Cukrowy peeling skóry głowy

Cześć!

Niedawno przekonałam się do peelingowania skóry głowy i chciałam się z Wami podzielić moim sposobem:) Jeśli chodzi o pielęgnację włosów to używam niewielu kosmetyków. Moje włosy są w dobrym stanie, taka pielęgnacja im służy. Nie często szukam jakiś nowych kosmetyków, ale przeglądając książki o naturalnej pielęgnacji natknęłam się na peeling do skóry głowy. Od razu go wypróbowałam. 

Mam suchą skórę głowy i często mam problem za swędzeniem, mimo że już dawno odstawiałam przesuszające szampony z SLS. Najwyraźniej to nie był jedyny powód. Na skórze głowy zbierają się zanieczyszczenia, które ciężko dokładnie usunąć. Z czasem mogą powodować swędzenie, utrudniają też wnikanie składników odżywczych z wcierek, masek czy odżywek jakie stosujemy. Peeling skóry głowy pomaga pozbyć się zanieczyszczeń i problemu swędzącej skóry:) Musiałam się o tym przekonać. 

Peeling nie wymaga wiele przygotowań, składniki pewnie większość z Was będzie miała pod ręką. Peeling ma za zadanie oczyścić skalp i zapobiegać przetłuszczaniu się skóry. 





Czego potrzebujemy do zrobienia peelingu?

- 1 łyżeczkę glinki,
- 2 łyżki cukru,
- 2 łyżki szamponu ( w tym wypadku najlepiej z SLS, żeby dobrze oczyścić włosy i skórę głowy, ale bez sylikonów).

Składniki mieszamy do uzyskania gęstej masy, nie zbyt długo żeby nie rozpuścić cukru. 
Peeling nakładam na lekko zmoczone nieumyte włosy, rozdzielam pasma i nakładam go w miarę równomierne na skórę głowy. 
Wykonuję masaż głowy przez około 5 minut, następnie spłukuję peeling, jeszcze raz myję włosy i nakładam odżywkę. 





Początkowo stosowałam go raz w tygodniu, moje włosy wymagają częstego oczyszczania, dość szybko się przetłuszczają. Po tym peelingu widziałam poprawę. Włosy zostają świeże na dłużej i mają większą objętość. Skalp swędzi mnie o wiele mniej niż wcześniej, chociaż problem całkiem nie zniknął.
Teraz wykonuję peeling raz na dwa tygodnie, myślę że niedługo będę mogła nakładać go raz w miesiącu. 
Znalazłam też inne przepisy, ale do tej pory korzystam jedynie z tego. Może znacie inne peelingi, które warto wypróbować?

Polecam Wam ten przepis, w połączeniu z masażem głowy to bardzo przyjemny zabieg:) Pobudza krążenie i mocno oczyszcza skórę głowy. Próbowałyście kiedyś? 

Pozdrawiam!

22 komentarze:

  1. nie peelingowałam nigdy skóry głowy, zawsze zapominam o zrobieniu takiej mikstury

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwszy raz widzę coś takiego do włosów, ale na pewno warto. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dłuższego planuję zrobić peeling skóry głowy, ale zawsze zapominam. Fajny przepis, spróbuję go zastosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do tej pory do peellinu używałam ziół, które nakłądałam na skalp raz w tygodniu, ale ostatnio przestałam to robić. Muszę wypróbować wreszcie peeling cukrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Smakowicie wyglada ten peeling. Moja skora wymaga oczyszczenia, sprobuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. próbowałam choć bez użycia glinki i uwielbiam ten prosty i skuteczny zabieg. faktycznie włosy są dłużej świeże, skóra głowy w lepszej kondycji na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyjemny przepis, chociaż ja bym się nie odżegnywała od SLS. To właśnie siarczki najlepiej doczyszczają silikony.
    Muszę kiedyś spróbować takiej mikstury, bo peeling kawą średnio mi wychodzi.
    PS. Nie doradzam tego zabiegu osobom z wrażliwą skórą głowy, bo można ją sobie nieźle podrażnić. Cukier jest dosyć ostrym zdzierakiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jednak SLS się źle sprawdza, bardzo przesusza skórę, więc stosuję go najwyżej 1-2 razy w miesiącu.

      Usuń
  8. Ja próbowałam przez jakiś czas i byłam bardzo zadowolona, ostatnio jakoś sobie odpuściłam ale muszę wrócić do peelingowania skalpu. Tylko, że ja nie dodawałam nigdy glinki, sam cukier z szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Glinka dodatkowo oczyszcza i odświeża włosy:)

      Usuń
  9. ja robię tą najprostszą wersję z samym szamponem, ale z glinką chętnie bym wypróbowała:))

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo fajny, domowy i naturalny peeling, takie lubię ! muszę kiedyś go sobie zrobić :) i aż dziwnie, że do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki rodzaj glinki stosowałaś do peelingu?

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj :) Co myślisz o zastąpieniu glinki błotem z Morza Martwego?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger