Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

Moc Polskich Warzyw - ile właściwie powinniśmy jeść warzyw?

 

Warzywa są bardzo wdzięcznym obiektem kulinarnych eksperymentów, jednak ciągle Polacy jedzą ich zbyt mało. Plasterek pomidora czy ogórka na kanapkę nie jest wystarczającą porcję warzyw, warto o tym pamiętać i komponować posiłki z uwzględnieniem odpowiedniej ilości warzyw w każdym posiłku. Zachęca do tego druga edycja kampanii „Moc Polskich Warzyw”, która skupia się na działaniach edukacyjnych. Niechęć do warzyw wynika często z nieumiejętnego przygotowania lub braku pomysłu, gotując częściej warzywne potrawy nauczymy się je komponować. Często jemy to co już znamy, czasem warto kupić coś nowego, albo przygotować znane warzywo w nowej odsłonie. 




Ile warzyw powinniśmy jeść każdego dnia? 

Przyjęta norma to 400g możemy je podzielić na 5 małych porcji po 80 g, jednak warzyw warto jeść więcej niż rekomendowana ilość. To wcale nie takie trudne. Możesz kierować się również rekomendowaną przez dietetyków zasadą „pół talerza”, która mówi o tym, aby talerz z każdym posiłkiem w połowie składał się z warzyw. Jak wybierać warzywa? Zapoznaj się z kalendarzem sezonowości i kieruj się nim na zakupach. zimą nie mamy ich wiele, możesz wtedy wspomagac się mrożonkami i kiszonkami. Kiedy zaczyna się wiosna z miesiąca na miesiąc mamy kolejne warzywa do wyboru, ciężko się wtedy zdecydować. Robiąc zakupy sezonowo mamy pewność, że warzywa które wybieramy są najsmaczniejsze i najzdrowsze. W sezonie ceny są też bardziej przystępne. Pomidory nigdy nie smakują tak dobrze jak latem, te lipcowe dojrzewające w słońcu są słodkie i soczyste, do kanapki warto skroić całego.

Jeśli masz taką możliwość staraj się kupować na targu u sprawdzonych, lokalnych rolników. Możesz zapytać czy znajomi mają sprawdzonych dostawców, albo poszukać ich na lokalnych grupach na fb. 

Jak wygląda przykładowa porcja warzyw? Kilka przykładowych porcji:

1 pomidor 

1 papryka

1 średni ogórek

1 duża marchewka

1 burak

¾ szklanki rzodkiewek 

2 łodygi selera naciowego

¾ szklanki bobu

1 szklanka fasolki szparagowej

¾ szklanki dyni 

1 mała cukinia

½ średniego kalafiora

½ średniego brokułu

4 garści zieleniny- szpinak, jarmuż, rukola

200 ml soku warzywnego 

 

Wystarczy pamiętać, że jedno średnie warzywo lub kilka mniejszych to jedna porcja. Dobrą miarą może być też jedna garść. 

Nie zawsze jemy warzywa surowe, liczy się też talerz zupy, surówka, liczę się też przetwory i przeciery pomidorowe, ważne żeby zwracać uwagę na cukier w składzie, najlepiej żeby go nie było, lub było jak najmniej. 



 


Wiemy już ile warzyw jeść, ale warto też przypomnieć sobie dlaczego to takie ważne. Warzywa są smaczne, jak już pisałam szczególnie sezonowe i świeże. Jeśli nie masz na nie pomysły znajdź nowy przepis i wypróbuj jakiś nowy smak. Raz w tygodniu próbuj czegoś nowego, dzięki temu, dzięki temu po kilku miesiącach będziesz mieć wiele nowych przepisów w zanadrzu. 

Warzywa dostarczają wiele witamin i składników mineralnych, odpowiednia ilość warzyw w codziennym jadłospisie minimalizuje ryzyko wystąpienia wielu chorób dzięki zawartości sporej ilości przeciwutleniaczy. Dostarczają głównie witaminę A, C, beta karoten, kwas foliowy, a także wapń, potas, magnez. Obecność błonnika jest konieczna dla prawidłowej pracy układu trawiennego. Większość warzyw w 80-90% składa się z wody, dzięki temu są niskokaloryczne, dają uczucie sytości i pomagają w utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Odpowiednia ilość warzyw w diecie każdemu wyjdzie na zdrowie. 

 

Diety roślinne są coraz bardziej popularne, są już badania potwierdzające jej korzyści zdrowotne. Nie trzeba całkowicie rezygnować z mięsa, można je ograniczać i włączać więcej roślin strączkowych, które też mogą być porcję warzyw w diecie. W tradycyjnej kuchni polskiej mamy sporo jarskich potraw- gołąbki z kaszą i grzybami, pierogi z owocami, zupy warzywne, placki ziemniaczane, zapiekanki ziemniaczano-warzywne i wiele innych, które można łatwo przygotować w domu. 

 

„Moc Polskich Warzyw” to kampania, która powstała z inicjatywy Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej. Obok ZPPRP, które koordynuje program, udział w projekcie biorą również: Krajowy Związek Grup Producentów Owoców i Warzyw, Stowarzyszenie Producentów Pomidorów i Ogórków pod Osłonami, Stowarzyszenie Malinowy Król, Stowarzyszenie Branży Grzybów Uprawnych oraz Stowarzyszenie Czosnek Galicyjski. Kampania jest finansowana ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw. 

 

Na koniec mam dla Was prosty przepis na roślinne klopsiki. 

Klopsy z fasoli i warzyw:

Składniki: (na około 15 małych klopsów)
1 1/2 szklanki ugotowanej fasoli 
1/2 szklanki ugotowanego ryżu 
1-2 szklanki startej łodygi brokuła lub marchewki 
1 mała cebula 
2 łyżeczki zmielonego siemienia lnianego 
1 ząbek czosnku 
2 łyżki oliwy 
1 łyżka przecieru pomidorowego 
1/2 łyżeczki oregano
1/2 łyżeczki majeranku 
sól, pieprz do smaku 



⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Fasole zblenduj z ryżem, zetrzyj na tarce warzywa i wymieszaj z resztą składników. Możesz dodać innych przypraw, czasem używam też papryki wędzonej, albo płatków drożdżowych. Ugniataj masę dobrze przez 2/3 minuty, odstaw ją na około 10 minut, zanim zaczniesz formować klopsy. 
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Formuj małe klopsiki równej wielkości. Możesz je podsmażyć na patelni, albo piec w 170 stopniach przez około 20 minut, w połowie czasu je odwróć.

Dobrze sprawdzają się do makaronu, ziemniaków, czy jako dodatek do domowych wrapów. 

 


Kampania Moc Polskich Warzyw finansowana jest z Funduszu Promocji Owoców i Warzyw.

Domowa wegańska granola

Domowa wegańska granola

Lubię mieć w domu granolę, to dobre szybkie śniadanie. Robiłam już wiele odsłon granoli, ta jest jedną z ulubionych, ale możesz dodać inne orzechy i zmienić proporcje. Jeśli chcesz dodać rodzynki, daktyle czy żurawinę do granoli, zrób to na końcu i dodaj je do już upieczonej granoli.

Zimą lubię dodać do niej trochę cynamonu, na taką porcję możesz dodać około 1/2 łyżeczki. Dzięki temu będzie bardziej rozgrzewająca. 







Możesz użyć innych orzechów, ja wybrałam moje ulubione. Pistacje w granoli nie są solone. 

Składniki:
1 szklanka płatków owsianych górskich
1/2 szklanki orzechów włoskich
1/2 szklanki migdałów
1/2 szklanki pistacji
1/2 szklanki płatków kokosowych
4 łyżki syropu klonowego
4 łyżki płynnego oleju kokosowego
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
szczypta soli
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
1. Rozgrzej piekarnik do 150°C.
2. Wymieszaj wszystkie suche składniki, możesz pokroić wcześniej orzechy na drobniejsze kawałki.
3. W miseczce wymieszaj olej z syropem i polej nim płatki z orzechami. Wymieszaj delikatnie, zaczną się tworzyć grudki granoli.
4. Rozłóż granolę równomiernie na blasze do pieczenia. Włóż do piekarnika na 15 minut, po tym czasie wysuń blachę, przemieszaj i zostaw w piekarniku na kolejne 15 minut.
5. Po tym czasie wyjmij granolę z piekarnika i zostaw do ostygnięcia. Przełóż ją do szczelnie zamykanego słoika.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Najlepiej smakuje z jogurtem i owocami, ale w smoothie bowlach.
Ekstrakt waniliowy nie jest konieczny, ale robią dużą różnice i lubię go dodawać:)
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Na koniec, do upieczonej granoli, dodałam trochę suszonych płatków róż. Ładnie wyglądają też bławatki :)
⠀⠀⠀⠀⠀







Robicie domową granolę?

Plogging- ekologiczne bieganie

Plogging- ekologiczne bieganie

Bieganie ma coraz więcej zwolenników, to aktywność, która daje dużą wolność. Biegać można wszędzie i o każdej porze. Wystarczą dobre buty i strój sportowy. Grupa biegaczy na świecie jest coraz większa dlatego częściej pojawiają się różna akcje, które mogą zwrócić uwagę na problemy środowiska. W czerwcu mieliśmy akcję Adidasa "Run For The Oceans" która z roku na roku angażuje coraz więcej biegaczy. Cel 1,5 miliona kilometrów został osiągnięty po dwóch dniach akcji, to ogromny sukces. Adidas zwraca uwagę na problem zanieczyszczenia oceanów plastikiem i mówi jak jest to niebezpieczne. Adidas współpracuje z Parley Ocean School na Malediwach, która przeznacza zebrane fundusze na edukację dzieci w temacie niebezpieczeństwa zanieczyszczania oceanów. Duże zainteresowanie przekłada się na kolejne akcje. Teraz coraz więcej mówi się o ploggingu, także w Polsce. 



Czym jest PLOGGING? 

To trend na zbieranie śmieci podczas biegania. Zapoczątkował go szwedzki aktywista Erik Ahlström, a jego nazwa pochodzi od kombinacji słowa „plocka”, znaczącego po szwedzku podnosić lub zbierać i angielskiego „jogging”, które weszło już do użycia w całej Europie. Plogging wpisuje się proekologiczne działania, które mocno się rozwijają. Erik Ahlström chciał zrobić porządek na zaśmieconych ulicach Sztokholmu, zaczął je zbierać w trakcie biegania. Do tego samego zachęcał swoich znajomych, tak grupa sprzątających biegaczy zaczęła się powiększać. Zasięg działań był coraz większy, z czasem dotarł do innych miast i zmienił się w ruch ogólnoświatowy. 

W większych miastach biegacze regularnie umawiają się na biegi połączone ze zbieraniem śmieci. Coraz częściej są organizowane imprezy ploggingowe, na których uczestnicy ruszają w trasę z workami. Na trasach biegowych najczęściej spotkać można plastikowe butelki, puszki, pojedyncze opakowania, niedopałki papierosów. 

Cała idea polega na tym, żeby podnosić śmieci, które widzisz na trawniku czy przy drodze kiedy biegniesz. Uprawiając plogging realnie pomagasz środowisku, redukując zanieczyszczenie środowiska mikroplastikiem. Poprawia się też estetyka miejsca. Nie musisz zbierać wszystkich śmieci i na każdy bieg zabierać worka, możesz podnieść 1-2 butelki przy okazji. Niestety ulice, parki, lasy są coraz bardziej zanieczyszczone. Plogging nie jest kierowany tylko do biegaczy, ale też do osób które spacerują. Jest już też termin "plalking" (połączenie "plocka" i "walking"). Coraz częściej do akcji sprzątania lasów przyłączają się grzybiarze, którzy wracają z lasu z grzybami i workiem śmieci. Rośnie odpowiedzialność społeczna za ogromny problem zanieczyszczenia. Przewidywania są niepokojące i jeśli w najbliższych latach nic się nie zmieni, to w 2050 roku w oceanach będziemy mieć więcej śmieci niż ryb. 




Plastikowa butelka rozkłada się 450 lat, a grubszy plastik nawet dłużej. W między czasie plastik rozpada się na mniejsze fragmenty, które mogą być zjedzone przez zwierzęta i im zaszkodzić. Filtry papierosowe rozkładają się nawet do 5 lat, są toktyczne. Według raportu Ocean Conservancy niedopałki papierosów stanowią większy problem niż plastikowe słomki. Filtry i resztki tytoniu są toksyczne, zarówno dla zwierząt, jak i dla ludzi. Warto o tym pamiętać i nie wyrzucać ich na ziemię. 

PLOGGING W POLSCE

Mamy już kilka imprez, które promują ideę ploggingu. We wrześniu w ramach Festiwalu Biegowego odbędą się biegi, promujące tą ideę. Zostałam jedną z ambasadorek i chętnie wezmę udział w tej imprezie. Będę pisała o tym więcej, możecie zaglądać tutaj, żeby być na bieżąco. To bardzo prosta idea, która ma szanse uwrażliwić na problemy związane z zaśmiecaniem. Coraz więcej biegów zwraca uwagę na ekologiczne rozwiązania, szuka lepszych materiałów, chce unikać jednorazowych kubeczków na wodę. Imprezy biegowe skupiają często tysiące osób, dlatego są dobrym miejsce do promowania ekologicznych rozwiązań. Idea zero waste i używanie wielorazowych butelek czy softfasków na trasie to duża różnica i znacznie mniej śmieci na trasie. To też wygodne rozwiązanie, bo pusty bukłak możemy szybko zwinąć i schować do kieszeni. 


Oczywiście, idealnie byłoby, gdyby każdy żył z godnie z duchem zero waste, używał tylko wielorazowych butelek do picia i unikał wytwarzania plastikowych odpadów tak bardzo, jak to możliwe. Zanim tak się stanie, proekologiczne działania warto promować na każdym możliwym polu. Jeśli czujesz, że idea ploggingu jest dla Ciebie może skusisz się na bieg połączony ze zbieraniem śmieci w swojej okolicy. Jeśli chcesz możesz zorganizować większą akcję ze znajomymi, albo dołączyć do wydarzenia na Festiwalu Biegowym od 10-12 września. 

Słyszeliście o ploggingu? 

Lipiec bez plastiku - dlaczego warto zacząć ograniczać plastik?

Lipiec bez plastiku - dlaczego warto zacząć ograniczać plastik?

Problem plastiku jest poważny i każda okazja jest dobra, żeby mówić o zagrożeniach z nim związanych. Akcja #plasticfreejulu każdego roku zyskuje na sile i trafia do szerszego grona odbiorców. 

LIPIEC BEZ PLASTIKU 

To akcja, która została zapoczątkowana w Australii w 2011 roku. Fundacja Plastic Free July zaapelowała do konsumentów, by ograniczyli stosowanie plastikowych produktów i opakowań. Do dzisiaj to jedna z nielicznych światowych organizacji, które zachęcają do ograniczenia stosowania tworzyw sztucznych i przedmiotów jednorazowego użytku. Każdy może wprowadzić w swoim życiu niewielkie zmiany, które będą miały znaczenie. Ważne jest ponoszenie świadomości i mówienie o tym jakie niebezpieczeństwa niesie za sobą nadmiernie produkowany plastik, z którym nie potrafimy sobie poradzić. 




Nie musisz od razu rezygnować ze wszystkiego, chodzi o zastąpienie głównie produktów jednorazowego użytku, które bardzo łatwo zastąpić. Jeśli chcesz wziąć udział w wyzwaniu możesz zarejestrować się  na stronie internetowej www.plasticfreejuly.org  Możesz tam zadeklarować na jak długo chcesz ograniczyć konsumpcję plastiku. Warto podjąć wyzwanie nawet na tydzień i zobaczyć co sprawi nam trudność, a co okaże się łatwe do eliminacji. Na stronie znajdziesz też wiele porad dotyczących ograniczenia plastiku na co dzień. Od początku akcji wzięło w niej udział aż 326 milionów ludzi ze 177 krajów świata.

Prawie połowa śmieci produkowanych na świecie to plastikowe opakowania, które zazwyczaj używamy jedynie przez kilkanaście minut! Tworzywa sztuczne, w zależności od rodzaju, rozkładają się od 100 do 1000 lat choć wielu naukowców uważa, że plastik nie rozkłada się do końca nigdy i na zawsze pozostaje w środowisku. Od lat 50., gdy rozpoczęto jego masową produkcję, do 2017 r. wyprodukowano 9.1 mld ton. Oznacza to, że KAŻDA plastikowa rzecz, kiedykolwiek wyprodukowana przez człowieka, w większości zalega teraz na wysypiskach śmieci.

Kilka faktów dotyczących plastiku:

- w krajach Unii Europejskiej wytwarza się 25 mln ton odpadów z plastiku. Tylko 30 proc. z nich jest poddawanych recyklingowi. Reszta ląduje albo w świetnikach, albo niestety na łonie natury,

- każda minuta to milion torebek foliowych zużywanych na świecie

- plastik rozkłada się 450 lat

- 90% wszystkich śmieci, którymi zanieczyszczone są oceany to śmieci plastikowe
Jedynie na europejskich plażach aż 85 proc. śmieci to plastik. Połowa to produkty jednorazowego użytku,

- praktycznie każdy kawałek plastiku, jaki kiedykolwiek powstał, nadal istnieje w jakimś kształcie lub formie (z wyjątkiem niewielkiej ilości, która została spalona),

- substancje chemiczne znajdujące się w plastiku mogą być wchłaniane przez organizm. Wykonane testy wykazały obecność BPA w ciele 93% Amerykanów w wieku od 6 roku życia wzwyż,

- stwierdzono, że niektóre ze związków chemicznych, które znajdują się w plastiku wpływają na gospodarkę hormonalną człowieka. 







Problem jest ogromny i wiele osób odczuwa już lęk związany z zagrożeniem plastikiem i zmianami klimatu. Nie warto się tak przejmować i stresować, warto podjąć kroki, które mogą przynieść zmiany. Z roku na rok widać większe zainteresowanie tematem ograniczania plastiku, widać że w marketach pojawiają się woreczki wielorazowe, rynek oferuje rozwiązania które są bardziej ekologiczne. Warto z tego korzystać. Zachęcam do podjęcia wyzwania Lipiec bez plastiku, które może być dobrym wstępem do ograniczenia plastiku na stałe. Zapraszam na mój profil na instagramie, gdzie będę dzielić się swoimi sposobami na ograniczanie plastiku każdego dnia.  


Kto ma ochotę podjąć wyzwanie #LipiecBezPlastiku ? 



Domowy system filtrowania wody 4Swiss- jak się sprawdził?

Domowy system filtrowania wody 4Swiss- jak się sprawdził?


Mimo, że woda w kranie jest dobrej jakości, zdecydowana większość Polaków nie jest do niej przekonana. 46% z nas pije wodę z kranu (źródło TNS Polska). Ponad połowa Polaków na obawy co do jakości wody w kranie. Mimo, że wiele miast komunikuje, że woda w kranach jest dobra do picia, nie przekonuje to każdego. Filtrowanie wody to jeden z najważniejszych kroków, jakie powinniśmy wykonać w kierunku ekologicznego stylu życia. Zdecydowanie produkowanie mniejszej ilości plastiku na co dzień, powinno być naszym głównym celem. 


Do oceanów trafia rocznie 8 mln ton tworzyw sztucznych. 20 tysięcy – tyle butelek plastikowych na sekundę wytwarza się na Ziemi każdego dnia. To ogromne ilości, a niestety jeszcze nie potrafimy rozłożyć plastiku szybko, bez wytwarzania w tym procesie dodatkowych szkodliwych substancji. Tylko 5-10% wyprodukowanego na świecie plastiku podlega recyclingowi, a rozkład tej niewielkiej ilości trwa około 400 lat.

 Jak wykazali naukowcy z Uniwersytetu Minnesota drobinki plastiku są też w wodzie mineralnej sprzedawanej w plastikowych butelkach. To daje do myślenia, lepiej nie kupować wielu produktów spożywczych w plastiku. 



Filtry do wody, których wybór jest coraz większy są dobrym rozwiązaniem. Przetestowałam domowy system filtrowania wody marki 4Swiss który podłączamy bezpośrednio do źródła zimnej wody. Jak się sprawdził? 

Filtr zapewnia 5-stopniowy system filtrowania wody, w środku urządzenia są trzy wkłady, każdy z nich w czasie filtrowania wody usuwa z niej inne zanieczyszczenia. Zainstalowanie nie jest trudne, dostajemy dokładną instrukcje. 

Jakie filtry zastosowane są w urządzeniu:

Sediment Filter- usuwa mikrocząsteczki do 5㎛ takie jak rdza, ziemia, piasek, pył, mikroplastik i utlenione zanieczyszczenia.

Natural Plus Gilter- 3-stopniowy system filtracji: mikrosiatka usuwa zanieczyszczenia, węgiel aktywny działa antybakteryjnie, a ceramiczne kuleczki wzbogacają wodę w morskie minerały (Ca, Ma, K, Fe, Mn, Ti, P, Si).

Nano Positive Filter- 0.01~0.001㎛ NF membrana usuwa metale ciężkie, chlor i lotne związki organiczne (VOC), a także 99.99% wirusów i bakterii (E.coli, Staphylococcus aureus, Pseudomonas aeruginosa).


Jeśli nie pijecie wody z kranu, może taki system filtrowania będzie dobrym sposobem. Ilość plastiku przynoszonego do domu wraz z wodą mineralną jest olbrzymia. To zupełnie inny stopień filtrowania wody niż w przypadku innych sposobów jakie stosowałam. Dzbanki filtrujące mają swoje minusy, jednym z nich jest to, że woda nie jest bogata w minerały. Wiele osób obawia się też bakterii, które gromadzą się w dzbanku. Konieczna jest też częsta wymiana filtrów, a na filtrowaną wodę trzeba czekać. 

Domowy system filtrowania wody 4Swiss WFF021 mocno mnie przekonuje. Poza filtrowaniem wody, mamy zawsze krystalicznie czystą wodę da razu po naciśnięciu przycisku. Nie trzeba na nią czekać, woda nigdzie nie zalega. Sprzęt wygląda ładnie i nie zagraca kuchni. Biały bardzo ładnie się u mnie prezentuje.  




Jakie są plusy filtra 4Swiss

- szybkość użycia, dzięki temu, że filtr jest podpięty do źródła wody,

- woda jest cały czas dostępna, nie ma konieczności uzupełniania zbiornika, można w każdej chwili napełnić szklankę. 

- woda jest zawsze świeża, nie jest nigdzie magazynowana,

- jeden z wkładów nasyca wodę minerałami, co daje nam domową wodę mineralną, 

- zalecanie wymieniać wkłady do 3 miesiące, przy filtrowaniu 10 l dziennie, nie trzeba ich często wymieniać,

- urządzenie jest ładne i nie zajmuje wiele miejsca. 

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

Koszt 1 litra filtrowanej wody z tego urządzenia to 7 groszy. Można dozować wodę w dwóch trybach- mniejszą ilość do szklanki, lub większą ilość do dzbanka. 

Woda filtrowana jest smaczna, kiedy korzystamy z filtra długofalowo oszczędzamy na kupowaniu wody. Co najważniejsze nie kupujemy kolejnych zgrzewek wody w plastiku. Więcej informacji o filtrze możesz przeczytać na stronie 4Swiss.


Woda jest najważniejszym składnikiem naszego organizmu. Teoretycznie, każdy z nas wie, że należy pić wodę. Służy ona nie tylko do zaspokajania pragnienia. Woda w naszym organizmie pełni szereg ważnych zadań. Bez odpowiedniego nawodnienia, nasz organizm nie będzie prawidłowo funkcjonować. 

Dlaczego warto pić wodę?

Woda jest najbardziej naturalnym i jedynym płynem, który jest potrzebny do życia. Woda powinna być głównym źródłem płynów w naszym codziennym jadłospisie i stanowić minimum 60-80% tego, co wypijamy w ciągu całego dnia. Mając ją zawsze w zasięgu ręki, będziemy pić jej więcej. Dlaczego warto pić wodę? 

poprawia trawienie – zawarta w ślinie i sokach żołądkowych woda przełykanie, a także transport pokarmu po przewodzie pokarmowym.

wspomaga odchudzanie – picie wody, zdecydowanie przyspiesza metabolizm oraz hamuje uczucie głodu. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że głód, bardzo często jest mylony z pragnieniem. Woda ma 0 kalorii, dlatego powinniśmy odrzucić wszelkie inne kolorowe, gazowane i słodzone napoje i zastąpić je wodą, zawsze wtedy, gdy będziemy mieć na nią ochotę.

- oczyszcza organizm – dzięki wodzie, możliwe jest wydalanie z organizmu szkodliwych i zbędnych składników przemiany materii.

- redukuje zmęczenie – picie odpowiedniej ilości wody, pozwala utrzymać optymalne nawodnienie naszego organizmu i dotlenienie mózgu oraz wszystkich tkanek. Gwarancja stałego dostępu do wody ma ogromne znaczenie w poprawie koncentracji i wydajności.

- reguluje temperaturę organizmu – w przypadku, gdy temperatura panująca na zewnątrz staje się zbyt wysoka, z powierzchni skóry zaczyna parować woda, która jest wydzielana pod postacią potu.

- pełni funkcję zabezpieczającą i nawilżającą – woda jest podstawowym składnikiem wszystkich płynów ustrojowych. Jej niewielkie ilości gwarantują ochronę dla mózgu, pęcherzyków płucnych, rdzenia kręgowego, gałki ocznej oraz dla rozwijającego się płodu. Dzięki wodzie, mamy także zapewnioną właściwą ruchomość stawów.

- poprawia samopoczucie – dobrze wiemy, jakie konsekwencje niesie ze sobą niedobór wody w organizmie. Dostarczając organizmowi prawidłowe ilości wody, zapewnimy sobie dobry nastrój, samopoczucie i ogromną dawkę pozytywnej energii. Zminimalizujemy tym samym poziom stresu i wspomożemy naszą pamięć i koncentrację.


Flirtujecie wodę czy pijecie kranówkę bez obaw?


Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger