Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weganizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weganizm. Pokaż wszystkie posty
Co zrobić, żeby owsianka syciła na dłużej?

Co zrobić, żeby owsianka syciła na dłużej?

Co zrobić, żeby owsianka syciła na dłużej? 

Wiele osób o to pyta. często owsianka kojarzy się w zupą mleczną, czymś mało smacznym. Nie mieści mi się to w głowie, bo dla mnie to super śniadanie. Owsiankę można robić na słodko, wytrawnie, ale najważniejsze żeby jeść ją z przyjemnością. Trzeba ją lubić, a jeśli nie pasuje ci jej smak, odpuść sobie. Nic na siłę, jedząc mało satysfakcjonujące posiłki, nie jemy za wiele, potem nasze myśli krążą wokół jedzenia. Jedzenie jej nie jest wyznacznikiem zdrowego stylu życia. Jest wiele innych zdrowych posiłków, które możesz jeść:) 


Jeśli ją lubisz, ale nie syci cię na długo, możesz przyjrzeć się swojej owsiance i wprowadzić małe zmiany. 

1. Wybierz płatki górskie, im są mniej rozdrobnione, tym jest dłużej trawione i sycą na dłużej.

2. Zdrowe tłuszcze- tahini, masło orzechowe, masło migdałowe, orzechy włoskie, albo miks ulubionych. 

3. Źródło białka- przygotuj owsiankę z mlekiem sojowym, możesz też dodać kilka łyżek jogurtu sojowego lub porcje odżywki białkowej.

4. Dodaj świeże lub mrożone owoce, unikaj suszonych w większych ilościach. Suszone owoce nie są złe, ale zawierają bardzo dużo cukru, lepiej jeść je z umiarem. Lepsze będą świeże owoce. 

5.Ilość! Mała porcja 2 łyżki i pół jabłka nie jest odpowiednią porcją, a często spotykam takie przepisy. Po takiej porcji po godzinie będziecie musieli coś zjeść. 



Co nam smakuje, a co nie, do bardzo indywidualne odczucie. Podobnie jak odczucie nasycenia. Owsianka to zdrowy posiłek, do tego pyszne  i odżywcze śniadanie. Jeśli szukasz pomysłu na owsiankę, polecam spróbować ekspresowego przepisu z dodatkiem chia. Albo bardziej deserowej opcji z orzechami laskowymi.

Lubicie  owsiankę? 


Ciasto filo z grzybami i tofu

Ciasto filo z grzybami i tofu

Ciasto filo z grzybami i tofu, chociaż możesz wymienić farsz na inny. To dobra odmiana od pierogów czy zapiekanek, robi się bardzo szybko. Ciasto filo jest mniej tłuste od francuskiego i bardzo cienkie, arkusze przypominają kartki papieru. Nadaje się do przygotowywania deserów i dań wytrawnych, Najbardziej znane jest w baklawie.

Dzisiaj mam dla Was propozycje na ciasto filo z wytrawnym farszem, który robi się szybko. Po upieczeniu wygląda jak wykwintne danie, sprawdzić się na na co dzień i na bardziej uroczysty obiad. Ciasto filo znajdziesz w marketach.



Składniki: (4-5 porcji)

400 g pieczarek

kostka tofu naturalnego (180 g)

1 cebula

2 ząbki czosnku

2 duże garści szpinaku

duża garść orzechów włoskich

2-3 łyżki sosu sojowego 

sól, pieprz do smaku 

rozmaryn/tymianek

4 arkusze ciasta filo

łyżeczka sezamu

kilka łyżek oliwy


Przygotowanie:

Na patelni rozgrzej oliwę i podsmaż cebulę, kiedy się zeszkli dodaj czosnek i pokrojone pieczarki. Pieczarki duś na małym ogniu przez około 10-15 minut, do momentu kiedy woda odparuje z patelni, dodaj 2-3 łyżki sosu sojowego. Następnie pokrusz tofu i wymieszaj całość. Na koniec dodaj szpinak i wymieszaj. Zostaw na ogniu do momentu kiedy zmniejszy objętość. Odstaw farsz do ostygnięcia. Dodaj pokrojone drobno orzechy i dopraw do smaku. 

Rozłóż na blacie ciasto filo, jeśli chcesz możesz użyć podwójnej warstwy. Ciasto jest cienkie, może się porwać przy zwijaniu. Rozłożyłam farsz na dwie części. Połowę rozłożyłam na podwójnym arkuszu ciasta i zwinęłam. To samo zrobiłam z drugą częścią. Ciasto zwinęłam w rulon. 

Piekłam około 30 minut w temperaturze 190 stopni. 


Nagrałam krótki filmik, na którym możesz zobaczyć jak przygotować przepis krok po kroku, znajdziesz go TUTAJ.



Znacie ciasto filo? 

Smacznego! 

Podstawowy zestaw, który warto suplementować na diecie roślinnej

Podstawowy zestaw, który warto suplementować na diecie roślinnej

Czy jest coś takiego jak podstawowy zestaw, który warto suplementować na diecie roślinnej? Często dostaję o to pytania. Poza witaminą B12 ciężko wskazać coś dla każdego, ale biorąc pod uwagę nasze położenie geograficzne i nawyki żywieniowe można też wskazać inne składniki.

Niezwykle ważna dla organizmu jest dieta, bazująca na nie przetworzonych produktach, która obfituje w zdrowe tłuszcze (w szczególności wielonienasycone kwasy tłuszczowe - omega-3), umiarkowane ilości mięsa, złożone węglowodany, warzywa, owoce (szczególnie te bogate w polifenole i inne antyoksydanty). Niestety jedząc zdrowo nie zawsze jesteśmy w stanie zapewnić sobie wszystkie składniki w odpowiedniej ilości. W szczególności B12 (metylokobalamina albo cyjanokobalamina) - niezbędna do syntezy neurotransmiterów, jest zalecana nie tylko dla wegan i wegetarian, ale też dla osób palących i po 50 r. ż.



Witamina B12- osoby na diecie roślinnej szczególnie powinny zwracać na nią uwagę, suplementacja jest konieczna. Witamina jest potrzebna do pracy układu nerwowego i procesu krwiotworzenia. B kompleks wpływa na sprawnie działający układ nerwowy i prawidłowe przemiany metaboliczne. Niedobór lub niski poziom tej witaminy w organizmie prowadzi do anemii megaloblastycznej. Źródłem witaminy B12 są jedynie produkty pochodzenia zwierzęcego- głównie mięso, nabiał i jajka. Dlatego osoby będące na dietach roślinnych, a nawet ograniczające spożycie produktów odzwierzęcych powinny włączyć suplementację.


Spożywanie produktów wzbogacanych w witaminę B12 nie jest wystarczające, znajdują się w nich zbyt małe dawki tej witaminy. Weganie, jak i wegetarianie, którzy nie suplementują mają niedobory tej witaminy. Zapotrzebowanie na B12 zależy od wieku i wynosi od 0,4 mcg w przypadku niemowląt do 2,8 mcg w przypadku kobiet karmiących.



Witamina D- mówi się o niej szczególnie zimą, ale całoroczna suplementacja nadal się rekomendowana i bezpieczna. W okresie od października do marca to must have, bo niewiele u nas słońca. To witamina, która ma szerokie spektrum działania praktycznie na każdy układ naszego ciała. Między innymi na funkcje układu odpornościowego, nerwowego,  sercowo‑naczyniowego, a także korzystny wpływ na zdrowie hormonalne.


W diecie wegańskiej jest niewiele naturalnych źródeł witaminy D. To głównie produkty fortyfikowane i grzyby. Suplementacja w miesiącach, kiedy nie wystawiamy się na działanie słońca jest konieczna.  Najlepiej zbadać jej poziom w labolatorium, a dokładniej 25(OH)D i poprosić lekarza o ustalenie odpowiedniej dawki suplementacji.



Kwasy omega-3 - suplementacja kwasów EPA/DHA to wsparcie dla układu krążenia, mózgu, a także redukcja stanów zapalnych towarzyszących powszechnym dziś chorobom przewlekłym. Dla wegan źródłem DHA/EPA może być olej z alg. Kwasy omega-3 znajdują się zarówno w produktach pochodzenia zwierzęcego, jak i roślinnego. Najważniejsze z nich – kwas dokozaheksaenowy (DHA) i eikozapentaenowy (EPA) znajdują się w tłustych rybach morskich. Nie mamy w zwyczaju jeść często tłustych ryb morskich, dlatego ten niedobór jest dość powszechny. Praktycznie jedynym źródłem tłuszczów omega-3 w diecie roślinnej jest kwas alfa-linolenowy (ALA), znajdujący się m.in. w produktach takich jak olej lniany i rydzowy, nasiona siemienia, konopi i chia. Kwasy tłuszczowe omega-3 są bardzo wrażliwe na temperaturę i światło, trzeba postępować z nimi w odpowiedni sposób, przechowywać w odpowiedniej temperaturze i np. mielić siemię  lniane tuż przed spożyciem.


Wyniki dostępnych badań wskazują na dużą poprawę wysycenia organizmu kwasami omega-3 (DHA i EPA) u wegan suplementujących je nawet w niskiej dawce (około 200 mg na dzień). 

Suplementy DHA roślinne zrobione są z alg morskich Schizochytrium sp., Crypthecodinium Cohnii lub Ulkenia sp. Algi te zawierają w swoim składzie nawet 40% kwasu DHA, są uprawiane w środowisku czystym i wolnym od zanieczyszczeń. Są bezpieczne zarówno dla nas, jak i dla planety.

Warto suplementować minimum 200 mg DHA na dzień, a nawet wyższe dawki (400 – 600 mg).




Produkty bogate w witaminy z grupy B, D czy kwasy omega włączam do diety, dbam o to żeby jeść zdrowo i różnorodnie, jednak suplementacja jest w niektórych wypadkach konieczna. A przed kupieniem wielu suplementów, warto zrobić badania i sprawdzić czego potrzebujemy. 


Wybrałam suplementy Helath Labs, które dobieram pod kątem moich potrzeb i badań, które robię regularnie. Stosuję je już od dłuższego czasu i widzę poprawę wyników. Jeśli potrzebujecie suplementacji dla siebie z kodem Eko10 otrzymacie -10% na WSZYSTKO przy zakupach w Health Labs ( kod afiliacyjny). 






Bibliografia:

R. Pawlak, S. J. Parrott, S. Raj, D. Cullum-Dugan, and D. Lucus, “How prevalent is vitamin B12 deficiency among vegetarians?,” Nutr. Rev., vol. 71, no. 2, pp. 110–117, 2013


E. Madry, A. Lisowska, P. Grebowiec, and J. Walkowiak, “The impact of vegan diet on B-12 status in healthy omnivores: Five-year prospective study,” Acta Sci. Pol. Technol. Aliment., vol. 11, no. 2, pp. 209–212, 2012.


Vitamin D Supplementation Guidelines for General Population and Groups at Risk of Vitamin D Deficiency in Poland—Recommendations of the Polish Society of Pediatric Endocrinology and Diabetes and the Expert Panel With Participation of National Specialist Consultants and Representatives of Scientific Societies—2018 Update.  Endocrinol.9:246
Chleb z samych ziaren

Chleb z samych ziaren

Dobry i bardzo sycący chleb z samych ziaren, bez mąki, który zawsze się udaje. Piekę go regularnie, najczęściej dodatkowo z jakimś warzywnym pasztetem do kanapek:) Takie chleby można znaleźć w piekarniach, są ciężkie i przez to drogie. Użyłam migdałów, ale możesz wykorzystać inne orzechy- włoskie, laskowe, w zależności od tego jakie masz w domu.





Suche składniki:

2 szklanki (220 g) płatków owsianych 

¾ szklanki (130 g)  nasion słonecznika 

¾ szklanki (90 g) migdałów

¾ szklanki (120 g) siemienia lnianego 

½ szklanki (60 g) nasion dyni

⅓ szklanki (20 g) babki jajowatej 

3 łyżki (25 g) nasion chia

2 płaskie łyżeczki (12 g) soli 


Mokre składniki:

2 i ½ szklanki wody (600 ml) 

¼ szklanki (50 g) oliwy 

2 łyżki (40 g) syropu klonowego (można pominąć)


Przygotowanie:

Do dużej miski wsyp suche składniki i dokładnie je wymieszaj. Następnie dodaj mokre składniki, wymieszaj bardzo dokładnie,  masa będzie zbita. Babka jajowata, siemię i nasiona chia, będę szybko absorbować wodę. 

Przełóż masę do foremki, dociskając żeby była zbita. Moja foremka jest wielkości 25 x 10 cm. Zostaw ją na kilka godzin (3-4)  w lodówce. To bardzo ważne, żeby nie piec chleba od razu, inaczej będzie się rozpadał. 


Wyjmij chleb z lodówki około 1-2 godziny przed pieczeniem, żeby nabrał temperatury pokojowej. Piecz przez godzinę w temperaturze 190 stopni. Po wyłączeniu piekarnika, delikatnie wyjmij go z foremki i odłóż na kratkę do całkowitego ostygnięcia. 


Chleb najlepiej smakuje kolejnego dnia. Najczęściej robię go rano, albo w ciągu dnia, zostawiam w lodówce i piekę wieczorem. Rano mam gotowy chleb na śniadanie. Kiedy całkowicie przestygnie, nie będzie się kruszył przy krojeniu. Zachowuje świeżość do około 5 dni. Nie zatrzymuje go dłużej. 





Chleb przechowuję w szczelnie zamkniętym pojemniku, w lodówce. Można go też zamrozić, przed zamrożeniem najlepiej go pokroić. 


Migdały można wymienić na orzechy włoskie czy laskowe, z zależności od tego co masz w domu. Jeśli masz większą foremkę, chleb wyjdzie niższy, ale równie smaczny:)   


Dajcie znać kiedy go wypróbujecie! 



Sałatka z jarmużu

Sałatka z jarmużu

Jeden z moich ulubionych sposobów na jarmuż. Sałatka z jabłkiem, orzechami włoskimi i pietruszką. To dobry sposób na przemycenie większej ilości warzyw, może być przekąską, ale też dodatkiem do posiłku. Latem surowa zielenina dobrze sprawdza się w koktajlach, teraz częściej jem ją w sałatkach. Możesz wymienić pietruszkę na marchewkę, albo seler naciowy, skomponuj swoje ulubione warzywa:) 





Składniki:
bukiet jarmużu (około 4 szklanki pokrojonych liści)
2 średnie jabłka
średni korzeń pietruszki
1/2 szklanki orzechów włoskich 
garść szczypiorku
1 łyżka oliwy

Dressing:
2 łyżki musztardy
1 łyżka tahini
5-6 łyżek wody
1 łyżka soku z cytryny
sól, pieprz do smaku 
opcjonalnie- łyżka syropu klonowego 




Przygotowanie:

Jarmuż myjemy i osuszamy, pozbywamy się grubych łodyg. Liście kroimy drobno, przekładamy je do miski, dodajemy łyżkę oliwy i ugniatamy jarmuż. Powinien trochę zmięknąć i puścić sok. Odstawiamy do na bok i kroimy pietruszkę, jabłka, orzechy- jeśli chcesz możesz je uprażyć na patelni. Przekładamy wszystko do większej miski. 
Mieszamy wszystkie składniki na sos i polewamy nim sałatkę. 


Smacznego! 


Wegańska tarta z pomidorami

Wegańska tarta z pomidorami

W sezonie na pomidory można poszaleć, lubię sałatki z pomidorów, gazpacho, sosy pomidorowe, ale ta tarta też jest wysoko na liście. Dzięki dodaniu oliwek do ciasta, smak jest znacznie lepszy:)





Składniki:
150 g mąki
75 g schłodzonego oleju kokosowego
15 oliwek
1 ząbek czosnku
1/4 łyżeczki soli
5 łyżek zimnej wody

Nadzienie
500 g pomidorków koktajlowych
2 łyżki oliwy
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżka syropu klonowego
pieprz do smaku
kilka listków bazylii

Przygotowanie
Mąkę połącz z olejem, solą i wodą. Zagniataj ciasto i dodaj pokrojone drobno oliwki. Uformuj z niego kulę i włóż na godzinę do lodówki. W tym czasie rozgrzej na patelni oliwę i podsmaż pomidorki koktajlowe, kiedy zmiękną dodaj sos sojowy i syrop klonowy. Dopraw do smaku i odstaw do przestygnięcia.
Ciasto po wyjęciu z lodówki będzie twarde. Ugniataj je rękoma do póki nie stanie się plastyczne. Następnie rozwałkuj je, żeby powstał okrąg. Na środku rozłóż rabarbar, następnie brzegi zawiń na górę.
Piecz w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni ok 40 min.



                                                                    Smacznego!





 Mielone z soczewicy

Mielone z soczewicy

Soczewica to bardzo smaczna roślina strączkowa, w diecie roślinnej dostarcza sporo białka i innych witamin. W 100 g ugotowanej soczewicy jest około 9,02 g białka. Soczewica ma niską zawartość sodu i sporą ilość potasu - w 100 g ugotowanych ziaren znajduje się aż 369 mg tego pierwiastka. Soczewica jest zalecana w leczeniu anemii, zawiera sporą ilość żelaza (3,33 mg/100 g) i kwasu foliowego  (181 μg/100 g), które sprzyjają tworzeniu się czerwonych krwinek i podnoszą poziom hemoglobiny.





Mielone z soczewicy

Składniki:
1 1/2 szklanki ugotowanej soczewicy
1 szklanka kaszy jaglanej
1 średnia cebula
1 ząbek czosnku
1/2 szklanki zmielonego słonecznika/ orzechów włoskich
1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
3 łyżki oleju/oliwy 
2 łyżki sosu sojowego
1 łyżeczka pieprzu ziołowego 
sól do smaku 

Przygotowanie:
1. Ugotuj soczewicę, żeby uzyskać 1 i 1/2 szklanki ugotowanej, potrzebujesz około 3/4 szklanki suchej soczewicy. Soczewicę gotuje się około 20 minut. Po ugotowaniu odstaw na chwilę do przestygnięcia. 
2. Kaszę gotuj około 15 minut, po tym czasie zostaw pod przykryciem na 5 minut. Następnie odstaw do przestygnięcia. 
3. Słonecznik lub orzechy upraż na suchej patelni, a kiedy przestygną zmiel je w młynku do kawy, albo w malakserze. 
4. Zblenduj soczewicę, kaszę, cebulę, czosnek, dodaj przyprawy. Stopniowo dodawaj mąką ziemniaczaną i zmielone orzechy. Nie blenduj masy na gładko, żeby kotlety miały lepszą strukturę. 
5. Formuj kotlety lekko naoliwionymi dłońmi. Możesz je usmażyć, ja wolę pieczone. Piekę je około 20 minut w temperaturze 180 stopni, po czym odwracam na drugą stronę i piekę kolejnych 5-7 minut. Najbardziej lubię je z ziemniakami i domową ćwikłą, albo kiszonkami. 




Żeby przygotowanie kotletów nie zajmowało za dużo czasu, można ugotować kaszę i soczewicę dzień wcześniej. 
Po upieczeniu przechowuję je w lodówce 3-4 dni.

Smacznego! 
Wegańska babka wiekanocna

Wegańska babka wiekanocna

Planujecie już menu na święta? Ja nie robię wiele, ale babka będzie:) Pyszna drożdżowa z dużą ilością rodzynek i skórki pomarańczowej. To stały punkt na świątecznym stole, pewnie nie tylko u mnie. 

Ciasto drożdżowe jest łatwe do przygotowania, to w wegańskiej wersji także. Oby Wam smakowało:) 





Babka wielkanocna

Składniki:
500 g mąki orkiszowej jasnej/ pszennej
50 g cukru/ ksylitolu
20 g drożdży/ 8 g drożdzy duchych
200 ml ciepłego mleka roślinnego 
50 ml oleju roślinnego
60 g rodzynek
50 g skórki z pomarańczy

Przygotowanie:
2 łyżki mąki wymieszaj z łyżką cukru i drożdżami, dodaj kilka łyżek ciepłego mleka. Wymieszaj dokładnie, przykryj miskę bawełnianą ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na około 30 minut. 
Do wyrośniętego zaczynu dodaj pozostałą mąkę, słodzik, mleko, olej i wyrabiaj ciasto. Na koniec dorzuć rodzynki i skórkę z pomarańczy. Ciasto ponownie zostaw do wyrośnięcia, na około 40 minut. 

Po tym czasie rozgrzej piekarnik do 180 stopni, ciasto przełóż do foremki na babkę, a jeśli jej nie masz, podziel na równe trzy części. Rozwałkuj dłońmi na trzy paski. Zapleć warkocz, a następnie zwiń w wieniec, jak na zdjęciach. 
Babkę piecz około 40 minut. wieniec 30 minut. 
Możesz polać lukrem, ja wolę puder, który robię z erytrolu, mielę go w młynku do kawy. 

Ciasto drożdżowe można zamrozić, kawałek drożdżówki z zamrażarce często się przydaje kiedy ma się ochotę na coś pysznego:)




Smacznego! 



Wegańskie kruche ciasteczka

Wegańskie kruche ciasteczka


Zrobiłam je w wersji cytrynowej, ale możesz zrobić klasyczne bez dodatku cytryny. Kruche ciastka to klasyk, na który czasem mam ochotę. Jest coraz więcej maseł roślinnych w lepszym składem, ale możesz użyć do nich margaryny jeśli wolisz. 


Składniki:

2 szklanki mąki, 320 g (użyłam jasnej orkiszowej, ale może być pszenna)
170 g masła roślinnego 
½ szklanki cukru pudru 
1 łyżka startej skórki z cytryny
2 łyżki soku z cytryny
szczypta soli 

Lukier
3 łyżki cukru pudru
kilka kropel soku z cytryny


Przygotowanie 

Masło roślinne ma być schłodzone, pokrój je na małe kawałki i zagniataj z mąką, dodaj cukier i skórkę z cytryny. Zagniataj ciasto ręcznie lub robotem kuchennym, ciasto ma mieć jednolitą formę. Z ciasta uformuj kulę, przełóż do miseczki i odłóż do lodówki na minimum godzinę. 

Schłodzone ciasto krótko zagniataj i rozwałkuj na posypanym mąką blacie na grubość ok. 6 mm. Z ciasta wykrawaj dowolne kształty foremką i układaj je w odstępach na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Z takiej ilości wyszła mi jedna blacha ciastek. 



Piecz około 12-14 minut w temperaturze 180°C. 

Ciastka można przechowywać w szczelnie zamkniętej puszce do kilku tygodni. 

Możesz udekorować je lukrem, ja posypałam je dodatkowo o suszonymi kwiatami bławatka i skórką z cytryny.




Smacznego!


Prosty matcha tofurnik

Prosty matcha tofurnik


Miałam ochotę przygotować coś ładnego i pysznego. Gotowanie to dobra odskocznia i zajęcie głowy czymś przyjemnym. Tofunik na zimno to jedno z ciast, które zawsze się udaje. Nie wymaga wielu składników, swój zrobiłam z matchą, ale możesz ją pominąć. Dodać kakao, sproszkowane owoce czy inny naturalny barwnik. Możesz też dodać więcej pasty waniliowej i zrobić mocno śmietankowy deser. 





Składniki-  tortownica 20 cm

Spód:
- 1 szklanka orzechów włoskich/ migdałów
- 1/2 szklanki daktyli (namoczonych około 30 minut wcześniej i odsączonych) 
- szczypta soli 

Masa:
- 3 kostki tofu naturalnego po 180 g
- 1 szklanka mleka roślinnego 
- 2 łyżeczki agaru
- sok z 1 cytryny
- 1/2 szklanki ksylitolu/ cukru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 1 łyżeczka matchy 
- szczypta soli 

Przygotowanie
Orzechy na spód mielimy w blenderze  na mąkę, następnie dodajemy dobrze odsączone daktyle i szczyptę soli. Blendujemy do uzyskania jednolitej masy. Powinna być plastyczna i dobrze formować się. Rozkładamy ją równomiernie na spodzie foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do lodówki. 

Mleko roślinne podgrzewamy z agarem i cukrem, kiedy się zagotuje, zostawiamy na około 30 sekund i ściągamy je z ognia. Zagotowane mleko blendujemy z tofu i pozostałymi składnikami na gładki krem. Jeśli jest za mało spodki, możesz dodać więcej słodzika. Kiedy masa będzie gładka, przelej ją na wcześniej przygotowany spód. Odstaw do  przestygnięcia, chłodny tofurnik włóż do lodówki na kilka godzin. Podawaj z owocami, lub innymi dodatkami. 
Użyłam mojej ulubionej matchy z galerii nagomi która daje piękny kolor 🍵






Był pyszny!

Zepter- system do próżniowego przechowywania żywności VacSy®

Zepter- system do próżniowego przechowywania żywności VacSy®

Odpowiednie przechowywanie żywności to ważna kwestia, kiedy myślimy o niemarnowaniu jedzenia. W Polsce ciągle wyrzucamy go za dużo, głównie w naszych domach. Statystyczny Polak marnuje 230 kg żywności w ciągu roku. Jednym z najczęstszych powodów marnowania jest po prostu przekroczenie terminu przydatności do spożycia. Prawie co piąty Polak przyznaje się również do złego przechowywania żywności. Udało mi się wyeliminować problem marnowania jedzenia właściwie do zera, wyjątkiem są sporadycznie pleśniejące cytryny, czy inne świeże produkty, które czasem można kupić już nieświeże. Zdarza się, ale zależy mi na tym , żeby nic nie wyrzucać. Jeśli wiem, że czegoś nie wykorzystam, najczęściej szybko to zamrażam. Robienie zakupów z listą, planowanie posiłków i odpowiednie przechowywanie do zasady, które warto wziąć sobie do serca i stosować w swojej kuchni. 




Przetestowałam pojemniki do próżniowego pakowanie żywności marki Zepter- VacSy (klik), które bardzo polubiłam. Są wygodne, ładne i co najważniejsze to system, który rzeczywiście przedłuża przydatność jedzenia. 

Jak to działa? 

Jedzenie można szybko zamknąć próżniowo w pojemniku, wystarczy włożyć je do środka, w razie potrzeby na dnie można położyć kratkę, dzięki której produkt czy danie nie leży bezpośrednio w sokach, które z niego wypłynęły, co zwiększa świeżość. Pojemniki są bardzo solidne, wykonane z hartowanego szkła, przezroczyste i świetnie wyglądają w mojej lodówce. Aby odessać powietrze trzeba założyć pokrywę, ustawić na niej opcje vacun i przełożyć pompę próżniową. By otworzyć pojemnik, wystarczy przekręcić wskaźnik znajdujący się na pokrywce w stronę napisu “open”. To bardzo proste. Więcej informacji znajdziecie

w poradniku na stronie producenta - KLIK.

Pompa próżniowa VacSy marki Zepter zasysa powietrze i wydłuża czas przechowywania żywności. Ułatwia to gotowanie na kilka dni i planowanie posiłków. W weekend, kiedy mamy więcej czasu można przygotować kilka półproduktów do przygotowania posiłków na kolejne dni, np. ugotować kaszę, pokroić warzywa, przygotować pasty do chleba. Taki meal prep raz w tygodniu pozwala przygotować posiłki szybciej, w dni kiedy późno wracamy do domu. Znacznie łatwiej zacząć regularnie przygotowywać posiłki w domu, kiedy mamy w lodówce przygotowane wcześniej składniki. System VacSy® pozwala na przechowywanie żywności nawet do pięciu razy dłużej. 








Już pierwsze testy w mojej kuchni wypadły bardzo dobrze, przygotowałam fasolkę po bretońsku, którą przechowywałam przez tydzień, zrobiłam też warzywne burgery. Dzięki systemowi próżniowemu bez problemu mogłam jeść je cały tydzień. Wcześniej częściej je mroziłam, ale cierpiała na tym ich struktura. W pojemnikach

lubię też przechowywać hummus czy inne pasty kanapkowe, które zawsze mam w lodówce. Bardzo lubię zamykać w pojemnikach zupy, które najchętniej gotuję na 2-3 dni. Szczególnie zimą dobrze kiedy gotowa zupa jest gotowa do podgrzania. 

Doceniam taką możliwość przechowywania żywności na dłużej. Latem pojemniki świetnie sprawdzą się do przechowywania owoców, szczególnie jagodowych które szybko się psują. 


Wpis powstał we współpracy z marką Zepter.










Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger