Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne metody leczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą naturalne metody leczenia. Pokaż wszystkie posty
Olejki na zimę- jakie wybrać?

Olejki na zimę- jakie wybrać?

Zima sprzyja otulaniu się kocem i rozpylaniu przyjemnych zapachów w dyfuzorze. Pisałam o moim tutaj, a niedawno dołączył kolejny, który bardzo się przydaje. Wcześniejszy był często przenoszony, teraz mogę stwierdzić, że ten nowy sprawdza się świetnie w większych pomieszczeniach i zapach roznosi się szybko. 

Wracając do olejków, jakie wybierać na zimę? Czym się kierować? Można wybrać je pod kątem działania na organizm lub emocje, albo po prostu ze względu na zapach. W zimie wybieramy najczęściej ciepłe korzenne zapachy jak cynamon, goździk. Dobrym wyborem są też cytrusy, które lubię łączyć z sosną, jodłą czy cedrem. Niedawno wypróbowałam kilka wyjątkowych blendów marki aromalab. To olejki bardzo dobrej jakości i rozsądnych cenach, mam już swoje ulubione. 



Czułość to połączenie olejków korzennych (cynamon, gałka, goździk) z nutami cytrusowymi (pomarańcza, mandarynka). Bardzo lubię tą mieszankę i często rozpylam w dyfuzorze. 

Mieszanka złodziejska to olejek z ciekawą historią. Jego legenda sięga średniowiecznej Francji, kiedy to Europę opanowała epidemia dżumy. Jedną jedną z grup zawodowych, która upadała z powodu zarazy, byli perfumiarze.

Z braku dochodu, grupa perfumiarzy zdecydowała się na zmianę profesji. Walcząc o przetrwanie, okradali oni domy zmarłych i umierających byłych klientów. O dziwo, mimo bliskiego kontaktu z chorymi, sami nie ulegali zarazie. Gdy zostali schwytani, pod groźbą śmierci zmuszono ich do wyjawienia sekretu swojego zdrowia. Okazało się, że bazując na swojej wiedzy o olejkach eterycznych, opracowali mieszankę, którą smarowali się przed kradzieżami. Silne działanie antyseptyczne wykorzystanych olejków, chroniło ich przed Czarną Śmiercią. Od tamtej pory recepturę wykorzystywali lekarze. Podobnie jak dziś, nosili oni maski, jednak te średniowieczne przypominały ptasie dzioby, które wypełnione były pakułami nasączonymi Mieszanką Złodziejską.  

Ma działanie antywirusowe, przeciwbakteryjne, wzmacnia odporność, pobudza.  Sprawdza się profilaktycznie i w trakcie infekcji- katar, przeziębienia, zapalenia zatok. 

Mieszanka na katar przynosi ulgę przy zatkanym nosie. Substancje zawarte w olejku eterycznym z liści eukaliptusa (eukaliptol) i naturalnym olejku z mięty (mentol) ułatwi oddychanie, kojąca lawenda zadziała przeciwbólowo i łagodząco na podrażnione śluzówki, a drzewo herbaciane antyseptycznie.

Olejki działają korzystanie na górne drogi oddechowe, poprawiają odporność, ale też pozytywnie wpływają na samopoczucie. Warto się nimi wspierać. Niektóre zapachy przywołują miłe wspomnienia, wpływają na stan emocjonalny. Wiemy, że olejki przenikają przez barierę krew- mózg i bezpośrednio wpływają na nasz nastroje. 



Jak stosować olejki eteryczne na co dzień? 

Można stosować pojedyncze olejki, albo mieszkanki, także własne. Najlepiej uzupełniają się olejki w tych sąsiadujących pól, lub będące naprzeciw siebie. Grafikę udostępniła mi Eliza z Aromalab, za co bardzo dziękuję:)



Podstawowe grupy zapachów

CYTRUSOWE
cytronella, grejpfrut, cytryna, trawa cytrynowa, limonka, mandarynka, pomarańcza, werbena

ZIOŁOWE
dzięgiel, bazylia, nasienie marchwi, seler, szałwia, koper, koper włoski, majeranek, mięta, rozmaryn, tymianek

DRZEWNE
cedr, cyprys, eukaliptus, jałowiec, mirt, sosna, drzewo różane, drzewo herbaciane

KORZENNE
anyż, wawrzyn (laur), czarny pieprz, kardamon, cynamon, kolendra, goździki, imbir, gałka muszkatołowa

ŻYWICZNE
kamfora, benzoes, jodła (picht), mirra, galbanum, wanilia (absolut)

KWIATOWE
rumianek, geranium, jaśmin, lawenda, jaśmin, neroli, róża, fiołek


Olejki lepiej działają w synergii niż pojedynczo. Najlepiej wybrać 3-5 olejków o podobnym działaniu i łączyć tak by powstał zapach, który się nam podoba.

Najpopularniejsza jest dyfuzja w dyfuzorze, dzięki temu olejki zachowują najwięcej swoich właściwości i unoszą się w całym pomieszczeniu. 

Klasyczne inhalacje także dobrze się sprawdzą. Wystarczy kubek gorącej wody i 2-3 krople olejki. Żeby uniknąć podrażnienia możesz zabezpieczyć twarz olejkiem lub tłustym kremem. 

Dobrym sposobem na zapalenie zatok są okłady z ciepłej soli. Sól kamienną rozgrzej na patelni, przesyp do skarpety i dodaj 1-2 krople olejku. Rób okłady na zatoki do momentu kiedy poczujesz ulgę. Sól nie ma być bardzo gorąca. Dosyć długo trzyma ciepło, możesz wykorzystać ją wiele razy. 

Olejki po wymieszaniu z balsamem czy olejkiem można wcierać w plecy, stopy czy inne dobrze ukrwione miejsca. Olejki dobrze się wchłoną. Pamiętaj, żeby nie nakładać olejków bezpośrednio na skórę, są mocno skoncentrowane i mogą podrażnić skórę. 

Przykładowa receptura olejku do masażu:

1 łyżka oleju bazowego

10-12 kropel wybranego olejku 

Olej bazowy powinien być bezwonny, najlepiej sprawdzi się olej jojoba, ze       słodkich migdałów albo kokosowy. 








Lubicie olejki eteryczne? Jakich używacie najczęściej? 




Olejek z oregano- naturalny lek

Olejek z oregano- naturalny lek

Cześć!

Olejek z oregano warto mieć w domowej apteczce. To pierwsza pomoc przy przeziębieniu i osłabieniu. Od dłuższego czasu interesuje mnie jego działanie i skuteczność. Jest dopuszczony jako suplement diety, jednak trzeba rozcieńczać do z wodą, żeby nie podrażnił błon śluzowych. To jeden z najmocniejszych olejków przeciwzapalnych, który zawsze mam w domu. 




Olejek z oregano jest polecany w wielu przypadkach, między innymi:

Jako suplement diety- rozcieńczony 15-20 % w oliwie z oliwek.

Naturalny antybiotyk.

Wspomaga leczenie infekcji i przeziębienia.

Silny antyoksydant.

Łagodzi objawy zapalenia zatok, zaleca się inhalacje. 

Wspomaga pracę wątroby.

Pomaga obniżyć poziom cukru we krwi.

Lek na infekcje bakteryjne, zwłaszcza górnych dróg oddechowych. 

Działa przeciwpasożytniczo, wspomaga leczenie candidy. Wykazano działanie olejku z oregano na pasożyty: Blastocystis homini, Entamoeba hartmanna oraz Endolimax nana. 

Pomaga leczyć infekcje w jamie ustnej- zapalenia dziąseł, paradontozę, stany zapalne. Można dodawać 1-2 krople do oleju przy płukaniu ust olejem. 

Pomaga leczyć choroby o podłożu grzybiczym. 

Koi nerwy, jest zalecany przy silnym stresie i problemami z zasypianiem. 

Przy uporczywym łupieżu o podłożu grzybiczym (w formie wcierek do skalpu)

Przy problemach z zatokami (w formie parówki/inhalacji – ale ostrożnie). Nie wlewaj olejku z oregano do nosa! To bardzo niebezpieczny sposób, nie chcesz sobie wypalić śluzówki.


Pamiętaj, że stężony olejek z oregano należy koniecznie rozcieńczyć. Absolutnie żaden producent 100% olejku z oregano nie napisze na etykietce, że “nadaje się do spożycia”, bo w stężonej formie nie nadaje się do bezpośredniego spożycia. 



Stosuję do głównie jako suplement i zwiększam dawkę kiedy czuję, że jestem osłabiona. Raz w tygodniu dodaję go po oleju i odkażam jamę ustną. To bardzo silny olejek i nie można przesadzać z jego ilością. Nie stosuję go dłużej niż 7 dni z rzędu, robię krótkie kuracje.

Głównym składnikiem olejku z oregano jest karwakrol, odpowiedzialny za większość jego właściwości. W olejku z oregano związek ten występuje naturalnie z największym stężeniu. Karwakrol działa przeciwbakteryjnie, przeciwgrzybiczo, przeciwzapanie, przeciwbólowo i antyoksydacyjnie.  

Kuracja olejkiem z oregano 
Olejek z oregano należy do grupy “olejków gorących”, co oznacza, że musi być stosowany w porządnym rozcieńczeniu aby nie podrażniał skóry i błon śluzowych.

Do szklanki z wodą wkraplam 2-3 krople olejku z oregano, 2 krople oliwy, dodatkowo można wcisnąć też sok z połowy cytryny. Taką kurację robię sobie przez tydzień raz w miesiącu. Próbowałam kilku 100% olejków, niedawno przy okazji zakupów na iherb zamówiłam rozcieńczony olejek. Oregano pomaga wyeliminować pasożyty jelitowe, a dzięki przeciwutleniaczom ma silną aktywność przeciwnowotworową.
Przy Kandydozie i chorobach pasożytniczych konieczne jest zastosowanie dłuższej kuracji, około 6 tygodni. Olejek z oregano, jest naturalną odpowiedzią natury na pasożyty. Poza karwakrolem, zawiera także tymol- związki te hamują rozwój mikroorganizmów, wirusów i pasożytów.

Jeśli jesteście zainteresowani tematem polecam książkę „Pasożyty i Twoje zdrowie” dr Ann Louise Gittleman. 

Wolę czysty 100% olejek z oregano, który mogę sama rozcieńczyć. Wtedy jestem pewna jego jakości i stężenia. Pamiętajcie, że to bardzo ostry olejek i nie można stosować go bezpośrednio na skórę. Najlepiej dodać 2-3 krople do szklanki wody. Można wybrać też olejek z oregano w kapsułkach, trzeba zwrócić uwagę na zawartość cennych związków, karwakrol powinien stanowić nie mniej niż 60%, a tymol 3%. 



Teraz napiszę o podstawowych “przeciwskazaniach”, które pojawią się zwłaszcza przy zastosowaniu wewnętrznym:
  • ciąża, zwłaszcza pierwszy trymestr (może działać rozkurczowo na mięśnie macicy)
  • karmienie piersią (brak danych, czyli standardowo przeciwskazanie)
  • leki rozrzedzające krew, olejek z oregano w dużych ilościach rozrzedza krew i dlatego może doprowadzić do krwotoku
  • zażywanie dużych dawek olejku z oregano przed planowanym porodem  (ten sam powód)
  • nie powinien być stosowany w dużych dawkach przez cukrzyków, którzy zażywają leki przeciwcukrzycowe.
  • uczulenie na oregano lub jakąkolwiek roślinę z rodziny Lamiacae
  • przyjmowanie dużej ilości olejku z oregano może spowolnić przyswajanie żelaza. Dzieje się tak, ponieważ związki fenolowe mogą spowalniać wchłanianie żelaza.
  • oregano może obniżać przyswajanie cynku

Stosujecie olejek z oregano?


Pozdrawiam,
Daria

Dlaczego warto kupić dyfuzor do olejków eterycznych?

Dlaczego warto kupić dyfuzor do olejków eterycznych?

Cześć!

Olejki eteryczne, zwłaszcza te zawierające alkaloidy mają właściwości dezynfekujące i mogą zahamować rozwój drobnoustrojów. Warto rozpylać je w pomieszczeniach, zawłaszcza zimą. Olejki palone w kominach są mocno podgrzewane i tracą swoje właściwości, a nawet są szkodliwe. Najlepiej wybrać dyfuzor ultradźwiękowy, który za pomocą wysokiej częstotliwości drgań rozprzestrzenia zapach olejków. Swój mam już od kilku miesięcy i włączam go prawie codziennie. 

Przez zastosowanie różnych olejków można osiągnąć efekt na jakim najbardziej nam zależy- wyciszyć się przed zaśnięciem, dodać sobie energii czy zadziałać zdrowotnie. Małe niepozorne urządzenie może nam w tym pomóc, a lista jego działań jest o wiele dłuższa. Przybliżę te najważniejsze. 






Relaks i lepszy sen
Z tym najczęściej kojarzą się olejki eteryczne, dodawanie ich do kąpieli, kosmetyków dodaje przyjemnego zapachu. Popularna aromaterapia to nie ściema, rzeczywiście działa. Olejek wnika do ciała, czy to zmysłem węchu, czy przez skórę i pomaga się zrelaksować i wyciszyć. Warto ratować się olejkami w ciągu ciężkiego dnia, a w domu odpalić dyfuzor. W nocy można włączyć tryb, który uwalnia olejki co jakiś czas. Często z tego korzystam. 

Polecane olejki- rumianek,lawenda, szałwia

Poprawa nastroju
Życie to nie bajka i stres pojawia się u każdego. Naturalne sposoby to dobry sposób, żeby się ratować. Aromaterapia może przydać się w domu, w biurze, w czasie kąpieli, albo stresującego spotkania. Pomaga też stworzyć przyjemną atmosferę.

Polecane olejki- jaśmin, słodka pomarańcza, róża, sosna, wanilia, drzewo sandałowe

Przeziębienie
Zimą zdecydowanie najczęściej rozpylam olejki, które pomagają udrożnić drogi oddechowe, uchronić się przed przeziębieniem i chorobą. Wiele olejków działa antybakteryjnie, dlatego inhalacje są często polecane w czasie choroby. Pomagają udrożnić drogi oddechowe i unieszkodliwiają bakterie.  Po drugie olejki naturalnie pobudzają układ odpornościowy. 

Polecane olejki- szałwia, rozmaryn, kadzidłowiec, grapefruit, cytryna, tymianek, olejek z drzewa herbacianego, eukaliptus, mięta


Tańsza alternatywa do świec zapachowych
Często palone świece parafinowe szkodzą zdrowiu, dodatkowo sztuczne zapachy drażnią drogi oddechowe. Naturalne świece są zdecydowanie droższe. Dyfuzor jest o wiele lepszym i ekonomicznym rozwiązaniem. Dodatkowo umiejętnie dobrane olejki pomagają na różne stany ducha i dolegliwości. Polecam spróbować:)

Olejki na insekty
Sprawdziłam jakich zapachów nie lubią komary i muszki owocówki. Nie da się ich całkowicie wyeliminować, ale znacznie mniej pojawiało się ich kiedy rozpytałam- goździk, trawę cytrynową, drzewo cedrowe i rozmaryn. 

Wybrałam dyfuzor ultradźwiękowy Jasmine w kolorze białym. Jest prosty w obsłudze i podoba mi się wizualnie. Nie słychać go, jest bardzo lekki i miękki w dotyku dzięki powłoczce soft touch. Kosztuje około 200 zł. 
Przekonała mnie prosta, minimalistyczna forma i dobre opinie. Wypleniony wodą i olejkami pracuje przez 7 godzin. Ustawiam go w domu w miejscach gdzie przebywam. 
W nocy włączam go kiedy mam problemy z zaśnięciem, albo kiedy czuję, że zbliża się przeziębienie. Ustawiam wtedy tryb interwałów, co oznacza, że jest włączony przez 10 minut, a następnie ma 20 minut przerwy. W takim trybie wystarcza na 21 godzin. 

Olejki eteryczne powinny zastąpić wszystkie sztuczne odświeżacze powietrza. Po napełnieniu dyfuzora wodą wystarczy kilka kropel olejku eterycznego. Olejki są bardzo wydajne, można używać ich solo, albo łączyć ze sobą. Post w moimi ulubionymi mieszankami mam już w przygotowaniu:) 

Co myślicie o aromaterapii? Używacie dyfuzorów?

Pozdrawiam,
Daria
Naturalny płyn do płukania jamy ustnej - DIY

Naturalny płyn do płukania jamy ustnej - DIY

Cześć!

Szczotkowanie, nitkowanie i płukanie to pełna pielęgnacja jamy ustnej. O tym dlaczego warto o nią dbać chyba nie muszę pisać. O ile pasty z dobrym składem i bez zawartości fluoru są łatwo dostępne, z płynami jest o wiele gorzej. Często zawierają wiele drażniących substancji. Dodatkowo zniechęcają mnie ich fluorescencyjne kolory. Od kilku miesięcy używam domowego płynu do płukana jamy ustnej z dobrym skutkiem. Czasem sięgam po sklepowe produkty, ale domowy płyn stosuję najczęściej.




Płyn dociera do miejsc, do których szczotka ani nitka nie dają rady dosięgnąć. Prosty płyn na bazie roślinnych składników, które prawdopodobnie macie w domu można przygotować w kilkanaście minut. Taki płyn to też najtańsza opcja. 

Składniki:
- 2 szklanki wody wody,
- 2 laski cynamonu,
- łyżeczka goździków,
- łyżka ksylitolu. 

Ksylitol ma właściwości przeciwpróchnicze, działa wzmacniająco na szkliwo i dodatkowo nadaje słodki posmak. Płukanie zębów wodą z ksylitolem też może być dobrym rozwiązaniem.

Cynamon działa antybakteryjnie i jest skuteczny. Często jest składnikiem past do zębów. Działa także jak naturalny konserwant.

Goździki działają antyseptycznie oraz przeciwbólowo. Żucie goździków do skuteczny sposób na ulgę, kiedy boli ząb. 


Przygotowanie: 
Cynamon i goździki gotujemy przez około 10 minut i dosładzamy ksylitolem. Następnie przecedzamy i przelewamy do szklanej butelki. Płyn przechowuję w lodówce przez około tydzień. Można rozbić go mniej jeśli używacie go sami. Przed użyciem warto wyjąć go z lodówki, żeby nie był zbyt zimny. Bardzo lubię jego smak, korzenny i słodki. Dla mnie bardzo przyjemny. 

Przepis widziałam kiedyś w Green Beauty Bible, nie wiem czy proporcje były takie same, ale na pewno podobne. Dla leniwych mogę polecić dwa płyny do płukania ust, które czasem kupuję, ziołowy płyn Sylveco i płyn Ziaja z xylitolem. Pierwszy kosztuje 18 zł, drugi około 9 zł. Oba są dobre, jednak najlepszy skład ma ten domowy. 

Lubicie domowe sposoby czy częściej sięgacie po gotowe produkty?

Pozdrawiam,
Daria





Kilka sposobów na detoks każdego dnia

Kilka sposobów na detoks każdego dnia

Cześć!

Detoks to nie tylko dieta i mocne ograniczenia. Możemy codziennie wspierać organizm małymi uczynkami, które na pewno zaprocentują lepszym wyglądem, zdrowiem i samopoczuciem:) Jest kilka prostych metod, które stosuję codziennie, a przynajmniej bardzo się staram. Wszystko wymaga wyrobienia nawyku, potem jest już z górki i wiele rzeczy robi się bez zastanowienia. Mam nadzieję, że z tego skorzystacie:)



1. Piję filtrowaną wodę. 
Butelkowana nie koniecznie jest dobra. Z butelek tupu PET uwalnia się   wiele szkodliwych substancji, plastik to niepewne tworzywo i o wiele lepiej sięgać po wodę w szkle. Ta z kolei jest droga. 
Wybieram filtrowaną wodę z kranu, której nie muszę dźwigać i zawsze mam jej pod dostatkiem. Więcej o wodzie butelkowanej możecie przeczytać tutaj. Używam szklanego dzbanka filtrującego marki Dafi i jestem z niego zadowolona. Każdego dnia wypijam około 2 litry wody dziennie. Zawsze mam w wodę w zasięgu ręki, kiedy ją wypiję idę napełnić słoik i stawiam obok. Jest to o wiele tańsze rozwiązanie, filtr który wystarcza na miesiąc kosztuje około 10 zł. Poza tym nie produkuję tylu śmieci, co jest dobre dla Planety. 

2. Unikam przetworzonego jedzenia.
Na co dzień jem bardzo prosto, nie kupuję przetworzonej żywności i gotowych posiłków. Na śniadanie jem owsiankę czy jaglankę, czasem same owoce lub koktajl. Na obiad warzywa z ziemniakami/ kaszą/ ryżem, na kolację podobnie. Nie kupuję gotowych słodyczy, sosy przygotowuję sama. Oczywiście czasem zdarzy mi się zjeść coś przetworzonego, ale jest to najwyżej raz czy dwa w tygodniu, słodyczy też staram się nie jeść częściej. Prawie codziennie jem słodkie śniadanie z owocami i potem w ciągu dnia nie ciągnie mnie już do cukru. 

3. Szczotkuję ciało na sucho.
Pisałam o tym wielokrotnie, latem odpuściłam, ale od września szczotkuję ciało regularnie każdego ranka. Ciągle mam te same szczotki, o nich i o całym procesie szczotkowania możecie przeczytać we wcześniejszym poście. Nawet krótki 5 minutowy masaż rano robi różnicę, więc warto spróbować. To jeden z najlepszych sposobów na detoks i lepszy wygląd skóry:) 

4. Ruszam się.
Wraz z potem z organizmu usuwane są toksyny, codziennie staram się znaleźć godzinę na aktywne spędzenie czasu. Lepiej dotleniony organizm jest bardziej wypoczęty i szybciej się regeneruje. W niektóre dni są to dwie godziny, czasem 30 minut. Wybieram głównie bieganie, jogę, treningi interwałowe i ćwiczenia wzmacniające. 

5. Omijam chemię szerokim łukiem. 
Używam bezpiecznych kosmetyków i środków czystości. Sprzątam w domu głownie przy użyciu sody, cytryny i octu. Czasem kupuje jakiś naturalne płyny z Rossmannie, ale nie jest to konieczne. 
Od kilku lat piorę wszystko kulami do prania, to był jeden z moich lepszych zakupów. Naturalnego płynu używam tylko do prania w wysokich temperaturach.

6. Piję herbaty ziołowe. 
Lubię pokrzywę, miętę, czystek, korzeń łopianu i mniszka, ale też wiele innych ziół. Regularne picie łagodnie działających ziół jest skuteczne i łatwo dostępne dla każdego. Zioła oczyszczające mają głównie działanie diuretyczne i pomagają pozbyć się tego czego organizm nie potrzebuje. Dodatkowo dostarczają wielu mikroelementów. 

Kupuję bezpieczne dla mnie kosmetyki, bez zbędnej chemii. Staram się je też ograniczać, najbardziej lubię naturalne oleje i masła roślinne. Są bezpieczne i nie mam obaw, żeby nałożyć je na całe ciało. Skóra chłonie wszystko i po kilku sekundach wszystko co na nią nałożymy wnika w nasze ciało. Skoro jem zdrowo nie jest mi obojętne co na siebie nakładam. 
Naturalne kosmetyki nie są wcale droższe, wiele marek ma przystępne ceny. Poza tym kiedy zredukujemy ilość używanych kosmetyków i tak wydamy mniej. 


Macie jakieś inne sposoby na codzienny detoks? Chętnie poczytam:)

Pozdrawiam!
Daria

Ajurweda medycyną natury- recenzja ksiązki

Ajurweda medycyną natury- recenzja ksiązki

Cześć!

Do mojej biblioteczki jakiś czas temu trafiła kolejna książka z serii a-ajurweda "Ajurweda medycyną natury". Poszukiwanie nietypowych, naturalnych metod traktowania i leczenia człowieka od dawna bardzo mnie interesuje. Wynika to z chęci dobrego samopoczucia i zachowania zdrowia. W internecie można znaleźć wiele ciekawych informacji, jednak mając pod ręką książkę i zaznaczonymi fragmentami łatwiej odszukać mi to na czym mi akurat zależy. Ta książka na pewno będzie wiele razy wertowana, bo znalazłam w niej sporo ciekawych wiadomości. 


Od wydawcy:
Książka "Ajurweda medycyną natury" Davida Frawleya zawiera pełny zakres wiedzy o ajurwedzie, poczynając od sposobów diagnozowania i leczenia, opisu ziół, po medytację i jogę. Wyjaśnia kluczowe zalecenia dotyczące odpowiedniej diety, aktywności fizycznej, zabiegów, które korzystnie wpływają na stan naszego organizmu.
 "Ajurweda medycyną natury" stanowi ważną pozycję wśród publikacji dotyczących tego starożytnego systemu medycznego. Wykorzystywana jest jako podręcznik na dwuletnich studiach dla obcokrajowców w Indiach i uznawana za jedną z najlepszych pozycji dla tych, którzy chcą dogłębnie poznać i zrozumieć ajurwedę.

Dr David Frawley - jest jednym z najbardziej cenionych zachodnich ekspertów - lekarzy ajurwedyjskich. Jest dyrektorem Amerykańskiego Instytutu Studiów Wedyjskich oraz prezesem Amerykańskiej Rady Astrologii Wedyjskiej.



Na początku znajdziemy obszerny wstęp, który wprowadzi w zagadnienia ajurwedy i pomoże zrozumieć na czym opiera się jej działanie. Cała książka to bardzo ciekawe kompendium wiedzy o ajurwedzie. Znajdziecie w niej informacje o tym jak rozpoznać swoją doszę i jakie są zalecenia dla każdej z nich. Są także opisane konkretne terapie oczyszczające i praktyki, które warto wykonywać każdego dnia. Jest w niej duże tabelek i rysunków, które pomagają usystematyzować wiedzę. Czytając ją zaznaczałam interesujące mnie fragmenty, żebym łatwo mogła do nich wrócić. 

Bardzo ciekawy był dla mnie temat wykorzystywania ziół w ajurwedzie. Mocno zachęciło mnie to do poszukania kolejnych informacji. Książka na pewno jest przeznaczona dla osób zainteresowanych tym tematem, może być wstępem do poszerzania wiedzy z zakresu ajurwedy.  
Ma bardzo przejrzystą formę i dobrze usystematyzowane zagadnienia. Mnie nauczyła bardzo wiele i na pewno będę do mnie często zaglądać, podobnie jak do innych książek z tej serii Joga i ajurweda oraz Ajurweda a uroda. Niektóre informacje się powielają, ale każda skupia się na innych kwestiach. To na pewno nie ostatnia książka z tej serii, po którą sięgnęłam. Wszystkie książki pisane są przez osoby zajmujące się tematem od kilkudziesięciu lat, co czyni je bardzo wiarygodnymi. Zainteresowała Was ta pozycja? 






Czytałyście tą książkę, abo inne z tej serii? Interesuje Was ajurweda? 

Pozdrawiam!
Trawiaste- żel do mycia zębów z popiołem i glinką

Trawiaste- żel do mycia zębów z popiołem i glinką

Cześć!


Trawiaste odkryłam niedawno przy okazji eko bazaru we Wrocławiu. Zainteresowały mnie ich kosmetyki produkowane tylko z tego co można zjeść. Jako pierwszy wypróbowałam żel do mycia zębów bez fluoru i chemicznych dodatków. Skład mnie zachwycił i byłam ciekawa jak się sprawdzi. Żel ma składzie między innymi popiół, glinkę, czarny pieprz, jałowiec, brzozę cukrową i ksylitol.



Żel zawiera wyłącznie naturalne konserwanty, które możemy spotkać na łące czy w lesie:) Dobrze czyści zęby i zostawia na nich delikatną warstwę ochronną z oleju kokosowego. Ma to dobre działanie na zęby, a także dziąsła. Zapobiega próchnicy i pomaga leczyć stany zapalne. 

Bardzo lubię ten żel, nie daje takiego miętowego efektu odświeżania jak standardowe pasty, ale jeśli ktoś tego oczekuje można dodać kilka kropel olejku miętowego. Smak pasty jest przyjemny i łagodny, słodkawy dzięki zawartości ksylitolu, który ma bardzo dobre działanie na zęby. Jest także odpowiedni dla dzieci. 
Działa delikatnie, ale skutecznie. Przyjemnie pachnie goździkami. 








Skład jest świetny, to w 100% naturalna pasta ziołowa. 
W słoiczku znajduje się 105 ml produktu, kosztuje 25 zł. Żel jest bardzo wydajny, wystarcza na kilka miesięcy. Płacimy za wartościowe składniki, które naprawdę działają leczniczo i ochronnie na zęby i jamę ustną.  Używam jej codziennie od dwóch miesięcy i mam jeszcze prawie połowę opakowania.  Żel jest bardzo gesty. 
Słoiczek może nie jest najwygodniejszym rozwiązaniem, ale można się przyzwyczaić. Nabieram żel łyżeczką, żeby zachować sterylność. Na pewno kupię go ponownie, kiedy będę miała okazję. Będę wypatrywać stoiska Trawiaste na kolejnych bio bazarach, mam nadzieje, że się pojawią:) Można zamawiać też online, znajdziecie Trawiaste na fb, maja też stronę internetową. 




Znacie Trawiaste? Może polecacie jeszcze jakieś produkty? 
Macie ulubione pasty do zębów bez fluoru?

Pozdrawiam!

Oil pulling- warto ssać olej

Oil pulling- warto ssać olej

Cześć!

Kiedy kilka lat temu pierwszy raz przeczytałam o tej metodzie, wydała mi się dziwna. Stosowało ją wiele osób na diecie raw food, którą się wtedy zachwyciłam. Informacje na ten temat znalazłam też w książkach M. Tombaka- Czy można żyć 150 lat? i J Słoneckiego, który napisał: "bardzo często w jamie ustnej oraz przylegających do niej przestrzeniach czaszki zalega martwicza tkanka będąca pożywką dla bakterii, głównie paciorkowców i gronkowców, a także pasożytów, z grzybem Candida albicans na pierwszym miejscu. Nie może zatem dziwić, że rejon jamy ustnej często bywa pierwotnym źródłem zakażenia ważnych organów wewnętrznych. Ssanie oleju jest doskonałym sposobem usunięcia tej patologii." 

Zgłębiając temat postanowiłam spróbować i już od kilku lat z przerwami płukałam usta olejem. W tamtym roku postanowiłam, że będą to robić codziennie i tak już od blisko roku codziennie rano płuczę usta olejem przez 20, a czasem nawet 30 minut. 

Metoda wywodzi się z Ajurwedy i jest praktykowana od ponad pięciu tysięcy lat. Jest silną i bardzo skuteczną metodą detoksykacji organizmu. 
Jama ustna jest siedliskiem bakterii, wirusów i grzybów, których nie jesteśmy w stanie się pozbyć za pomocą zwykłego szczotkowania zębów. Wymaga to odkażenia całej jamy ustnej, a nie tylko zębów. Olej, którym płukany usta dobrze zbiera toksyny, oblepia je i sprawia, że nie mogą się uwolnić, dzięki temu są skutecznie eliminowane.
Wiele chorób w naszym organizmie zaczyna się od stanu zapalnego w jamie ustanej. To mnie przekonuje do tej metody, trzeba patrzeć na organizm jako całość.







Na czy polega oil pulling?

Codziennie rano na czczo należy wypłukać jamę ustną 1 łyżką oleju, powinno to trwać około 20 minut. Ważne, żeby olej dotarł do każdego zakamarka i zebrał wszystkie bakterie których musimy się pozbyć. Nie wolno połykać oleju. 
Płukanie można przeprowadzić też wieczorem około 3-4 godziny po ostatnim posiłku. Ja zdecydowanie wolę to robić rano, mam w łazience małą butelkę z olejem i dzięki temu nigdy o tym nie zapominam. 

Do płukania ust zaleca się olej sezamowy i kokosowy, jednak wybieram słonecznikowy, ze względu na cenę i łatwą dostępność. J. Słonecki też zaleca olej słonecznikowy, nawet taki z plastikowej butelki, na końcu do wypluwamy więc nie ma to tak dużego znaczenia.
Olej absorbuje substancje toksyczne z jamy ustnej. Metoda jest tania, bardzo prosta i skuteczna. 
Mimo, że jest to kuracja lecznicza, mogą stosować ją też osoby zdrowe. W celach profilaktycznych należy stosować ją przez 2 tygodnie, ale najlepsze wyniki osiąga się po 6 miesiącach kuracji. 

Początki nie są łatwe, olej może nie smakować, ale po jakimś czasie  się przyzwyczajamy. Na początku można zacząć od łyżeczki oleju, żeby przyzwyczaić się do ssania. Wiele osób dodaje do oleju olejki eteryczne, ale nigdy tego nie próbowałam. 

Badania potwierdzają, że ta metoda działa oczyszczająco na organizm, poza tym wzmacnia układ odpornościowy. Lista chorób przy których zalecane jest ssanie oleju jest długa, metoda pomaga pozbyć się bólów głowy, przeziębienie, zapalenia zatok, próchnicy, paradontozy, bólu gardła i migdałków, łuszczycy, egzemy, trądziku, chorób układu oddechowego, nerwowego, krążenia, chorób jelit, żołądka i serca, a nawet nowotworów. 

Po regularnej terapii zauważalnym objawem jest przypływ energii i rześkość, ale też zdrowsza cera i widocznie bielsze zęby. To tylko efekty uboczne, ale wiele osób właśnie dlatego decyduje się na ssanie oleju. W internecie można znaleźć mnóstwo zdjęć przed i po kuracji, jeśli jesteście zainteresowani. 

W czasie ssania oleju łączy się on ze śliną, początkowo trochę gęstnieje, ale po kilku minutach jest rzadką białą cieszą. Aktywuje enzymy odpowiedzialne za pochłanianie toksyn z krwi. Po 20-30 minutach ssania oleju należny go wypluć i kilkukrotnie dokładnie wypłukać usta ciepła wodą, z odrobiną soli. Następnie trzeba umyć zęby, używając do tego osobnej szczoteczki, którą stosujemy tylko po płukaniu ust olejem. Jeśli wypluwacie olej do umywalki, najlepiej od razu ją zdezynfekować, a najlepiej wypluwać olej do toalety. 

Może się wydawać, że rano ciężko znaleźć 20-30 minut na ssanie oleju, ale to nieprawda. W czasie płukania ust krzątam się po domu, sprawdzam maila,  przygotowuję śniadanie, biorę prysznic.W ogóle nie zabiera mi to czasu. Kilka osób pytało mi się czy wybielałam zęby, więc efekt chyba jest widoczny:) Poza tym nie mam problemów z zębami, udało mi się wyeliminować powracające zapalenie zatok, głowa prawie nigdy mnie nie boli. Na brak energii nie narzekam:)
Zastanawiacie się czy warto? Może to was przekona..

Jakie są zalety tej metody?

- zdrowsze i mocniejsze zęby i dziąsła,
- wybielanie zębów,
- brak nieświeżego oddechu, zdrowsze jama ustna,
- zęby są gładsze przez cały dzień, 
- detoks dla organizmu,
- zmniejszenie/zlikwidowanie stanów zapalnych w organizmie,
- oczyszczenie zatok,
- poprawa stanu skóry/ wyleczenie chorób skórnych,
- lepszy sen,
- przypływ energii.

Biorąc pod uwagę efekty warto spróbować tej metody. Co o tym sadzicie, próbowałyście, czy jest to dla was dziwne? A może próbowałyście i zauważyłyście efekty?


Pozdrawiam!

Czosnek niedźwiedzi i pyszne pesto

Czosnek niedźwiedzi i pyszne pesto

Cześć!

Znacie te liście? Są podobne do konwalii, ale intensywny zapach zdecydowanie przypomina czosnek. To bardzo zdrowa roślina, którą warto poznać. Teraz taki czosnek można łatwo dostać na targu, dlatego kupuję go więcej i robię zapasy. Coraz częściej spotykam go w małych warzywniakach. Można znaleźć go też w lesie i i polanach, jednak w Polsce jest pod ochroną. Czosnek niedźwiedzi naturalnie wzmacnia i oczyszcza organizm. Podobno zajadają się nim niedźwiedzie zaraz po wiosennym przebudzeniu, stąd nazwa. 


Ma podobne własności lecznicze, jak czosnek pospolity. Aromatyczne, pachnące czosnkiem liście zawierają dużo witaminy C, związki siarki, olejki eteryczne, mikroelementy oraz inne cenne substancje. Można hodować go samodzielnie w ogródku, albo na balkonie. Właśnie teraz jest najlepszy czas na jego zbiory. 

Czosnek niedźwiedzi jest najbogatszą w siarkę rośliną w Europie-  czosnek pospolity zawiera 1,7 g siarki aktywnej w 100 g  substancji suchej, zaś niedźwiedzi aż 7,8 g.

Ma silne działanie bakteriobójcze, obniża ciśnienie krwi, korzystnie działa na serce, zapobiega nowotworom złośliwym, miażdżycy, pobudza wydzielanie soku żołądkowego i żółci. Jego silne działanie bakteriobójcze szczególnie przydatne jest przy leczeniu chorób górnych dróg oddechowych, przy tym dodatkowo oprócz zabijania bakterii czosnek pobudza wydzielanie śluzu w oskrzelach. Pomaga leczyć candidę. 
Wiąże metale ciężkie i usuwa je z organizmu. Jest zalecany przy oczyszczaniu organizmu. Siarka unieszkodliwia wiele toksyn i ułatwia ich wydalanie. 
Ma liście podobne do konwalii, ale można pomylić do z kilkoma trującymi roślinami więc lepiej nie zbierać go w lesie na własną rękę. Można za to kupić sadzonki, które przyjmą się w domowym ogródku.

Suszony czosnek niedźwiedzi jest łatwiej dostępny, ale nie ma tak wielu dobroczynnych właściwości. Mimo to warto po niego sięgać jeśli nie możecie dostać świeżego.
Czosnek niedźwiedzi dodaję do sałatek, zup, kapek, ale najchętniej przygotowuję pyszne pesto.Gotowany krótko zachowuje swoje właściwości,więc w zupie ląduje tuż przed podaniem. Liście po kupieniu nie utrzymają się długo, dlatego miksuję je razem z oliwą i odrobiną soli, tak przygotowane przechowuję w szafce bez dostępu światła. Wypróbowałam i zakonserwowany oliwą może być przechowywany przez kilka miesięcy. W tym roku zrobię go trochę więcej, bo bardzo mi smakuje.

Kilka dni temu zrobiłam pyszne pesto z czosnku niedźwiedziego. Pesto to najlepszy pomysł na szybki obiad, często miksuje różne liście w orzechami i oliwą i podaję z pieczonymi ziemniakami, albo makaronem. 

Pesto z czosnku niedźwiedziego:
- pęczek liści czosnku niedźwiedziego,
- 1/3 szklanki migdałów i orzechów laskowych, lub innych orzechów które macie w domu, (namoczonych wcześniej- klik i odsączonych),
- kilka łyżek oliwy z oliwek,
- łyżeczka płatków drożdżowych- KLIK,
- odrobina soli i pieprzu.

Wszystkie składniki blenduję i gotowe. Jest dobre do chleba, makaronu, jak tylko lubicie:) Smacznego!



Polecam jeśli go nie znacie, dajcie znać czy używacie czosnku niedźwiedziego? 

Pozdrawiam!
3 olejki eteryczne do domowej apteczki

3 olejki eteryczne do domowej apteczki

Cześć!

Olejki eteryczne mają wiele zastosowań i działają skutecznie na różne dolegliwości. Nie bez powodu są wykorzystywane w kosmetyce, a także w naturalnych terapiach. 
Te bardzo silnie skoncentrowane ekstrakty roślinne, były wykorzystywane od tysięcy lat także jako zastępstwo dla leków.
Czyste olejki eteryczne mają bardzo efektowne działanie, odpowiednio zastosowane są bezpieczne na organizmu i środowiska. Do wyboru mamy wiele olejków, warto zapoznać się z nich właściwościami i dobierać odpowiednio do problemów. 

Od wieków były też stosowane doustnie, w odpowiednich dawkach mają działanie lecznicze. Oczywiście przed przyjęciem należy je rozcieńczyć, np. w miodzie, oleju lub w soku. Na łyżkę miodu dodajemy 3 krople olejku eterycznego, taką samą ilość olejku mieszamy w 100 ml soku. Zażywamy po jedzeniu, dwa razy dziennie dla uzyskania optymalnych rezultatów. Nie należy przekraczać zalecanej dawki, może mieć to nieprzyjemne konsekwencje, np. osłabienie, wymioty, biegunka czy inne dolegliwości bólowe. Stosowane zgodnie z zaleceniem może pomóc wyeliminować wiele lekarstw. Te trzy olejki warto mieć w domowej apteczce: 




1. Lawenda
To jeden z moich ulubionych olejków, jedni ją lubią inni nie mogą jej znieść. Słynie z uspokajających właściwości, ale ma ich znacznie więcej. Można nakładać go bezpośrednio na skórę, koi rany po oparzeniach, przyspiesza gojenie i regenerację skóry. Ułatwia zasypianie i łagodzi przeziębienia. Świetnie nadaje się do inhalacji, można też rozpalić go w kominku. 
2. Mięta
Ma bardzo wyraźny i pobudzający zapach. Przynosi ulgę w wielu problemach przewodu pokarmowego, pomaga w problemach z trawieniem, zgadze i biegunce. W aromaterapii (klik) wykorzystywany jest często przy przemęczeniach i długotrwałym stresie. Ma także właściwości antybakteryjne i chłodzące skórę. 
3. Cytryna
Ten olejek ma bardzo szeroki zakres zastosowań, ma silne właściwości oczyszczające, antybakteryjne i antygrzybiczne. Dodatkowo dodaje energii i działa antydepresyjnie. W pielęgnacji polecany jest szczególnie do cery tłustej. Można rozcieńczać go z olejami bazowymi i stosować miejscowo na zmiany skórne.

Olejki, które nakładamy na skórę muszą pochodzić z dobrego źródła, zapachowe olejki za kilka złotych to nie to samo co naturalne olejki eteryczne. Warto zapłacić za nie więcej, bo naprawdę działają. W składzie olejku powinna być jedynie nazwa rośliny z jakiej jest pozyskiwany. Warto się do nich przekonać:) Od kilku lat stosuję je w pielęgnacji, w razie potrzeby także doustnie. Można też poświęcić trochę więcej czasu i przygotować własne perfumy na ich bazie, więcej na ten temat znajdziecie TUTAJ. 


Używacie olejków eterycznych?
Pozdrawiam!
Świeży imbir

Świeży imbir

Cześć!

Imbir to jeden z najstarszych i najbardziej popularnych naturalnych środków na przeziębienie i wzmocnienie odporności. Jest też łatwo dostępny i nie drogi, co jest dużym plusem. Dodatkowo dobrze się sprawdza przy wszelkich dolegliwościach żołądkowych i problemach skórnych i warto mieć go zawsze pod ręką. 



Korzeń imbiru można znaleźć w wielu sklepach w postaci świeżego korzenia, albo suszony i sproszkowany, który można używać jako przyprawę. Świeży ma duże właściwości rozgrzewające i zimą jest niezastąpiony, suszony wychładza organizm, więc nie można zastąpić nim świeżego korzenia. 

Imbir jest używany od wieków w medycynie chińskiej jako lekarstwo na:
- kłopoty z trawieniem,
- migreny,
- nudności,
- zwalczanie gorączki,
- choroby dróg oddechowych,
- choroby układu krążenia,
- bóle mięśniowe, 
- bóle menstruacyjne,
- łupież,
- obniżenie poziomu cholesterolu.

Najnowsze badania pokazują, że jest bardzo efektywny w obniżaniu ciśnienia, zmniejsza też ryzyko występowania nowotworu. Ma duże właściwości bakteriobójcze.

Jak można wykorzystać korzeń imbiru?
Najpopularniejsze są herbatki imbirowe, które można łatwo i szybko przygotować. Warto też dodawać imbir do do zup lub innych potraw i jeść go jak najczęściej. 

Kilka  zastosowań imbiru:
- herbata imbirowa- 1 łyżeczkę startego lub posiekanego imbiru zalewamy wrzątkiem i przykrywamy na 5 minut. Można dodać do niej cytrynę i posłodzić miodem lub ksylitolem,
- woda z cytryną i imbirem jest smaczna, oczyszcza z toksyn, wspomaga trawienie i pobudza organizm, zabieram ją prawie codziennie w butelce kiedy wychodzę z domu,
- dobra przyprawa do wielu potraw, szczególnie do zup, sprawi, że rozgrzeją nas jeszcze szybciej, 
- żucie korzenia imbiru przynosi ulgę przy uporczywym kaszlu i bólu gardła, przy okazji dba o jamę ustną- odkaża i odświeża,
- dodany do kąpieli łagodzi bóle mięśniowe, taka kuracja może także pomóc z obniżeniu gorączki. 



Jak we wszystkim trzeba zachować umiar, nie zaleca się więcej niż 2-3 łyżki świeżego i 6-8 łyżek suszonego imbiru w ciągu dnia. Nadmiar może prowadzić do podrażnień układu pokarmowego. 
Warto przekonać się to tego korzenia, najchętniej wybieram świeży imbir i dodaję do to wody, zup i szejków. Tu i tu możecie znaleźć napoje z imbirem, które bardzo lubię:)

Do czego używacie imbiru? Jak się u Was sprawdza?

Pozdrawiam:)
Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger