Wegańska fasolka do bretońsku

Wegańska fasolka do bretońsku

Biała fasola to jedna z moich ulubionych roślin strączkowych. Dobrze ugotowana jest aksamitna i delikatna, nadaje się do past kanapkowych, zup, sałatek, a nawet deserów. Poza białkiem fasola jest także źródłem potasu, wapnia, fosforu, witaminy A i B1. 

Dzisiaj prosty przypis na fasolkę po bretońsku. 



Składniki: (na 4 porcje)
300 g suchej fasoli 
1 cebula 
3 liście laurowe
4 ziarna ziela angielskiego 
2 szklanki przecieru pomidorowego
2 łyżki koncentratu pomidorowego (opcjonalnie)
1/2 szklanki wody
2 łyżki oleju do smażenia 
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka lubczyku
1 łyżeczka wędzonej papryki
1/2 łyżeczki cząbru 
1/2 łyżeczki mielonego kminku
sól, pieprz do smaku

Fasolę namocz przez noc,  około 10-12 godzin. Po tym czasie przepłukaj i gotuj w świeżej wodzie do miękkości. 

Na dnie większego garnka rozgrzej olej, podsmaż pokrojoną cebulę razem z liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Po około 5 minutach dodaj pozostałe przyprawy oprócz pieprzu i soli. Podsmażaj około minutę, a następnie dodaj przecier pomidorowy i ugotowaną fasolę. Gotuj około 25-30 minut, mieszając od czasu do czasu. 
Na koniec popraw do smaku. Podawaj z chlebem żytnim/razowym. 

To potrawa, którą można zamrozić i mieć na awaryjny obiad kiedy brakuje czasu.

Po kilku latach na diecie roślinnej mój ogranizm trawi rośliny strączkowe bardzo dobrze. Jeśli nie jesz ich za wiele, dobrze stopniowo wprowadzać je do posiłków.
Strączki są dla Was ciężkostrawne? Czy często po nie sięgacie?


EKOnopie, czyli o pozytywnym wpływie konopi na środowisko

EKOnopie, czyli o pozytywnym wpływie konopi na środowisko


Konopie siewne (Cannabis Sativa L.) to rośliny, które podgrzewają temperaturę niejednej rozmowy. Dla wielu, produkty pochodzące z tej rośliny to dalej temat tabu, dla innych są już elementem ich codzienności. W kontekście konopi warto zwrócić uwagę na ogromny potencjał zastosowań w wielu różnych dziedzinach. Jakby tego było mało, wykorzystuje się w zasadzie każdą część tych niezwykłych roślin.





Z okazji Międzynarodowego Dnia Ziemi razem z marką Hemp Juice postanowiliśmy opowiedzieć Wam o tym, z jak bardzo pożyteczną rośliną dla człowieka, klimatu i przemysłu, mamy do czynienia. 


O konopiach siewnych słów kilka

Konopie siewne (inaczej włókniste) to rośliny pochodzące z Azji Środkowej [1], obecnie uprawiane rolniczo (przemysłowo), na terenie całego świata, w tym Polski. Polskie prawo dopuszcza uprawę i przetwórstwo konopi zawierających mniej niż 0,2% THC, co sprawa, że konopie siewne są w pełni legalną rośliną. Ściśle reguluje to Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii. Zezwala się w niej na uprawianie konopi wyłącznie na potrzeby przemysłu włókienniczego, chemicznego, celulozowo-papierniczego, spożywczego, kosmetycznego, farmaceutycznego, materiałów budowlanych oraz nasiennictwa [2]. I w tym miejscu wątpliwości wszystkich konopnych sceptyków dotyczące legalności mogą zostać rozwiane.

Konopie siewne to rośliny jednoroczne, bardzo odporne na warunki klimatyczne i glebowe. Charakteryzują się krótkim okresem wegetacyjnym i bardzo szybkim wzrostem. I to właśnie ich biologia pozwala na tak szerokie możliwości późniejszych zastosowań. Ale to nie wszystko. 

 

Konopie dla klimatu

Chcemy pokazać Wam kilka szalenie ciekawych faktów w kontekście konopi jako rośliny ekologicznej. Jest to dla nas o tyle istotna sprawa, że sami staramy się wywierać najmniejszy jako to możliwe, wpływ na środowisko naturalne. Nasze paczki pakowane są w duchu zero waste z materiałów nadających się do recyklingu, a tusze użyte do produkcji opakowań są eco-friendly.

Pierwsza rzecz wygląda tak: większość finalnych produktów konopnych ma ujemny bilans węglowy. Oznacza to, że uprawa konopi pochłania więcej CO2 z atmosfery niż późniejsza z niej produkcja. Konopie mogą pochłonąć do 15 ton CO2 na hektar! [3]. Konopie są członkiem elitarnej grupy roślin, które mogą w sposób naturalny filtrować z gleby toksyczne zanieczyszczenia, w tym jedne z najgorszych na świecie, pochodzące z materiałów radioaktywnych. Jest to proces odzyskiwania gleby znany jako fitorekultywacja. Dlatego bardzo ważne w uprawie jest sprawdzenie miejsca i gleby, na której planujemy uprawiać konopie. Poprawa jakości gleb przez konopie polega również na zapobieganiu erozji gleb, poprzez ich system korzeniowy czy eliminację wykorzystania pestycydów i chemikaliów, ze względu na odporność tych roślinek na chwasty i szkodniki. 

Last but not least: Konopie to ogromny potencjał ich wykorzystania. Te niezwykłe roślinki mogą stać się kompozytem konopnym, czyli biotworzywem, który jest ekologiczną alternatywą dla wszechobecnego plastiku [4], można przekształcić je w biopaliwo i są świetnym zastępcą dla drzew w kontekście produkcji papieru. Skoro mowa o tych drzewach to istnieje już drewno konopne, które może być wykorzystywane do tych samych celów co tradycyjne drewno [5]. Już chyba pora przejść do konkretów i opisania tego, w jak wielu dziedzinach naszego życia możemy obecnie znaleźć miejsce dla konopi. 







1000 i jedno zastosowanie 

Już w starożytności konopie stosowane były w wielu dziedzinach życia. Również Słowianie mieli opanowaną uprawę konopi, a w polskim ziołolecznictwie stosowano nalewki, odwary, oleje konopne czy maści. Obecnie produkty pochodzenia konopnego wracają znów do łask. I dobrze! Te niezwykłe rośliny mają zastosowanie w tak wielu różnych dziedzinach! Wybrała kilka najciekawszych przykładów wykorzystania konopi. Zobaczcie sami!


Materiał budowlany

Słyszałaś_eś o zastosowaniu ich w budownictwie? Kompozyt z konopi i wapna, z dodatkiem piasku i cementu tworzy materiał budowlany. “Hempcrete” czyli beton konopny jest wodoodporny, wykazuje zdolności izolowania termicznego, nie gnije, jest niepalny, a po zburzeniu budynku można użyć go jako nawozu. W Poznaniu powstał już pierwszy eksperymentalny dom z konopi. Mówi się również, że konopie mogą być świetnym izolatorem (zastąpienie włókna szklanego) [6].


Ubrania z konopi

Włókna konopne były używane od wieków, jednak obecnie ich udział na rynku tekstylnym jest minimalny. Dzieje się to głównie za sprawą małej popularności uprawy konopi w Polsce oraz ścisłych regulacji prawnych. Na szczęście trend się zmienia, a naturalne materiały są pożądane i coraz częściej poszukiwane. Len i konopie to bardzo trwałe włókna, które były wykorzystywane do wielu wyrobów. Włókno konopne sprawdzało się w produkcji lin, żagli, worków, sieci. Dzięki nowoczesnej technologii twarde włókna można łączyć z innymi surowcami i pozyskiwać bardziej miękkie tkaniny. Poza wytrzymałością, włókno dobrze wchłania wilgoć, a także chroni przed promieniowaniem UV. W porównaniu z powszechnie stosowaną bawełną, konopie wygrywają na każdym etapie produkcji. Wymagają użycia mniejszej ilości wody, a włókna konopnie są znacznie mocniejsze. [7]


Papier z konopnej celulozy 

Dzięki temu, że konopie są dobrym źródłem pozyskiwania celulozy, można z nich zrobić wysokiej jakości papier. W naszym klimacie roczny przyrost celulozy z konopi jest trzykrotnie wyższy niż celulozy uzyskanej z drewna. Wycinka konopi nie przynosi tyle szkody środowisku, co wycięcie lasu. Uważa się, że w ciągu 20-letniego cyklu jeden akr roślin konopi może wyprodukować tyle samo papieru co 4–10 akrów drzew. Ponadto miazga konopna może być bielona nadtlenkiem wodoru (wodą utlenioną), celuloza drzewna wymaga użycia chloru. Niekwestionowaną przewagą tych roślinek nad drzewami hodowanymi pod ścinkę na papier jest też fakt, że konopie mogą być poddane recyklingowi więcej razy [8].

 

 

Żywność konopna 

Jako skarbnica fitokannabinoidów, terpenów, flawonoidów, a także błonnika, aminokwasów, kwasów tłuszczowych i witamin stanowią doskonałe źródło właściwości odżywczych Nasiona konopi to nasz superfood, który staje się coraz popularniejszy [9]. Olej konopny jest bogaty w kwasy Omega-3 i Omega-6 w najlepszej dla nas proporcji 3:1. Na bazie oleju z konopi powstaje też wiele preparatów leczniczych. Białko konopne jest bardzo popularne wśród osób na diecie roślinnej. Łuskane nasiona konopi są bardzo smaczne, można dodawać je do owsianek, zup, sałatek. 

 

 

Biopaliwo

W porównaniu do innych biopaliw pozyskiwanych z kukurydzy, soi czy rzepaku, konopie są znacznie lepszym surowcem. Ziemia po zbiorach konopi jest w lepszym stanie niż przed uprawą, wiele składników uwalniają do gleby. Uprawy zwykle nie wymagają pestycydów i herbicydów i osiągają dojrzałość w ciągu czterech miesięcy - co oznacza, że ​​biopaliwo można wyprodukować stosunkowo szybko.

Potrzebują też mniej wody. Ich uprawa wymaga mniej czasu i wysiłku, niż w przypadku innych roślin, a dzięki temu można wyprodukować tańsze i lepszej jakości biopaliwo [10]. Paliwo konopne może napędzać większość silników typu diesel. Przeszkodą jest ciągle zbyt mała uprawa konopi w tym celu.

 

 

Gdybyśmy mieli wymienić wszystkie możliwości zastosowania konopi to pewnie nie starczyłoby nam strony… Jednak do najważniejszych, poza wyżej wymienionymi należą też: farmacja, weterynaria, medycyna czy przemysł przetwórczy. Niesamowity jest też fakt, że wykorzystuje się każdą część konopi – nasiona, kwiaty, łodygi. Roślina znana od 10 tysięcy lat, wciąż skrywa przed nami wiele sekretów. Oby udało się odczarować konopie i w pełni korzystać z ich ogromnego potencjału. 





Bardzo lubię markę Hemp Juice i od kilku miesięcy stosuję ich olejki CBD. Jeśli jesteście zainteresowani mam dla Was zniżkę -15% z kodem ekocentryczka. 


 





 Źródła:


[1] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7400098/ 

[2] http://www.czytelniamedyczna.pl/5989,konopie-siewne-cannabis-sativa-l-wartosciowa-roslina-uzytkowa-i-lecznicza.html 

[3] https://canex.co.uk/what-are-the-benefits-of-hemp-expansion/ 

[4] https://canex.co.uk/the-uses-of-hemp-hemp-plastics/ 

[5] https://canex.co.uk/the-environmental-benefits-of-hemp-hemp-wood/ 

[6] https://canex.co.uk/what-are-the-benefits-of-hemp-expansion/ 

[7] https://canex.co.uk/what-is-the-environmental-impact-of-commercial-cannabis/ 

[8] https://canex.co.uk/the-environmental-benefits-of-hemp-hemp-paper/ 

[9] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7400098/ 

[10] https://canex.co.uk/the-environmental-benefits-of-hemp-fuel/
Złap balans na wiosnę- najlepsze naturalne sposoby

Złap balans na wiosnę- najlepsze naturalne sposoby

Wiosna niesie nową energię i chęci do działania. To czas spacerów, pikników, wycieczek rowerowych. To dobry moment na zadbanie o poziom swojej energii i znalezienie chwili dla siebie. To idealny czas, by złapać balans i dla siebie i dla Ziemi, która wraca do równowagi po zimie. Temat dbania o planetę powraca wiosną wraz z godziną dla Ziemi i akcją sprzątania świata. Powraca wraz z wiosennymi spacerami, na które możesz zabrać ulubiony koktajl lub herbatę. A jeśli masz ochotę na kawę z ulubionej kawiarni, możesz ją zabrać na wynos w wielorazowym kubku. Podpowiem co możesz zrobić każdego dnia, żeby odciążyć środowisko i zmniejszyć ilość odpadów.




Na początku skupimy się na Tobie. Wiele rzeczy, które możesz zrobić, aby wspomóc swój organizm i mieć więcej energii, jest darmowa i dostępna na wyciągnięcie ręki. Od czego warto zacząć?


Sen to najbardziej niedocenione lekarstwo. Nie od dziś wiadomo, że sen regeneruje, wpływa na nasze funkcjonowanie. Dobry i regularny sen da więcej niż wizyta u kosmetyczki. Ilość potrzebnego nam snu to kwestia indywidualna, ale optymalnie powinniśmy spać około 7-8 godzin w ciągu doby. Najkorzystniej jest poznać swój rytm dobowy i dbać o sen z optymalnym dla siebie czasie. To ważny proces, którego nie można zakłócać kiedy chcesz zacząć dobrze każdy nowy dzień. Regularność też ma znaczenie i weekendowe odsypianie nie wyjdzie nam na zdrowie. 


Ruch na świeżym powietrzu, 30 minut aktywności każdego dnia bardzo dobrze wpłynie na zdrowie i samopoczucie. Jest wiele aktywności i trudno wybrać najlepszą. Szybki spacer jest rekomendowany dla każdego. Wybierz swoją aktywność i znajdź na nią czas. Aktywność pomaga dotlenić mózg, utrzymać ciało w zdrowiu i sprawności. Czas na zewnątrz to też możliwość przyswojenia witaminy D. 




Odżywianie - proste i sezonowe posiłki są najlepszą inwestycją w zdrowie. To co rośnie w naszej strefie klimatycznej jest dla nas najlepsze. Produkty, które wybieramy nie pozostają bez wpływu na środowisko. Food miles to odległość, jaką musi pokonać jedzenie, zanim trafi z miejsca produkcji do konsumenta. Im krótsza droga tym jedzenie zachowa więcej składników odżywczych i mniejszy ślad węglowy z transportu. Czasem można pozwolić sobie na coś egzotycznego, byle nie było to podstawą diety.


Nawodnienie to jeden z ważniejszych filarów zdrowia. przyda się wielorazowa butelka, którą zawsze możesz zabrać ze sobą z domu i uniknąć kupowania jednorazowych opakowań. Mam swoją i bardzo ją lubię. Podobnie jak kubek keepcup, który przyda się jeśli często kupujesz kawę czy herbatę na wynos. U mnie sprawdza się też na dłuższych spacerach z psem.  

KeepCup to australijska marka, która produkuje kubki wielokrotnego użytku. Firma została założona w 2007 roku przez Abigail Forsyth i jej brata Jamie Forsyth po tym, jak zaniepokoili się ilością jednorazowych filiżanek do kawy, których używali we własnej sieci kawiarni Melbourne, Bluebag. Kubki stały się bardzo popularne i rozpoznawalne na całym świecie. Na naszym rynku można znaleźć je w Coffeedesk, gdzie znajdziesz  duży wybór kubków, butelek wielorazowych i eko akcesoriów które pomagają eliminować zbędny plastik. 





Dla mnie butelka, dobry termos i kubek na wynos to podstawa, a jeśli lubisz koktajle to mogą zainteresować Cię też metalowe słomki, np. marki Sol. Trwałe przedmioty posłużą wiele lat i pomogą wyeliminować sporo zbędnego plastiku. 



Z kodem ekocentryczka 20 zł rabatu przy zakupach powyżej 100 zł na całą ofertę Coffeedesk. Rabat nie łączy się z innymi promocjami i jest ważny do 30.04.2021





Dobrego dnia!


Wegańskie pączki z dynią

Wegańskie pączki z dynią


Przepisów na pączki jest bardzo dużo, ja zawsze stawiam na pieczone. Te z dodatkiem dyni są bardzo pulchne i smaczne. Można dodać więcej oleju, ale ja nie widzę takiej potrzeby. Dynią możesz zamienić na puree z marchewki czy batatów. 



Składniki:
200 g puree z dyni
350 g mąki jasnej orkiszowej/ pszennej
100 ml letniego mleka roślinnego
40-50 g słodzika u mnie erytrol + 1 łyżka cukru do zaczynu
30 ml olejku roślinnego
25 g drożdży
1/3 łyżeczki cynamonu
1/3 łyżeczki gałki muszkatołowej
szczypta soli
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Przygotowanie
Pokrojoną dynię piecz przez 30 minut w 180 do miękkości, albo ugotuj ją na parze. Kiedy przestygnie, zblenduj ją na puree.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
W misce wymieszaj dwie łyżki mąki, pokruszone drożdże, łyżkę cukru i kilka łyżek ciepłego mleka roślinnego. Wymieszaj dokładnie, tak żeby drożdże się rozpuściły. Przykryj miskę ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na około 20 minut.
Kiedy zaczyn wyrośnie dodaj resztę mąki, słodzik, letnie mleko, cynamon, gałkę, sól i wyrabiaj ciasto przez kilka minut.
Stopniowo dodawaj puree z dyni i olej, wyrabiaj do momentu kiedy ciasto będzie elastyczne i nie będzie się kleić do rąk. Zostaw je w misce, przykryj ściereczką i odstaw na godzinę w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Po tym czasie formuj pączki i układaj na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Pączki urosną, nie układaj jednego przy drugim. Możesz też użyć foremki. Piecz około 15-17 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni.
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀






Kiedy ostygną możesz je udekorować lukrem/ czekoladą. U mnie jest lukier- 3 łyżki cukru pudru + łyżka wody + łyżeczka soku z cytryny. Posypałam je suszonymi kwiatami 🌺
⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀
Wyszło mi 18 sztuk. Większość od razu zamroziłam. Robię tak ze wszystkimi domowymi wypiekami. Porcjuję i mrożę, mam na kilka kolejnych tygodni. 






Robicie domowe pączki na tłusty czwartek? 
Wegańskie biscotti

Wegańskie biscotti

Zima to dobry czas, że upiec te ciasteczkaBiscotti to tradycyjne włoskie ciasteczka wypiekane dwukrotnie. Twarde i chrupiące. Idealne do kawy, a w moim wypadku ulubionej matchy. Można przygotować je z dowolnymi orzechami i bakaliami. Tradycyjnie pieczone są z dodatkiem migdałów. Włoskie biscotti można wykorzystać jako dodatek do deserów lub jeść je same. 



Składniki: (około 20 sztuk)

1 i 3/4 szklanki mąki jasnej orkiszowej/pszennej

1/3 szklanki oliwy

1/4 szklanki mleka roślinnego

3 łyżeczki mielonego siemienia lnianego

4 łyżki wody

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 szklanki erytrolu (innego słodzika)

1/4 łyżeczki soli

1/2 szklanki orzechów- u mnie laskowe, ale mogą być włoskie/migdały/pistacje

opcjonalnie- 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀

Przygotowanie:

W małej miseczce wymieszaj siemię z wodą i odstaw na bok (na 5 minut). W większej misce wymieszaj oliwę, erytrol, mleko roślinne i ekstrakt waniliowy. Dodaj też siemię z wodą i dobrze wymieszaj.

Stopniowo dodawaj suche składniki i mieszaj żeby nie powstały grudki. Wyrabiaj ciasto. W trakcie dorzuć orzechy.

Podziel ciasto na dwie równe części, uformuj z nich dwie „bagietki” o średnicy około 3 cm. Piecz je w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni przez 25 minut. Wyjmuj i kiedy trochę przestygną pokrój je na plastry o szerokości około 1 cm. Obniż temperaturę piekarnika do 150 stopni i piecz je przez około 10-12 minut, do momentu kiedy wyschną.

Kiedy ostygną można jeść:) Można przechowywać je do 7 dni.

⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀



Pycha! W sam raz do matchy 🍵 lub kawy jeśli wolisz. Kto lubi biscotti?

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger