Co to jest gęstość odżywcza?

Cześć!

Osoby na diecie roślinnej zdecydowanie częściej mają więcej energii i są szczuplejsi. Sprawdza się to u tych, którzy wybierają nisko przetworzone pożywienie, a dodatkowo sporo warzyw i owoców. Ma to duże znaczenie dla zdrowia i figury. Kryje się z tym także pojęcie gęstości odżywczej, które jest tu kluczowe. 




Objętość jedzenia o wartości 400 kalorii jest inna w zależności od rodzaju pożywienia, co widać na obrazku. Najgęstsze energetycznie są  produkty bogate w tłuszcze, jak oleje, ale też orzechy, awokado, mięso, nabiał. U osób na standardowej diecie, gdzie nabiał i mięso stanowi dużą część menu taki rodzaj pożywienia dostarcza większość kalorii w ciągu dnia. W diecie roślinnej orzechy czy awokado są jedynie dodatkiem i nie są spożywane w dużych ilościach. 

Jak widać na obrazku znacznie łatwiej jest zapełnić żołądek kiedy do posiłku dodamy sporą ilość warzyw. Może to być np. ryż z warzywami, kasza z dodatkiem strączków i warzyw, czy pieczone ziemniaki z sałatką. Możliwości jest wiele. Jedząc w ten sposób, nawet większe porcje nie będziemy się przejadać i dostarczymy sobie sporą ilość witamin i składników odżywczych. 



Znacznie łatwiej nasycić się obiadem, który ma 500 kalorii kiedy dodamy dużo warzyw. Podobną wartość energetyczną może mieć kotlet z ziemniakami i małą porcją surówki, jeśli wszystko będzie zawierało dużą ilość tłuszczu, kalorii może być znacznie więcej. 

Najgęstsze odżywczo pożywienie to zielone liście, które zawierają najmniej kalorii. Podobnie jest z innymi warzywami, które można jeść w dużej ilości bez obawy o przekroczenie wartości kalorycznej. Należą do nich między innymi seler naciowy, brokuły, por, kalarepa, rzepa, cukinia i wiele innych. 

Tłuste produkty nie zapewniają uczucia sytości, zwłaszcza jeśli są wysoko przetworzone i zawierają dużą ilość soli czy cukru. Jest to główny powód nadwagi i otyłości. Trzeba znacznie więcej tłustych produktów, żeby wypełnić żołądek, dotyczy to głównie, choć nie tylko, produktów odzwierzęcych. Chociaż wydaje się to dziwne, osoby otyłe mogą być niedożywione. Nie zawsze liczy się ilość, ale jakość dostarczanego pokarmu, a razem z nim wartości odżywczych. 




Kluczem do urzynania prawidłowej wagi jest spożywanie odpowiedniej ilości kalorii. To indywidualna kwestia, która zależy od wieku, wagi, wzrostu, ale też od poziomu aktywności fizycznej. Opierając dietę re roślinnych produktach o wiele łatwiej to osiągnąć. Spożywanie dużej ilości tłuszczy wysoko nasyconych nie jest korzystne dla zdrowia i trzeba mieć to na uwadze. 



Stawiając na roślinną dietę, znacznie łatwiej utrzymać odpowiednią wagę, a dodatkowo dostarczyć wszystkie witaminy i minerały. Nawet jeśli weganizm was nie przekonuje, warto robić sobie kilka dni roślinnych w ciągu tygodnia, np. co drugi dzień. Warto spróbować?

Jesteście na diecie roślinnej? Co myślicie o takim sposobie odżywiania? 

Pozdrawiam,
Daria



19 komentarzy:

  1. Będąc na diecie zaczęłam baczniej patrzeć na wartość kaloryczną poszczególnych produktów i faktycznie 400 kcal może stanowić pełen posiłek, jak również mały batonik albo fast food... Obecnie nie stosuję diety tylko staram się racjonalnie i zdrowo odżywić. Jem więcej warzyw i owoców, poza tym staram się jeść regularnie 4 max 5 posiłków dziennie. Bardzo ciekawy post - pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie o to chodzi, a od czasu do czasu na wszystko można sobie pozwolić:)

      Usuń
  2. Przyznam szczerze, że owszem po dużej ilości warzyw do obiadu szybko się najadam, ale później równie szybko głodnieję. Co do samego pojęcia gęstości to kojarzy mi się tak bardzo ze studiami, że aż mi słabo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do warzyw musi być też coś kalorycznego:)

      Usuń
  3. Ciekawy post ;) Ja z racji tego że muszę przytyć po prostu pilnuję kcal żeby robić nadwyżkę a na gęstość nie zwracam uwagi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podjęłam się kiedyś, eksperymentu przejścia na 100% dietę roślinną. Niestety ta dieta nie jest dla mnie. Jednak muszę mieć kawałeczek mięsa. Może być to chudziutki kurczaczek ale musi i już. Strasznie się męczyłam na roślinnej. Post bardzo przydatny. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem w stanie przejść na dietę roślinną ale bardzo często robię sobie wegetariańskie dni albo wegańskie dania - pychota!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie wyobrażam sobie siebie na diecie roślinnej, ale podziwiam ludzi, którzy są w stanie ;) najzwyczajniej w świecie smakuje mi mięso, chociaż nie ukrywam, że chciałabym zacząć jeść więcej warzyw!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny wpis, jem bardzo dużo roślin, myślę, że znacznie więcej "od przeciętnego", choć nie jestem weganką. Przede wszystkim jednak nie jem "śmieci" (fast food, słodycze, napoje słodzone cukrem, kawa, szczególnie ta w tekturze z aromatami, cukrem i tłuszczami) i choć często słyszę, że może mi czegoś brakować w diecie, czuję się lepiej niż kiedy jadłam mniej roślin (fast foodu, itp. nigdy nie jadłam, bo nigdy nie lubiłam, ale kiedyś jadałam czasem słodycze).

    Ostatnio coraz bardziej dążymy w domu w kierunku zdrowego odżywiania, wyszukuję ciekawe przepisy, zastanawiam się, czy nie pokazywać na blogu, co można zrobić - zdrowego a pysznego).

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem na diecie prawie roślinnej (jaja, miód, masło klarowane) ale nie boję się zdrowych tłuszczów. Tłuszcz jest mocno demonizowany a tak naprawdę tyjemy od przetworzonych węgli a nie tłuszczu. Ja zawsze się najadam dzięki temu, że w mojej diecie jest sporo tłuszczu (zdrowego!) a cholesterol mam idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie demonizuję tłuszczu, ani całkiem ich nie eliminuje. Jedynka nadmiar nie jest korzystny dla zdrowia, dowodzą tego liczna badania. Na sobie też widzę, że najwięcej energii mam kiedy jest dużo nieprzetworzonych węglowodanów z niewielką ilością zdrowych tłuszczy:)

      Usuń
  9. Bardzo ładnie o tym napisałaś, takie rzeczy powinni mówić dzieciom w szkole. Jestem na diecie "chce być wege ale kocham pączki" :D Wiem że jak zjem wystarczająco dużo dobrych rzeczy to nie mam ochoty na słodycze ale nie zawsze mam czas(i ochotę) na duże śniadanie i przygotowanie czegoś na bycie poza domem i zdarza mi się jeść nie tak jak chcę albo nie jeść w ogóle. To kwestia dobrego zaplanowania, coraz lepiej mi idzie więc się nie martwię i tylko czekam na moment w którym nie będę miała ochoty na kawę i ciasteczka bo mój organizm ma jakiś deficyt energetyczny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, wszystko jest la ludzi, ale trzeba dbać o zdrowie:)

      Usuń
  10. Ja nie jestem na diecie roślinnej, ale jem bardzo dużo warzyw :). Mój organizm tak się już do tego przyzwyczaił, że często źle się czuję i jestem osłabiona, gdy nie dostarczę tylu witamin ile trzeba :). Choć tłuszcz muszę zjeść do każdego posiłku, bo bez niego jestem szybciej głodna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie da się "uciec" od tłuszczu śladowe ilości są w płatkach owsianych czy nawet owocach. Kiedyś wpisywałam swoje posiłki na cronometer.com i widziałam, że nawet nie jedząc tłuszczu cały dzień i tak dostarczałam go w produktach uważanych za beztłuszczowe.

      Usuń
  11. Świetny wpis, każdy chyba powinien w jadalni mieć ten obrazek w formie plakatu powieszony :-)
    Zgadzam się z tym całkowicie, ale dodam, że tłuszczu nie powinno się unikać, jest on konieczny. Szczególnie dobre oleje są dla roślinożerców ważne. Nie spowoduje to u nich otyłości, gdyż, tak, jak piszesz, nie dodajemy przecież oleju do posiłku litrami :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja się tłuszczu nie boję. Chętnie jem awokado, orzechy i zawsze mam jakiś zimnotłoczony olej w domu, teraz akurat z konopi:)

      Usuń
  12. Jestem nieprzejednanym mięsożercą i zawsze mnie fascynują wielkości porcji na talerzach wegan:) Nie wyobrażam sobie życia bez dobrego steku, ale warzywa i owoce zawsze goszczą na moim talerzu/ szklance - zgodnie z regułą 5 porcji warzyw i owoców dziennie:) Dodam, że od kiedy się do niej stosuję, czuję się o niebo lepiej, niż kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger