Kawa w pielęgnacji ciała, twarzy i włosów

Cześć!

Nie piję kawy, ale lubię jej zapach i często wykorzystuję ją do przygotowania domowych kosmetyków. Działa pobudzająco i jest silnym antyoksydantem. Nie bez powodu jest wykorzystywana w wielu kosmetykach antycellulitowych i maskach do ciała. To kilka moich ulubionych sposobów na wykorzystanie kawy:




Maska do twarzy- 2 łyżeczki kawy mielonej, 2 łyżeczki kakao, 3 łyżeczki jogurtu sojowego/naturalnego i 1 łyżeczka miodu. Po zmieszaniu nakładam na twarz, na około 15-20 minut. Maska działa odżywczo, przy zmywaniu można wykonać delikatny masaż i zrobić peeling twarzy. 

Kawa kontra cellulit- kilka łyżek kawy mieszam z oliwą z oliwek i olejkiem cynamonowym (3-4 krople). Takim peelingiem masuję cały ciało. Po kilkuminutowym masażu  skóra jest przekrwiona, dobrze odżywiona i nawilżona. 

Peeling do ciała- 1/2 szklanki mielonej kawy, 1/4 szklanki brązowego cukru, kilka łyżek oliwy z oliwek lub oleju kokosowego, łyżeczka cynamonu. 
To najlepszy peeling do ciała, skuteczny i niedrogi. 

Płukanka/spray do włosów dla brunetek- zimna mocna kawa w butelce z atomizerem to dobra mgiełka do włosów. Daje im blask i pogłębia kolor. Warto spryskać włosy kawą i pozostawić na około 30 minut przed umyciem. 
Można też wykorzystać kawę jako płukankę do włosów. Kofeina pobudza krążenie skóry głowy, co pomaga zmniejszyć wypadanie włosów. 
W obu przypadkach trzeba uważać na ubrania, bo kawa bardzo je plami. 

Peeling skóry głowy- jest bardzo przyjemny, wystarczy jedynie 1/2 łyżeczki kawy wymieszanej z odrobiną odżywki do włosów. Wykonuję taki delikatny peeling skóry głowy przez kilka minut, a następnie dokładnie spłukuje włosy. Działa stymulująco na wzrost włosów. 

Kawa do dłoni- używam jej kiedy nie mogę pozbyć się zapachu z dłoni, najczęściej z cebuli lub czosnku. Kawa szybko neutralizuje zapach, wystarczy wykonać dokładny peeling dłoni.  

Może zdradzicie mi swoje przepisy z wykorzystaniem kawy?

Pozdrawiam!


18 komentarzy:

  1. robię często peeling do ciała kawowy, ale potem cała łazienka jest do mycia haha :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O, muszę wypróbować kawy jako mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling kawowy to mój ogromny ulubieniec. Właściwie od kiedy go odkryłam to nie używam innych peelingów. Musze wypróbować też peeling skóry głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawy nie pijam, ale bardzo lubię zabierać ją ze sobą do łazienki. Peeling kawowy to tak samo jak u Naturally in love mój zdecydowany ulubieniec, ale też świetnie wspominam płukankę z kawy, pomimo tego, że jestem ruda. Włosy pięknie błyszczały. Peeling skóry głowy mi się nie podobał, bo fusy zostawały we włosach i ciężko je było wyczesywać, zdecydowanie wolę cukrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja do peelingu dodaję cynamon, kardamon, chilli i kilka kropel soku pomarańczowego i mam przy okazji pogromcę cellulitu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam tylko jako peeling dokładnie taki jak w twoim przepisie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kawa ma wspaniałe właściwości,dlatego ma tak szerokie zastosowanie-co się sprawdza;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Peeling kawowy to mój ulubieniec od wielu wielu lat. Miłość wielka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uzywalam poki co na cellulit :D cala wanna byla w kawie :D Ale dziala naprawde fajnie :) Skorzystam z twojego przepisu na maseczke do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy peeling skóry głowy wykonujesz przed czy po myciu włosów? :) Jak myślisz, czy olejek cynamonowy działa lepiej niż czysty cynamon na cellulit? (mam na myśli rozrobienie cynamonu z wodą i nałożenie takiej "maseczki" na nogi)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Peeling robię przed myciem głowy. Taka maseczka z cynamonem to dobry pomysł, olejek jest bardzie skoncentrowany dlatego go wybieram, ale cynamon też jest ok:)

      Usuń
  11. Czytała dużo pochwał na temat pilingu kawowego, niestety ciągle zapominam sprawdzić to na sobie

    OdpowiedzUsuń
  12. u mnie peeling kawowy to jedyny słuszny peeling, tylko ten syf w łazience mnie zabija :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trudno coś za coś, jest tani i najlepszy:)

      Usuń
  13. Pamiętam jak siostra z uporem zostawiała fusy po kawie, żeby zrobić z nich peeling... i kiedy już miała tego sporo mama postanowiła pozbyć się śmieci :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja gotuję sypaną kawę z płatkami owsianymi - kiedy mam już gęstą papkę - dodaję łyżkę oliwy z oliwek; Odmierzam porcję - zabieram ją do łazienki. Po umyciu ciała kawową papkę mieszam z cukrem - czasem z solą i zaczynam masaż :) To prawdziwe, domowe SPA :) pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy sposób, chętnie wypróbuję, dzięki:)

      Usuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger