Sałatka z marynowaną marchewką

Cześć!

Sałatka to jeden z najszybszych posiłków,  wystarczy sporo zieleniny, warzywa i prosty dressing. Najlepiej świeże warzywa sezonowe, teraz mamy najsmaczniejszą paprykę i pomidory. Lubię mieć w lodówce marynowaną marchewkę, która dodatkowo podkręca smak sałatki. Marchewka przyda się też do sajgonek, zawijając dobrze doprawione warzywa można jeść sajgonki bez dodatkowego sosu, ostatnio bardzo lubię dodawać do nich kimchi. 



Jak przegotować marynowaną marchewkę?
Obieraczką "kroję" marchewkę na cienkie paski i marynuję je 2-3 dni w prostej zalewie. Robię ją na bieżąco, nie przygotowuję większych zapasów. 
Pociętą z paski marchewkę (2-3 średnie sztuki) wkładam do słoika 700 ml i zalewam marynatą:
1/3 szklanki octu
1 i 1/2 szklanki wody
1/4 łyżeczki cynamonu cejlońskiego
3 rozgniecione ziarna kardamonu
szczyptą mielonych goździków

Zalewa powinna zakryć marchewkę, w słoiku, jeśli jest jej za mało dopełniam do wodą. Przechowuję ją w lodówce, po 2-3 dniach marchewka jest gotowa do jedzenia. 

Można dodawać ją do sezonowych sałatek. Moja propozycja:
Sałata i rukola
papryka
pomidory
ziołowe tofu
marynowana marchewka
pestki dyni 
kiełki

Nie będę podawać dokładnych proporcji, takie sałatki nie muszą być robione sztywno według przepisu. Dodaję do niej mój ulubiony dressing z łyżeczki musztardy francuskiej, łyżeczki octu jabłkowego i odrobiny wody. Jeśli lubicie słodkie dressingi można dodać troszeczkę syropu daktylowego, albo klonowego. 




Sałatki dobrze sprawdzają się kiedy nie mamy czasu na przygotowanie posiłku, są też dobrą opcją do pracy. Macie swoje ulubione sałatki? 

Pozdrawiam,
Daria

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger