała o rysunki, kilka z nich Wam pokażę.
To przykładowe strony, nastrajają pozytywnie:)




Nie wszystkie strony są żółte, nie jest to jedynie zbiór karteczek umieszczanych na facebooku. Większość stron jest w innym kolorze, nad każdą warto zatrzymać się dłużej.
Autorka dzieli się swoimi sposobami na szczęśliwe życie.
Od dawna jestem fanką Beaty Pawlikowskiej i nie mogłam obok tej książki przejść obojętnie.






Postaram się zaglądać do niej codziennie i brać sobie do serca jedną z rad:)
Wam też polecam.

Pozdrawiam:)

39 komentarzy:

  1. świetna książka, pozytywnie nastraja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To o cierpliwości to chyba do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tę książkę, jednak w najbardziej beznadziejnie dni nie potrafi pomóc..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, a takie każdemu się czasem zdarzają..

      Usuń
  4. Fajnie wygląda, też myślałam nad jej kupnem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Też ciągle koło niej chodzę w księgarniach i chyba się w końcu skuszę:) Mam już Kalendarz na dobry rok i jestem nim zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jestem zachwycona kalendarzem:)

      Usuń
  6. Świetny pomysł, może założę własną planetę dobrych myśli... Fajnie, że na to wpadłaś. Choć właściwie przez ciebie moje ambicje o odkładaniu na nowa kurtkę na wiosnę znowu pójdą w diabli. Pozdrowienia, zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce jest sporo miejsca na własne rysunki i przemyślenia, także planety do zapełnienia:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  7. właśnie do mnie jedzie - wpadłam na pomysł, że ją kupię kilka dni temu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo chcę ją mieć! Przeglądałam ją w Empiku, ale niestety, cena była dość wysoka,poczekam na jakieś promocje :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją za 25 zł w Biedronce, może jeszcze ją tam znajdziesz:)

      Usuń
  9. o zakupie książki myślałam kiedy zobaczyłam jej zapowiedź w kalendarzu :) wygląda na to, że warto ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się,że warto. Ja jestem zachwycona:)

      Usuń
  10. Mam pytanko do Ciebie - jesteś wegetarianką? ;)


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem weganką, staram się jeść zdrowo:)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. to trafiłam na bloga idealnego! zostanę z Tobą na dłużej.

      Usuń
    3. Dziękuję! Bardzo mi miło:)

      Usuń
  11. Też bardzo ją lubię, fajny wpis! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna rekomendacja na jeszcze zimowe i szare dni, trudno o pozytywne myślenie w taką pogodę, potrzeba nam takich rad, niby wiemy jak ale nic nie robimy w tym kierunku aby coś zmienić w naszym życiu, a to takie proste, trzeba tylko chcieć, ja już zaczęłam ....

    OdpowiedzUsuń
  13. uwielbia Beate Pawlikowska - jak Tylko bede w Polsce zakupie te ksiazeczke na 100%%% - az zanotowalam sobie tytul - zeby nie zapomniec - oznaki sklerozy u mnie niestety galopuja - trzeba notowac:)))) pa Agata

    OdpowiedzUsuń
  14. czytam jej zółte karteczki na facebooku i są bardzo pomocne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetna sprawa :) marzy mi się ta książeczka od dawna i chyba się skuszę :) Buźka:*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger