Maska detoksykująca z glinką rhassoul- DIY

Cześć!

Glinka Rhassoul to jedna z moich ulubionych masek, nawet rozrobiona z wodą działa dobrze na moją skórę. Często łączę ją z miodem, ale tym razem zmieszałam więcej składników. Ta maska to dobry sposób na oczyszczenie, odżywienie, rozjaśnienie i poprawę wyglądu skóry. 




Działanie glinki rhassoul:

- wchłania nadmiar łoju,
- zwęża i oczyszcza pory skóry,
- usuwa zanieczyszczenia,
- delikatnie złuszcza,
- mineralizuje,
- działa kojąco i łagodząco,
- poprawia koloryt skóry,
- wygładza.



Polecana jest dla skóry mieszanej i tłustej, z problemami (trądzik, wypryski, zaskórniki, nadmierne wydzielanie sebum, a także dla skóry zmęczonej, poszarzałej. 

Składniki:
- 1 łyżeczka glinki rhassoul,
- pół łyżeczki miodu,
-  1 łyżeczka oleju ze słodkich migdałów, ( lub innego oleju, który dobrze działa, na twoją skórę),
- 2-3 krople oleju marula lub oleju z marchwi,
- 4 krople witaminy A+E (jedna kapsułka dermogal),
- 4-5 łyżeczek wody/wody różanej/innego hydrolatu.

Wszystkie składniki mieszamy ze sobą, najlepiej drewnianą lub plastikową łyżeczką. Pamiętajcie, że w kontakcie z metalem glinki tracą swoje właściwości. Proporcje są przygotowane z myślą o skórze mieszanej, jeśli macie skórę suchą dodajcie więcej oleju. 
Wszystkie składniki nie są konieczne, jeśli ich nie masz wypróbuj glinkę w połączeniu z miodem, ewentualnie dodaj jeszcze jeden składnik.  



Nakładam maskę na skórę na 20-30 minut, jeśli czuję, że zastyga spryskuję twarz wodą termalną, albo różaną. 
Po zmyciu skóra jest odżywiona i wygląda znacznie lepiej. Dzięki zawartości oleju skóra jest nawilżona. Bardzo ją lubię. 

Gotowe maski są często drogie, glinkę można kupić za kilkanaście złotych, wystarcza na wiele zastosowań. Można nakładać ją też na włosy i całe ciało. 

Lubicie domowe maski z glinkami? Jakie są Wasze ulubione?


Pozdrawiam!

11 komentarzy:

  1. jest na mojej liście zakupowej, bardzo chcę ją przetestować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście od dlugiego czasu jestem wierna czerwonej glince w połączeniu z hydrolatem różanym i olejkiem z kielkow pszenicy. Cudo dla mojej naczynkowej i suchej buzi.
    Niedlugo z racji wyjazdow będę testowac różową glinkę z Ziajii, zobaczy jak sprawdzi się.
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerwoną glinkę też bardzo lubię:)

      Usuń
  3. Glinka rhassoul to moja ulubiona glinka. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie samorobione maseczki glinkowe. Często mieszam je także z algami.

    OdpowiedzUsuń
  5. to również moja najulubieńsza glinka :))

    OdpowiedzUsuń
  6. mi by się na twarz bardzo przydało!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię ją najbardziej ze wszystkich glinek :) choć u mnie kończy zawsze w prostej mieszance, tylko z jakimś hydrolatem ;) no, ewentualnie dodaję jeszcze kilka kropel ciekawego olejku dla urozmaicenia ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zamówiłam ją kilka dni temu, uwielbiam tą glinkę :) wczoraj zrobiłam sobie kombinację z węglem aktywnym, korundem i wit. E, efekt super:) spróbuję i Twojej kombinacji. Wcześniej stosowałam glinki tylko z wodą, ewetualnie z kropelką oleju, teraz trochę zaczynam eksperymentować i udziwniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, mieszankę z korundem na pewno wypróbuję:) Dzięki!

      Usuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger