To co lubię

Cześć!

Zaczynam nowy cykl, bo wiele rzeczy mi umyka i nie mam ich gdzie pokazać. Kosmetyki widzicie na bieżąco, ale mam też sporo niekosmetycznych ulubieńców:)
Uwielbiam herbaty i ciągle wyszukuję nowe mieszanki. Yogi tea z orzechem laskowym i wanilią to teraz jedna z moich ulubionych herbat. Jest pyszna i na pewno jeszcze ją kupię. Niestety nie ma jej w Polsce, ale zamawiam ją na iHerb. Green Energy miałam już wiele razy i też ją polecam:)



Jabłko i cynamon to idealny jesienny smak, często dodaję do niej jeszcze kawałek świeżego imbiru. Niedawno odkryłam markę Hari Tea, mają wiele ziołowych mieszanek. Zdecydowałam się na różę w hibiskusem i jestem zadowolona. Na pewno jeszcze coś od nich zmówię:)  




O tym jak przygotować matchę pisałam już TUTAJ. Nie jest to skomplikowane i warto spróbować jeśli lubicie zieloną herbatę. Ostatnio moją ulubioną jest Moya matcha z mlekiem migdałowym:) 




Mam wszystkie książki kucharskie Macieja Szaciłło, przetestowałam już sporo przepisów z książki Jedz i pracuj nad własnym zdrowiem. Polecam, jeśli szukacie pomysłów na proste i szybkie dania. Jest w niej wiele przepisów na śniadania, lunche do pracy, przekąski, których przygotowanie zajmuje chwile, a przy tym można spróbować wiele ciekawych smaków.  Marzyły mi się warsztaty kulinarne z Maciejem Szaciłło, a kiedy będzie już we Wrocławiu, ja wyjeżdżam. Liczę, że jeszcze będzie okazja się czegoś od niego nauczyć:)
Kiedy nie mam czasu na zrobienie czegoś w domu, staram się wybierać proste i zdrowe rozwiązania jak np. surowe batoniki. 




Od kiedy spróbowałam tej czekolady nie chcę jeść innej! Surowa, organiczna, ręcznie robiona czekolada z Australii smakuje obłędnie. Pana Chocolate występuje w wielu wersjach smakowych, nie jem jej często, ale z czasem sprawdzę wszystkie smaki. Polecam spróbować:) 



Koleje przysmaki z iHerb- miętowe czekoladki były bardzo dobre, ale jednak nie dorównują  wcześniejszym czekoladom. Słodkie czekoladowe, surowe ciasteczka były bardzo smaczne, pewnie zamówię je ponownie:) W składzie mają tylko dobre składniki. 



Owoce sezonowe to teraz moje ukochane przekąski. Śliwki, jabłka i gruszki kupuję w dużych ilościach i szybko znikają. Mam w planie zrobić chutney z jabłek, może macie dobry przepis?




O karobie pisałam już wiele razy, było też porównanie z kakao. Niedawno spróbowałam strąków karobu i się zachwyciłam! Smakują jak czekolada:) Trzeba tylko uważać i gryźć je bardzo ostrożnie, bo mają sporo twardych pestek. Poza tym  nie widzę wad. Na pewno kupię kolejne opakowanie:)




Nadszedł sezon na świece, niebawem zrobię kolejną partię świec z wosku sojowego. Kupiłam na próbę świecę marki zeea o zapachu bergamotki i jestem zadowolona. Pali się bardzo długo i daje przyjemny, delikatny zapach. Mam na oku jeszcze inne świece, które niebawem sprawdzę. 




Olejki eteryczne to zdecydowanie najlepszy naturalny sposób na zapach w pomieszczeniu. Nadają się też do inhalacji, dodaję je do kosmetyków i ciągle odkrywam nowe zastosowania. Moje ulubione to olejek pomarańczowy, kadzidłowy, lawendowy, różany, sandałowy i cynamonowy:) 




Ta płyta skradła moje serce, chociaż nie słucham jej już na okrągło:) Niebawem idę na koncert i będę mogła posłuchać Julii na żywo. 




Na koniec karty afirmacyjne. Afirmacje to podobno sprawdzona metoda samorozwoju i samodoskonalenia. Pomagają przeprogramować umysł i nastawić się pozytywnie. Karty i gotowe hasła mają w tym pomóc. Na pewno warto spróbować. Mam je od niedawna, ale sięgam po nie codziennie. 




Znacie coś z tego co pokazałam? Dajcie znać czy macie podobne zdanie. Możecie się podzielić swoimi ulubieńcami, chętnie poznam coś nowego:)

Pozdrawiam!
Daria

27 komentarzy:

  1. Świeca marki Zeea mnie zainteresowała. Zaraz sprawdzę jakie mają zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja dopiero zaczynam z Yogitea i akurat na pierwszy rzut wpadła mi Green Energy. Mam nadzieję, że będę mogła też ją polecać:))

    OdpowiedzUsuń
  3. ta świeca fajnie wygląda :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w najnowszym poście ? Dzięki ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Apetycznie, teraz zajadam się orzechami z własnego drzewa. wszyscy się nimi zachwycają bo mają tak delikatną skorupkę, że dziecko może je zgnieść jedną ręką i obrać :) na szczęście mieszkam na wsi i mamy wiele drzew owocowych w 100% ekologicznych . bardzo lubię herbaty Yogi tea, miałam kilka m.in. detox

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własne owoce i orzechy to moje marzenie!

      Usuń
  5. Kupiłam jedną herbatę Yogi na próbę z serii detox i ogromnie mi smakuje. Pewnie kupię też inne. Świece sojowe mocno mnie zainteresowały.

    OdpowiedzUsuń
  6. Również uwielbiam herbatę i chętnie spróbowałabym tych Yogi, ale jakoś zniechęca mnie zamawianie na zagranicznych stronach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio na przesyłkę ze Stanów czekałam tydzień, do tego za przesyłkę zapłaciłam 9 zł, mniej niż w kraju:) Nie ma się czego bać, można zaoszczędzić na wielu produktach:)

      Usuń
    2. o kurczę! ja też zawsze miałam opory przed zamawianiem zza granicy, a tu proszę jakie ładne ceny :-)

      Usuń
  7. Osobiście do herbat wolę smakowe kawy:)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje upodobania, ja kawy nie piję:)

      Usuń
  8. Ja osobiście uwielbiam różne rodzaje herbat , choć tej jeszcze nie próbowałam.
    :)
    Świetny post.
    Pozdrawiam
    http://mylifeiswonderful9.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam herbaty, szczególnie jesienną i zimową porą. Obecnie mam kilka z 5 o'clock i jak je wypiję to skuszę się na yogi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Five o'clock odwiedzę kiedy pojawią się zimowe herbatki, szczególnie Laponia:)

      Usuń
  10. Kurcze, jaka szkoda, ze tej Yogi nie ma w Polsce! Bardzo lubię ich herbaty, tak samo jak marki Pukka, pije je zamiennie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce jest za to wiele innych smaków, a zamówienie z iHerb nie jest problemem:) Czekam teraz na kolejne herbatki:)

      Usuń
  11. Pana chocolate! Gdzie można ją zdobyć?! Jest dostępna w Polsce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest w kilku sklepach internetowych, ja kupuje ją w Urban Vegan:)

      Usuń
  12. Muszę spróbować tej czekolady :) Mam w Szwecji kilku ulubieńców, ale tej nie próbowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale dużo super inspiracji!
    Te karty afirmacyjne to świetny pomysł, możesz tutaj napisać jedną afirmację dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana otworzyłam pudełko i wybrałam przypadkowo jedną kartę:
      "Prowadzi mnie wewnętrzna mądrość. Ufam mojej intuicji. Jestem silna."

      Lubię takie posty u innych, dlatego u mnie też będę się pojawiać:)

      Usuń
    2. Dziękuję, trafiłaś idealnie ;)

      Usuń
    3. Też tak myślę, mantra pasuje do Ciebie:)

      Usuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger