Jakie zioła wykorzystać w domowej pielęgnacji?

Lato to dobry czas na zbieranie i suszenie ziół, które możemy wykorzystać później w domowej pielęgnacji. W tamtym roku ususzyłam jedynie płatki nagietka, w tym sezonie chciałabym zgromadzić ich trochę więcej. 
Przeglądnęłam swój kieszonkowy "Atlas ziół" zaznaczyłam kilka roślin, na które będę polować. 



Atlas jest mały, ale mozna w nim znaleźc sporo ciekawych informacji. Przy każdej roślinie znajduje się dokłądny opis oraz zastosowanie. 
Kosztował 10 zł w skłdnicy taniej książki. 
Drugą książką, do któtej sięgam jest "Looking good and feelin young" wydaną przez Neal's Yard Remedies. Jest w niej sporo pomysłów na to jak wykorzystac różne ziołowe mieszanki na co dzień.


NAGIETEK



Bardzo lubię kosmetyki z jego dodatkiem, świetnie łagodzi wszelkie podrażnienia, wypryski, przyspiesza gojenie ran i koi skórę. Pora na jego zbieranie i suszenie to lipiec. Można przygotować z niego oliwkę, robić kojące okłady, mikstury do inhalacji i kąpieli.

RUMIANEK



Ma działanie odkażające i przeciwzapalne, poprawia zdolność do regeneracji skóry. Napar z kwiatów może być stosowany przy bólach gardła, dziąseł czy żołądka. Działa kojąco na migrenę i nerwobóle. 
Kąpiel z dodatkiem rumianku łagodzą choroby skórne i zmiękczają skórę. Okłady można stosować przy stanach zapalnych oczu i spojówek. 
Wywar pomaga w leczeniu bezsenności. 

BRATEK (FIOŁEK TRÓJBARWNY)


  
Można je zbierać i suszyć od maja do września. Zewnętrznie jest stosowany przy trądziku, wypryskach, wysypkach. Zmniejsza łojotok i wygładza cerę. Wywar przyspiesza przemianę materii, oczyszcza organizm, przynosi ulgę przy chorobach układu moczowego. 
Zimnym wywarem można przemywać też twarz kilka razy dziennie. 

KWIAT LIPY



To jedyny kwiat, który suszyłam już tym roku, trzeba go zbierać pod koniec czerwca i na początku lipca. Przyda się na zimniejsze miesiące, bo herbatka z kwiatów lipy przydają się przy przeziębieniach. Działa moczopędnie, przeciwgorączkowo, przeciwwirusowo i oraz uspokajająco. Łagodzi też ból gardła i kaszel.

KONICZYNA ŁĄKOWA



Napar z koniczyny ma właściwości przeciwmiażdżycowe, jest stosowany jako środek podnoszący odporność w stanach rekonwalescencji. 
Dodana do kąpieli zwalcza bóle reumatyczne i dermatozy. 
Wywar pomaga pozbyć się zaparć i zaburzeń pokarmowych. Może być również stosowany do płukania gardła i jamy ustnej.
Okłady pomagają leczyć trudno gojące się rany, świąd skóry, oparzenia, odmrożenia i ukąszenia przez owady.
Sok z ziela koniczyny łąkowej działa wzmacniająco na organizm, może być podawany przy wyczerpaniu fizycznym, psychicznym i chorobach nowotworowych.

Wydaje mi się, że na początek tyle wystarczy, nie wiem na pewno czy uda mi się znaleźć wszystkie te rośliny w odpowiednich miejscach. Z dala do dróg, torów kolejowych w ustronnych i nie zanieczyszczonych miejscach. Duże miasta nie wchodzą w grę. Wakacje to dobry moment,mamy czas żeby poszukac roślin, które nas interesują na wakacyjnych wyjazdach. 

Zaznaczyłam sobie jeszcze kilka ziół, które mogą przydać się jednej z Was:
Arnika - dla osób ze skórą tłustą i zanieczyszczoną.
Dziurawiec - oczyszcza i rozjaśnia cerę, dobry dla skóry tłustej, mieszanej, ze stanami zapalnymi. Jednak trzeba uważać, bo uwrażliwia na promnieniowanie słoneczne.
Głóg - wpływa łagodząco na skórę suchą i starzejącą się.
Kwiat lawendy - doskonały do cery zmęczonej i suchej.
Melisa - działa odświeżająco na skórę zmęczoną i dojrzałą.
Ogórecznik - skuteczny w przypadku skóry źle ukrwionej i zwiotczałej.
Skrzyp - ma właściwości ściągające i zwęża pory.
Szałwia- usuwa nadmierną ilość łoju i leczy stany zapalne.
Tymianek- otwiera pory i reguluje działanie gruczołów łojowych.

Jak i kiedy zbierać zioła?

Najlepszym momentem na zbieranie ziół są słoneczne poranki, cenne olejki nie zdążą wyparowac z kwiatów. Zerwane rośliny wkładamy do bawełnianej torby bądź kosza wiklinowego. Przed rozpoczęciem suszenia musimy je oczyścić z ziemi i wysuszyć jeśli to konieczne, inaczej wszystko zgnije. W tym celu rozkładamy je na gazetach i zostawiamy w przewiewnym miejscu. Ziół nie można suszyć w pełnym słońcu, niszczmy tak naturalne olejki eteryczne. 
Jeśli nie mamy odpowiedniego miejsca możemy suszyć zioła w piekarniku. Nastawiamy go na około 60 stopni, rozkładamy rośliny na blachach i suszymy je przy lekko uchylonym piekarniku. 
Kiedy wyschną są gotowe, nie powinny się kruszyć. Tego sposobu nie próbowałam. Wolę suszyć je na rozłożone na gazetach.
Gotowe zioła przechowujemy w bawełnianych woreczkach lub słoikach. Szczelnie zapakowane mogę przetrwać nawet 2 lata. 
Można je także mrozić, ale wtedy musimy je wykorzystać o wiele szybciej.

Z ziół można przygotowywac inhalacje, herbatki, kąpiele czy okłady. Dowawac je do olejków. 
Czasem ciężko znaleźc kwiaty czy zioła w odpowiednich warunkach, wtedy nie ryzykuje. Nie zbieram ich jeśli rosną z zanieczyszczonych miejscach. W razie czego są zawsze gotowe mieszanki. Sposobów jest wiele.

Lubicie stosowac zioła w pielęgnacji? Jestem ciekawa czy suszycie je, a może stawiacie na gotowe produkty? 

Pozdrawiam:)



6 komentarzy:

  1. ja wykorzystuję gotowe mieszanki, raczej sama nie zbieram.

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjęcia :)
    ja też nie zbieram sama :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny wpis, uwielbiam korzystać z ziół:) mam ich sporo pod ręką, na działce, wszystkie rosną z dala od dróg, miasta itp. Przede wszystkim skrzyp polny, tymianek, oregano, szałwia, lawenda i melisa. Nie wiedziałam, jak je suszyć i zbierać, teraz z pewnością wykorzystam wiedzę, którą tu dziś zebrałam:) Strasznie żałuję, że akurat lipy, które rosną pod moim oknem są tuż przy ruchliwej ulicy:( No i nagietka też nie ma w mojej okolicy. Akurat lipa i nagietek to moje dwie ulubione płukanki do włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  4. nigdy nie suszyłam ziół ale to świetny pomysł by wykorzystywać je potem w pielęgnacji..

    OdpowiedzUsuń
  5. nie ma to jak suszone zioła :) Moja prababcia zawsze zbierała :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger