Last week #61

Cześć!

Koncerty Julii Pietruchy sprzedają się ekspresowo, na szczęście kupiłam bilet od razu kiedy ogłoszono koncert. W środę mogłam posłuchać jej na żywo i nie zawiodłam się. Julia jest zdolna i spokojnie mogłaby z tą trasą jeździć po całym świecie. Tego jej życzę i czekam na kolejną płytę:) 





Pisałam już o warsztatach Moya Matcha na których byłam tydzień temu w Warszawie. Będę śledzić ich rozwój i może jeszcze kiedyś załapię się na takie wydarzenie:) Teraz zaczynam eksperymenty z matchą, szczególnie skupię się na deserach.






Wyprawa do Warszawy była też kulinarna. Miałam na liście trzy miejsca do odwiedzenia i udało mi się tam zjeść. Lista miejsc do odwiedzenia na kolejny wypad jest długa, a do dwóch które poznałam teraz na pewno jeszcze wrócę!

Bardzo smakował mi pyszny naleśnik szpinakowy z farszem z migdałów i nerkowców. Zamówiłam go w Vege Mieście z polecenia Mai z kanału MayaTheBee. Udało się nam spotkać i dobrze spędzić czas. Liczę, że szybko uda się powtórzyć spotkanie:)



Bardzo spodobało mi się też w Think Love Juices, miałam nawet szczęście zobaczyć tam Anie Jagodzińską, która jest właścicielką:) Super miejsce i dobrym klimatem. To malutki lokal z wegańskim jedzeniem. Zjadłam tam makaron ryżowy z tofu a'la bolognese, z dużą ilością świeżej kolendry (uwielbiam!) i fenkułem. Chętnie tam wrócę, bo sporo pozycji chciałabym spróbować. Brownie z batata w gorzkiej czekoladzie też polecam:) 





Prosto w Warszawy pojechałam do Krakowa gdzie też poznałam trzy nowe miejsca. Szczególnie polecam niepozorny lokal o szałowej nazwie Bumbu Jawa! Nie jest to wege miejsce, ale mają sporo wegańskich opcji. Zjadłam pyszną zupę kokosową, smażone tofu i koktajl z mango:) Byliśmy w kilka osób i wszystkim smakowało, będziemy tam wracać!




Do Krakowa pojechałam na Bieg Trzech Kopców. Jedyny górski bieg w mieście. Trasa zdecydowanie najładniejsza ze wszystkich zorganizowanych biegów jakie odbyłam do tej pory. Biegłam z przyjemnością, a pogoda była idealna. Po biegu było tak ciepło że pod kopcem zrobiło się gęsto od wypoczywających w słoneczku biegaczy. Myślę, że wrócę ze rok. Biegłyśmy razem z mademoiselle_lala:) Kolejna osoba poznana dzięki internetowi! 

Bieg górski jest o wiele bardziej wymagający, pierwsza połowa biegu była po płaskim terenie, potem było już stromo, momentami trzeba było iść, bo ścieżki były za wąskie. Zresztą całej tresy i tak nie pobiegłabym pod górkę. To wymaga zupełnie innego przygotowania. Warto było tam pojechać:) Coraz bardzie kusi mnie Krakowski Maraton. Kraków ma dobrą aurę do biegania:) 





W Warszawie spotkałam się też z Anią właścicielką marki Lovie Tea, w tym tygodniu dostałam od niej spory zapas pysznych mieszanek ziołowych. Kilku już spróbowałam i co szczególnie mnie przekonuje to duże liście i kawałki kwiatów. Herbaty są pyszne i mają świetną jakość. Bardzo lubię ziołowo- owocowe mieszanki i na pewno jeszcze o nich napiszę. Opakowania są piękne! 

Na stronie lovie-tea.pl możecie kupić herbaty o 10% taniej z hasłem ekocentryczka.pl
Polecam herbaty nie są drogie, ale na długie wieczory na pewno się przydadzą:) Kod obowiązuje do 19.10.







Na koniec kilka linków do polecenia: Idealny rozkład dnia według ajurwedy warto się zapoznać:) 

Marokański krem dyniowy z daktylami musicie spróbować!

Gorączka powinna cieszyć -dlaczego nie należy spieszyć się z lekami obniżającymi temperaturę?

Japońska ceramika którą często się zachwycam:) 


Udanego tygodnia Kochani!

Pozdrawiam,
Daria






12 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe linki do artykułów, szczególnie ten o gorączce bo akurat w tym tygodniu z nią walczyłam - na szczęście naturalnymi metodami, bez środków farmakologicznych:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zawsze obywa się bez leków:) Natura działa!

      Usuń
  2. Dziękuję za linka o ceramice, jest piękna!
    Herbatki zaciekawiły :) Piękne opakowania, fajne składy i ceny przystępne. Może coś wybiorę na jesienne wieczory.
    Miałaś super pozytywny tydzień, życzę żeby kolejny był równie miły albo i milszy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten też zapowiada się miło, nadrobię zaległości towarzyskie:)
      A ceramikę uwielbiam, nawet tylko oglądać. Mam w planie jeszcze jedną, albo dwie czarki:)

      Dla Ciebie też pięknego tygodnia:)

      Usuń
  3. jestem z Krakowa a przyznam sie nie znam lokalu Bumbu Jawa;) heh fajnie ze spodobala ci sie trasa biegu...Kraków jest piekny;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kraków dobrze znam i lubię tam wracać:) Skończyłam tam swój pierwszy maraton i dlatego na pewno będę chciała tam biegać częściej!

      Usuń
  4. herbatki warte uwagi;) zapraszam do mnie;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudownie ogląda się takie zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Think Love Juices otwiera się we Wrocławiu przy Hiltonie ;) Już wisi baner na szybie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja polecam słoiki zwłaszcza gryczany jak budyń czekoladowy, sama je robiłam przez pewien czas, a co do Vege Miasta to desery tam zdecydowanie wymiatają. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jeszcze kiedyś tam zaglądnę:)

      Usuń

Copyright © 2016 Ekocentryczka , Blogger